poniedziałek, 28 stycznia 2013

INFORMATION !

Okej, więc chciałabym aby pod rozdziałem 30 było najmniej siedem komentarzy ;D Wiem, że czytacie, niech każy zostawi komentarz i już ;)  Mam nadzieję, że to nie problem dla was ♥ Więc bardzo was proszę.. Wiem, że dacie radę ;D Wy decydujecie kiedy następny rozdział ♥

Liczę na was, pozdrawiam xoxo

piątek, 25 stycznia 2013

Rozdział 30

~ Paulina ~

- O tu jesteś - Klaudia podeszła do mnie gdy zamknęłam drzwi od apartamentu. Swoją droga sama nie wiem czemu spotkałyśmy się przed apartamentem w holu, a nie w przedpokoju.. No ale już mniejsza.
- Jestem, jestem. Przepraszam, że musiałaś czekać, ale Nialler się przebudził i powiedziałam mu gdzie idę - usmiechnełam się. Stałyśmy już przy windzie.
- Nie wierzę, że zachowujemy się tak - zaczęła się śmiać - po cichu się wymykamy, żeby poplotkować
- Oj tam - machnęłam ręką, wsiadłyśmy do windy
- To gdzie idziemy  - spytała towarzyszka
- Przejsć się, tam gdzie nas nogi poniosą - spojrzałam na nia - ale opowiadaj co tam w Polsce słychać - szturchnęłam ją
- Ale zimno - założyła rękawiczki gdy stałyśmy już przed hotelem  i potarła rękę o rękę, aby było jej cieplej - w Polsce jak w Polsce - westchnęła - Wszyscy się pytali czemu Cię ze mną nie ma, że tęsknią, kiedy będziesz i takie tam - lekko się uśmiechnęła
- O jak miło, szczerze mówiąc to ja też się strasznie stęskniłam
- Dopytywali jaki jest Niall dla Ciebie, czy Ci z nim dobrze - spojrzałam na nią - oczywiście mówiłam że jesteście nierozłączni
- Oj bez przesady - wystawiłam język
- Byłam u Twojej mamy i mówiła, że będzie na święta u nas
- Wiem Wiem
- No i wgl fajnie znów tam być. Pospędzać czas ze starymi znajomymi, ale strasznie się za wami stęskniłam - na jej twarzy pojawił się promienny uśmiech
Klaudia opowiadała mi swoje przygody tam. Też chciałabym choć na 3 dni tam pojechać. Musze nad tym pomyśleć.
- O słuchaj, nie powiedziałam Ci najlepszego - entuzjastycznie powiedziała gdy wchodziłyśmy do kawiarni.
- Poczekaj, zaraz mi powiesz - oznajmiłam - chcesz kawe czy coś ? - Spytałam
- Kawę z mlekiem - uśmiechnęła się
Zrobiłyśmy z siebie idiotki, bo nie znamy ani jednego słowa po francusku. Nie wiedziałam jak zamówić napoje, ale jakoś poruzumiewałam się na migi. I udało nam się. Wszyscy się na nas patrzyli. Chciałyśmy jak najszybciej stamtąd wyjść.
- Wiesz kto był w Londynie ? - spojrzała na mnie, kiedy już byłyśmy daleko od tej koszmarnej kawiarni
- Nie wiem, to ? - spytałam zaciekawiona
- Victoria - krzyknęła
- Co ? Jaka Victoria ? - na początku nie wiedziałam o kogo jej chodzi - NIE NIE ! Nawet mi nie mów że to Victoria
- Tak we własnej osobie, twoja znienawidzona przez Ciebie siostra cioteczna
- Nie wierze - wybuchłam śmiechem - Po co ? Skąd to wiesz ? - dopytywałam
- Na koncercie Ed'a, wiesz jak ona go lubi - Co prawda to prawda, straznie lubiła jego muzykę. - i podobno Hazza tam wystąpił razem z nim
- Harry ? - Nie mogłam sobie przypomnieć takiej sytuacji, żeby Harry wystąpił z Ed'em. A przynajmniej małpa mi się nie chwaliła <chodzi o Hazze> - Ale skąd to wiesz ? - już wracałyśmy i byłyśmy prawie pod hotelem
- Wiesz jaka ona jest, wszystkim się chwali. A powiedziała mi to Elka
- Jestem w szoku - nie wierzyłam - ona ma tu na święta do nas przyjechać z moja mamą - skrzywiłam się
- Witamy was dziewczęta - wpadło na nas dwóch kolesi. Nie spostrzegłam się kto to był, bo stali tyłem do nas. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Harrego i Liama schlanych jak nigdy. Zaczęłam z Klaudią się z nich śmiać, bo bełkotali coś pod nosem. Harry bredził, że już prawie jedna laska chciała iść z nim do hotelu. On oczywiście nie przepuściłby takiej okazji i zabrał by ją, ale Daddy się wtrącił i powiedział, że nie ma opcji. No to chłopak nie miał wyjścia i musiał się go posłuchać. Zaczęli nas przytulać i wygłupiać. A to całe zdarzenie miało miejsce w hotelowej recepcji
- A ja nawet nie zauważyłam, że was nie ma - złapałam Liama pod ramię, a Klaudia złapała Harolda
- Bo byłaś zajeta Niallerem - krzyknął Haz
- Nie drzyj si proszę Cię, bo jesteśmy w hotelu, a tu jest pełno dziennikarzy i zaraz będzie jakiś skandal - zwróciła uwagę Klaudia, na co Harry odwrócił się w strone fanek stał tak przez jakieś 10s.
- Kocham was wszystkie Directioners, wszystkie jesteście piękne - pomachał im i szedł już w strone windy - Która chce iść ze mną do pokoju ? - Znow się odwrócił i skierował się w ich strone, na co Klaudia pociągnęła go mocniej i już byliśmy wszyscy w windzie
- Chodźcie zaprowadzimy was do pokoju i pójdziecie spać - oznajmiłam
- co wy wgl robiłyście o dziewiatej rano na mieście ? - Bełkotał Liam
- Byłyśmy się przejść, wy lepiej powiedzcie co wy robiliście do tej pory - Klaudia zaśmiała się głośno
- Wracamy z imprezy - wydzierał się Styles

~ Louis ~

Ocknaem się jakoś po 12 z WIELKIM KACEM jakiego nie miałem od bardzo dawna
- Boli. Głowa. Auu - szepnałem idąc w stronę głównego pokoju w apartamencie gdzie byli wszyscy prócz Liama i Hazzy.
- No witam witam Panie Tomlinson - Klaudia podała mi aspirynę. Nie odezwałem się, bo szczerze nie miałem na to siły
- Jakie masz plany na dziś - Zayn się do mnie zwrócił
- Nie wiem.. Nie mam.. Umieram - położyłem głowę na blacie stołu
- My wychodzimy - rzuciła wesoło Paulina - na obiad o 16 - usmiechnęła się - na wieżę eiffla, idziesz z nami ?
- Nie sądzę
- WODY LUDZIE ! - do kuchni wpadł Hazza - Styles potrzebuje wody - rzuiłem w niego butelką wody, zeby się zamknął. Dziewczyny poszły do sklepu po jakieś słodycze, bo Horan nie dawał spokoju. Paul o 14.35 zawołał nas na spotkanie. Nawet go nie słuchałem, myslałem o Darii. Dzwonie od rana i pisze a ona mi odpisała, że jest zajęta. Powinniśmy pogadać o wczorajszej rozmowie, powiedziałem parę słów za dużo. Ona nawet nie daje mi wyjaśnić. Ughh..
- Louis - Niall mnie szturchnął
- hmm ? - rozejrzałem się po wszystkich
- Jutro o 17.25 macie wywiad w Holandii - Paul powiedział i podał mi kawę - Obudź się w końcu ! Mówie Ci to już trzeci raz i więcej nie powtórzę - zaśmiał się i wyszedł z naszego hotelowego pokoju
- Zayn chodź się szykować - rzucił Niall i poszli do swoich pokoi. Usiadłem z Liamem i Stylesem przed tv i po chwili wróciły dziewczyny
- Co tak długo ? - Spytałem kierujac pytanie w strone dziewczyn
- Aa musiałam sobie kupić buty - wyjęła je z pudełka i pokazała nam - ładne ?
- śliczne - odparł Harry, zgadzałem się z nim więc wraz z Liamem pokiwaliśmy głowami
- Cieszę się - uśmiechnęła się i poszła w stronę pokoju Nialla
- Paulina ? - Krzyknałem
- Tak ? - usmiechnęła się po chwili stojąc przede mną
- Odzywała się do Ciebie Daria ?
- Gadałam z nią przez krótką chwilę, ale zajęta - westchnęła
Pokiwałem tylko głową na tak i zawołałem Hazze, żebyśmy poszli do centrum albo gdzieś na miasto. 16.00 równo wyszliśmy razem z zakochańcami i nawet Liam poszedł z nami
- Dokąd wgl idziemy ? - spytał gdy już dość długo szliśmy
- Może kręgle, albo nie wiem - trwale się zastanawialiśmy i wyszło na to że idziemy na kręgle

~ Niall ~

Szliśmy spacerem w strone wieży eiffla. Klaudia i Paulina się wystroiły, bo w końcu to romantyczna kolacja miała być. Wjechalismy na sam szczyt do eleganckiej restauracji. Zayn z Klaudią podążyli na jeden koniec sali, natomiast ja z Pauliną na drugi.
- No skarbie postarałeś się - Paulina pocałowała mnie w policzek. Zamówilismy przystawki, które kelner szybko nam podał
- Szkoda że jesteśmy tu zima - westchnąłem
- Oj tam i tak jest cudnie - moja dziewczyna ciepło się do mnie uśmiechnęła, łapiac mnie przy tym za rękę i patrząc się w moje oczy <moja - hmm lubie to powtarzac>
- Juz nie mogę się doczekać świąt - przerwała cisze między nami, kiedy kelner podał główne danie - To będą wspaniałe święta. Nasze pierwsze święta razem
Rozmawialiśmy o urodzinach Lou i o Wigilii
- Chcesz wyjść na taras ? - Spytałem, bo zorientowałem się, że zapatrzyła się w tamtą stronę
- Zimno jest - zasmuciła się
- Chodź -wstałem podając jej rękę - załóż moją marynarkę i wyjdziemy tylko na chwilę
- Tobie będzie zimno
- Zakładaj - okryłem ją szczelnie marynarką  i wyszliśmy na taras - Ale tu ładnie - wyszeptałem jej do ucha , kiedy opierała się o barierkę, a ja przytuliłem ja od tyłu
- Mhmm.. Widać cały Paryż - uśmiechnęła się delikatnie
- Kochanie ? - odwróciłem ja tak żeby była twarzą do mnie
- Zimno Ci skarbie ? To chodź do środka - złapała mnie za rękę i ruszyła w przód
- Nie, poczekaj - pociągnąłem ja w swoja stronę tak że nasze twrze dzieliły milimetry
- Kocham Cie - popatrzyłem jej w oczy potem na usta aż w końcu lekko je musnąłem - tak bardzo Cię kocham, zrobię dla Ciebie wszystko, jesteś dla mnie wszystkim - patrzyłem jej w oczy a z oczu uroniła jej się łza. Pocałowałem ją czule. To był najlepszy pocałunek jaki kiedykolwiek przeżyłem. oderwaliśmy się od siebie i mocno mnie przytuliła
- Ja Ciebie też bardzo kocham, Niall - odezwała się, przerywając ciszę - Najbardziej jak to tylko możliwe - stanęła na palcach i musnęła mój policzek. Staliśmy tak jeszcze chwile, póki Zayn napisał że czekają na nas na dole. Wrócilismy do hotelu w czwórkę w cudownych nastrojach.
- Która godzina ? - Klaudia zwróciła się do mnie
- Hmm 19 - odpowiedziałem
weszlismy do windy śmiejąc się z głupich żartów Malika.
- Co wam tak wesoło ? - Harry rzucił nam podejrzane spojrzenie. Machnąłem tylko ręką i poszedłem się przebrać.

~ Liam ~

- Daj to !! - Paulina darła się na Stylesa od dobrych paru minut
- Co za cudowny koronkowy staniczek ! Pożyczę go - śmiał się z jej stanika z którym latał teraz po całym pokoju. Louis turlał się razem z Niallem po podłodze
- No oddawaj ! - krzyczała - Niall no ! Powiedz coś ! - Stanęła i tupnęła nogą. Loczek biegł nie patrząc na nic i kiedy Klaudia wychodząc z drugiego pokoju podłożyła mu noge. Upadł na twarz
- Masz za swoje ! - Paulina zabrała swoją własność i poszła do łazienki
- Już 20.15 zaczyna się film - Wydarł się blondyn . Usiedlismy przed tv, tylko ja jakos nie miałem ochoty ogladać. Wszedłem na różne portale plotkarskie. Moją uwagę przyciągnął artykuł z dzisiejszego dnia
- Cholera, Lou ! - szturchnąłem przyjaciela
- No ? - dosiadł się bliżej mnie. podsunąłem mu laptopa, tak by mógł przeczytać artykuł. Był lekko zdezorientowany, potem wściekły aż w końcu mocno wkurwiony.
- No kurwa nie wierzę ! - wydusił. wszyscy od razu rzucili się do ekranu laptopa
- To nie prawda - wyszeptała Paulina
Artykuł przedstawiał Jay'a i Tom'a z TW a oprócz tego Darii.
Były też zdj na których chodzą po centrum i robia zakupy. Znajdowały się także zdj na których Daria była bardzo blisko Tom'a. Jednak najgorsze było ostatnie w kawiarni. Daria patrzyła w oczy Parkera, a on sie do niej szczerzył. Jay był zapatrzony w telefon.
Zdjęcie było z dopiskiem " Czy Daria dziewczyna Louisa Tomlinsona  nie pasuje bardziej do Toma Parkera ? " Lou był strasznie zdenerwowany
- Głupie domysły.. - skomentowała Paulina
Ale tylko ona wierzyła, że to kłamstwa.. raczej tylko ona.

~ Daria ~

- Daria telefon Ci dzwoni - obudził mnie Nathan i wyszedł z pokoju
Spojrzałam na wyświetlacz " LouLou<3" Byłam na niego jeszcze zła, ale postanowiłam odebrać.
- Hallo ?
- Taka zajeta jesteś, kurwa ?
- O co Ci znowu chodzi ? - próbowałam być spokojna
- O to że nie masz czasu gadać ze swoim chłopakiem, ale na zakupy to sobie z Tomem zapierdalasz ?
- Uspokój się Lou..
- Nie, kurwa. Robisz ze mnie debila. Po necie lataja wasze fotki. Masz mnie za frajera ? Trochę szacunku mi się chyba kurwa należy. Czy to tak dużo ? A nie pierdolisz że mnie kochasz. Ty chyba sama nie wiesz co ty mówisz - wydarł się i rozłączył. Szybko złapałam za laptopa i sprawdziłam te bzdury. O nie kurwa ! Nie zostawie tak tego. Ogarnęłam się i wybiegłam szybko wsiadajac do auta.
Nie pozwolę Louisowi, zeby obrażał mnie w ten sposób. Jest moim chłopakiem, a ma mnie za jakąś dziwkę ?! Dzięki GPS dojechałam po drugiej nad ranem do hotelu gdzie mieszkają moi przyjaciele. Co on sobie myśli, że jestem szmata ? Nawet mnie nie wysłuchał. NO TO TERAZ POSŁUCHA! Zapukałam mocno do ich apartamentu, otworzył mi pół goły Harry. Oni pewnie pewnie myślą, że go zdradzam. Ominęłam loczka i otwierałam każde drzwi po kolei. Za drugim razem trafiłam.
- Daria ? - Obudziłam Zayna. Podeszłam do łóżka Lou i nim szturchnęłam
- Wstawaj Louis ! - szarpnęłam ciało chłopaka
- Co ty tu.. ? - nawet nie dałam mu dokończyć
- Zamilcz ! Teraz ja mówię ! Dzwonisz posądzasz mnie o zdradę i nawet nie dajesz mi dojść do słowa ?! A nie pomyślałeś, że nie odbieram wcześniej, bo byłam nadal zła ? Miałam dobry dzień, ale to są tylko moi koledzy! Lubię ich.. Nic więcej, Niech dotrze do Ciebie że naprawdę Cię kocham ! Nie spalam z żadnym dla twojej wiadomości - westchnęłam a po policzkach spływały mi łzy - nie jestem taką puszczalska szmatą za jaką mnie masz.. - wyszłam z ich pokoju.
- O Daria ! Co ty tu robisz ? - spotkalam Klaudie
- Niś - zauważyła moje łzy i mnie przytuliła
- Nie płacz - westchnęła - zostajesz ?
- O nie ! Muszę wracać - ruszyłam do auta
- Daria ! Czekaj ! - słuszałam Lou jak krzyczał za mną, ale szłam twardo przed siebie - No proszę Cię - dobiegł do mnie - Nie myślę, że jesteś puszczalska. po prostu ten artykuł i moja zazdrosć..
- Przyjechałam tu tylko po to żeby Ci to wyjaśnić - rozpłakałam się
- Wiem, ale.. - Co ja robię ? On nie ma do mnie wgl zaufania ! Nie chciałam go słuchać, więc zatkałam jego usta pocałunkiem, który odwzajemnił.
- Już nic nie mów - szepnęłam odrywajac się od niego - nie lubię się z Tobą kłócić
- Ja z Toba tak samo. Bardzo Cie kocham i jestem strasznie zazdrosny - objął mnie mocno
- Kochanie wracaj do hotelu, stoisz tu w piżamie, a mamy zime - zaśmiałam się
- yhyym - pocałowałam go i wsiadłam do auta

~ Harry ~

- Nie idę na żadne łyżwy - rozsiadłem się na kanapie - jest mi zimno, a do tego jest dziesiąta rano, oszaleliście !
- Popieram ja tez nie idę - Klaudia usiadła obok mnie
- To siedźcie sobie sami - Parsknął Liam
Ubrali się najcieplej jak mogli, wygladali nawrawdę zabawnie
- Idziemy. Paa - Wydarł się donośnie Lou. Dziwnie się dziś czułem przy śniadaniu. Rozmawialismy o tej całej akcji z Darią w nocy. To było dzikie z jej strony. Ogladaliśmy z Klaudią nudny film, nawet sie nie skupiałem. Myślałem jak pomóc Lou i Darii.
- Harry - Klaudia lekko mnie szturchnęła - podaj koc - podałej jej go a ona nas przykryła
- Trochę głupio mi było z nia tak siedzieć. Poczułem jej rekę na moim udzie. O NIE ! PROSZĘ TYLKO NIECH ONA PRZESTANIE !
- Ymm Klaudia - odwróciłem twarz, żeby móc na nią pojrzeć. A ona rzuciła się na mnie wpijając się w moje usta. Na początku odwzajemniłem pocałunek, ale szybko zdałem sobie sprawę, że to jest przecież Klaudia. Nie chce jej całować !  Zacząłem ją szybko odpychać od siebie. Z tyłu zobaczyłem Pauline.  No cudownie, wyjdzie na to, że przystawiam się do dziewczyny przyjaciela. Odepchęłem Klaudie na drugi koniec kanapy. Pauliny już nie było.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i jak ?? Powiem szczerzę, że strasznie nie chciało mi się go przepisywać.Strasznie męczące.. Przepraszam za błędy, ale nie chce mi się już poprawiać Ughh.. Pamiętajcie o zasadzie CZYTASZ = KOMENTUJESZ !

środa, 16 stycznia 2013

Rozdział 29


~ Paulina ~

Nie chce, żeby ktoś sobie pomyślał, że ja i Nathan ze sobą świrujemy czy coś takiego.
To miły i fajny chłopak, ale media robią aferę z niczego. Naprawdę nic złego nie robię. Trochę denerwuje mnie, że on mnie przytula przy kamerach. Przecież Niall może to oglądać i nie chciałabym być na jego miejscu.
- To co idziemy dalej – pośpieszyła Daria
- Pewnie – Jay objął nas obie i ruszyliśmy do przodu
Zajęliśmy miejsca i zamówiliśmy drinki. Premiera się zaczęła i były puszczane różne filmiki nagrane podczas pracy nad płytą. Później przyszedł czas na wypowiedź chłopaków.
- Fajnie, co ? – szepnęła Daria kiedy TW byli już na scenie
- Fajnie Fajnie – pokiwałam twierdząco głową i się uśmiechnęłam
Trochę gadałyśmy o ich płycie, każda z nas ją dostała. Oczywiście podpisaną.
- Jesteśmy – Siv wydarł się nam do ucha
- Czas się bawić ! – Max wyciągnął nas na parkiet. Tańczyliśmy w grupie. Piosenka za piosenką i nic, ani trochę zmęczenia.
- Chodźcie się napić – Tom ruszył do stolika z mocnym alkoholem. Podał każdemu po sporym kieliszku czystej wódki
- Za zabawę ! – Daria wybuchnęła śmiechem
- Przyjaźń ! – dorzucił Max
- Miłość ! – krzyknął Nathan
- No i sukcesy – dodałam z uśmiechem i wszyscy podnieśliśmy kieliszki do góry, stuknęliśmy się. Wypiliśmy duszkiem.
- Ughh – wydobyłam z siebie, kiedy ciecz zalała moje gardło.
Bawiliśmy się świetnie. Przed czwartą w nocy a my wracamy do hotelu. Już miałyśmy wchodzić do pokoju gdy Jay krzyknął
- Chodźcie do nas ! – ciągnął za rękę mnie i Darie
Weszliśmy do ich apartamentu i rozsiadłyśmy się wygodnie. Siv poszedł spać, a Max razem z nim.
- Pijemy ! – darł się Nathan
Było już po czwartej i byliśmy ostro schlani.
- Śpijcie tu – odezwał się Tom, który był najtrzeźwiejszy – Damy wam koszulki i dresy – uśmiechnął się w naszą stronę,. Byłyśmy tak pijane, że się zgodziłyśmy – Jay polej jeszcze kolejkę ! – Polał kolejkę i następną i jeszcze jedną. Chyba już wgl nie kontaktowałam
- Nathan – szepnęłam do niego, ponieważ siedział najbliżej
- Hmm ? – usłyszałam w odpowiedzi
- Chodź ze mną po piżamie – bełkotałam
- Daj kartę, pójdę sam. A ty tu siedź – wyszedł a ja spoglądałam na resztę. Jay usnął na fotelu, a Daria i Tom z czegoś się śmieli.
- Paulina ! Mam ! – usłyszałam nad uchem. Nie wiem jak to zrobiłam ale poszłam do łazienki, przebrałam się i poszłam spać. Potykałam się o wszystko, ale jakoś dałam radę. Zajęłam łóżko Jaya. Chłopak będzie musiał spać na kanapie.

14.12.2012

~ Louis ~

Razem z Niallem o 9.00 wsiedliśmy w samochód i ruszyliśmy do Le Mans. W tym mieście znajdowały się nasze ukochane i TW.  Zrobimy Darii i Paulinie niespodziankę.
- Gdzie ten Hotel ? – Niall rozglądał się z pęknął buzią, aż mu wybywać zaczęło
- Jeszcze kawałek – westchnąłem – i co ? odebrała ?
- Niee ! Pewnie śpi – Daria miała wyłączony telefon a Paulina nie odbierała
- Jest 13.15 – spojrzałem na zegarek
Dojechaliśmy do hotelu, podczas rozmowy z recepcjonistką do hotelu weszła Paulina z Sivą.
- Niall !!! – rzuciła się na chłopaka, gdy tylko podbiegła.
Przywitałem się z mulatem, a gdy gołąbeczki już skończyli lecieć w ślinkę podeszła do mnie Paulina.
- Hej Louis – popatrzyła na mnie z uśmiechem – za Tobą też się stęskniłam, może jakiś całusek i przytulasek ?? – poruszyła brwiami
- Ale wytrzyj usta, przed chwilą się z nim całowałaś, nie chce mieć na policzku jego śliny – zrobiłem grymas i zaczęliśmy się śmiać. Przytuliłem Pauline i dałem buziaka w policzek.
- Gdzie Daria ? – Zapytałem
- Na górze. Chodźcie – Powiedział Siva. Ruszyliśmy do windy. Chyba tylko tego Sive polubię z tej całej paczki.
- Wchodźcie – Siva otworzył drzwi od apartamentu. Nawet nie zorientowałem się że jesteśmy na miejscu.
Weszliśmy po cichu i stanęliśmy w progu. Krzyki, wrzaski, tamci biegali w samych dresach. Rzucali się różnymi rzeczami. Bałem się, że czymś dostane. No gorzej niż w zoo. Wzrokiem szukałem Darii i po dłuższej chwili znalazłem. Stała w męskiej koszulce i dresach.
- O Lou ! – Zauważyła mnie. Teraz zorientowałem się że to nie moje ciuchy miała na sobie. Gdy tak rozmyślałem rzuciła mi się na szyje i zaczęła całować. Uśmiechnąłem się.
- Hej kotek – powiedziałem, gdy się od siebie oderwaliśmy. Przytuliłem ją mocno do siebie – A co ty masz na sobie ? – zapytałem
- A to ? To ciuchy Toma – uśmiechnęła się – chodź do naszego apartamentu to się przebiorę. Ale poczekaj chwile, może byście się poznali ? – krzyknęła i wtedy nastała Cisza – No !!?
- Taa, jestem Niall – wymusił uśmiech
- O ten szczęściarz, a ja Nathan – Nialla mina zrzędła i myślałem że zaraz wybuchnie, ale Paulina coś mu szepnęła na ucho i się uśmiechną, jakby nic się nie stało
- Widzę, że nie jesteście chętni się poznać, więc ja was poznam – powiedziała Paulina – to jest Jay, Max, Siva i Tom – wskazała na każdego osobno a oni się uśmiechnęli
- No a ja jestem Louis, możemy już iść ? – odwróciłem się i otworzyłem drzwi.
- Byłeś nie miły – powiedziała Daria gdy tylko drzwi od ich apartamentu się zamknęły
- Żółwik, stary – szturchnął mnie Niall, na co wybuchliśmy śmiechem.

~ Daria ~

- Poczekasz chwile, tylko wezmę szybki prysznic ? – spytałam Louisa, kiedy byliśmy w moim pokoju, a on siedział na moim łóżku
- A mogę też …. Razem z Tobą ?
- A nie przeginasz ?
- Niee ! No ale jak chcesz
- Szybki prysznic kochanie, za piętnaście minut jesteśmy umówieni z Niallem i Pauliną. – podeszłam do niego– Pamiętasz ? idziemy na miasto.
- Pamiętam.
- Oj już się nie obrażaj i daj buziaczka – złapałam go za policzki i przyciągnęłam do swoich ust. – Poczekaj, zaraz jestem.
Gdy wyszłam z pod prysznica, lekko się pomalowałam i ubrałam. Nie prostowałam włosów, nie miałam na to czasu.
- Gotowa ! – wyszłam z łazienki i przytuliłam się do mojego ukochanego, gdy tylko wstał.
- Idziemy ? – złapał mnie w pasie
- Oczywiście – pokazałam język, złapałam tylko kurtkę z wieszaka, a byłam ubrana tak.
Czekaliśmy przed windą na naszych zakochańców chyba z 10 minut. Mieliśmy czas dla siebie i zaczęliśmy się całować. Brakowało mi go.
- Tęskniłam – szepnęłam mu do ucha gdy zobaczyłam zmierzających w naszym kierunku Pauline i Nialla. Szli trzymając się za ręce i śmiejąc się z czegoś. Paulina była ubrana w to. (ten drugi zestaw )
- No szkoda, że nie dłużej – spiorunowałam ich wzrokiem
- Nie narzekaj – Paulina ironicznie się uśmiechnęła
- Zgaduje ! – krzyknął Lou – Był szybki numerek – powiedział szeptem. Zaczęliśmy się z niego śmiać
- Nie.. Będzie dzisiaj w nocy długi i gorący sex – Powiedział Niall
- Co ty wgl gadasz – Paulina uderzyła go w tors
- No prawdę plus AŁAAA ! bolało – zaczął się masować
- Bo miło, nie masz wstydu czy co ? – przewróciła oczami
- Oj daj spokój, to jak rodzina. BlaBlaBla taa nie mówi się takich rzeczy, ale czemu ? Po prostu jestem otwarty – śmialiśmy się z Lou z niego
- Właśnie to żaden wstyd – Louis go poparł
- Ja też tak uważam – byłam takiego zdania
- Przestańcie już – zaczęła śmiać się Paulina – zmieńmy temat, okej ?
- I tak mnie kochasz – Niall przyciągnął ja do siebie, i pocałował w czoło
- No to co robimy ? – zapytałam gdy wyszliśmy z hotelu
- A może się rozdzielimy i spotkamy się za trzy godziny ? – zaproponował Louis
- Świetny pomysł – wydarł się Niall – To my idziemy w tamtą – pokazał palcem na lewą stronę i pociągnął Pauline za sobą
- A to my z Pauliną nie mamy już nic do powiedzenia ? – byłam zła na niego.
- Kocham Cię – odwróciłam się do niego plecami – bardzo bardzo kocham – uśmiechałam się pod nosem a on mnie objął od tyłu – strasznie się za Tobą stęskniłem i chce spędzić trochę czasu z Tobą sam na sam. Przecież my za cztery godziny wyjeżdżamy, a ty zostaniesz. – odwróciłam się i namiętnie wpiłam się w jego usta.
- Ja Ciebie też – uśmiechnęłam się i popatrzyła wprost w jego prześliczne tęczówki
- Okej to gdzie idziemy ? – Spytał
- Przed siebie – złapałam go za rękę i pociągnęłam – tylko pamiętaj drogę powrotną, żebyśmy się nie zgubili.
Dzień mijał szybko. Chodziliśmy po mieście, jedliśmy gofry, śmialiśmy się. Fanki podchodziły po autografy do Lou i prosiły o zdjęcia. Jedna nawet chciała zrobić sobie zdjęcie z nami obydwojgiem. Było to naprawdę miłe. Tak bardzo za nim tęskniłam ten dzień był czymś co będę najlepiej wspominać z tego wyjazdu. Dawno nie mieliśmy dnia tylko dla siebie. Nawet zauważyłam że reporterzy robią nam zdjęcia, ale jakoś mi to nie przeszkadzało w tej chwili liczył się tylko on. Mój skarb, którego tak bardzo kocham.

~ Niall ~

- To co jedziesz z nami ? – spytałem bawiąc się jej włosami gdy Paulina głową leżała na moich kolanach z zamkniętymi oczami. Postanowiliśmy, że wrócimy do pokoju, bo na dworze było zimno. Przecież mamy już grudzień. Poszliśmy tylko na gorąca czekolade.
- Mhmm – mruknęła – chyba że nie chcesz to zostanę – uśmiechnęła się
- Żartujesz sobie ze mnie chyba – musnąłem ją delikatnie w czoło. Nastała cisza.
- Lubię to – lekko się uśmiechnęła
- Co takiego ? – spytałem dalej bawiąc się jej włosami
- Taką cisze między nami, gdy ty bawisz się moimi włosami. Gdy delikatnie błądzisz palcem po moim policzku. Czuje się wtedy taka bezpieczna i mogłoby to trwać wieki – westchnęła – Wtedy mogę pomyśleć nad tym wszystkim. Nigdy mi w tym nie przeszkadzasz. Uwielbiam ten dreszcz, który przechodzi po całym moim ciele, gdy mnie tak delikatnie dotykasz. Uwielbiam takie chwile z Tobą. – otworzyła oczy z delikatnym uśmiechem na ustach, który nawet na moment nie schodził z jej twarzy.
- I ty się skarbie dziwisz czemu ja Cię kocham ? Za to wszystko Cię kocham, za te miłe słowa, z to że kochasz mnie za Nialla zwykłego chłopaka, a nie Nialla Horana z One Direction. – Podniosła się i spojrzała prosto w moje oczy, nie mogłem oderwać od niej wzroku to było silniejsze, nie wytrzymałem i pocałowałem ją. Kiedy oderwaliśmy się od siebie i położyliśmy się wtuleni w siebie zaczęliśmy rozmawiać.
- A o co chodzi z tym Nathanem wgl ? – spytałem
- O nic, a co się dzieje ?
- No gość wie, że jestem twoim chłopakiem a on wyjeżdża do mnie z teksem, że szczęściarz jestem. – Paulina zaczęła się śmiać
- On głupi jest, podobam mu się i tyle – westchnęła
- i tyle ? – podniósł głowę
- Tak, bo chłopak nie ma z Tobą szans – pocałowała mnie w policzek a ja byłem z niej dumny – musze wstać i się spakować, musze przecież zabrać jakieś ciuchy i kosmetyki – poruszyła brwiami
- No tak tak, bo za 30 minut wyruszamy – podniosłem się z łóżka i zadzwoniłem do Louisa, żeby przyszli do nas. Nie minęło 15 minut a Daria i Lou już u nas byli. Musieliśmy wychodzić i wyruszyć w drogę.
- Na pewno nie możesz jechać ? – Louis zadawał już setny raz to samo pytanie Darii
- Wiesz, że jakbym mogła to bym pojechała – westchnęła gdy staliśmy już przed samochodem
- Dobra to ja się żegnam, posuń się Lou – popchnąłem chłopaka i przytuliłem Darie – No to widzimy się za 4 dni w Londynie, trzymaj się ! – krzyknąłem wsiadając do samochodu
- A my jesteśmy w kontakcie i w niedziele jestem – Paulina podążyła w moje ślady. Smutny Louis siedział już w samochodzie i nagle Daria zapukała w szybe.
- Widzisz tylko cztery dni, ostatni buziak – pocałowali się – Kocham Cię – dodała
- Ja Ciebie też – wyszeptał zamykając szybę.
- Już tak nie przeżywaj, przeżyjesz – odezwała się Paulina
- Musisz – dodałem
- Odezwali się kurcze – westchnął

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i mamy 29 rozdział ;) Dziękujemy za 4913 wejść, to naprawdę sużo dla nas znaczy. Jesteście świetni ! Kochamy was ♥ Ale nie wiadomo kiedy następny rozdział -.- Wy zrobicie coś dla nas, a my w zamian napiszemy rozdział. A mianowicie, chciałybyśmy zobaczyć od każdego kto czytał ten rozdział, komentarz z waszą opinią  tylko tyle ;) ♥ Nie tracimy nadziei.. 

czwartek, 10 stycznia 2013

Rozdział 28


13.12.2012

~ Paulina ~
- Ale wiesz że chłopcy będą źli ? – wyszeptałam do Darii po polsku. Gdy byłyśmy same to zawsze rozmawiałyśmy po naszym ojczystym języku no i oczywiście gdy chciałyśmy coś powiedzieć ale żeby chłopaki nie zrozumieli.
- Daj spokój – machnęła ręką – to jest moja praca, czy chcą czy nie. Muszą się z tym pogodzić i już – uśmiechnęła się
- Alee .. – nie dała mi dokończyć
- Wyluzuj mała, nie martw się teraz o to. – wzięła odtwarzacz muzyczny do rąk i zaczęła rozplątywać słuchawki – Wiesz, za bardzo się tym przejmujesz – po chwili dodała
- Zayn ich nienawidzi – popatrzyłam na nią, a ona nawet nie reagowała – to The Wanted, Daria ! – podniosłam ton
- Co my ? Co my ? – spytał chłopak o ciemnych włosach, nie pamiętam dokładnie jak on się nazywa chyba Siva czy jakoś tak.
- Nic – uśmiechnęłam się do chłopaka, a ten zrobił smutna minę i usiadł na swoim miejscu. Kątem oka spostrzegłam, że patrzy na mnie Nathan, jego akurat zapamiętałam. Olałam to. Popatrzyłam na Darie, która miała słuchawki w uszach oraz zamknięte oczy. Postanowiłam wziąć z niej przykład. Też włączyłam odtwarzacz i zatopiłam się w melodii. Akurat włączyła mi się jedna z moich ulubionych piosenek JLS „ She makes me wanna” uwielbiam ich, a dzięki Niallowi miałam okazje ich poznać, świetni chłopacy. Ciekawe jak chłopcy zareagują, gdy dowiedzą się, że jesteśmy z TW. Zayn będzie się przy najmniej cieszył, że nie ma z nami Klaudii. Nie mogą mieć do nas pretensji, przecież to nie nasza wina. Daria ma taką pracę no i już, serio powinni zrozumieć. A swoją drogą to chłopaki z TW są naprawdę śmieszni, polubiłam ich. Oczywiście nie zamieniłabym mojego Nialla za żadnego z nich, co ja gadam za nikogo bym go nie zamieniła. NIGDY ! Ocknęłam się gdy już mieliśmy wysiadać. Cieszę się , że jesteśmy we Francji. Niall obiecał, że się spotkamy a strasznie za nim tęsknie.
- Co taka smutna ? – z rozmyśleń wyrwał mnie Nathan, gdy podszedł do mnie kiedy wychodziliśmy z lotniska.
- Nie – uśmiechnęłam się – wydaje Ci się – dodałam
- Od razu lepiej. No ja na Twoim miejscu byłbym bardzo szczęśliwy – tak śmiesznie poruszył brwiami
- Czemu ? – spytałam rozbawiona
- Bo masz okazję poznać mnie, a ja Ciebie – uśmiechną się – Nono a jesteś strasznie słodką osóbką – objął mnie ramieniem
- Nie znasz mnie – cwaniacko się uśmiechnęłam – i bardzo Cię proszę zabierz rękę – zdjęłam jego rękę z mojego ramienia
- Hmm Niedostępna – szepnął pod nosem
- Zajęta – ironicznie się uśmiechnęłam
- Uu a kto jest tym szczęściarzem ?
- Mój chłopak, którego bardzo kocham zwie się Niall – przewróciłam oczami
- Z tym Niallem ? – spytał zdziwiony
- Jakiś problem, przepraszam ? – zapytałam stanowczym głosem i popatrzyłam się na chłopaka
- Nie, nie spokojnie. Wiedziałem że skądś Cię znam. To ze zdjęć, które latają po internecie. – udawał zamyślonego – A myślałam, że kojarze Cię ze snu – walnął się w czoło, a ja się zaśmiałam -  w sumie to słyszałem dobre rzeczy o Tobie, Niall jest z
Tobą podobno strasznie szczęśliwy. – dodał
- No chyba tak jest, jakby nie był to nie było by „ nas”
- No musze powiedzieć, że mu zazdroszczę – szturchnęłam go i zaczęliśmy się śmiać. Akurat podjechała Taxi i wsiadłam do niej sama z Darią
- Co podoba Ci się ? – spytała Daria
- Kto niby ? – spytałam zdziwiona
- No nie udawaj głupiej – zaśmiała się – Nathan, głupku
- Hmm, no nie jest brzydki, ale nie – wystawiłam jezyk
- No tak ty zakochana w Horanie – powiedziała ironicznym tonem
- A coś nie tak ? Przeszkadza Ci coś w tym ?
- Dobra już, traktuje go jak brata – przewróciłam oczami i odwróciłam głowę w stronę okna. Trochę się zdenerwowałam, czy ona nie chce żebym była z Niallem ? Nie rozumiem.. Dobra mniejsza o to..  Po krajobrazach stwierdziłam, że Francja jest nawet ładna.

~ Liam ~

Ciągle jesteśmy w biegu. Jak nie mamy prób to koncerty albo wywiady. Nie mam czasu nawet dobrze pogadać z Dan. No za to Hazza jest w stanie wyjść do klubu po koncercie, wrócić z panienką i o 9.00 iść na wywiad. Podejrzewam, że on jedzie na jakiś prochach.. Nie, nie tylko żartuje. Piątek mamy wolny i wtedy odwiedzi nas Paulina. Niall bardzo za nią tęskni, ciągle o niej gada jak to mu jej brakuje. Wreszcie znalazł swoją druga połówkę. Nie mogę się doczekać, w końcu pogadam z kimś z nie branży. Szkoda, że Daria nie wpadnie. Ją też pochłonęła praca, po to tu jest. Fajny zbieg okoliczności. Lou niestety tego nie rozumie, trochę się kurza choć ciągle uważa że to nie prawda.
- Paul możemy wcześniej wyjść ? – Harry od 10 min chodzi za managerem i prosi o wolne popołudnie
- Daj spokój już – Styles zrobił słodkie oczka – Dobra ! Znikajcie ..
Zrobiliśmy szybko swoje rzeczy i pojechaliśmy do hotelu. Zayn jak to on od razu poszedł spać, Lou i Niall zalegli przed TV, Haz wyszedł po coś do jedzenia, a ja wziąłem swojego laptopa i wszedłem na TT.
- Louis ? – Trochę się speszyłem
- No ? – usiadł obok mnie
-  Daria jest we Francji w prawach służbowych ? – przytaknął – A kto jest jej pracodawcą ?
- Hmm.. Nawet nie wiem. Zadzwoni dzisiaj to pewnie powie, a co ty się tak wypytujesz ? – uśmiechnął się. Podsunąłem mu laptopa.
- Czytaj – nakazałem. Zaczął czyta na głos
- Dziewczyny Louisa i Nialla z One Direction świetnie się bawią z The Wanted. Podobno Daria <dziewczyna Lou> z nimi współpracuje, a Pauline zabrała towarzysząca. Szczegółów jeszcze nie znamy. Co oni na to ? Dziewczyny świetnie się dogadują z chłopakami z TW ( widać to na zdj. które zrobili nasi reporterzy. )
- To znaczy, że jest tu z TW ? – wydukał Niall – Są Obie ??!  - podniósł się i chyba wyszedł zadzwonić do Pauliny. Nie było go około 5 min, przyznam że wrócił wkurzony.
- Kochanie, jesteśmy na wywiadzie, nie mogę teraz. Obiecuje, że zadzwonię wieczorem. Kocham Cie. – udawał jej głos, gdy mówił do nas – BlaBlaBla kurcze..
- Nie róbcie dramatu – zaśmiałem się – przecież to tylko praca – ale oni mnie chyba nawet nie słuchali.

~ Daria ~

- Tom przestań – śmiałam się całą drogę do hotelu
- Hahahaha no okej – polubiłam ich, Paulina też. Cały czas nas rozśmieszali.
- Wysiadka! – krzyknął Max
- Madam – Tom wysiadł i podał mi rękę
- Oh dziękuję – udawałam poważną, ale wybuchłam głośnym śmiechem
- Daria ? – Max zaczepił mnie kiedy szłam do windy – Wieczorem jest premiera, pamiętasz ?
- Tak ! – przytaknęłam – o 21.20 przy windzie, powiedz reszcie
- Ok. – zaśmiał się wesoło – Ahh premiera płyty
Akurat doszła Paulina, więc już nie kontynuowaliśmy tej rozmowy
- Co mam założyć ? – zaczęłam przebierać w szafie kiedy tylko weszłam do pokoju
- Zaraz Ci pomogę – Paulina krzyczała z łazienki – Czemu tak późno ta premiera ?
- Bo to premiera nie dla fanów tylko dla celebrytów.
- Aaa – wyszła z łazienki – i jak ? – była ubrana w to : 
                       


- Nono powiem Ci, że świetnie. Jestem zazdrosna  - udałam smutną
- Hhaaha, dla Ciebie też coś zaraz wybierzemy. – podeszła do mojej szafy i zaczęła przebierać ubrania. – To jest świetne, masz się w to ubrać.  – rozkazała
- Tak jest proszę Pani ! – zaczęłyśmy się śmiać. Ubrałam się w to : 
- Idę zadzwonić do Nialla – wyszła

~ Niall ~

- Jest po 20 ile oni mogą udzielać wywiadu ? Nawet my tyle czasu nie udzielamy – Zadawałem po raz 100 te samo pytanie
- Daj spokój. Lepiej m… mów co u was ? – zmieniła temat
- Wszystko dobrze – westchnąłem – W necie huczy że jesteście we Francji z tymi z TW – zaśmiałem
- Oj ktoś tu jest chyba zazdrosny. To praca Darii, dobrze wiesz, że mam gdzieś plotki – gadaliśmy z godzinę o różnych rzeczach.
- Skarbie kończę – westchnęła – zaraz idziemy na premierę, muszę jeszcze iść zobaczyć jak tam Daria
- Aha, to paa – odpowiedziałem obojętnie.
- Kochanie ?
- hmm ?
- Kocham Cie najmocniej na świecie, pamiętaj o tym. Naprawdę nie musisz być zazdrosny skarbie
- taa, ja Ciebie też, ale jestem – rozłąłczyłem się, nie udawałem, że nie jestem zły, bo jestem BARDZO ZŁY !
Ale napisałem do niej smsa, żeby oczyścić atmosfere. " Jutro liczę na rozmowę w innym temacie kochanie <3 Przepraszam ze się tak rozłączyłem, ale ta zazdrość jest silniejasz -.- a w piątek spełnimy każde słowo tej rozmowy " Paulina będzie wiedziała bardzo dobrze o co chodzi.
- Chodź Horan, obejrzymy coś - usłyszałem Zayna, wiec poszedłem do jego pokoju. Zaraz zjawiła się tam reszta zespołu I cala piątką usiedliśmy przed telewizorem. W tv leciała jakaś gala czy cos takiego, bo było dużo reporterów I piszczących fanek na zewnątrz.
- Własnie przyjechał slawny zespół The Wanted - odezwał się gość stojący przed wejściem na sale, który gadał z gwiazdami. Przodem szedł Siva, Max a za nimi Nathan, Paulina I Jay a na samym koncu Daria I Tom. Żaden z nas się nie odezwał
- Witam chłopcy - odezwał się prowadzący - Milo was gościć we Francji. Powiedzcie nam co to za piękne panie ? - zapytał
- ZAJĘTE - wydarł się Louis
- Wspólpracujemy razem - odpowiedział z uśmiechem Jay
- Ale tez spędzamy milo czas - Nathan objął lekko Pauline I uśmiechnął się. Myślałem ze wyciągne go przez ten telewizor
- Kurwa... Zabieraj te łapy - krzyknąłem do telewizora
-spokojnie Lou - Harry próbował mnie uspokoic
- Tez bylbys taki spokojny ? - spytałem nie odrywając wzroku od show
- Hmm.. Jasnee, nie zdecydowanie nie - Paulina własnie zdjęła reke Nathana ze swojego ranienia I lekko się uśmiechnęła. Kamień spadł mi z serca. Uff ! Oddetchnąłem
- no widzisz - zaczął Zayn - WIERNA - I zrobił mine w stylu ' miałem racje, przepraszaj " Na co wszyscy wybuchlismy śmiechem.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
WitamWitam kolejny rozdział. Podoba mi się ;) a wam ??

środa, 2 stycznia 2013

Rozdział 27

                                 31.11.2012                             ~Oczami Hazzy~
Staliśmy na lotnisku, żegnaliśmy się z dziewczynami. Rozejrzałem się , Daria i Lou nic nie mówili, tylko się przytulali. Niall już po raz 100 mówił Paulinie jak bardzo ją kocha, a Klaudia strasznie płakała.
-Musimy iść.- poganiał nas Liam.
-Oki! Trzeba już ruszać!-przytaknąłem. Pożegnaliśmy się ostatni raz grupowym uściskiem i ruszyliśmy na odprawę.
-Czemu nie było Dan?- zwróciłem się do Liama.
-Nie lubi pożegnań.-odpowiedział z grymasem- zawsze płaczę, wiec pożegnaliśmy się wczoraj.-uśmiechnął się. 3 tygodnie to dla pary strasznie długo, ale mają telefony! Dadzą jakoś radę. Usiadłem w samolocie z Lou, Zayn z Niallem, a nasz Daddy z Paulem.
-Jak z Darią?-zapytałem przyjaciela. Od kiedy wrócili jeszcze z nim nie gadałem.
-Dobrze!- uśmiechnął się cwaniacko.
-UU! Był sex!-krzyknąłem.-Tomilson przeleciał Darie!!- wydzierałem się!
-Zamknij się!- Louis zatykał mi usta.- Powinieneś se kogoś znaleźć, może trochę byś się ogarnął.
                                                             ~Oczami Klaudii~ 
-To, kiedy masz ten lot do Polski?- Paulina wywołała mnie z zamyśleń.
-Ymm..za jakieś 2 dni- uśmiechnęłam się na myśl o spotkaniu z rodziną!
-To fajnie-uśmiechnęła się- a ty Daria?
-Co ja? -oderwała się od laptopa.
-Co będziesz robić?!- spytała Paulina.
-Pracować! - zaśmiała się. Po chwili usłyszałam mój telefon. Znalazłam go w kuchni na blacie i od razu sprawdziłam kto dzwoni!? Był to Zayn <3
-Hej skarbie!!- odebrałam.
-No cześć! Co porabiasz - usłyszałam cichy spokojny głos Zayna.
-Siedzę w domu haha, a co u was?
-Dojeżdżamy pod hotel!
-O! Już jesteście w Paryżu?!
-Yhym! Kocie murze kończyć. Kocham Cię!
-Rozumiem, ja Ciebie też! Pa
-Nono papa- rozłączył się.
                                                                  Tydzień później
                                                                   ~Oczami Darii~
Klaudia jest już w Polsce, a ja wróciłam do pracy! Właśnie wyszłam ze spotkania z szefem. Wyjęłam mój telefon, który pod czas tego spotkania nie dawał mi spokoju. 5 nieodebranych  od LOULOU<3 haha tak go sobie zapisałam, a co?!
''Skarbie nie mogłam rozmawiać ;c Zadzwonię wieczorem! Mam wieści xd ;D Pozdrów chłopców!! Kocham Cię <3''
Napisałam do niego sms'a i ruszyłam na parking do mojego samochodu.
-Ej!!- usłyszałam za sobą. Stanęłam i odwróciłam się do tyłu.
-Tak? - zwróciłam się do chłopaka, który stał przede mną.
-Ty jesteś Daria??- zbliżył się jeszcze bliżej.
-Yhym!- przytaknęłam.
-Pan Iwens prosi Cię do siebie.- Pan Iwens to mój szef. Ruszyłam za chłopakiem do gabinetu szefa. Ciekawe o co chodzi?? Chłopak całą drogę się nie odezwał i ja tak samo. Szliśmy w ciszy.
-Tak szefie? - zapytałam po przekroczeniu progu.
-Oo Daria! Dobrze, że Josh Cię dogonił! Mam zlecenie!!- oznajmił wesoło.
-Już?! Tak szybko??- zaczęłam zadawać pytania. Spodziewałam się tego za parę dni.
-Emma zrezygnowała!- powiedział z grymasem.- siadaj powiem Ci o szczegółach.- Kurczeee miałam powiedzieć wieczorem Lou, że mogę go odwiedzić w Paryżu..teraz too nie możliwe.
                                                              ~Oczami Pauliny~
Czemu ten dzień się tak ciągniee!!? Dopiero 17.00! Pogadała bym se z Niallem, ale maja próbę. Klaudia na pobyt w Polsce wyłączyła tel. i tylko z Zaynem się kontaktuję.
-Daria to ty? - usłyszałam, że ktoś otwiera drzwi wejściowe.
-Yhym.- weszła do salonu obładowana torbami.- Chodź do kuchni, kupiłam po drodze chińskie.- ruszyła do kuchni.-Mam niespodziankę!!- uśmiechnęła się wesoło, kiedy siedziałyśmy przy stole.
-No to mów!!-popędzałam ją.
-Proszę- podała mi bilet lotniczy, pierwszą klasą do Francji!-Muszę lecieć służbowo, więc zabieram Ciebie.- dodała.
-WOW!- rzuciłam się na nią.-Bardzo, bardzo dziękuję!! A z kim jedziemy?- cieszyłam się jak małe dziecko.
-Niespodzianka!- Daria uśmiechnęła się cwaniacko.
-Boże Kocham Cię!!-uściskałam ją- nie będę się nudzić!- chłopcy są w Paryżu, a my lecimy do Orleanu.
-Wylatujemy o 12.25, więc musisz być gotowa na 11.-uśmiechnęła się pogodnie i poszła do siebie. Jejku to taka ogromna atrakcja!! Muszę się spakować i pogadać z Horanem.
'Mam niespodziankę!! Zadzwoń po próbie ;* '
Szybko wystukałam na klawiaturze sms'a i nawet długo nie czekałam na odpowiedź, dostałam ją po chwili.
'Dobrze! Zaraz już kończymy <3'
Pobiegłam do swojego pokoju. Zaczęłam się pakować, muszę wszystko upchnąć! Trzeba być gotowym na wszystko, więc wezmę po trochu wszystkiego. moje rozmyślenia przerwał telefon, który zaczął dzwonić. Na wyświetlaczu widniała wiadomość od Nialler'a . Napisał,  że  gadają z Darią przez Skype. Szybko poleciałam do jej pokoju i weszłam do niego.
-No siadaj!- dziewczyna poklepała miejsce obok siebie, kiedy tylko mnie zobaczyła.
                                                             ~Oczami Darii~
-No i co się tak naburmuszyłeś?!!- spojrzałam na Lou. Rozmowa przez ekran to nie to samo,ale zawsze jest.
-Bo mi nie chcesz powiedzieć z kim jedziesz!- mruknął pod nosem, ale tak by było słychać.
-Nie zachowuj się jak dziecko!- podniosłam ton! Paulina od razu wyszła, kiedy zobaczyła moją minę. Chłopcy za to twardo siedzieli wszyscy obok Louis'a.
-Ty się tak zachowujesz!- uniósł się- Co to wgl za tajemnice?! Jestem twoim chłopakiem!- teraz juz krzyczał.
-Żadne tajemnice.- nie chciałam się kłócić przy reszcie zespołu.
-Wyjdźcie!!!- Louis to chyba zauważył i zwrócił się do przyjaciół. Oni szybko wyszli zostawiając nas samych.- Czemu nie chcesz mi powiedzieć?!- mówił bardzo zdenerwowany.
-Przyznaj się, że mi do cholery nie ufasz! Nie łatwiej będzie tak?! Myślałam, że raczej się ucieszysz- chciał mi przerwać- nie przerywaj do jasnej cholery!!- czułam już łzy na moich policzkach.- Tak kurwa popełniłam  błąd! Zrobiłam ci krzywdę. Ale wybaczyłeś mi!!- zawahałam się- Ty mi już po prostu nie ufasz. To strasznie boli Louis!-rozpłakałam się i zamknęłam laptopa.  Zalałam się łzami, nawet nie wiem , kiedy usnęłam. Obudziłam się po północy. Spojrzałam na telefon 8 nieodebranych i 4 wiadomości od Tomilsona.
'Skarbie odbierz!'
'No proszę, pogadajmy!'
'Przepraszam!!Kochanie ufam Ci! odbierz proszę, kocham Cię!'
'Odezwij się, błagam!!!'
Szkoda mi się go zrobiło. Może ja przesadzam nie wiem?!Postanowiłam zadzwonić. 1 sygnał, 2,3,kurcze 4 ..
-Halo?- odebrał,pogłosie od razu stwierdziłam, że go obudziłam.
-Lou..- nie wiedziałam co powiedzieć.
-Daria słońce!!- dopiero teraz ogarnął, że to ja - nie kłóćmy się.
-Dobrze skarbie, przepraszam- przytaknęłam.
-Też przepraszam, kocham cię!!-mówił bardzo czule.
-Ja ciebie te kocham! Idzi spać, zadzwonię jutro- nakazałam z uwagi na pore.
-Dobranoc kochanie-szepnął i się rozłączył. Teraz mogłam spokojnie zasnąć.
~Oczami Pauliny~
Pół nocy gadałam z Niallem o głupotach. I się nie wyspałam, musiałam wstać równo o 9. Leniwie wstałam z łóżka i ruszyła do łazienki. Trochę mi zajęło doprowadzenie się do stanu użytku. Dopakowałam się do końca i zeszłam na dół. W jadalni zastałam Darię.
-Hej- dosiadłam się do niej.
-No cześć! - uśmiechnęła się wesoło- za 40 min będzie taxi- wstała i zniknęła w kuchni. Po chwili wróciła z kawą i talerzem kanapek.- jedz - postawiła mi jedzenie na stole i poszła do siebie. Zjadłam jak mówiła i posprzątałam po sobie.
-Paulina!!?-usłyszałam krzyk Darii.
-No?- powoli ruszyła po schodach na górę.
-Znoś walizki!- dobiegł do mnie jej głos. Poszłam do siebie i zaczęłam znosić walizki przed dom,Daria już tam była. Zapakowaliśmy bagaże i ruszyłyśmy na lotnisko.
-A ten ktoś co ma z nami być to gdzie jest?-zapytałam.
-Już czeka na lotnisku- uśmiechnęła się miło. Nie jechaliśmy długo i byliśmy akurat przed odprawą, zapłaciliśmy za taksówkę i ruszyliśmy. Daria wskazywała mi droge, gdzie mam podążać, bo szłam przed nią. Po męczarniach dotarliśmy.
-Paulina poznaj to..- nie dałam jej dokończyć.
-O fuck serioo!?...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No cześć hah .Po 1 na górze pojawiła się data, więc ta data oznacza jaki dzień mają bohaterowie opowiadania w trakcie, kiedy zaczyna się rozdział. Po 2 Dziękujemy bardzo za kom.<3<3
Po 3 CZYTACZ-----KOMENTUJESZ