piątek, 23 listopada 2012

Rozdział 24

~ Oczami Zayna ~

Po zameldowaniu się w hotelu i rozpakowaniu się zaczęliśmy szykować się na kolacje. Wziąłem prysznic i ubrałem świeże ciuchy.
- Zayn ! No ile można ??! No wyjdź już z tej łazienki ! - Klaudia zaczęła dobijać się do drzwi
- Chwila skarbie. Już wychodzę. - Postawiłem jeszcze włosy i opuściłem łazienkę
- Nooo.. Nareszcie.. Mmmm przystojny jesteś - Klaudia stanęła przede mną
- Wiem - pokazałem język - Ale cały twój - musnąłem jej usta
- Hoho i jaki skromny, ale teraz przejdź mi z drogi, bo muszę do łazienki - popchnęła mnie w bok i weszła do pomieszczenia
- Ahaaa ! - powiedziałem, a ona tylko puściła mi buziaka w powietrzu i zamknęła mi drzwi przed nosem.
Wyszedłem z mojego pokoju kierując się do pokoju Lou i Darii
- Mogę - lekko zapukałem i wszedłem bo drzwi były uchylone
- Jasne - odpowiedziała Daria, szukając czegoś w torebce
- Gdzie Lou ? - zapytałem rozglądając się po pokoju
- W łazience, umówmy się przy windzie
- Ok, to za 20 minut - opuściłem ich i poszedłem do Pauliny i Nialla
- Hej..- Tam drzwi były otwarte. Bożee.. Ubrania walały się po podłodze. Niall zapinał na guziki jakąś koszule
- Hej, przepraszam Cię za bałagan, ale Niall oczywiście musiał założyć tą koszulę. Miał ją na samym spodzie torby - Paulina mierzyła buty na obcasie a przy tym spiorunowała go wzrokim
- Haha no okej, w sumie jak zwykle. No ale za 20 minut przy windzie - oznajmiłem i wyszedłem
- Gdzie byłeś ?  - Gdy wszedłem do swojego pokoju Klaudia była już gotowa
- U reszty na chwile - usiadłem w fotelu, złapałem Klaudię za rękę i pociągnąłem, tak aby usiadła na moich kolanach
- Kocham Cię, wiesz ? - wyszeptałem jej do ucha, muskając ją przy tym ustami
- A wiesz że ja Ciebie też ?- Pocałowała mnie tak namiętnie, że aż żałowałem, że musimy już wychodzić.
Pociągnęła mnie do windy, gdzie czekała już cała reszta.

~ Oczami Louisa ~

Poszliśmy do restauracji nie daleko hotelu. Zamówiliśmy dużo wina i wspaniałego włoskiego jedzenia. Co chwile spoglądałem na Darie
- Co mi się tak przyglądasz ? - Szepnęła
- Nie nic - westchnąłem - Jeszcze trzy dni temu byłem wrakiem człowieka a teraz.. - Pocałowałem ją - .. A teraz jestem chyba najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi - wesoło się uśmiechnąłem
- Wspaniały wieczór, hmmm jak by to powiedzieć. Taki spokojny - Zauważyła Paulina
- Oj tak - objąłem Darie
Zapłaciliśmy i wróciliśmy do hotelu.
- Dobranoc, żeby tam cicho było w nocy - pokiwałem palcem, a wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem. Pożegnaliśmy się i rozeszliśmy do swoich pokoi. Ogarnąłem się do snu i położyłem się na łóżku. Chwile potem dołączyła do mnie Daria, a ja zacząłem ja całować po barku
- Louis ?
- Tak ?
- Ymmm.. Nie to że nie chce.. Ale
- Nie będę naciskał, rozumiem - uśmiechnęła się ciepło. Pocałowałem ją w czoło i po chwili usnęła

~ Oczami Pauliny ~ 

Ostatnio często się zdarza, że się wysypiam. Dziś gdy tak leżałam z zamkniętymi oczami czułam, że ktoś bawi się moimi włosami. Oczywiście wiedziałam, że to mój blondasek. otworzyłam oczy i zobaczyłam z jakim uśmiechem na mnie patrzy
- Kocha mnie - pomyślałam. Uśmiechnęłam się do niego, mocno wtuliłam, a on pocałował mnie we włosy.
- Hmmm, jak miło - powiedziałam
- Chcę mieć Cię dzisiaj tylko dla siebie - Zaczął Niall
- Codziennie masz mnie tylko dla siebie głuptasie - zachichotałam
- Ale dzisiaj chce być tylko z Tobą, nie chce nigdzie iść, na żadną wycieczkę. Chce dzisiaj leżeć tu cały dzień z Tobą. - oznajmił
- No dobrze kochanie, więc jestem zmuszona się zgodzić. Słuchaj a... - Zaczęłam mówić, ale nie skończyłam bo do naszego pokoju weszła Klaudia z Darią
- Uupssss.. Przeszkadzamy ? - spytała zakłopotana Klaudia
- Niee.. Co ty.. Wchodźcie - Powiedział Niall
- Bo chłopaki poszli do sklepu, a nam sie nudzi i chciałyśmy tak pogadać
- To ja was zostawię, a wy sobie pogadajcie - Nialler uśmiechnął się, musnął mnie w usta i poszedł do łazienki.
- Hoho widzę że gołąbeczki nadal zakochane w sobie na zabój - zażartowała Daria
- Nono nic się nie zmieniło i miejmy nadzieję, że nie zmieni. A ja widzę, że powolutku wraca stara Daria.
- Powolutku - pokazała mi język. Poklepałam na łóżko, aby usiadły
- No wiesz wy tu różne rzeczy robicie - zachichotała Klaudia
- Haha śmieszne. To że ty z Zaynem nie robisz 'różnych rzecz' to już nie moja wina.
- Wredna jesteś - powiedziała Klaudia
- Wiem - poruszyłam brwiami - ale czy wy możecie już usiąść ? - Usiadły obok mnie
- Ale ja to słyszę czasem w nocy, spać nie mogę - zauważyła Klaudia
- Ale co ? głupek. To sobie stopery kup - powiedziałam
- Wasz seks odbywa się prawie codziennie - stwierdziła
- No oczywiście, robimy to wszędzie, wiesz ? I to trzy razy dziennie to mało - cwaniacko powiedziałam
- Serioo ? - wytrzeszczyła oczy Daria - To co wy jesteście nie wyżyci seksualnie ? - z szokiem spytała, a ja zaczęłam się śmiać
- Żartuje przecież, ale nie narzekam na rzadki seks
- Uuuuu - dziewczyny naraz się zaśmiały
- No co ? Przecież jesteśmy dorośli. Wiecie co ?
- Nie wiemy, ale zaraz się pewnie dowiemy - Odezwała się Klaudia
- Oj cicho siedź. Czasem czuję się jakbym była z Harrym, haha bo wy tacy nie wyżyci byliście, pamiętasz ? - skierowałam pytanie do Klaudii. Starałam się tak mówić, aby Niall mnie nie usłyszał
-Tak, hahah to były dobre czasy, ale teraz kocham Zayna - Skomentowała Klaudia. Nagle nastała cisza.
- Co tak nagle ucichłyście ? - spytałam a dziewczyny patrzyły raz na mnie a raz na drzwi od łazienki, które znajdowały się za mną - Stoi tam, tak ? - dodałam, a przyjaciółki pokiwały twierdząco głową
- No to może ty coś z Harrym, co ? - Spytał Niall - Może on byłby lepszy, możesz porównać
- Oj to my już sobie chyba pójdziemy - Wstała Daria i wyszły
- Przestań. Głupi jesteś, wiesz ? To było porównanie - wstałam i podeszłam do niego
- Taa, okej - odwrócił się i wszedł z powrotem do łazienki
- Przecież dobrze wiesz, że jesteś dla mnie najlepszy we wszystkim, to Ciebie kocham i to bez Ciebie moję życie nie miałoby sensu - Zrobiłam krok w jego stronę, on się odwrócił a ja wpiłam się w jego usta.

~ Oczami Harrego ~ 

Wróciliśmy z Liamem do Londynu. Ciągle się nudzę. Li często jest u Dan a ja postanowiłem, że dzisiaj się wyrwę i pójdę na koncert do Eda. Rozpoczynał się on o 20, więc miałem jeszcze 5h. Trochę się przespałem, potem przygotowałem coś do jedzenia. Boże jaki ten dom jest pusty bez nich. Tak cicho nie mam nawet do kogo gęby otworzyć. Muszę przyznać, że mi ich serio brakuje. Kurcze, tęsknię za nimi.
Jeszcze kilka dni i będą. Zadzwoniłem do Eda i umówiłem się z nim za godzinę. Postanowiłem, że pójdę pieszo. Idąc myślałem, że muszę sobie kogoś znaleźć. Gdy jestem sam czuję się taki pusty. Wcale mi się to nie podoba. Gdy już koncert się zaczął, stałem za kulisami i świetnie się bawiłem. W pewnym momencie Ed zaprosił mnie na scenę, abym z nim zaśpiewał jego piosenkę. Gdy wszedłem na scene, pisk dziewczyn był tak głośny,  myślałem że już po moim słuchu. Dawno nie występowałem, super było znów poczuć te uczucia stojąc na scenie. Zauważyłem w tłumie śliczną dziewczyn, stała patrząc się tylko na mnie. Tak jakbym ją zaczarował.Od tej chwili też dość często na nią patrzyłem. Po koncercie wyszedłem na zewnątrz, oczywiście w czapce i w okularach. Miałem nadzieję, że fanki mnie nie rozpoznają. Chciałem znaleźć tę dziewcznynę, ale nigdzie jej nie było. W końcu fani mnie rozpoznali i moje szanse były stracone na odszukanie dziewczyny.. Ehh..

~ Oczami Darii ~

Naprawdę czuję się coraz lepiej. Zdałam sobie sprawę jak bardzo za nimi wszystkimi tęskniłam i jaka głupia byłam zostawiając ich. Jeszcze nie do końca jestem sobą, ale potrzeba mi trochę czasu. Z czasem będzie jak dawniej. A jak na razie próbuje za nimi nadążyć. Niall i Paulina zostają dzisiaj w hotelu. Wcale się nie dziwie dzisiejsza sytuacja, nie była dla Nialla miła, ale chyba się pogodzili. My idziemy na miasto i obiad.  Zwiedzaliśmy całe te piękne miasto. Na dłuższą chwile zatrzymaliśmy się pod balkonem Julii, gdzie dziewczyny z całego świata zostawiają listy. Ja i Klaudia też napisałyśmy krótkie listy i pozostawiłyśmy je w murze.
"Droga Julio !
Mam do Ciebie prośbę, pomódl się czasem za mnie, abym już 
nigdy nie żałowała swojej decyzji i aby mi i Lou się udało"
Chłopaki śmiali się z nas, żebyśmy w to nie wierzyły, ale ja wierzę i mam nadzieję, że stanie się tak jakbym chciała. Potem poszliśmy na obiad. Atmosfera była niesamowita. Zachowywali się tak jakby nic się nie stało. Wiem, że chcą mi pomóc i jestem im naprawdę za wszystko wdzięczna. Postanowiłam, że nie będę już taka cicha i postaram się bardziej o tym zapomnieć. Louis jest najważniejszą osobą w moim życiu, dlatego nie chce go stracić. Udowodnił mi, że mnie kocha, teraz kolej na mnie...

~ Oczami Pauliny ~

Zostaliśmy z Niallem sami, więc postanowiłam, że zrobię coś do jedzenia. Na szczęście jest kuchnia w hotelowym apartamencie. Lubie gotować, więc byłam z tego powodu dumna. Zaprałam się do roboty. Zrobię makaron ze szpinakiem, śmietaną i kurczakiem, Niall to lubi. Przez okno przebijało się słońce.
Wilgotne usta, które zaczęły całować moją szyję i czyjeś ręce na mojej tali lekko mnie wystraszyły. Domyśliłam się że to mój Irlandczyk 
- Kochanie robię Ci śniadanie, a jak nie przestaniesz to będzie nie dobre - próbowałam przywołać go do porządku 
- Mhmmm - dalej wykonywał swoją poprzednią czynność - Ja zjem wszystko co jest zrobione przez Ciebie, bo Cię bardzo, bardzo kocham - szepnął mi do ucha, a ja poczułam jak dreszcze przechodzą po moim ciele
- Niall, proszę - przegryzłam wargę. On odwrócił mnie w swoją stronę
- Skarbie stoisz tu w koszuli, która ledwo zakrywa Ci pupe!
- Później , obiecuję - Odwróciłam się do kuchenki . Wiedziałam że i tak nie wygram, więc wyłączyłam kuchnkę, aby nic się nie spaliło
- Jak później ? Kiedy później ? - Znów odwrócił mnie w swoją stronę - Wiesz jak mnie podniecasz - poruszyłam brwiami - Bez gadania, miałaś być dzisiaj moja - wziął mnie na ręce i posadził na blacie.
- Oh wybacz, tylko twoja kochanie - udałam lekko skruszaną i wpiłam się w jego usta, które jak zwykle były miękkie i odwzajemniały moje pocałunki. Nasze pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne i gorące.
Chłopak zdjął ze mnie koszule i jeździł ręką po moim ciele. W końcu zdją ze mnie bieliznę, a ja nie zostałam mu dłużna i też ściągnęłam z niego bokserki. W końcu we mnie wszedł nie ostrzegając, aż jęknęłam.
Co chwila przyspieszał tępo. Doszliśmy prawie w tym samym czasie. Wziął mnie na ręce, oplotłam nogi na jego plecach i mocno się w niego wtuliłam. Ruszyliśmy w stronę sypialni. Gdy znaleźliśmy się już w sypialni powtórzyliśmy naszą poprzednią czynność, było naprawdę świetnie. Uwielbiam gdy mój blondyn jest taki męski. Gdy Niall przejął kontrolę leżałam plecami do łóżka, a Niall się nade mną pochylał całując mnie wszędzie gdzie się dało. Otworzyły się drzwi, szybko się zerwaliśmy, a Zayn stał jak wryty i gapił się na nas
- Stary puka się - Powiedział nerwowo Niall, a ja zrobiłam się cała czerwona
- Ooo kurwa ! Naprawdę was przepraszam - mówił jednym them - ale jest wczesny wieczór i nie wiedziałem że wy..
- Dobra idź już sobie - Warknął Nialler
- Już, Już sorry ! - wyszedł - O kurwa ! - Słyszeliśmy jak wydarł się na korytarzu, odchodząc od naszego pokoju
- Więc na czym skończyliśmy ? - Nachylił się nade mną i nasze twarze dzieliły tylko kilka centymetrów
- Chyba na tym - wpiłam się w jego usta

~ Oczami Klaudii ~

Dzień zdecydowanie udany. Siedziałam przed lustrem, zmywając makijaż. Zayn poszedł do naszych gołąbków zobaczyć czy żyją. Usłyszałam na korytarzu jakiś krzyk, ale olałam to. Czekałam na Zayna gdy nagle wszedł
- I co żyją ? - spytałam 
- Oj tak i to jak - podszedł  do mnie
- Co to znaczy ?
- Przyłapałem ich
- Przecież są dorośli
- No wiem, wiem, ale i tak szok
- Mhmm
Wstałam popatrzyłam się w jego cudowne oczy
-Oj już nie przeżywaj tak - Splotłam splotłam ręce na jego szyi 
- wiesz ? - Zaczął szeptać mi do ucha 
- hmm ? - zamruczałam
- Chcę Cię tu i teraz ! - Poczułam motylki w brzuchu

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i wreszcie, tak mi się nie chciało tego przepisywać, że nawet sobie tego nie wyobrażacie. No ale jest już 24 rozdział. Jak wam się podoba ?? ;) ZOSTAW KOMENTARZ !



środa, 7 listopada 2012

Rozdział 23


~ Oczami Pauliny ~

Kiedy drzwi od domu się otworzyły było wiadome, że to Matt.
Ja byłam przerażona, to co miałam powiedzieć o stanie Darii.
Nie miałam pojęcia co się może wydarzyć. Chciałam opuścić ten dom, ale bez Darii nie wyjdę.
- Kochanie ! Nie wziąłem portfela – jego głos był coraz bliżej – Haha nie wiedziałem, że będą goście – uśmiechnął się i czule pocałował Darie, było widać że dziewczyna z niechęcią  odwzajemnia pocałunek. Louis zrobił się czerwony.
- Ymm tak ja też nie wiedziałam – wydusiła
Była przerażona. Widziałam jak bazo się go boi, gdy patrzyłam na nią miałam ochotą mu przyłożyć. A to się często nie zdarza.
- Nie chce być nie miły czy nie wychowany, ale zabieram ukochaną ze sobą, więc jestem zmuszony was wyprosić – powiedział ze skwarzoną miną, trzymał Darie przy sobie i jednocześnie wskazywał na drzwi. Wszyscy na nią popatrzyliśmy.
- Zobaczymy się kiedy indziej – spuściła wzrok
A my ruszyliśmy do drwi.
- Taaa.. Na Twoim pogrzebie jak tak dalej pójdzie – wymamrotał Harry tak aby Matt nie usłyszał.
- Ejj ty tam tem w loczkach hah.. Mówiłeś coś ?! – A jednak usłyszał. Zmierzył go ostrym wzrokiem, Hazza nie miałby szans z tym gorylem, więc popchnęłam go naprzód zanim się odezwał. No i ciekawe co teraz…

~ Oczami Louisa ~
Nie ruszę się bez niej ! Nie ma takiej opcji ! Nie ! Nie ! Będę czekał w tym zasranym samochodzie, na tym głupim chodniku, ale przysięgam bez niej się nie ruszam – biłem się z myślami.

~ Oczami Darii ~

Kiedy wyszli, natychmiast zesztywniałam. Matt zamknął drzwi główne na klucz i wrócił do kuchni.
- Co oni tu robili ?!! – wydarł się – Poskarżyłaś się im ! Zapomniałaś, że pomogłem Ci jak nie miałaś nic ! Masz wszystko.. Pieniądze, dom no i mnie !! – Bałam się na niego spojrzeć – Zostaniesz moja żoną  i matką moich dzieci ! Bo Cię kocham i już Krwa !!
Nastała cisza, łzy napłynęły mi do oczu
- A ty mnie kochasz ? – zapytał ciszej
- Tak – ze strachu odpowiedziałam bez wahania
- No i dobrze. Będziemy szczęśliwi ! Z tym całym Lou byś tego nie miała – Mam zostać jego żoną ?? no nie ma mowy NIGDY !!
- Matt… Nie chce na razie wychodzić za mąż
- Myślisz że będziesz z Louisem ? Nie ma mowy ! Będziesz moją żoną, jesteś mi to winna ! – Zaczął krzyczeć i wszystkim rzucać co miał pod ręką. Wystraszyłam się, więc patrzyłam w stronę schodów na góre.
- Patrz na mnie i słuchaj jak do Ciebie mówię ! – złapał mnie za rękę i obrócił w swoją stronę  - Rozumiesz ??!
- Nie możesz.. – nie dał mi nawet dokończyć
- Ja mogę wszystko ! Mogę Ci mówić co masz robić – pokręciłam przecząco głową – Hahah Tego też nie mogę ? – uderzył mnie w twarz.

~ Oczami Liama ~

Było go słychać na zewnątrz, darł się przeraźliwie. Nialler dobijał się do drzwi, ale to na darmo. Słychać cały czas trzaski. A my wszyscy stoimy przed tym domem bez radni, kompletnie nie wiemy co mamy robić.
- Do jasnej cholery zróbmy coś ! – usłyszałem Klaudie
- Serio ??! No co ty nie powiesz ? – Niall był trochę zły
- Nie miej mu za złe, że jest nie miły to wszystko przez nerwy – wtrącił się Harry, gdy Klaudia zrobiła smutną minę
- Rozumiem, ale nie musi się na mnie wyżywać.. Też to wszystko przeżywam. – dodała
Louis stanął  przy wielkiej szklanej szybie i wpatrywał się z nadzieją że zaraz ją zobaczy.
- Uderzył ją ! wydobył z siebie i wbiegł w tą szklaną ścianę, a my za  nim.
DARIA IDZIEMY PO CIEBIE !!

~ Oczami Louisa ~

Ta szyba to zły pomysł, wszystko mnie boli.. Trochę zajęło mi otrzepanie z tego szkła, na szczęście nie mam żadnych obrażeń. Niall jaki waleczny. Kiedy ja zbierałem się z ziemi on i reszta już dawno kopali Matta. Dziewczyny z tego co słyszałem zbierały rzeczy Darii. Rozejrzałem się i w końcu ją zobaczyłem. Stała tyłem cała roztrzęsiona ze strachu.
- Daria ! – wzruszyłem jej uwagę. Powoli odwróciła się w moja stronę
- Louis ! – wpadła mi w ręce. Objąłem ją z całej siły i wyniosłem z tego domu. Oplotła nogi na moich plecach, a ręce na szyi.
- Już dobrze mała – szeptałem jej do ucha

~ Oczami Pauliny ~

Siedzieliśmy w salonie czekając na Lou.
- Usnęła – opadł na fotel
- To było okropne – skomentowałam, przytulając się do Nialla
- Co ty mówisz ? Louis wlatujący w szybę. Hahah to było dosyć zabawne – zaśmiał się Zayn i dostał od Klaudii w łeb
- Kiedy ja uderzył, nie myślałem. Chciałem ją tylko zabrać z tego koszmaru, aby była bezpieczna. Boże ja ją tak strasznie kocham – wstał i wyszedł. Nikt z nas nie skomentował tego co powiedział Louis. Rozeszliśmy się do pokoi, aby po ciężkim dniu iść wreszcie spać.
- Nialler ? – leżeliśmy w łóżku, przytuliłam się do niego.
- Co ?
- Hmm, no dobra już nic – odwróciłam się od niego tyłem
- Oj nie obrażaj się, kochanie – zaczął całować mnie we włosy
- Wiesz co ? Czy ty musisz dla każdego dzisiaj być taki nie miły. – skierowałam w jego stronę
- Źle to odebrałaś.. Kocham Cię – Zrobił minę szczeniaczka
- Ja Ciebie też, ale chwilowo bardzo nie lubię. – pokazałam mu język
- Jak bardzo- zaczął mnie łaskotać
- Przestań ! A tak poważnie to ty beż też się zachował tak jak Lou – spytałam
- Oczywiście ! A za Ciebie to bym zabił chyba, ale żadnej dziewczyny nie można tak traktować – puścił mi buziaka w powietrzu.
- Ja chce prawdziwego ! A swoją drogą hmm wiesz jak mnie podniecasz kiedy jesteś taki waleczny – zachichotałam
- Tak ? – zmarszczył czoło – więc ! – rzucił się na mnie i zaczął całować mnie po szyi.
- Zapowiada się miła noc – pomyślałam i uśmiechnęłam się sama do siebie

~ Oczami Harrego ~

Dziś się wyspałe, pierwszy raz od kiedy tu jesteśmy. Darii oczywiście już nic nie grozi, a my już nie mamy się o co martwić. Tak sobie leżałem w łóżku, kiedy usłyszałem jakieś hałasy na dole. Założyłem byle co i zszedłem szybko na dół. Po wejściu do salonu spostrzegłem całujących się Klaudię i Zayna
- Ymm.. Musicie lecieć w ślimaka od rana ? – spytałem zakłopotany
- Ooo nasz książę już wstał, witamy witamy – usłyszałem głos Klaudii w odpowiedzi
- Hazza śniadanie ! – głos Pauliny po chwili dało się usłyszeć. Poszedłem więc do kuchni i już byliśmy w komplecie.
- Jakie plany ? – Niall mówił z pełną buzią
- Nie ćlam matole – Liam zaczął go pouczać
- Będę jadł jak chce i sam jesteś matołem – wydarł się Nialler, a jedzenie z jego buzi wylądowało na bluzce Zayna, który właśnie się do nas dosiadł. Wszyscy wybuchliśmy śmiechem, tylko Daria siedziała cicho.
- Ja, Daria, Zayn i Klaudia mamy lot do Wenecji za 5h – Odezwał się Lou
- Co ?! – Osłupiałem. - O niczym nie wiem
- Nie wiesz bo spałeś – wyjaśnił Lou
- My tez chcemy lecieć – Paulina włączyła się do rozmowy – Prawda kochanie ? No chyba że wy nas nie chcecie.
- Nono ChcemyChcemy – pocałował Pauline w policzek
- No jasne że was chcemy – Zayn powiedział – Chyba są jeszcze bilety.
Paulina poszła je rezerwować. Czyli oni lecą, a ja i Liam wracamy do Londynu.

~ Oczami Nialla ~

Dobrze że Paulina wpadła na pomysł żeby z nimi lecieć. Wczoraj postanowiliśmy wznowić trase i już za tydzień lecimy na trzy dni do Francji
- Skarbie pakuj się, a nie tylko siedzisz i jesz – Paulina lekko mnie popchnęła.
Pomogłem jej się pakować i zabrałem się za swoje rzeczy.
- My jedziemy ! – Liam krzyczał z przedpokoju. Wszyscy się pożegnaliśmy i Haz z Li wyszli.

~ Oczmi Louisa ~

- Śpisz ? – wyszeptałem do ucha Darii. Lecimy już 1h
- Nie – odwróciła się w moja stronę i obdarzyła ciepłym uśmiechem
- Jesteś taka cicha, zmieniłaś się – głaskałem ją po głowie
- Przepraszam.. – wyszeptała
- Nie masz za co. Cieszysz się że lecimy do Wenecji ?
- Zawsze chciałam tam lecieć, ale nigdy nie było czasu. Louis ?
- Tak ?
- Kocham Cię
- Ja Ciebie też. BARDZO. – czule złączyłem nasze usta
- No nie wytrzymam tu zaraz. Przesuń się ! Nie wiem czy zauważyłeś ale nie jesteś tu sam – Paulina krzyknęła na Nialla, który chyba się rozpychał.

------------------------------------------------------------------------------------
No i jest następny, jak się podoba ?? ^^ Aaa jaram się strasznie Zaynem i Lou ' KOCHAMY WAS' ! ♥