! CZYTASZ = KOMENTUJESZ !
~ Klaudia ~
- Co chcial Harry od Ciebie ? - Spytalam, dziewczyne, ktora
siedziala blisko mnie. Jechałyśmy, samochodem z kierowca, ktorego przyslala nam
Daria. Jechalysmy już 40 minut w kompletnej ciszy
- Czemu pytasz ?
- No wiesz, przybiegl nie wiadomo skad, taki zdyszany, żeby
tylko z Toba porozmawiac ? - zadalam kolejne pytanie - jestescie że soba tak
blisko ?
- Musial mi cos waznego powiedziec - uzyskalam bez
entuzjastyczna odpowiedz - jestesmy przyjaciolmi, a ostatnio bardziej czuje że
mogę na niego liczyc
- Aha - westchnelam i spojrzalam przez szybe
- A co zazdrosna jestes ? - to pytanie mnie zatkalo,
myslalam że się przeslyszalam
- Slucham ? - lekko odwrocilam glowe w jej strone, ale ona
nawet na mnie nie patrzyla
- Slyszalas - powiedziala usmiechajac się pod nosem
- Nie wiem o co Ci chodzi, od rana jestes jakas nie swoja..
- wybuchlam - Co ja Ci zrobilam, że jestes dla mnie taka nie mila ? Nie, nie
jestem zazdrosna o Harrego - nadal
patrzyla w dal - no i nawet na mnie nie patrzysz – odwróciła sie w moja stronę
zawahała sie i zaśmiała
- Ja się boje Tobie spojrzeć w twarz ? - krzyknęła - to
Tobie powinno być wstyd. Nie no nie
jesteś ja wiem, ale to ja pewnie dzisiaj go tak nachalnie całowałam, wiedząc,
że to mój były a zarazem kumpel mojego chłopaka, masz racje.. Sorry - patrzyła
na mnie. Zamarłam. Harry jej powiedział ? Nie wiedziałam co mam zrobić.
- To nie było tak - próbowałam sie bronić
- Nie kłam, widziałam - Jak to możliweona to widziała? Świetnie.
- no powiedz cos ! - krzyknęła
- Działałam pod wpływem impulsu. Proszę Cie nie mów nic
nikomu - musiałam sie jakoś wytłumaczyć
- Kochasz Zayna ? - spytała
- Kocham - odpowiedziałam, czułam pojedyncza łzę, która spłynęła
po moim policzku
- Powiedzmy, ze Ci wierze, nie powiem nikomu - odwróciła sie
- Dziękuję - szepnęłam
No właśnie, to była druga strona Pauliny z jednej strony
mila, pomocna I przyjacielska, a z drugiej, gdy wie ze ma racje, gdy wałczyła o
cos dla niej ważnego, albo po prostu żeby postawić Cie do pionu, potrafiła być
wredna, chamska I nie mila. Potrafi mocno ochrzanić człowieka, serio.. Tyle
razy juz mnie ochrzaniała, jest wtedy taka bezlitosna. Dobra, ale mniejsza...
Gdy dojechałyśmy na miejsce, była godzina 17. Wysiadłyśmy z
taxi I weszłyśmy do hotelu. Najpierw weszłyśmy do pokoju chłopaków, abym sie z
nimi poznała. Wydaja sie naprawdę mili. Potem weszłyśmy do pokoju w sumie
naszego. Tak mogę tak powiedzieć. W salonie nikogo nie było, ale gdy weszłyśmy
do kuchni, która sie znajdowała w hotelowym pokoju zaskoczył nas widok, który
tam zobaczyłyśmy. Mianowicie Daria siedziała na blacie koszuli I w spodenkach,
ledwie zakrywające pupę. A przy niej jakiś chłopak o ciemnej karnacji w samych
spodniach bez koszulki. Wyglądało to tak jakby sie całowali ? Przytulali ? No
cos w tym stylu.
- Przeszkadzamy ? - Odezwał sie Paulina
- Ooo dziewczyny! - krzyknęła Daria - chodzicie tu bliżej, pomożecie
nam - spojarzalysmy z Paulina na siebie, Pokiwałyśmy głowami I podeszłyśmy bliżej.
Pozycja tamtych wgl sie nie zmieniała
- Możecie nam pomoc? - westchną chłopak, który jeszcze nas
nie widział iz nie bardzo mógł sie odwrócić
- Ale co sie stało ? - spytałam
- No mieliśmy razem cos ugotować na obiad z racji tego, ze
jest niedziela - zaczęła Daria
- Ale zaczęliśmy sie wygłupiać I jakoś wpadłem na Darie złapałem
ja I wisiorki z naszych łańcuszków sie zapltaly - dodał chłopak
- Okej - Paulina podeszła blisko nich I zaczęła rozplątywać
wisiorki - ale jak to sie stało ze Daria siedzi na blacie ?
- Posadziłem ja tam, plecy mi juz odpadały od tego ciągłego
pochylenia
- Gotowe ! - Krzyknęła Paulina I wtedy chłopak spojrzał na
mnie - to może sie poznacie ? - Spytała
- Klaudia - wyciągnęłam rękę w przód
- Max - złapał moja rękę, pocałował mnie w nia I ciągle sie
na mnie patrzył. Musze przyznać jest bardzo przystojny. Ahh.. Nie byłam wcale dłużna
I również patrzyłam w prost w jego oczy. Głęboko w oczy uśmiechając sie
- Zajęta Klaudia - weszła miedzy nas, przy czym rozdzieliła wciąż
trzymające sie nasze ręce. Spojrzała na mnie a ja szybko wróciłam do rzeczywistości
- Ojej, każda z was musi być zajęta - jęknął - no w sumie
nie dziwie sie - na co spojrzałam na niego I sie uśmiechnęłam
Resztę dnia spędziliśmy w pokoju, nudząc sie. Siedzieliśmy
ja, dziewczyny, Jay I Nathan, reszta chłopaków poszła na zakupy. Bo jutro po
ich koncercie, który odjedzie sie o 21 lecimy prosto do Londynu wiec nie mieli
by czasu kupić żadnych upominków. Zauwaylam ze, oni sa naprawdę sympatyczni.
Strasznie mi sie podoba ten Jay, straszenie. Ale nie mogę tak myśleć, KLAUDIA
MASZ CHLOPAKA! - myślałam. Właśnie, mam chłopaka, który mnie bardzo kocha. A
Paulina sie chyba najbardziej zakolegowała z tym Nathanem. Naprawdę to tez da
sie zauważyć, ale mimo wszystko żaden z naszych chłopaków nie ma podstaw twierdzić,
ze cos tu sie niestosownego dzieje. Teraz juz to wiem. Wiem jak tu jest.
Wspaniale.
~ Niall ~
Dolecieliśmy juz na miejsce. Jest tu naprawdę pięknie. Za
dwie godziny mamy koncert, a teraz mamy trochę czasu dla siebie. Jutro z rana
wylatujemy do Londynu. Za 3 dni wydanie płyty 'Take Me Home' Potem miesiąc przerwy I tour po świecie. To będzie
niesamowita, ale długa trasa. Postanowiłem ze zadzwonię do Pauliny. Usiadłem
wygodnie na łóżku, wyjąłem telefon, wybrałem 'BaBy <3!' Przyłożyłem telefon
do ucha, usłyszałem pierwszy sygnał.. Drugi... Trzeci.. No kurcze, co jest - pomyślałem
- No witam Cie kochanie - usłyszałem w słuchawce ten glos. Moj
ulubiony glos
- Nawet nie zadzwonilas, że dojechalas czy cos
- Bo widzialam, że jestes w samolocie i wiedzialam że ty to
zrobisz - zasmialem się - a co tam slychac ?
- Tesknie - szepnelem
- Oj, jak slodko, ja też tesknie. A wyobraz sobie, co bedzie
jak wyjedziesz na swiatowe, tour
- Nie chcę. Teraz wyobrazam sobie, że jestes tutaj i
przytulasz się do mnie, a ja caluje cie w czolko - wydalem dzwiek calusa
- A ja Cie delikatnie w szyje - zamilkla - i szepcze do ucha
KOCHAM CIE - szepnela
- Wow kochanie poczulem to, poczulem takie przyplywajace
cieplo i chyba motyle - zaczela się smiac
- Chodz tu i mnie przytul, bo zimno - powiedziala smutnym
glosem
- Chcialbym. Czemu Ci zimno ? Ubierz się - stanowczo
powiedzialem
- Bo w lazience jestem, a tu zimniej
- Czemu rozmawiasz że mna w lazience ? - Zadziwilo mnie to
- Bo w pokoju oni siedza, a nie chcialam żeby nam
przeszkadzali
- Kto siedzi ? - już powoli się zaczynalem denerwowac
- Nie denerwuj się, skarbie
- Kto ?
- Daria, Klaudia, Jay i...
- i ?
- No i Nathan
- Aha, czemu nie chcialas mi od razu powiedziec, nie
denerwuje się wcale
- Bo wiem jaki jestes o niego zazdrosny
- Pff, in nie dorasta mi do piet
- Przestan
- Taka prawda, czy nie ?
- Oj uspokoj się, jak zwykle nasza rozmowa schodzi na jego
temat, prosze Cie
- Czemu ty tak bardzo za nin obstajesz ? - krzyknalem
- Nie krzycz, wcale nie obstaje.
- No nie wgl. Moze jak tak bardzo go lubisz, to idz niech on
Cie przytuli, rozgrzeje nie bedzie Ci już zomno
- Jestes bezczelnym chamem, wiesz.. Jak mozesz tak mowic,
dobrze wiesz że tego nie chcę
- No nie wiem wlasnie, pocaluje Cie tak napmietnie
- Wiesz co ? Nie dzwon do mnie.. - rozlalczyla się. Wstalem
i kopnalem torbe stojaco przy szafce nocnej. Jak zwykle musialem to zrobic, ale
nie wiem gdy zaczynamy ten temat, to mnie wszystko drazni, wkrecam się coraz
bardziej i nie jestem soba. Jak zwykle musze ja przeprosic. Grrr
~ Daria ~
Na lozko oklapla Paulina, byla strasznie wkurzona. I
strasznie się trzesla. Wszyscy na nia popatrzylismy.
- No i co się tak patrzycie ? - warknela
- Co się stalo ? - spytalam
- A jak myslisz - ironicznie westchnela
- Poklocilas się z Niallem. Znow o.. - przerwala mi
- Tak znow o to, już mam dosc tego, chcę wrocic do Londynu -
lzy naplywaly jej do oczu
- Nie placz, wszystko bedzie dobrze - Nathan przytulil ja do
siebie - wstawaj, idz się przebiez i wychodzimy - zlapal ja za reke i popchnal
do pokoju, nie miala wyboru. Chciala zaprzeczyc ale jej nie pozwala.
- Co ty robisz ? - zapytala go Klaudia
- Niech się wyluzuje, zabiore ja do kina - odpowiedzial
- Nie wiem czy to jest dobry pomysl - szepnelam
- No sprobuje ja chociaż pocieszyc - jeknal
- Niech Ci bedzie już - usmiechnelam sie
Minelo 10 minut a Paulina wyszla z pokoju
- Zostawilam telefon, wiec jak cos dzwoncie do Nathana -
powiedziala
- Dobra, bawcie się dobrze - krzyknal Jay gdy znikali za
drzwiami
Akurat do pokoju weszli chlopaki, znaczy Tom, Max i Siva
- No na co czekacie ? - krzyknal Tom
- Przebierac się i idziemy do jakuzzi - dodal Max
Wstalismy z kanapy i ruszylismy z Klaudia się przebrac,
chlopaki wyszli z naszego pokoju i umowilismy się za 15 minut w ich pokoju,
poniewaz to w ich pokoju jest jakuzzi. Minelo 10 minut i zostalo mi jeszcze 5
minut, za pol godziny Lou zaczynal koncert, zlapalam telefon i wystukalam '
Wszystko jest w porzadku, idziemy wlasnie da basen. Wiem zaraz masz koncert,
wiec teraz pewnie patrzysz z ukrycia na fanki jak zbieraja się na koncert.
Hahah Kochaaam Ciee gluptasiee ! <3'
Klaudia przebrana wyszla z pokoju i ruszylysmy do chlopakow.
- Wow! Drogie panie jak wy slicznie wygladacie - krzyknal
Max, gdy wchodzilysmy do wody
- Zamknij twarz Jay, bo slina Ci leci i nie zapominaj że ona
jest zajeta - wskazalam glowa na Klaudie. Patrzy się na nia jak na swiety
obrazek. Rozumiem, jest ladna, ale zajeta. On chyba nie bardzo to rozumie..
Przysunal się do niej i szepnal jej cos do ucha, a ona się usmiechnela.
Zignortowalam to.
- Tylko nie chlapmy - powiedzial Tom
- No jasne, że nie - krzyknal Max i zaczal chlapac
- Ale ty zlosliwy jestes - krzyknela
~ Paulina ~
Siedzimy z Nathanem w kinie, nie wiem czy dobrze zrobilam
przychodzac z nim tu, ale juz za pozno, aby sie nad tym zastanawiac. On mnie
ciagle rozsmiesza, co nie o znacza ze nie mysle o Niallu, mysle.. Strasznie mi
jest przykro. Zamyslilam sie nad tym wszystkim, I patrzylam w jeden punkt
- Ogladasz ? - szturchnal mnie
- Taaa - ocknelam sie
- Nie mysl tyle, bo zgupiejesz. Chociaz nie to juz Ci nie
grozi - spojrzal na mnie
- Ha Ha smieszne - rzucilam w niego popcornem
Po wyjsciu z kina, szlismy rozmawiajac, smiejac sie I jedzac
popcorn.
- Aj ty zakochancu, kochasz go, co ? - zadal mi pytanie
- Bardzo - spojrzalam na niego, potem na popcorn. Moja reka
sama sie ruszyla I wysypalam na niego ten popcorn
- A ty malpo - krzyczal gdy przed nim uciekalam - zlapie Cie
- Sprobuj szczescia - smialam sie I dalej uciekalam. Nagle
mnie dorwal, mocno mnie zlapal. Bylam odwrocona w jego strone. A nasze twarze
dzielily milimetrzy. MILIMETRY!! Stalam jak wryta. Sparalizowana.
- Co ty robisz ? - odepchnelam go od siebie - nastepnym
razem Ci przyloze, obiecuje ! - krzyczalam - Co myslales ze sie poklocilam ze
swoim chlopakiem, to juz mozesz mnie calowac ? Wykorzystales to Nathan!
Zawiodles mnie ! - odeszlam
- Poczekaj ! - krzyczal za mna, podbiegl do mnie I zlapal moja
reke
- Pusc mnie ! - szarpalam sie
- Daj mi 5 minut, I Cie puszcze obiecuje
- Nie!
- Prosze - mowil blagajacym tonem
- 5 minut
- Chcialem sie przekonac, przekonac ze go naprawde kochasz! Rozumiesz
? I teraz wiem, ze tak jest, ze on jest dla Ciebie bardzo wazny. Ale prosze wybacz
mi. I bardzo Cie prosze zostanmy przyjaciolmi - puscil moja dlon, a ja wahalam
sie. Ale przytulilam go do siebie I szepnelam :
- Dobrze bedziemy przyjaciolmi, ale nigdy wiecej tego nie
rob
- Zalatwione - usmiechnal sie I ruszylismy w strone hotelu.
Dotarlismy na miejsce. Nathan namawial mnie zebym z nim
poszla do reszty, ale nie mialam ochoty. Bylam zmeczona tym calym dniem.
Weszlam do pokoju, rozejrzalam sie w okolo. Podeszlam do lozka na ktorym lezala
torba I wyjelam piersza lepsza koszulke. Przez przypadek musialam spakowac
koszulke Nialla. Wzielam ja do rak, przylozylam do nosa I mocno wciagnelam jej
zapach. Uznalam ze to nie byla czysta koszulka, bo czulam jego perfumy. Przytulilam
koszulke I wyszeptalam sama do siebie
- Oj Niall, Niall.. Dlaczego ostatnio sie tak klocimy ? Ehh.. - westchnelam
Wstalam poszlam do lazienki, wzielam szybki prysznic
przebralam w koszulke I polozylam do lozka. Zlapalam za telefon, a tam '13
nieodebranych polalczen' oraz '5 nieprzeczytanych wiadomosci' wszystko od Nilla.
Nie! Nie wybacze mu dzisiaj, niech sie pomeczy.. W wiadomosciach bylo ze mnie
przeprasza, kocha I tym podobne. Ale zranil mnie. Urazil, urazil jak nigdy wczesniej..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Na wstępie strasznie przepraszam za błędy, ale pisałam go na telefonie i nie mam tam 'ą,ę,ó' itp.. Rozdział w sumie jakoś wydaje mi się że nie jest najgorszy ;)) Piszcie w komentarzach, co uważacie, poważnie te komentarze są dla nas bardzo motywujące.
Mam nadzieję, że nie będę musiała znów pisać wiadomości ;D Bo dodam rozdział dopiero jak będzie 7 komentarzy i nie ugnę się -,-
CZYTASZ = KOMENTUJESZ
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNa http://my-dreams-become-a-reality.blogspot.com/ pojawił się 4 rozdział, zapraszam do czytania + świetny blog :D
OdpowiedzUsuńŁiii jeszcze dawaj następne bo uwielbiam to czytać ja sie chyba juz uzależnilam od tych opowiadań. Następne Następne
OdpowiedzUsuńHahaah musi być 7 komentarzy i będzie nowy rozdział ;D Prócz tego opowiadania mamy jeszcze jedno ! http://youbringmejoyxoo.blogspot.com/
Usuńblog jest bardzo wciągający i poprostu rewelacyjny! następny jak najszybciej ! ;*
OdpowiedzUsuńświetny jak zawsze czekam na nexta :3
OdpowiedzUsuńUWIELBIAM! UWIELBIAM! UWIELBIAM! UWIELBIAM! UWIELBIAM! UWIELBIAM! UWIELBIAM! UWIELBIAM! UWIELBIAM! UWIELBIAM!
OdpowiedzUsuńsuper zajebisty blog uwielbiam cie ! czekam na nn z niecierpliwoscia :)
OdpowiedzUsuń[SPAM]
OdpowiedzUsuńChciała bym zaprosić was na bloga mojego oraz mojej kuzynki. Dodałyśmy już bohaterów i prolog.Historia jest o Avalon ,Emily ,Niall'u i Zayn'ie. We czwórkę nie radzą sobie z życiem. Avalon jest w toksycznym związku ,Niall chce ze sobą skończyć ,Emily okalecza się i "ktoś" ją nachodzi ,a Zayn wpadł w nałóg. Ciągle pije i pali.Co się stanie jeżeli ta czwórka się pozna ?
http://suffering-in-many-ways.blogspot.com/ -Avalon Xx
świetny rozdział, wgl cały blog jest lux czekam na nn :**
OdpowiedzUsuńCUDOWNY szybkoooo pisz następny noo ! uwielbiam twój blog i zawsze nie mogę doczekać się następnego rozdziały a co do komentarzy to sje nie przejmuj :* xx
OdpowiedzUsuń