CZYTASZ!! = KOMENTUJESZ!!
~Daria~
-Lou przestań! - podniosłam głos na chłopaka, który łaskotał mnie lekko. - dobrze wiesz jak nie lubie łaskotek.- przypomniałam mu. Od razu przestał i usiadł na mnie okrakiem.- jesteś ciężki- wyszeptałam cicho. On nawet nie zwrócił uwagi na moje słowa, bo był wpatrzony w moje oczy.-Kocham Cię! - uśmiechnął się wesoło.- ciesze się, że jesteś teraz moja, w tym łóżku i jesteśmy SAMI- poruszył zabawnie brwiami. Podniosłam się na łokciach i cmoknęłam go w usta dla zachęty. Louis zdecydowanie wpił się w moje usta jednak nie pogłębił pocałunku dopiero, kiedy przejechałam swoim językiem po jego dolnej wardze pocałunki stały się bardzo namiętne, a wręcz gorące. Nie zauważyłam jak jego ręce znalazły się pod moim sweterkiem i zmierzały co raz wyżej. Nie chciałam być dłużna, więc na oślep ściągałam jego spodnie. Takie cudne chwile jak tą potrafi popsuć tylko Horan.
-Słuchajcie potrzebna mi poduszka, bo...o kurwa!- kiedy zobaczył nas w takiej scenie od razu sie odwrócił - przepraszam! Nic nie widziałem serio!!
-Niall spokojnie- wstałam z łóżka poprawiając się przy tym - do niczego nie doszło!- podeszłam do szafy i wyjęłam poduszkę, którą wręczyłam blondynowi. Chłopak wyszedł przepraszając, Louis lekko się wkurzył i poszedł od razu naburmuszony spać nawet mną się nie przejmując. No cóż egoista..
*****RANO*****
Wyspać to może się nie wyspałam, ale cóż na przymus nie usnę. Podniosłam się z łóżka, gdzie już nie było Tomilsona i ruszyłam do łazienki. Weszłam do łazienki i szybko się ogarnęłam po czym zeszłam na dół.
-Zrobiłem śniadanie skarbie- zastałam mojego chłopaka w kuchni. Podeszłam i bez słowa pocałowałam go w usta.
-Dziękuje. Jestem strasznie głodna.- wymruczałam mu do uch, na co aż się wzdrygnął.- Zakochańcą nic nie zostawiamy- zaśmiałam się i usiadłam do stołu.
-Ej! a my to co?? - oburzył się Lou- przecież też się kochamy!- Usiadł obok na krześle. Nie odpowiedziałam mu nawet byłam zajęta jedzeniem. Dawno nie byłam taka głodna.
~Niall~
Przez całą noc śniła mi się sytuacja w, której zastałem wczoraj Darie i Louisa. Jest mi wstyd, że nie zapukałem! Słyszałem, że są na dole, bo było słychać ich rozmowy, co prawda nie wyraźnie i nie można było nic zrozumieć, ale było słychać. Z rozmyśleń o tej parze wyrwałam mnie Paulina, która zaczęła się budzić. Dobrze, że między nami już wszystko okej i jest tak jak było. Nie mogę się z nią kłócić, bo bardzo mnie to boli i jestem przekonany, że ją też.
-Nie śpisz? - obróciła się w moją stronę z uśmiechem na ustach. Pokiwałem jedynie głową zaprzeczając i pocałowałem ją w czoło. Dziewczyna przymknęła lekko oczy, pewnie próbując dalej spać, lecz ja zacząłem muskać ustami jej szyje.
-Nialller!?- odezwała się, nie otwierając oczu.
-Hmm?- wymruczałem do jej ucha przygryzając jego płatek.
-Sądze, że albo chce ci się jeść, albo chce ci się..- nie dałem jej dokończyć, bo jak dla mnie to było oczywiste, lecz chyba się z nią trochę podroczę.
-No właśnie skarbie - obróciła się tak, że siedziała na mnie - bardzo..ale to bardzo chce mi się..jeść! - zaśmiałem się i pocałowałem ją.
-Nie bawmy się w gierki- mruknęła mi do ucha między pocałunkami. Zaciągnąłem moją koszulkę, kiedy Paulina robiła to samo se swoją. Obróciłem ją i teraz to ja górowałem, składałem pocałunki na każdym skrawku jej ciała - mieliśmy nie bawić się w gierki - upomniała mnie. Zciągnełem jej dół od piżamy i wróciłem do jej ust.
-Uwielbiam cię!- zciagnełem jej majtki- Kocham cie! - całowałem jej uda od wewnętrznej strony, na co ona reagowała co chwile westchnięciem. Kiedy moje bokserki wylądowały na podłodze szybko weszłem dziewczynę, a z jej gardła wydobył się dość głośny jęk! Poruszałem się szybko, ale starałem się być delikatny. W tym czasie Pauliny ręce błądziły po moim gołym torsie. Doszedłem, chwilę po niej i opadłem na łóżko.
-Niall?- odezwała się po chwili- uwielbiam się z tobą kochać- zaśmiała się!
~Klaudia~
Po śniadaniu umówiliśmy się w centrum handlowym na świąteczne zakupy. Wszyscy razem chłopcy razem z Danielle i nasza trójką. Sklepy były już udekorowane świątecznymi dekoracjami co dawało świetny klimat. Ustaliliśmy, że chłopcy kupią każdej z nas jeden prezent jako od całej 5 i my zrobimy to samo. Oczywiście nie obyłoby sie bez prezentów ''par'' czyli np: ja daje Zaynowi i ona mi prócz wcześniejszego. Hahah no trochę było ustaleń i szukania, ale musieliśmy wyrobić się do 17.20 tak jak się umówiliśmy. Udało nam się z dziewczynami przed końcem czasu, wiec poszłyśmy na kawe.- Nogi mi odpadają- Daria zaczęła narzekać, wszystkie pokiwałyśmy głowami zgadzając się z nią. Taka wędrówka po tylu sklepach z siatami i w butach zimowych na obcasie to mordęga!
-Pierwsze nasze święta w takim gronie - uśmiechnęła się Paulina. Ona i Daria chyba najbardziej kochają święta, dekorują wszystko w domu co się da i gotują na wigilię. - No Dan mam nadzieje, że ty też będziesz na naszej wigili ? - zwróciła się do dziewczyny.
-Hah oczywiście!- zaśmiałyśmy się, - a urodziny Lou?? co z nimi?
-No wiesz umówiliśmy się, że będzie impreza w 23 przed wigilią - Daria od razu rozpromieniała. Była z siebie dumna! Całą imprezę zorganizowała sama, każdy szczegół był dopięty już na ostatni guzik! Gadałyśmy strasznie długo, aż Liam zadzwonił wkurzony, że czekają już 20 min. Zebrałyśmy się i szybko do nich pobiegłyśmy. Dan jest nawet fajna, gadałyśmy o jej związku z Liamem jak też o Darii i Lou. Ten dzień był bardzo udany, wróciliśmy każdy do siebie.
-Co robimy? - spojrzałam na dziewczyny, które siedziały w salonie przed tv.
-No wiesz oglądamy? - rzuciła ironicznie Daria.- hahah serio to chyba tyle- zaśmiałam się tylko i ruszyłam się ogarnąć. Szybko zadzwoniłam do Zayna, żeby się umówić. Pojechałam do niego szybko, był sam w domu weszłam bez pukania i poszłam do jego sypialni.
-Jestem- uśmiechnęłam sie i usiadłam obok.- chłopcy gdzie??
-Wyszli.- burknął. Yhym! Coś go ugryzło i teraz bedzie naburmuszony pół dnia.
-Miś! -zaczęłam go ciągnąć do jego sypialni. Uśmiechnął się zadowolony i szybko przeszliśmy do rzeczy ! Brutalnie rozerwał mi koszulkę, na co tylko jęknęłam. Niestety miałam miesiączkę i nie było mowy o seksie, ale Zayn będzie miał przyjemność. Pchnęłam go na łóżko, by usiadł i klęknęłam przed nim. Dopiero zwróciłam uwagę na to, że chłopak jest w samych bokserkach. Jeszcze dziwniejsze było to, że jego ''przyjaciel'' lekko się unosił, prawie wcale! Nie pociągam go?! Szybko ścisnęłam jego krocze przez materiał bokserek na co jęknął. Po mału pociągnęłam kawałek materiału w dół co spowodowało iż chłopak siedział całkiem nagi. Złapałam jego ''przyjaciela'' w dłoń i zaczęłam jeździć ręką w dół i górę! Zayn był zadowolony, cicho mruczał i jęczał. Chciałam sprawić mu wielką przyjemność więc, wsadziłam go do ust! Zrobiłam to pierwszy raz w życiu, zawsze jak się kochamy obciągam mu ręką..Malik był zachwycony. Złapał lekko moje włosy w garść i ścisnął. Poczułam drżenie co oznaczało, że dochodzi. Szybko wyjęłam jego członka z ust i chwile po tym chłopak wytrysnął na mój biust.
-To było..- ciężko sapał- chodz się kąpać - pociągnął mnie do łazienki.
******23.12*****
~Lou~
Co prawda urodziny mam jutro, ale moja kochana dziewczyna organizuje impreze dziś! Od samego rana gada przez tel i załatwia ostatnie formalności. Byłęm trochę zły, bo nie miała dla mnie czasu. Cóż jakoś dam sobie rade! Impreza jest o 20.00, a dopiero jest 17.43. Liam jest u Danielle, Niall i Zayn pojechali po Klaudie do pracy, bo im się nudziło. O! Właśnie Klaudia ma nową prace od wczoraj mianowicie pomaga w domu dziecka, Hazza lata za Darią i o czymś dyskutują!-Lou?- o właśnie Paulina musiała wrócić z marketu. - może przystroimy dom ? Wiesz świątecznymi ozdobami i wgl.- Przytaknąłem tylko i poszliśmy na strych po ozdoby. Zaczęliśmy od drzwi wejściowych oraz schodów. Później parter i góra. Wieszaliśmy mnóstwo lampek na oknach, schodach, kominku. Stawialiśmy na szafkach bałwanki i aniołki, obowiązkowo w wejściu do salonu powiesiliśmy jemiołę. Cały czas się przy tym śmieliśmy i wygłupialiśmy. Pierwszy raz tak świetnie sam na sam bawiłem się z Pauliną. Już wiem czemu Horan tak bardzo ją kocha, to świetna dziewczyna. Można z nią porozmawiać, wygłupiać jest bardzo radosna i otwarta. Tak jakby nie zwracała uwagi na to, że świat nie jest idealny.
-WOW! Ślicznie ! - wszyscy zebrali się na dole i podziwiali naszą prace. Nie zauważyłem nawet, że już przyjechał Li i Dan, a Zayn, Niall i Klaudia razem z nimi.
-Postaraliście sie - Daria cmoknęła mnie w usta - Ok! już 18. 12 - spojrzałam na zegarek- więc każdy idzie się szykować do siebie i pod klubem o 20.00 Hazza wie gdzie! Jechaliśmy w ciszy, każdy zamyślony. Jutro wigilia, trochę się denerwuję Daria pozna moją mame. Oby się polubiły, no to dla mnie ważne. Wziąłem prysznic, lekko postawiłem włosy i ubrałem się z małą pomocą Danielle.
-No stary! - objął mnie Hazza, kiedy zeszłam na dół. - Świętujemy do rana! - roześmialiśmy się wszyscy i ruszyliśmy do auta. Całą drogę do klubu śmieliśmy się i wygłupialiśmy, trochę po 20.00 zatrzymaliśmy się pod klubem. Na wielkiej sali byli moi najlepsi przyjaciele z branży muzycznej oraz ci z Doncaster, byłem pod wrażeniem organizacji tych urodzin. Wszyscy mi śpiewali sto lat, kiedy wielki marchewkowy tort wjechał na sale. Później składali życzenia i dawali różne prezenty, ostatnia w długiej kolejce była moja ukochana!
-Przepraszam, że tak zaniedbałam cię dziś, ale byłam zajęta dopinaniem tego co się tu dzieje - wywróciła oczami. - Wszystkiego najlepszego kochanie. - wpiła się w moję usta i podarowała spory pakunek - zobacz w domu! - zaśmiała się głośno. Zabawa zaczęła się rozkręcać, wszyscy tańczyli wygłupiali się i pili. Cały czas trzymałem blisko siebie Darie, chce być przy niej tego dnia, bawić sie i pić do upadłości.
~Paulina~
Jeszcze nie widziałam tak pijanego Nialla jak dziś! Daria była trzeźwa chyba nic nie wypiła, jak i Liam nie powiem wstawiliśmy się. Ale reszta to już wgl Danielle ledwo stał na nogach, a Klaudia ciągle chichotała. Zebraliśmy ich i ruszyliśmy do domu, niestety pod klubem spotkałyśmy 2 fanki i chłopcy mimo takiego stanu nie chcieli sobie odpuścić rozmowy.-fajnie was spotkać! - świergotała niska brunetka - możemy zdj ?- chłopcy oczywiście nie odmówili, bo po co?! Nie ważne, ze są pijani i trochę nie kontaktują, Liam jedyny szybko ustawił się do zdjęcia i zmył się z Danielle zostawiając mnie i Darię same na pastwę bełkoczącej 5. Wsadziłam klaudie do auta, a Daria w tym czasie próbowała zakończyć rozmowę z fankami.
-Dariaa.. luzuj to sa nasze fanki - bełkotał Hazza. Wkurzyłam się troche, Louis ledwo stał na nogach i było widać, że chce do domu! Ale nasz Styles się uparł i nie ma mocnych, on se musi pogadać. Niall wgl jak by nie miał zdania, odpowiadał na pytania dziewczyn, ledwo co to robił, no ale próbował. Zayn poszedł do samochodu, po tym jak zaliczył glebę i nie mógł wstać. Oczywiście musiałam mu pomóc.
-zapamiętam tą chwilę na zawsze - cieszyła się ruda dziewczyna. Do tej pory prawie się nie odzywała.
-Ooo! mam pomysł !- wydarł się Harry - potrójny buziak. - ucieszył się jak małe dziecko i zaczął sie całować z tymi laskami. Dwoma naraz! Jeszcze żeby to był buziak! tak to ja sie nawet z Niallem nie całuje.
-Kurwa Styles nie odpierdala! - nareście Daria wybuchła. Odciągnęła chłopaka i na siłe wpakowała go do samochodu to samo zrobiła z Lou i Niallem. - oj ja wam jutro dam !! - darła się na nich całą drogę do domu . Wyciągnęłam Klaudie z samochodu i jednocześnie ciągnęłam za sobą Stylesa. Byłyśmy u chłopaków w domu, bo tu odbędzie się wigilia. Zataszczyła ich do łóżek i ruszyłam na dół sprawdzić co z resztą. Malik leżał na schodach, a raczej spał, usłyszałam głosy z salonu więc tam poszłam.
-Misiu..pysiu!- Tomilson ciągnął Darie za nogę - twojemu niedźwiadkowi chce się do groty - mruczał - twojej małej grotki. - moja przyjaciółka wybuchła niepochamowanym śmiechem. Ja natomiast myśłama że posikam się w majtki. Louis zaczał coś tam gadać, ale usnął po chwili na ziemi obok fotela gdzie siedział Daria.
- ide spac..- rzucił Nialler i poszedł na góre co zajeło mu trochę, bo nie mógł złapać równowagi. Za chwile i my poszłyśmy w jego ślady.
-Zostawisz go tak na podłodze- zapytałam, kiedy już stałam przed drzwiami sypialni Horana - no wiesz Louisa - zaśmiała sie widząc jej minę. Mruknęła tylko że sam przyjdzię jak za chwilę się ocknie. Szybko się ogarnęłam i poszłam spać, chyba nic tak nie męczy jak doprowadzenie ich
pijanych do domu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
WITAM!
BARDZO DZIĘKUJEMY ZA KOMENTARZE <3 CIESZY NAS TO BARDZO ŻE CZYTACIE I KOMENTUJECIE. NIE MAMY POJĘCIA KIEDY POJAWI SIE NOWY ROZDZIAŁ TO ZALEŻY OD WAS ! NASZE TT LUB FB MOŻECIE ZNALEŹĆ Z PRAWEJ STRONY ! OBSERWUJCIE NAS <3
P.S PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY ;C