~ Paulina ~
- O tu jesteś - Klaudia podeszła do mnie gdy zamknęłam drzwi od apartamentu. Swoją droga sama nie wiem czemu spotkałyśmy się przed apartamentem w holu, a nie w przedpokoju.. No ale już mniejsza.
- Jestem, jestem. Przepraszam, że musiałaś czekać, ale Nialler się przebudził i powiedziałam mu gdzie idę - usmiechnełam się. Stałyśmy już przy windzie.
- Nie wierzę, że zachowujemy się tak - zaczęła się śmiać - po cichu się wymykamy, żeby poplotkować
- Oj tam - machnęłam ręką, wsiadłyśmy do windy
- To gdzie idziemy - spytała towarzyszka
- Przejsć się, tam gdzie nas nogi poniosą - spojrzałam na nia - ale opowiadaj co tam w Polsce słychać - szturchnęłam ją
- Ale zimno - założyła rękawiczki gdy stałyśmy już przed hotelem i potarła rękę o rękę, aby było jej cieplej - w Polsce jak w Polsce - westchnęła - Wszyscy się pytali czemu Cię ze mną nie ma, że tęsknią, kiedy będziesz i takie tam - lekko się uśmiechnęła
- O jak miło, szczerze mówiąc to ja też się strasznie stęskniłam
- Dopytywali jaki jest Niall dla Ciebie, czy Ci z nim dobrze - spojrzałam na nią - oczywiście mówiłam że jesteście nierozłączni
- Oj bez przesady - wystawiłam język
- Byłam u Twojej mamy i mówiła, że będzie na święta u nas
- Wiem Wiem
- No i wgl fajnie znów tam być. Pospędzać czas ze starymi znajomymi, ale strasznie się za wami stęskniłam - na jej twarzy pojawił się promienny uśmiech
Klaudia opowiadała mi swoje przygody tam. Też chciałabym choć na 3 dni tam pojechać. Musze nad tym pomyśleć.
- O słuchaj, nie powiedziałam Ci najlepszego - entuzjastycznie powiedziała gdy wchodziłyśmy do kawiarni.
- Poczekaj, zaraz mi powiesz - oznajmiłam - chcesz kawe czy coś ? - Spytałam
- Kawę z mlekiem - uśmiechnęła się
Zrobiłyśmy z siebie idiotki, bo nie znamy ani jednego słowa po francusku. Nie wiedziałam jak zamówić napoje, ale jakoś poruzumiewałam się na migi. I udało nam się. Wszyscy się na nas patrzyli. Chciałyśmy jak najszybciej stamtąd wyjść.
- Wiesz kto był w Londynie ? - spojrzała na mnie, kiedy już byłyśmy daleko od tej koszmarnej kawiarni
- Nie wiem, to ? - spytałam zaciekawiona
- Victoria - krzyknęła
- Co ? Jaka Victoria ? - na początku nie wiedziałam o kogo jej chodzi - NIE NIE ! Nawet mi nie mów że to Victoria
- Tak we własnej osobie, twoja znienawidzona przez Ciebie siostra cioteczna
- Nie wierze - wybuchłam śmiechem - Po co ? Skąd to wiesz ? - dopytywałam
- Na koncercie Ed'a, wiesz jak ona go lubi - Co prawda to prawda, straznie lubiła jego muzykę. - i podobno Hazza tam wystąpił razem z nim
- Harry ? - Nie mogłam sobie przypomnieć takiej sytuacji, żeby Harry wystąpił z Ed'em. A przynajmniej małpa mi się nie chwaliła <chodzi o Hazze> - Ale skąd to wiesz ? - już wracałyśmy i byłyśmy prawie pod hotelem
- Wiesz jaka ona jest, wszystkim się chwali. A powiedziała mi to Elka
- Jestem w szoku - nie wierzyłam - ona ma tu na święta do nas przyjechać z moja mamą - skrzywiłam się
- Witamy was dziewczęta - wpadło na nas dwóch kolesi. Nie spostrzegłam się kto to był, bo stali tyłem do nas. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Harrego i Liama schlanych jak nigdy. Zaczęłam z Klaudią się z nich śmiać, bo bełkotali coś pod nosem. Harry bredził, że już prawie jedna laska chciała iść z nim do hotelu. On oczywiście nie przepuściłby takiej okazji i zabrał by ją, ale Daddy się wtrącił i powiedział, że nie ma opcji. No to chłopak nie miał wyjścia i musiał się go posłuchać. Zaczęli nas przytulać i wygłupiać. A to całe zdarzenie miało miejsce w hotelowej recepcji
- A ja nawet nie zauważyłam, że was nie ma - złapałam Liama pod ramię, a Klaudia złapała Harolda
- Bo byłaś zajeta Niallerem - krzyknął Haz
- Nie drzyj si proszę Cię, bo jesteśmy w hotelu, a tu jest pełno dziennikarzy i zaraz będzie jakiś skandal - zwróciła uwagę Klaudia, na co Harry odwrócił się w strone fanek stał tak przez jakieś 10s.
- Kocham was wszystkie Directioners, wszystkie jesteście piękne - pomachał im i szedł już w strone windy - Która chce iść ze mną do pokoju ? - Znow się odwrócił i skierował się w ich strone, na co Klaudia pociągnęła go mocniej i już byliśmy wszyscy w windzie
- Chodźcie zaprowadzimy was do pokoju i pójdziecie spać - oznajmiłam
- co wy wgl robiłyście o dziewiatej rano na mieście ? - Bełkotał Liam
- Byłyśmy się przejść, wy lepiej powiedzcie co wy robiliście do tej pory - Klaudia zaśmiała się głośno
- Wracamy z imprezy - wydzierał się Styles
~ Louis ~
Ocknaem się jakoś po 12 z WIELKIM KACEM jakiego nie miałem od bardzo dawna
- Boli. Głowa. Auu - szepnałem idąc w stronę głównego pokoju w apartamencie gdzie byli wszyscy prócz Liama i Hazzy.
- No witam witam Panie Tomlinson - Klaudia podała mi aspirynę. Nie odezwałem się, bo szczerze nie miałem na to siły
- Jakie masz plany na dziś - Zayn się do mnie zwrócił
- Nie wiem.. Nie mam.. Umieram - położyłem głowę na blacie stołu
- My wychodzimy - rzuciła wesoło Paulina - na obiad o 16 - usmiechnęła się - na wieżę eiffla, idziesz z nami ?
- Nie sądzę
- WODY LUDZIE ! - do kuchni wpadł Hazza - Styles potrzebuje wody - rzuiłem w niego butelką wody, zeby się zamknął. Dziewczyny poszły do sklepu po jakieś słodycze, bo Horan nie dawał spokoju. Paul o 14.35 zawołał nas na spotkanie. Nawet go nie słuchałem, myslałem o Darii. Dzwonie od rana i pisze a ona mi odpisała, że jest zajęta. Powinniśmy pogadać o wczorajszej rozmowie, powiedziałem parę słów za dużo. Ona nawet nie daje mi wyjaśnić. Ughh..
- Louis - Niall mnie szturchnął
- hmm ? - rozejrzałem się po wszystkich
- Jutro o 17.25 macie wywiad w Holandii - Paul powiedział i podał mi kawę - Obudź się w końcu ! Mówie Ci to już trzeci raz i więcej nie powtórzę - zaśmiał się i wyszedł z naszego hotelowego pokoju
- Zayn chodź się szykować - rzucił Niall i poszli do swoich pokoi. Usiadłem z Liamem i Stylesem przed tv i po chwili wróciły dziewczyny
- Co tak długo ? - Spytałem kierujac pytanie w strone dziewczyn
- Aa musiałam sobie kupić buty - wyjęła je z pudełka i pokazała nam - ładne ?
- śliczne - odparł Harry, zgadzałem się z nim więc wraz z Liamem pokiwaliśmy głowami
- Cieszę się - uśmiechnęła się i poszła w stronę pokoju Nialla
- Paulina ? - Krzyknałem
- Tak ? - usmiechnęła się po chwili stojąc przede mną
- Odzywała się do Ciebie Daria ?
- Gadałam z nią przez krótką chwilę, ale zajęta - westchnęła
Pokiwałem tylko głową na tak i zawołałem Hazze, żebyśmy poszli do centrum albo gdzieś na miasto. 16.00 równo wyszliśmy razem z zakochańcami i nawet Liam poszedł z nami
- Dokąd wgl idziemy ? - spytał gdy już dość długo szliśmy
- Może kręgle, albo nie wiem - trwale się zastanawialiśmy i wyszło na to że idziemy na kręgle
~ Niall ~
Szliśmy spacerem w strone wieży eiffla. Klaudia i Paulina się wystroiły, bo w końcu to romantyczna kolacja miała być. Wjechalismy na sam szczyt do eleganckiej restauracji. Zayn z Klaudią podążyli na jeden koniec sali, natomiast ja z Pauliną na drugi.
- No skarbie postarałeś się - Paulina pocałowała mnie w policzek. Zamówilismy przystawki, które kelner szybko nam podał
- Szkoda że jesteśmy tu zima - westchnąłem
- Oj tam i tak jest cudnie - moja dziewczyna ciepło się do mnie uśmiechnęła, łapiac mnie przy tym za rękę i patrząc się w moje oczy <moja - hmm lubie to powtarzac>
- Juz nie mogę się doczekać świąt - przerwała cisze między nami, kiedy kelner podał główne danie - To będą wspaniałe święta. Nasze pierwsze święta razem
Rozmawialiśmy o urodzinach Lou i o Wigilii
- Chcesz wyjść na taras ? - Spytałem, bo zorientowałem się, że zapatrzyła się w tamtą stronę
- Zimno jest - zasmuciła się
- Chodź -wstałem podając jej rękę - załóż moją marynarkę i wyjdziemy tylko na chwilę
- Tobie będzie zimno
- Zakładaj - okryłem ją szczelnie marynarką i wyszliśmy na taras - Ale tu ładnie - wyszeptałem jej do ucha , kiedy opierała się o barierkę, a ja przytuliłem ja od tyłu
- Mhmm.. Widać cały Paryż - uśmiechnęła się delikatnie
- Kochanie ? - odwróciłem ja tak żeby była twarzą do mnie
- Zimno Ci skarbie ? To chodź do środka - złapała mnie za rękę i ruszyła w przód
- Nie, poczekaj - pociągnąłem ja w swoja stronę tak że nasze twrze dzieliły milimetry
- Kocham Cie - popatrzyłem jej w oczy potem na usta aż w końcu lekko je musnąłem - tak bardzo Cię kocham, zrobię dla Ciebie wszystko, jesteś dla mnie wszystkim - patrzyłem jej w oczy a z oczu uroniła jej się łza. Pocałowałem ją czule. To był najlepszy pocałunek jaki kiedykolwiek przeżyłem. oderwaliśmy się od siebie i mocno mnie przytuliła
- Ja Ciebie też bardzo kocham, Niall - odezwała się, przerywając ciszę - Najbardziej jak to tylko możliwe - stanęła na palcach i musnęła mój policzek. Staliśmy tak jeszcze chwile, póki Zayn napisał że czekają na nas na dole. Wrócilismy do hotelu w czwórkę w cudownych nastrojach.
- Która godzina ? - Klaudia zwróciła się do mnie
- Hmm 19 - odpowiedziałem
weszlismy do windy śmiejąc się z głupich żartów Malika.
- Co wam tak wesoło ? - Harry rzucił nam podejrzane spojrzenie. Machnąłem tylko ręką i poszedłem się przebrać.
~ Liam ~
- Daj to !! - Paulina darła się na Stylesa od dobrych paru minut
- Co za cudowny koronkowy staniczek ! Pożyczę go - śmiał się z jej stanika z którym latał teraz po całym pokoju. Louis turlał się razem z Niallem po podłodze
- No oddawaj ! - krzyczała - Niall no ! Powiedz coś ! - Stanęła i tupnęła nogą. Loczek biegł nie patrząc na nic i kiedy Klaudia wychodząc z drugiego pokoju podłożyła mu noge. Upadł na twarz
- Masz za swoje ! - Paulina zabrała swoją własność i poszła do łazienki
- Już 20.15 zaczyna się film - Wydarł się blondyn . Usiedlismy przed tv, tylko ja jakos nie miałem ochoty ogladać. Wszedłem na różne portale plotkarskie. Moją uwagę przyciągnął artykuł z dzisiejszego dnia
- Cholera, Lou ! - szturchnąłem przyjaciela
- No ? - dosiadł się bliżej mnie. podsunąłem mu laptopa, tak by mógł przeczytać artykuł. Był lekko zdezorientowany, potem wściekły aż w końcu mocno wkurwiony.
- No kurwa nie wierzę ! - wydusił. wszyscy od razu rzucili się do ekranu laptopa
- To nie prawda - wyszeptała Paulina
Artykuł przedstawiał Jay'a i Tom'a z TW a oprócz tego Darii.
Były też zdj na których chodzą po centrum i robia zakupy. Znajdowały się także zdj na których Daria była bardzo blisko Tom'a. Jednak najgorsze było ostatnie w kawiarni. Daria patrzyła w oczy Parkera, a on sie do niej szczerzył. Jay był zapatrzony w telefon.
Zdjęcie było z dopiskiem " Czy Daria dziewczyna Louisa Tomlinsona nie pasuje bardziej do Toma Parkera ? " Lou był strasznie zdenerwowany
- Głupie domysły.. - skomentowała Paulina
Ale tylko ona wierzyła, że to kłamstwa.. raczej tylko ona.
~ Daria ~
- Daria telefon Ci dzwoni - obudził mnie Nathan i wyszedł z pokoju
Spojrzałam na wyświetlacz " LouLou<3" Byłam na niego jeszcze zła, ale postanowiłam odebrać.
- Hallo ?
- Taka zajeta jesteś, kurwa ?
- O co Ci znowu chodzi ? - próbowałam być spokojna
- O to że nie masz czasu gadać ze swoim chłopakiem, ale na zakupy to sobie z Tomem zapierdalasz ?
- Uspokój się Lou..
- Nie, kurwa. Robisz ze mnie debila. Po necie lataja wasze fotki. Masz mnie za frajera ? Trochę szacunku mi się chyba kurwa należy. Czy to tak dużo ? A nie pierdolisz że mnie kochasz. Ty chyba sama nie wiesz co ty mówisz - wydarł się i rozłączył. Szybko złapałam za laptopa i sprawdziłam te bzdury. O nie kurwa ! Nie zostawie tak tego. Ogarnęłam się i wybiegłam szybko wsiadajac do auta.
Nie pozwolę Louisowi, zeby obrażał mnie w ten sposób. Jest moim chłopakiem, a ma mnie za jakąś dziwkę ?! Dzięki GPS dojechałam po drugiej nad ranem do hotelu gdzie mieszkają moi przyjaciele. Co on sobie myśli, że jestem szmata ? Nawet mnie nie wysłuchał. NO TO TERAZ POSŁUCHA! Zapukałam mocno do ich apartamentu, otworzył mi pół goły Harry. Oni pewnie pewnie myślą, że go zdradzam. Ominęłam loczka i otwierałam każde drzwi po kolei. Za drugim razem trafiłam.
- Daria ? - Obudziłam Zayna. Podeszłam do łóżka Lou i nim szturchnęłam
- Wstawaj Louis ! - szarpnęłam ciało chłopaka
- Co ty tu.. ? - nawet nie dałam mu dokończyć
- Zamilcz ! Teraz ja mówię ! Dzwonisz posądzasz mnie o zdradę i nawet nie dajesz mi dojść do słowa ?! A nie pomyślałeś, że nie odbieram wcześniej, bo byłam nadal zła ? Miałam dobry dzień, ale to są tylko moi koledzy! Lubię ich.. Nic więcej, Niech dotrze do Ciebie że naprawdę Cię kocham ! Nie spalam z żadnym dla twojej wiadomości - westchnęłam a po policzkach spływały mi łzy - nie jestem taką puszczalska szmatą za jaką mnie masz.. - wyszłam z ich pokoju.
- O Daria ! Co ty tu robisz ? - spotkalam Klaudie
- Niś - zauważyła moje łzy i mnie przytuliła
- Nie płacz - westchnęła - zostajesz ?
- O nie ! Muszę wracać - ruszyłam do auta
- Daria ! Czekaj ! - słuszałam Lou jak krzyczał za mną, ale szłam twardo przed siebie - No proszę Cię - dobiegł do mnie - Nie myślę, że jesteś puszczalska. po prostu ten artykuł i moja zazdrosć..
- Przyjechałam tu tylko po to żeby Ci to wyjaśnić - rozpłakałam się
- Wiem, ale.. - Co ja robię ? On nie ma do mnie wgl zaufania ! Nie chciałam go słuchać, więc zatkałam jego usta pocałunkiem, który odwzajemnił.
- Już nic nie mów - szepnęłam odrywajac się od niego - nie lubię się z Tobą kłócić
- Ja z Toba tak samo. Bardzo Cie kocham i jestem strasznie zazdrosny - objął mnie mocno
- Kochanie wracaj do hotelu, stoisz tu w piżamie, a mamy zime - zaśmiałam się
- yhyym - pocałowałam go i wsiadłam do auta
~ Harry ~
- Nie idę na żadne łyżwy - rozsiadłem się na kanapie - jest mi zimno, a do tego jest dziesiąta rano, oszaleliście !
- Popieram ja tez nie idę - Klaudia usiadła obok mnie
- To siedźcie sobie sami - Parsknął Liam
Ubrali się najcieplej jak mogli, wygladali nawrawdę zabawnie
- Idziemy. Paa - Wydarł się donośnie Lou. Dziwnie się dziś czułem przy śniadaniu. Rozmawialismy o tej całej akcji z Darią w nocy. To było dzikie z jej strony. Ogladaliśmy z Klaudią nudny film, nawet sie nie skupiałem. Myślałem jak pomóc Lou i Darii.
- Harry - Klaudia lekko mnie szturchnęła - podaj koc - podałej jej go a ona nas przykryła
- Trochę głupio mi było z nia tak siedzieć. Poczułem jej rekę na moim udzie. O NIE ! PROSZĘ TYLKO NIECH ONA PRZESTANIE !
- Ymm Klaudia - odwróciłem twarz, żeby móc na nią pojrzeć. A ona rzuciła się na mnie wpijając się w moje usta. Na początku odwzajemniłem pocałunek, ale szybko zdałem sobie sprawę, że to jest przecież Klaudia. Nie chce jej całować ! Zacząłem ją szybko odpychać od siebie. Z tyłu zobaczyłem Pauline. No cudownie, wyjdzie na to, że przystawiam się do dziewczyny przyjaciela. Odepchęłem Klaudie na drugi koniec kanapy. Pauliny już nie było.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i jak ?? Powiem szczerzę, że strasznie nie chciało mi się go przepisywać.Strasznie męczące.. Przepraszam za błędy, ale nie chce mi się już poprawiać Ughh.. Pamiętajcie o zasadzie CZYTASZ = KOMENTUJESZ !
Super xx
OdpowiedzUsuńfajnie piszesz :) Fajnie się czyta :D
Czekam na następny rozdział! xoxo
boski ! dawaj szybko nn :*
OdpowiedzUsuńświetny dawaj następny ;3
OdpowiedzUsuńfajnie zapraszam do mnie http://beyourselfinfashion.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńSuper czekam na nextaa x33
OdpowiedzUsuńświetny czekam na nn :**
OdpowiedzUsuńCudnydawaj szybko następny czekam z niecierpliwością ! :3
OdpowiedzUsuń