PROSZĘ JEŚLI CZYTASZ!----> KOMENTUJ !!!!!!!!!!
~KLAUDIA~~
Trochę żałuje, że nie spędziłam świąt razem z
naszą ekipa! No, ale nie mogę narzekać! Po kolacji z mamą dostałam telefon od
Maxa , który zaprosił mnie na jakąś imprezę. Od razu się zgodziłam, odstawiłam
mamę do hotelu i pojechałam pod adres podany przez chłopaka. Szczerze mało co
pamiętam, bo ostro się zalałam. Rano obudziłam się obok Maxa na kanapie w domu
gospodarza. Nie mam pojęcia co mnie tak bardzo ciągnie do tego chłopaka, kocham
Zayna, ale Max jest taki.. no właśnie nie wiem sama jaki on jest! Odwiozłam
mama na lotnisko i popędziłam do domu Darii. Odetchnęłam z ulgą widząc, że
dziewczyny jeszcze nie wróciły. Zrobiłam śniadanie i ogarnęłam się, bo dziś
mamy spotkanie z TW. Zazdroszczę trochę Paulinie, że to ona zagra w tym ich
teledysku, ale cóż mogę poradzić...
-Klaudia!! Jesteś? - usłyszałam pisk
Darii w holu. Wyjrzałam jedynie z kuchni dając im znak, że owszem już wróciłam.
-I jak tam?? - rzuciłam im na wejście.
Daria tylko zjechałam mnie wzrokiem który mówi ,,Nie pytaj'' i poszła do
sypialni.
-Było fajnie! Tata polubił Nialla.
Chłopcy przerazili się taty Darii. Mama Lou to wariatka. Hazza był napastowany
przez moją kuzynkę.- potok słów wypłynął z ust Pauliny na co ja się tylko
zaśmiałam.
~ZAYN~
-Hallo?? - odebrałem nie patrząc kto
dzwoni.
-Hej Malik - odezwał się głos Darii. - Co
tam?? Wszystko ok?
-Hahah taak ok! Cieszę się, że spędzam
czas z rodziną. No i wracam dziś w nocy do domu. A u was?
-Może być! Świętnie! Słuchaj dzwonię, bo
wpadłam na pomysł!- szepnęłam nie pewnie. Co mnie trochę zdziwiło.
-Ta propozycja to TY, JA I ŁÓŻKO ??-
zaśmiałem się. Wiedziałem jak ją wkurzyć.
-Dupeek!- burknęła.
-Suka- syknąłem.
-Ugh!!!- no i udało się, wyprowadziłem ją
z równo wagi. Od razu mój humor sie polepszył.
-Nie opluj się skarbie. - jęknąłem.
Dziewczyna tylko przeklęła cicho, ale i tak słyszałem. - Oj już dobrze! Co
chciałaś??
-A właśnie. Słuchaj co ty na to, żeby na
sylwestra wyskoczyć do NY??- zapytała. A mnie zatkało. Ta laska wie gdzie się
bawić!- Dzwonie do ciebie, bo bądźmy szczerzy tamci nie mają pojęcia od
zajebistych imprezach.
-Hahaha zgadzam się! Świetny pomysł
obgadamy wszystko jak przyjadę. Kończę - cmoknąłem do słuchawki i się
rozłączyłem.
~PAULINA~
Chodziłam całą w nerwach, Boże mam zagrać
w teledysku! Będzie kupa ludzi i kamery, na samą myśl mam dreszcze. Daria
uważa, że to szansa dla mnie i na 100% pójdę dalej w te ślady. No może nawet
bym chciała, ale już sama nie wiem..
-Laski jedziemy!!- wydarła się od dziś
moja ,,szefowa''. Jechałyśmy w ciszy każda zajęta swoimi myślami. Zdałam sobie
sprawę jak bardzo nasze życie się zmieniło.. Mamy sławnych chłopaków,
podróżujemy i bardzo dojrzałyśmy. Daria chyba najbardziej, strasznie haruję,
nie mówię że ma nie fajna prace, odwrotnie ciągle poznaje jakieś sławy. Kto by
tak nie chciał, ale to serio męczy. Widzę czasami jak wraca z pracy i nawet nie
ma siły gadać.. Cieszę się że dałam się namówić na ten teledysk.
-Okeej! Jesteśmy.- wysiadłyśmy z
samochodu i ruszyłyśmy na górę.
**2 godziny później`**
-Koniec!! Mamy to!!!- usłyszałam głos
Marka reżysera. Odetchnęłam głęboko nie powiem, podobało mi się. Na planie
prócz mnie były jeszcze inne dziewczyny, i każda był profesjonalistką.
-Byłaś świetna- Jay uśmiechnął się do
mnie promiennie co zrobiła od razu reszta. Już chciałam coś powiedzieć, ale
przerwał mi Nathan.
-Mamy coś dla was- on i Tom pobiegli do
garderoby i wrócili z torbami do Channel!- Wesołych Świąt!! -wydarli się. Każda
dostała po torbie. WOW!!! sukienka od Channel. Jestem w raju !!! Klaudia
musiała już jechać, bo musiała coś załatwić na mieście. Za to mnie i Darię
chłopcy zaprosili na obiad, a w zasadzie to zamówili KFC! Ten dzień jak na
razie był na serio udany.
-Ej!- zauważyłam coś dziwnego –gdzie Tom
i Daria? – to nic dziwnego, że razem poszli. Raczej dziwne jest to, że siedzimy
w garderobie TW, a ja nie zauważyłam ich zniknięcia.
-Aaa. Poszli uzgodnić nasz wyjazd, bo to
już pojutrze.- westchnął Nathan. Dość długo byli w UK i już się do tego
przyzwyczaiłam, a teraz znów muszą wracać do siebie. Dalej gadaliśmy o różnych
sprawach, śmiejąc się przy tym. Wyszłam zadzwonić do Horana, żeby razem z Lou
przyjechali po nas to przejdziemy się do centrum na zakupy. Po paru minutach
rozmowy na korytarz wyszedł wesoły Nathan, gestem ręki poprosił, abym
zakończyła rozmowę. Tak też zrobiłam.
-Jesteśmy przyjaciółmi?- spojrzał na mnie
nie pewnie. Jedynie przytaknęłam mu głową, a na jego twarzy pojawił się
uśmiech. – To dobrze. – zaśmiał się. Wyjął coś z kieszeni i spojrzał na to –
wiesz skoro jesteśmy przyjaciółmi to coś mam. Wyciągnął powoli rękę w moją
stronę. Odebrałam od niego małe pudełeczko i zajrzałam do niego.
-Jejku! Nathan to jest cudowne!! –
przytuliłam go mocno i dałam buziaka w policzek. Od razu założyłam złotą
bransoletkę na lewą rękę. Wewnątrz było wygrawerowane ,,Best Friends ‘’ , a zewnątrz ,,Nathan + Paula = <3’’
Po pięciu minutach zeszliśmy na dół, gdzie czekała na nas
już Daria.
Pożegnałyśmy się z Nathanem i wyszłyśmy na zewnątrz budynku.
Czekali już na nas nasi rycerze. A mam na mysli Louisa i
Nialla.
Zanim weszłam do samochodu, zadzwonił mi telefon. Sprawnym
ruchem wyciągnęłam go z kieszeni i popatrzyłam na ekran. Dzwonił numer którego
nie znałam
- Wchodzisz ? – krzyknął Lou, który siedział przy
kierownicy. A ja stałam przed drzwiami wpatrując się w telefon
- Tak, już – ocknęłam się i żwawym ruchem palca przejechałam
po ekranie – Słucham ?
- Cześć, Paula. Z tej strony Eleanor. – dziewczęcy głos obił
mi się o uszy
- Eleanor ? – powiedziałam głośno usiłując sobie przypomnieć
kto to jest
- Dzisiaj miałyśmy zdjęcia do planu, byłaś ty i ta druga. To
ja jestem ta druga. Zapoznawałyśmy się – nagle sobie przypomniałam, no olśniło
mnie
- A tak, przepraszam nie zorientowałam się przez chwile –
uśmiechnęłam się do Nialla, który siedział obok mnie i patrzył pytającym
wzrokiem
- Nic się nie stało, no a dzwonie do Ciebie bo zostawiłaś
swoja kosmetyczkę w garderobie – spojrzałam na torbę, otworzyłam ją i zaczęłam
szukać mojej kosmetyczki
- A tak faktycznie – podrapałam się po głowie
- To może spotkałybyśmy się i bym Ci ją oddała ? –
zaproponowała
- Okej, ale wiesz co odezwe się jeszcze do Ciebie i się
dokładnie umówimy
- Dobra, nie ma sprawy. Do zobaczenia – rozłączyła się
- Uwielbiam tą dziewczynę, znalazła moje cudo, jedyne co mam
– zaśmiałam się
- Czyli ? – spytała Daria
- Moją kosmetyczkę – Lou i Daria zaczęli się śmiać – no nie
śmiejcie się, naprawdę jest ona dla mnie bardzo ważna
- No tak z pewnością – odezwał się naburmuszony Niall
- A Tobie to o co chodzi ? – przysunęłam się w jego strone
- O zauważyłaś że tu jestem – uśmiechnął się
- Od początku Cię widziałam – pocałowałam jego usta i się do
niego wtuliłam
- A co to za Eleanor ? – Spytał Louis
- Będzie ze mna na teledysku, taka modelka czy coś takiego.
Naprawdę sympatyczna dziewczyna
- A co Ciebie to interesuję, panie Tomlinsonie ? – Daria
przejechała go wzrokiem
- Kocham Cię – puścił jej oczko i znów przeniósł wzrok na
droge.
Byliśmy już pod domem. Wysiedliśmy z samochodu i
usłyszeliśmy krzyki.
- Co tam się dzieje do cholery ? – odezwał się Nialler
- Sprawdźmy – Lou poszedł na przód, Niall za nim. A my z
Darią popatrzyłyśmy się na siebie nie wiedząc o co chodzi.
Okazało się, że o Zayn zrobił Klaudii awanture o tą
sukienkę. O boze to ja już wole nie mówić Niallowi o tej bransoletce – szybko
zakryłam ją rękawem.
- Co tu się dzieję ? – Krzyknął Lou w ich stronę
- Co się dzieję ? No sukienkę sobie dostała od tych
popaprańców i to jeszcze od Chanel – krzyknąl Zayn – Ale już po niej – złapał w
rękę sukienkę i całą ja podarł
- Jak mogłeś ? – zapytala zapłakana Klaudia wybiegając z
domu – nie odzywaj się do mnie
- No i to ona się na mnie jeszcze obraża. Jakbym to ja miał
sukienki od jakiś fagasów – spojrzał na mnie, a ja spuściłam wzrok
- Uspokój się – zaczęła krzyczeć Daria – Jesteś jakiś chory,
wszystkie dostałyśmy sukienki od nich w podziękowaniu za współpracę, rozumiesz
? – potwierdziłam kiwając głową
- To fajnie dziewczęta że nam to powiedziałyście – oburzył
się Louis
- Daj spokój dobra, przestańcie być w końcu zazdrośni – wybuchła
Spojrzałam na Nialla, który patrzył na mnie z pytającym
wzrokiem, nienawidziłam kiedy tak na mnie patrzył. Nie będę na niego krzyczała
czy wyjaśniała tego tu i teraz przy wszystkich.
- Nie denerwuj się kochanie – Lou podszedł do Darii i złapał
za ręcę – złość piękności szkodzi – uśmiechnął się
- Dobrze, że ty się nie denerwujesz bo nie wiem czy bym wtedy
mogła jeszcze na Ciebie patrzeć – zadziornie się uśmiechnęła – powinieneś się
cieszyć że teraz jeszcze mogę na Ciebie patrzeć – odepchnęła go i poszła na
górę a Lou za nią
- Jestem kretynem – Zayn walił się ręką w głowę – a ja
myślałem że to od tego Maxa i że ona coś z nim – pokiwałam przecząco głową,
unikając wzroku Nialla – dobra idę, trzymajcie się – wyszedł
No dzięki Zayn, musiałeś teraz zostawić mnie z nim sam na
sam, kiedy najbardziej tego nie chciałam ? Tak, po prostu Cię uwielbiam. Bałam
się tego co się teraz wydarzy. Myślałam, że będzie na mnie krzyczał, dopytywał.
Ale nie. Nic. Cisza. Spojrzałam na niego przepraszającym wzrokiem – Przepraszam
– szepnęłam
- Nie gniewam się za to że masz tą sukienkę, rozumiem
prezent, jak każdy inny – zrobił krok w przód, bliżej mnie – gniewam się na to,
że – westchnęłam, na co cicho zachichotał – że nie powiedziałaś mi o tym
- Nie było kiedy, miałam Ci się w samochodzie chwalić czy
jak ? – podniosłam ton, a on był coraz bliżej mnie
- Dobrze już, ale chce na przeprosiny buziaczka – wspięłam
się na palce i pocałowałam jego policzek – nie tu – podniósł jedną brew do
góry. Wzruszyłam ramionami, odwróciłam się i zaczęłam iść na górę do swojego
pokoju. Kątem oka spostrzegłam że Niall idzie za mną. Uśmiechnęłam się sama do
siebie.
- Muszę Ci coś powiedzieć – wysyczałam, gdy usiadłam na
łóżku. Niall schylił się nade mną, złapał mój podbródek i złączył nasze usta –
Niall ! – odepchnęłam go
- Jesteś okropna – zasmucił się i uklęknął przede mną – co
się dzieję ? Masz wątpliwości czy Cię kocham ? – pokiwał przecząco głową -
Skarbie całym sercem – złączył nasze ręce. Spojrzał na mnie od góry do dołu i
znów wrócił wzrokiem na mój nadgarstek. Podążyłam za jego wzrokiem i
zobaczyłam, że bransoletka wcale nie jest zakryta. Zrobiło mi się gorąco. –
kupiłaś sobie nową bransoletkę ? Całkiem ładna – uśmiechnął się – ale zaraz tam
jest jakiś napis – momentalnie zabrałam rękę i schowałam za plecy – pokaż co
tam jest – spojrzał na mnie z zakłopotaniem
- Właśnie chciałam Ci to wyjaśnić – wstałam
- Ale o co Ci chodzi ?
- Bo dostałam tą bransoletkę od Na..
- Nie nawet mi nie mów, że od niego – spuściłam wzrok, a on
szybko złapał mój nadgarstek – Nathan + Paula = <3 ? – przeczytał na głos –
co to do diabła jest ?
- No dał mi ją, po przyjacielsku ?
- Jak przyjacielsku ? To wygląda jakby Cię kochał i ty...
jego też – zaczął krzyczeć i wymachiwać rękoma. Ja stałam w ciszy i pojedyńcza
łza spłynęła po moim policzku – kochasz go ? – cios w moje serce, myślałam że
wyjdę z siebie i stanę obok
- Zwariowałeś już do reszty ? Kocham Ciebie, rozumiesz ?
Tylko Ciebie – krzyknęłam
- Tak jasne, wiesz co ? – zawahał się – ja mam dość tego
całego Nathana, naprawdę próbowałem się opanować ale nie mogę już wytrzymać.
Koniec
- Z czym koniec ? – spytałam
- Albo ja albo on ! – postawił mi ultimatum, no nie wierzę. Nie
wybiorę żadnego. Nialla kocham z całego serca jest moim całym światem, ale
Nathan to mój przyjaciel.
- Nie zrobisz mi tego – popatrzyłam na niego
- Niee ? A ty co mi robisz ? Ciągle się z nim spotykasz,
myslisz też pewnie tylko o nim, więc po co to wszystko ? – krzyczał – huh, po
co ? – złapał mnie za ramiona i mnie potrząsnął – To koniec, koniec z nami ! –
krzyknął i zaczął szybkim krokiem iść w stronę drzwi od pokoju. Coś we mnie
pękło. Zaczęłam ryczeć jak dzieciak. Nie mogłam tego opanować. Podbiegłam do
drzwi i zatarasowałam mu drogę
- Nie to nie koniec ! Ja Cię kocham ! Nie pozwolę Ci odejść
– krzyczałam
- Ja Ciebie też kocham, ale tak będzie lepiej – pchał się,
abym go przepuściła
- Nie ! – wtuliłam się w niego a on nie odwzajemnił uścisku
– przytul mnie – czułam jak coś w mojej głowie zaczęło pulsować, to było
straszne od płaczu zaczęła mnie ona boleć. Ale nie chciałam go puścić. Chciałam
być teraz przy nim
- Przesuń się ! Daj mi przejść idź do tego lamusa, może on
Cię przytuli – uwolnił się z moich uścisków i zbiegł na dół
- Niall ! Proszę ! – krzyczałam – Nie zostawiaj mnie ! –
pobiegłam za nim i złapałam jego ramię
- Daj mi spokój, idź do niego – odepchnął mnie z taką siłą,
że upadłam na schody. Chciałam wstać, ale nie dałam rady tak mnie bolała noga.
Nie przejmowałam się teraz nią, nie chciałam żeby odszedł. Moje Zycie nie miało
sensu w tej chwili. Gdy podniosłam wzrok ku górze, Daria i Lou krzyczeli na
niego. Lou podszedł do mnie
- Nic Ci nie jest ? – spytał
- Jest ! Moje serce w milionach kawałkach ! – krzyknęłam i
spojrzałam w oczy Niallera, który również patrzył na mnie. I zdał sobie sprawę
jak mocno mnie popchnął. Chciał do mnie podbiec, już robił krok do przodu
- O nie ! Co ty sobie wyobrażasz, że ona jest jakimś
śmieciem ? Nie będziesz jej tak popychał! – Daria na niego krzyczała
- Daj mi do niej iść, jest moja dziewczyna – próbował się
przepchnąć
- O ile mnie uszy nie mylą, BYŁĄ DZIEWCZYNA ! – wypchnęła go
za drzwi i zamknęła je. Otarła rękę o rękę i odwróciła się w moja stronę
- Wszystko ok. ? – spytała. Nie miałam siły jej odpowiadać,
nie miałam siły na nic.
- Zaniose Cię na górę – zaproponował Louis
- Nie trzeba – chciałam wstać, ale znów upadłam na schodek,
noga bolała jak cholera, ale serce
jeszcze bardziej
- Nie kłóć się ze mną, okej ? – Lou wziął mnie na ręcę – w
końcu spełniam swoje powołanie, jako SUPERMAN – lekko się uśmiechnęłam – masz
szczęście, że jesteś lekka – położył mnie na łóżko
- Jutro jedziemy do szpitala – krzyknęła Daria wychodząc z
mojego pokoju razem z Louisem. Owinęłam się kołdrą i myślałam nad tym
wszystkim. Ciagle mialam w glowie glos Nialla 'TO KONIEC, KONIEC Z NAMI'
zaczelam ryczeć. Widziałam że teraz to nie będę spała całą noc. Zdjęłam z ręki
ta przeklętą bransoletkę i rzuciłam ją gdzieś w kąt. Szlochając do poduszki.
~ Harry ~
Jest godzina dwudziesta, a nie chce mi się siedzieć w domu,
więc postanowiłem że pojadę do dziewczyn. Nie ma co robić z tymi nudziarzami, a
mianowicie Zaynem, który śpi i Liamem, który ciągle ogląda Disney. Ubrałem buty
i kurtkę, gdy usłyszałem pisk opon. Spojrzałem przez okno i w stronę domu
zmierza wkurzony Niall. Otworzył drzwi spojrzałem na niego, był cały czerwony ze
złości i chyba nawet płakał, ale nie spytam go bo wiadomo że się nie przyzna.
- Co jest ? – spytałem
- WSPANIALE ! JESTEM WOLNY ! IDZIEMY NA PANIENKI ? – wywinął
oczami i poszedł w stronę swojego pokoju
- Jak to wolny ? – krzyknąłem
- Normalnie, singlem jestem wiesz co to znaczy ? A z reszta
daj mi spokój – trzasnął drzwiami
Co za człowiek, chciałem z nim pogadać, ale nie będę nawet
do niego podchodził jak jest w takim stanie. Niech odetchnie. Postanowiłem że
zadzwonię do Pauliny
- Halo ? – usłyszałem jej zapłakany głos
- Co się dzieję ? Czemu płaczesz ? – nerwowo spytałem
- Ehh. Harry.. Nie mogę teraz gadać – rozłączyła się
Coś było nie tak. Muszę tam jechać i się dowiedzieć.
Wsiadłem do samochodu i byłem tam po niespełna dziesięciu minutach. Zapukałem i
otworzył mi Louis
- Stary co się tu dzieje ? – spytałem
- Nie mam pojecia, co się tu dzisiaj dzieje. Serio najpierw
Klaudia i Zayn, a teraz Paulina z Niallem – pokiwał głową
- Co z nimi ?
- Nie wiem co z Zaynem i Klaudią, ale Niall i Paula ostro
się pokłócili. Nie są już razem. Ale wiesz pytaj ich o szczegóły
Szybko zdjąłem buty i kurtkę i pobiegłem do Pauliny do
pokoju. Zapukałem.
Cisza.
Jeszcze raz
- Nie chce nikogo widzieć ! – krzyknęła – chyba że jesteś
Niall Horan
- A Harry Styles może być ? – otworzyłem drzwi i lekko
wepchnąłem swoja głowę, żeby zobaczyć dziewczynę. Była w takim stanie, że nie
mogłem na nią patrzeć. Od razu podbiegłem i ją przytuliłem.
- Czemu ? Czemu on nie odbiera ? – szlochała trzymając w
ręku telefon i ciągle wykręcając numer do niego – byliśmy tu tak bardzo
szczęśliwi – pokazała tapete w telefonie
- Co się stało ? Albo nie mów, odpocznij – przytuliłem ją
mocniej
- Harry ja go tak bardzo kocham – zatrzymała oddech – nie
wiem co ja teraz zrobię, ja się na niego nie gniewam. Przekażesz mu to ? Że nie
mam mu za złe że mnie tak szarpną a potem popchnął ? Powiesz mu ?
- Jak to Cię szarpnął i popchnął ?
- To nie ważne, Harry
- Ważne ! Nic Ci nie jest ?
- Noga mnie boli, chyba jest zwichnięta, ale moje serce boli
bardziej uwierz – odsunęła i spojrzała w moje oczy – powiesz mu ?
- oczywiście. Widz, że on Ciebie też bardzo kocha. Nie
rozumiem przecież wy jesteście tacy wspaniali. Co się stało że już was nie ma ?
Paulina przez resztę wieczoru opowiedziała mi co się
wydarzyło. Na miejscu Nialla tez bym się strasznie wkurzył, rozumiem go. Ale
żeby ją szarpać i tak popychać ? Nie no to już za dużo. Naprawdę to boli gdy
widzę dwie połówki serca oddzielnie, a jeszcze są mi to najbliższe osoby. Nie
staje po niczyjej stronie, ale mam zamiar zająć się trochę Paulą teraz. Bo jak
nie ja to kto ? Daria ciągle w pracy a Klaudia to nie wiadomo gdzie jest całe
dnie.
Wiem, że ona tego potrzebuję. Traktuję, ją jak siostrę, jest
moja przyjaciółką nie zostawie jej tak. A inną droga jestem pewien, że oni do
siebie wrócą, kochają się ponad wszystko to widać. Długo bez siebie nie
wytrzymają.
~ Klaudia ~
Czy ja jestem nienormalna ? Mam chłopaka a szukam
pocieszenia u jego wroga. Ale nie wiem mam słabość do Maxa. Po tej całej
sytuacji z Zaynem musiałam gdzieś iść się odstresować i gdzie wylądowałam ? W
łóżku. Z Maxem. Muszę się poważnie zastanowić nad moimi uczuciami. Kocham
Zayna, tak mi się wydaję, ale chcę Maxa, nie zostawię go. Przy nim czuje się
tak beztrosko, bezpiecznie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
WIEM DŁUGO NIE BYŁO I BARDZO PRZEPRASZAM ALE TO PRZEZ BRAK MOTYWACJI ;C CÓŻ MOGĘ DODAĆ BARDZO SIĘ STARAM REKLAMOWAĆ BLOGA I WGL ALE TO NIE IDZIE ZA DOBRZE ;/ DZIĘKUJE ZA KOMENTARZE <3 PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY KTÓRYCH NIE CHCIAŁO MI SIE POPRAWIAĆ ;/ DO NASTĘPNEGO
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
WIEM DŁUGO NIE BYŁO I BARDZO PRZEPRASZAM ALE TO PRZEZ BRAK MOTYWACJI ;C CÓŻ MOGĘ DODAĆ BARDZO SIĘ STARAM REKLAMOWAĆ BLOGA I WGL ALE TO NIE IDZIE ZA DOBRZE ;/ DZIĘKUJE ZA KOMENTARZE <3 PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY KTÓRYCH NIE CHCIAŁO MI SIE POPRAWIAĆ ;/ DO NASTĘPNEGO
Zajebiste !!!!! Mam nadzieje ze Niall i nasza cudowna Paulinka do sb wroca, przeciesz to taka BOSSKA para ♥♥♥♥
OdpowiedzUsuńRozdział genialny. Mam nadzieję, że kolejny pojawi się szybciej <3
OdpowiedzUsuńteż mam taką nadzieje. Zacznę pisać już dziś wieczorem ;p
UsuńAAAAAAAAAAAAAAAA NIALL I PAULA? CO?! chyba wam się w dupach poprzewracało XDDDD ejj noo oni mają być razem CZAISZ? dodaj szybko następny
OdpowiedzUsuńrzyczę weny :* ♥
NIE NIE NIE! SIALALLALALA NIC NIE WIDZĘ NIC NIE CZYTAM ONI SIĘ NIE ROZSTALI NIE NIE NIE SIALALLA Jezuuu dawaj nexta !
OdpowiedzUsuńświetny dawaj nexta ♥
OdpowiedzUsuńJeśli macie pytania co do bloga np: macie pytania o bohaterów lub ich historie, wbijajcie na aska http://ask.fm/darixonn
OdpowiedzUsuńcudny♥ kiedy next? :3
OdpowiedzUsuńświetny kiedy next? :3
OdpowiedzUsuńcuuuuuudowny! dlaczego zerwali D.L.A.C.Z.E.G.O ? JA SIĘ PYTAM NOOO eee i tak się pogodzą JASNE? tak grożę ci XDD czekam na kolejny ♥
OdpowiedzUsuńWY SOBIE CHYBA JAJA ROBICIE !! To nie możliwe, nie nie nie nie oni maja wrócić do siebie, no nie róbcie mi tegoo ;c
OdpowiedzUsuńDLACZEGO? nam to robicie powaliło was ale....ale..Paulina...Niall.to taka słodka para JEZU ONI MAJĄ DO SIEBIE WRÓCIĆ Horan ty zazdrośniku XD czekam na kolejny ♥
OdpowiedzUsuńświetny ♥
OdpowiedzUsuńświetny! szkoda Pauli i Nialla ;C
OdpowiedzUsuń