Pozdrawiam x
Gdy wstajesz rano i nie widzisz sensu w dalszym życiu, jedną chęcią do życia są twoje marzenia.. Mocno wierzysz że się spełnią i nagle wszystko w jednej chwili się zmienia.
sobota, 23 lutego 2013
Wiadomosc
Kurcze, wydaje nam sie ze ten blog nie ma sensu.. Jest bardzo malo komentarzy.. Widzimy ze jest duzo wejsc co oznacza ze czytacie, wiec mamy pytanie... W CZYM POLEGA PPROBLEM ?? CZEMU NIE PISZECIE KOMENTARZY ?? To jest strasznie dziwne.. Ehh
poniedziałek, 4 lutego 2013
Rozdział 31
~ Niall ~
- Stało się coś ? - spytałem Pauline, kiedy weszła do pokoju
- Nie, nic - usiadła na brzegu łóżka patrząc się w głąb okna
- chyba coś mi się przewidziało - dodała
- Co takiego ? - dopytywałem. Zbliżyłem się do niej i
delikatnie musnąłem jej ramię
- Oj tam mniejsza - odwróciła się w moją stronę i usiadła po
turecku naprzeciwko mnie
- To co robimy ? - spytałem łapiąc ją za rękę
- Hmm.. - udała zamyśloną - chodź, zmieniałam zdanie -
ciągnęła mnie za rękę
- Ale gdzie ?
- Do nich na łyżwy - uśmiechnęła się, złapała moje policzki
i pocałowała głęboko w usta
- O boże - westchnąłem
- Nie marudź - wysłała mi buziaka - no proszę Cię, śmiesznie
będzie. To nasz ostatni dzień marudo
- Okej, wygrałaś - przeciągnąłem ją do siebie - i nie jestem
marudą, kochanie - chciałem ją pocałować, ale
się uwinęła i wyszła do łazienki, mówiąc że za 10 minut mam
byc gotowy. Co za.. Ughh.. Ale i tak ją kocham - pomyślałem
Gdy już byliśmy gotowi, wyszliśmy z hotelu kierując się na
łyżwy. Gdy dotarliśmy na miejsce chwile pojeździłem.
Przyznam. Nie jestem w tym najlepszy, ale jakoś dawałem
radę. To było nawet romantyczne tak jeźdźić w kółko trzymając
się za ręcę z moją ukochaną. Gdyby nie te błazny, to
wszystko było by idealne.
- Mnie już bolą nogi - oznajmiłem wszystkim
- To idź odpocząć - Paulina klepnęła mój pośladek
- A buziaka dostane ? - zawróciłem i dostałem to czego
chciałem. Czuję się fajny. Oczywiście żartuje haha.
Zszedłem z lodu i usiadłem na ławeczkę, zdałem sobie sprawę
tak na nich patrząc, że tylko Liam i Paulina umieją
jeździć. Zayn co chwila się wywracał Lou tak samo. Chyba
stwierdził, że nie opłaca mu się już wstawać z tego lodu,
bo i tak zaraz na nim znów wyląduje i siedział tak jak jakiś
pajac.
- Koniec tego, schodzę ! - krzyczał Louis
- Nie !! Zwariowałeś ?! Musimy się nauczyć - wydarł się na
niego Zayn trzymający się bandy
Paulina i Liam usłyszeli ich krzyki i od razu wzięli się do
roboty. A mianowicie Paulina złapała Tommo pod rękę,
a Liam tą drugą pokrakę. Próbowali ich uczyć, ale skończyło
się tak że cała czwórka co chwila leżała
na lodzie. Zaczęli się śmiać a ja razem z nimi bo było to
naprawdę przezabawne.
Zaczął dzwonić jakiś telefon, po chwili zorientowałem się że
to telefon mojej dziewczny. Wziąłem telefon do ręki
na wyświetlaczu a na ekranie widniało "Sassy
<3". A skoro jestem jej chłopakiem, to mogę odebrać jej telefon,
prawda ?
- No hej mała, za ile mniej więcej wracacie ? - w słuchawce
usłyszałem głos Darii
- Ja też się cieszę, że Cię słyszę, Daria - uśmiechnąłem się
- O Niall, czemu odebrałeś za nią ? Co tam słychać ?
- A co nie mogę ? No właśnie jesteśmy na łyżwach i twój
chłopak to straszna łamaga - zacząłem się śmiać -
kompletnie nie umie jeździć
- Oj Louis Louis - westchnęła - a kiedy dziewczyny wracają ?
- O 15 wyruszają
- Okej - usłyszałem, że ktoś krzyczy do niej żeby przekazała
Paulinie, że wieczorem w jakimś basenie.
- dobra muszę kończyć, paa - rozłączyła się
W jakim basenie do jasnej cholery, denerwuje mnie to
wszystko coraz bardziej. Ale muszę być twardy. Ufam jej.
~ Klaudia ~
Po zdarzeniu z rana Harry oburzyl się i wyszedl. No i o co
tu się obrazac ? Hmm, mialam chwile slabosci. Nawet podobal mi się ten
pocalunek. Przyznam. Jeśli mozna to nazwac pocalunkiem, bo ja go calowalam, a
on mnie odpychal, smieszne co ? Przestan Klaudia nie mozesz tak myslec ! Masz
chlopalka, co się z toba do cholery dzieje - myslalam Sama nie wiem co we mnie
wstapilo. Z racji tego że Harry wyszedl trzaskajac drzwiami zostalam sama jak
palec w hotelowym pokoju. Spokojnie się spakowalam, a mialam duza walizke, bo
do Polski spakowalam niemal wszystko. Po spakowaniu się usiadlam na lozko i
wlalczylam laptopa. Chcialam przeczytac troche o The Wanted. Bylam ciekawa, bo
w koncu mialam z nimi spedzic 2 dni. Nagle uslyszalam huk, szybko zamknelam
laptopa i podarzylam w trone drzwi wejsciowych. W korytarzu stali wszyscy,
tylko brakowalo Harrego. Byli rozbawieni, ciagle się z czegos smiali.
- Twój chlopak nie umie jezdzic na lyzwach - Niall mowiac to
oparl się o moje ramie
- Nie opieraj się o nia, to nie stojak - Paulina wtracila
się i odciagnela Nialla ode mnie
- Oj tam, glupie lyzwy - Zayn zlapapl mnie za biodra tym
przyciagajac mnie do siebie i dajac delikatnego calusa
- I tak Cie kocham, nawet jak nie umiwsz jezdzic na lyzwach
- wytknelam jezyk i wtulilam się w chlopaka
- No tak, bo teraz tak się nazywa milosc - Paulina mruknela
pod nosem, pociagnela Nialla za reke i weszli do salonu
- O co jej chodzi ? - spytal Zayn
- Nie mam pojecia - odpowiedzialam z usmiechem
- Co za pieprzone sznurowki - klnal Louis, ktory siedzial na
podlodze i probowal rozwiazac buty.
- Trzeba się nauczyc wiazac - z salonu dobiegal glos Liama
- Oj zamknij się tam - westchnal Louis
- Slyszalem ! - krzyknal Li, na co wybuchlismy wszyscy
smiechem
- Klaudia gdzie jest Harry ? - glosno spytala dziewczyna
- Nie wiem - odpowiedzialam, gdy weszlismy do salonu
- A to dziwne - odpowiedziala. Serio nie mialam pojecia o co
jej chodzi. Jakas dziwna jest dzisiaj.
- Dzwonil do mnie - odezwal się Lou - i prosil mnie zebym
spakowal jego rzeczy i że spotkamy się na lotnisku - dodal
- Dobra ide się spakowac - oznajmila i zniknela za drzwiami.
~ Paulina ~
Łyżwy nam się udału, było śmiesznie. Cieszę się, że jednak
poszliśmy. Miałam chwilę czasu, aby pomyśleć.
Nie wiem, nie wiem co mam sądzić o tej całej sytuacji z
rana. To było strasznie dziwne. Widziałam jak Harry ją
od siebie odpychał, a ona nadal nalegała. Ona przecież ma
chopaka, którego rzekomo kocha.. Nie
wiem,
mam mieszane myśli. Powiedzieć to Zaynowi ? Czy nie mówić ? Męczyły
mnie najbardziej te dwa pytania. Nie wiem
co mam robić..
Wlasnie pakowalam swoje rzeczy, gdy do pokoju wszedl Niall
- A co ty taka jakas dziwna jestes ? - spytal
- Czemu dziwna ?
- Nie odpowiada się pytaniem na pytanie - oznajmil
wyciagajac swoja torbe z szfy i chowajac do niej ubrania itp. - no wiec ?
- Nie rozumiem Cie - westchnelam - znaczy nie rozumiem
pytania
- No bo tak dziwnie mnie odciagnelas od Klaudii i jakas nie
mila dla niej jestes
- Wydaje Ci się - usmiechnelam sie
- Nie wcale nie - podszedl do mnie - wiesz jeśli jestes
zazdrosna to fajnie, lubie jak jestes zazdrosna - zadziornie się usmiechnal i
pocalowal mnie w czubek nosa.
- Chcialbys - odepchnelam go, smiejac się - moze kiedys Ci
powiem
- Ja chcę teraz - popatzyl na mnie
- idź się pakować, bo nie zdążysz kochanie - musnęłam jego
usta.
- Rano też mi nie chcialas powidziec, co Ci się przewidzialo
- odeszdł obrażony I nie odzywał się do
mnie przez jakieś 30 minut.
- Wychodzimy ! - krzyknął Louis
Złapałam Niallera za rękę, ale on nie ścisnął mojej reki, spojrzałam
na niego a on momentalnie odwrócił się w inna stronę
- No okej - puściłam jego dłoń, złapałam za walizki, zrobiłam
krok w przód nie zwracając na niego uwagi I wyszłam z pokoju. Wyszliśmy juz
wszyscy. Wszyscy staliśmy przed hotelem. Żegnaliśmy się. Najpierw pożegnałam się
z Zanem, bo potem nie chce przeszkadzać jemu I Klaudii. Potem z Lou, Liamem.
Nie podeszłam do Nialla, jeśli jest obrażony to niech sobie będzie. Nie będę go
przepraszała, nie mam, za co. Stal jakieś 6 metrów ode mnie patrząc się
na mnie. Nagle dostałam smsa, wyjęłam telefon spojrzałam na ekran 'Harooold
<3' przeczytałam " Proszę Cię poczekaj na mnie, zaraz powinienem być. BIEGNE!
" Zaśmiałam się do ekranu. Zapatrzyłam się w telefon I miałam głowę w dol.
Poczułam jak ktoś łapię mnie za rękę. Podniosłam głowę do góry I ujarzałam
blondyna. Uśmiechał się. Schowałam telefon do kieszeni I spojrzałam na niego.
- No panie Horan, mogę pana przytulić - spytałam, a on wybuchł
śmiechem I przytulił mnie do siebie. Po chwili podniosłam głowę do góry, aby zobaczyć
jego twarz. Spojrzałam na jego oczy, potem na usta I chłopak wpił się w moje
usta.
- Bądź tam grzeczna - powiedział całując mnie w czoło
- Zawsze jestem, głupku - gładziłam jego policzek palcem - I
to tez się tyczy Ciebie
~ Harry ~
Musiałem do niej napisać tego smsa. Musiała na mnie poczekać.
Źle się z tym wszystkim czułem. A ze Paulina to widziała to mogłem z nią porozmawiać.
Siedziałem w parku, myśląc jak ona mogła mnie pocałować. To jest chore, całować
swojego byłego będąc z jego najlepszym przyjacielem. Czułem się strasznie
podle. Winny. Zayn nie może się o tym dowiedzieć, nie chce się z nim kłócić. Ale
musze z kimś o tym porozmawiać, jest mi jakoś ciężko. Nie chce na nią patrzeć,
przynajmniej nie teraz. Nie mieści mi się w głowie, co ona zrobiła. Ale będę
skazany na spotkanie się z nią, bo biegnę teraz z całych sił pod hotel gdzie
wszyscy są. Nie zwracałem uwagi na nic. Biegłem. Musze się jak najszybciej znaleźć
pod hotelem, oni czekają - tylko tyle myślałem
Zobaczyłem nagle hotel, potem ich stojących. Zwolniłem. Zdyszany
juz szedłem. Liam stoi z Lou śmiejąc się z czegoś. Niall z Paulina, która
akurat go popchnęła z uśmiechem na ustach. I Klaudie, z Zaynem, przytulających się.
Uhh co za piękny widok. Żebyś tylko Zayn wiedział, jaka ona jest naprawdę, to
nie chciałbyś jej palcem ruszyć. Oj ty biedaku - myślałem
- Harry jesteś - krzyknął Louis, gdy juz byłem blisko nich -
spakowałem Cię I wszystkie twoje rzeczy są juz w samochodzie - dodał
- okej dzięki - machnąłem ręką. Podszedłem do Pauliny - mogę
Cię prosić na bok ? - Spytałem
- Zgupiałeś, za nic Ci jej nie oddam ! - Niall miał rękę owiniętą
o Pauliny szyje. Spojrzała na niego a on ja wypuścił - no juz okej, ale uważaj
na nią - uśmiechnął się sie
- Masz to jak w banku - poklepałem go po ramieniu I odeszliśmy
kawałek dalej - no wiec - nie wiedziałem jak mam zacząć
- Nie przejmuj sie. Wiem, o co Ci chodzi. - Wręczyła mi butelkę
wody - Napij się, chyba szybko biegles, bo zdyszany jestes strasznie -
usmiechnela się - Wiem ze wiesz ze to widziałam - spuściła wzrok
- No właśnie, ja nie wiem jak ona mogła. Ja ją odpychałem - napiłem
się cieczy i strałem sie wybronić
- Wiem, naprwdę widziałam to
- Strasznie sie z tym czuje, nie będę umiał teraz spojrzeć
na Zayna.
- No widzisz, jakie to jest niesprawiedliwe ? Ty sie tym tak
przejmujesz a ona udaje wielce zakochana I ma to w dupie - widziałem w jej
oczach ciepło. Chciała mnie pocieszyć.
- Teraz nawet jakby stanęła na przeciw mnie nago, bo juz
mnie nie pociąga nawet trochę, po prostu nie potrafiłbym. Umiem uszanować to ze
jest z moim kumplem
- Harry, naprawdę nie musisz mi sie tłumaczyć - powiedziała
- Wiem, ale musiałem sie wygadać - uśmiechnąłem sie - fajnie
ze jesteś, umiesz słuchać, pomoc
- Oj tam bez przesady - walnęła mnie w ramie
- Serio mówie, no a teraz chodź przytulić sie - spojrzała na
mnie a potem na Horana - Tak po przyjacielsku - krzyknąłem wyciągając ręce do
przytulenia jej
- No a jak niby inaczej ? - Krzyknął Niall, a Paulina mnie przytuliła.
- Nie martw się, nie powiem nic Zaynowi, nikomu nie powiem,
no może Darii – wyszeptała mi do ucha
- Dobra juz starczy, pogadaliście?
Przytuliliście sie na pożegnanie ? To fajnie, a teraz ona znowu jest moja - podszedł
pociągnął ja za rękę, ona odwracając sie do mnie posłała mi ciepły uśmiech a ja
puściłem jej oczko. O wiele lepiej sie teraz czuje. Fajnie mieć taka przyjaciółkę.
Gdy chciałem iść do chłopaków, na drodze stanęła mi Klaudia
- Może ze mną byś sie pożegnał ? - Wyciągnęła ręce do uścisku
- Juz sie chyba pożegnaliśmy, nie sadzisz ? - Wyminąłem ja I
podszedłem do chłopaków. Wszyscy zapakowaliśmy sie w samochody I ruszyliśmy. My
w nasza stronę, a dziewczyny w swoja.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam za wszystkie błędy -.- No i tym właśnie sposobem mamy rozdział 31 ♥
Woo Hoo i prawie 5500 wyświetleń !! Jesteście niesamowici *.*
Jak chcecie to potraficie, jestem strasznie dumna ^^
Następny rozdział oczywiście też zależy od was misiaki ;)
Macie może jakieś propozycje do dalszej części opowiadania, bo jestem ciekawa ?
CZYTASZ = KOMENTUJESZ !
Minimum 8 komentarzy ;D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)