piątek, 28 czerwca 2013

Rozdział 38

! CZYTASZ = KOMENTUJESZ !

2 dni poźniej.


~ Daria ~

Siedziałam na blacie w kuchni, popijając już zimna herbatę. To co sie ostatnio wydarzyło nie mieści mi sie w głowie. Szczególnie to co odpierdala Horn! Wracając do dnia kłótni Pauliny i Nialla nadal jest źle. Blondyn jeszcze nie pokazał się w naszym domu i bardzo dobrze, bo nogi mu powyrywam. Lou zabrał Pauline do szpitala po awanturze ponieważ jej nogą nie wyglądała dobrze. Okazała się, że jest lekko skrecona. To właśnie jest powodem częstych wizyt Harrego w naszym domu. Paula nie wychodzi z pokoju, a ja się wcale nie dziwię. Bez kul daleko nie zajdzie, a komu chciałoby się ciągle z nimi łazic?! nie mi! Hazza przychodzi w wolnych chwilach i zajmuje jej czas, jest jeszcze jakas laska która przychodzi kiedy jestem w pracy więc nie poznałam jej. podobno. bardzo fajna dziewczyna. Zayn i klaudia wczoraj się dogadali, jeśli unikanie się i rozmowy o byle czym można nazwać dogadaniem. Liam ostatnio dużo poświęca Dan, bo dziewczyna wyjeżdża od razu po sylwestrze na miesiąc do Belgii. 
- Skaaarbie ?!- Louis stanął między moim nogami. Pokiwałam głową na znak, żeby mówił dalej. - Może pojedziemy sobie coś zjeść?
-Oh! Kochanie..NIE! Mieliśmy sprzątać! - parsknełam śmiechem. I cmoknelam go w policzek.
- Oj no weź! Dałas mi za ciężką pracę, poza tym to nie mój dom!- zbulwersowało się.
- Ale jesteś kochany i postanowiles mi pomoc- na moje twarzy zagościł szeroki uśmiech. 
- Zabiorą cię na zakupy!!- rzucił dumnie.
- Nie skarbie. - obdarzylam go słodkim uśmiechem.
- Jesteś wredna, chamska, złosliwa i wladcza.Ale moje serce jest twoje- zatkało mnie. To było strasznie słodkie. Louis rzadko mówi mi takie rzeczy, ale nie musi tego robić. Ja dobrze wiem, że on mnie kocha.
- Louis..- położyłam dłoń na jego policzku. - też cię kocham. - pocałowałam go delikatnie w usta. Za każdy razem, kiedy go caluję przechodzi mnie dreszcz. Przejechał po mojej wardze językiem dając mi znak, że chce pogłębić pocałunek, na co od razu się zgodziłam.
- Boże! nie na blacie!- pisk Pauliny przeszły powietrze i wypełnił kuchnie. Wybuchlismy śmiechem. 
-Daria szykują się! Lokers przyjedzie za 10 minut i zabiera nas na zakupy -zaskoczyła wesoła z bratu i ruszyła do wyjścia.
-Ej! A jak ja chciałem cię zabrać na zakupy to było nie! - odwróciła się i słodko zaśmialam.
-Misku! Ty idziesz dalej sprzątać. - posłałam mu buziaka.
Przegrałam się z piżamy, na ciepłe ubrania, bo pogoda za oknem była ohydna. Kiedy zeszłam na dół Paulina stała już w kurtce czekając na mnie. Włożyła szybko buty i złapałam kurtkę, słysząc donośnym dźwięk samochodowego klaksonu Hazzy. Zimny powiew uderzył w nasze twarze, więc jak najszybciej wsiadła do auta, a Paulina toż za mną. Na ulicach, było mało ludzi za to w restauracjach czy kawiarniach lub sklepach był tłok. Siedziałam sama z tylu pogrążona w swoich myślach. Obecnie mam wolne i czekam na kolejne zlecenie. Nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się nowy klient. TW już jutro rano wyjeżdżają, a od nagrania teledysku mają wolne i nie jestem i potrzebna.
- Daria?? - głos Harrego przebił się przez moje myśli. Zwróciła ku niemu moja głowę i zauważyłam że jesteśmy już na parkingu pod centrum handlowym. Wsiadła z samochodu wiedząc, że właśnie o to mu chodziło.
- Co ty taka nie obecna? Stało się coś? - ruszyliśmy do wejścia. Pauliny poruszała się z pomocą loczka.
- Wszystko ok - uśmiechnęło się uspokajajaco. 

~ Harry ~

- Może byś coś sobie kupiła ? – Daria namawiała Paulne, która nie odzywała się prawie wgl. Wzruszyła ramionami – Przestań się dołować – przewróciła oczami i odeszła w kolejną alejkę z ciuchami
- Nie przejmuj się – owinąłem dziewczynę ramieniem – wszystko będzie dobrze – ścisnąłem ją
- Nie mów tak .. – odsunęła się – nie mów że wszystko będzie dobrze, jeśli nie wiesz tego na pewno – wzruszyła ramionami po raz enty dzisiaj – dołączmy do Darii
Zrobiliśmy to o co poprosiła, Daria szalała w sklepie i wzięła chyba połowe sklepu do przymierzalni, co wywołało lekki uśmiech na twarzy Pauli. Z połowy sklepu, wzięła do kasy tylko kilka rzeczy. Wyjmowała kartę kredytową kiedy lekko zatrzymałem jej dłoń
- Ja płacę – powiedziałem
- Chyba sobie jaja robisz – zadrwiła – mam pieniądze
- Wiem, że je masz. Ale ja was tu zabrałem i ja zapłacę – stanąłem przy kasie – niech pani policzy to wszystko – uśmiechnąłem się do nawet ładnej ekspedientki
- Uspokój się Harry, nie będziesz za mnie płacił – była już troszkę zdezorientowana
- Za późno, już to zrobiłem – pokazałem jej język gdy odchodziłem od kasy – proszę to należy do Ciebie – wręczyłem jej torebkę
- Głupi jesteś, oddam Ci co do grosza – pokiwałem przecząco głową – inaczej tego nie wezmę – zagroziła
- Paulina możesz jej powiedzieć że to nic takiego ? Proszę Cię powiedz jej coś – zachichotałem idąc między nimi. Szliśmy powoli z powodu kul. Ale Paula mnie chyba nie słyszała, była zamknięta w swoim świecie – Paulina ! – krzyknąłem, na co się ocknęła
- Tak ?
- Możesz jej coś powiedzieć ? Przecież to nic takiego, prawda ? – ciągnąłem
- Nie ! Powiedz mu że jest kompletnym dupkiem nie mającym na co wydawać pieniądze – lekko Daria walnęła moje ramię, śmiejąc się
- No cóż, myślę że.. – zamyśliła się – myślę, że nie mam siły teraz nad tym myśleć, przepraszam – i znów się wyłączyła
- Okej, to żeby Ci było lepiej to powiem Louisowi żeby mi oddał za Ciebie – uśmiechnąłem się – a tak wgl to nie jestem dupkiem – udałem obrażonego. Pomogłem wsiąść Paulinie do samochodu, po czym sam to zrobiłem. Daria siedziała obok mnie na miejscu pasażera i przyglądała mi się
- Co ? – spytałem
- Znajdź sobie dziewczynę, chłopie – złośliwie się uśmiechnęła
- Nie potrzebuję teraz dziewczyny, mam fanki nikt inny mi na razie nie potrzebny. No i mam was moje kochane przyjaciółki – uśmiechnąłem się nie odrywając wzroku z drogi
Po przyjeździe do domu dziewczyn, postanowiłem że posiedzę u nich trochę z Pauliną, bo Daria musiała gdzieś wyjść, Klaudii nie było a nie chce żeby w takim stanie siedziała sama w domu. Poza tym za dwie godziny mamy wszyscy spotkanie w restauracji, musimy omówić sylwester jakie plany itp. Wszedłem na góre do pokoju Pauliny, zapukałem i wszedłem dalej
- Jak się trzymasz ? – spytałem, leżała na łóżku i patrzyła w gdzieś w przestrzeń
- Jak powiem że dobrze, to mi uwierzysz ? – spojrzała na mnie, nic nie odpowiedziałem. Usiadłem na jej łóżku, nie wiedząc co mam powiedzieć
- Jesteś gotowa na spotkanie z nim ?
- Nie, i prawde powiedziawszy nie mam ochoty tam iść, nie mam ochoty nikogo widzieć
- Słuchaj, nie możesz się odciąć od nas. Nie możesz się załamywać, to nie koniec świata
- Nie mogę ?! – podniosła ton – Nie koniec świata ?! To właśnie jest koniec świata ! Postaw się na moim miejscu, Harry. Ty sobie chyba nawet nie wyobrażasz jak ja go bardzo kocham. On jest częścią mnie, tak czuję, a ty mi mówisz że to nie koniec świata ? To jakbym straciła część siebie, jakbym była już do niczego, rozumiesz ? Ja bym mu wszystko wybaczyła, boli mnie to że mnie zostawił przez jakąś okropną zazdrość. Jest dla mnie najważniejszym człowiekiem na ziemi, wszystko bym zrobiła, żeby tylko teraz był przy mnie i mnie mocno przytulił, żeby po prostu był mój i był dla mnie. Rozumiesz ? I jak ja mam na niego spojrzeć wiedząc, że on mnie nie chce, nie wiadomo co on sobie o mnie myśli i że nie mogę go nawet dotknąć. Po co to wszystko było ? Po co jest ta cholerna miłość ? Nie zakochuj się Harry. – wybuchła płaczem, podbiegłem do niej i wtuliłem ją mocno do siebie
- Nie płacz, nie wiem dokładnie jak się czujesz, ale wiem że Ci ciężko. Ja Ci pomogę, wiedz że on też Cię bardzo kocha. Tylko nie może sobie z tym wszystkim pogodzić
Nic nie powiedziała, tylko szlochała dalej. Trzeba jej pomóc, ona jest w totalnej rozsypce. Ale Niall też się tym przejmuję. Też go to boli. Wychodzi z domu wieczorem nie rozmawiają z nikim i wraca po dwóch godzinach. Z Liamem śledziliśmy go wczoraj, bo martwiliśmy się o niego. Poszedł do parku i siedział cały ten czas na ławce przeglądając coś w telefonie nawet pare razy spłynęły mu łzy. W końcu podeszliśmy do niego i powiedział że żałuję tego wszystkiego. Ale boi się co dalej. On ją kocha tak samo mocno jak ona jego.
Gdy już doszła do siebie, ogarnęła lekko swój wygląd i ruszyliśmy w drogę.
- Wszystko będzie dobrze – popatrzyłem na nią patrzącą przez szybę, popatrzyła na mnie piorunującym wzrokiem – mam nadzieję – poprawiłem się
- Mam nadzieję – powtórzyła
- Mam prośbę – przerwałem – uśmiechnij się
- Nie jest mi do śmiechu
- Nie proszę Cię o nie wiadomo jak wielki uśmiech radości, tylko taki leciutki uśmiech
- Nie
- Proszę
- Harry ! – krzyknęła przy czym nie kontrolowanie się lekko uśmiechnęła
- O widzisz, potrafisz – uśmiechnąłem się sam do siebie
- Dziękuję Ci, Hazz – szepnęła – dziękuję za to, że jesteś najlepszym przyjacielem jakiego kiedykolwiek miałam, dziękuję że jesteś
- Od tego są przyjaciele, ale teraz bądź silna wysiadamy – krzywo na mnie spojrzała
Wysiadłem z samochodu podchodząc do jej drzwi, łapiac ją za ramię. Wszyscy już na nas czekali przed wejściem
- No wreszcie, wiecie jak jest zimno ! – krzyknęła Klaudia
- Przepaszam do przeze mnie – powiedziała Paulina podchodząc do nich
- Daj spokój Klaudia, mogłaś iść do środka – splunął Lou radośnie się uśmiechając do Pauliny.
Weszliśmy do środka
- O boże tylko nie to – Paulina powiedziała sama do siebie, ale ja to usłyszałem
- Co się dzieje ? – spytałem
- The Wanted
- Gdzie ?
- Tam – wskazała wzrokiem
- O chłopaki z TW tam siedzą, chodźcie się z nimi przywitać – krzyknęła Daria, podążając w ich stronę , na co Lou pociągnął ją zupełnie w inną stronę – uspokój się, jak nie chcesz iść to idź do naszego stolika
- Doby pomysł – powiedział – tylko zaraz wracaj
- No.. Taa.. Ja też zostane, nie chce wszczynać awantury w miejscu publicznym – dodał Niall, każdy wiedział o co mu chodzi, popatrzył na Pauline kiedy ona nie patrzyła i odszedł

~ Niall ~  
                   
Siedziałem przy stoliku z  Liamem, Lou i Zaynem. Dziewczyny i Harry podeszli do tamtych się przywitać. Harold szedł pod ramię z Pauliną, pomagał jej się poruszać bez kul. Boże co ja jej zrobiłem, jestem tak beznadziejny że sam siebie a to nienawidzę. Nie zasługuję na nią. Nie przestawałem na nich patrzeć, gdy zobaczyłem jak ten pieprzony Nathan podchodzi do niej i całuje ją w policzek i potem mówi jej coś na ucho, to miałem ochote wstać dowalić mu i wyjść ochłonąć
- Stary, uspokój się – Lou poklepał mnie po ramieniu
- Ty byś był spokojny ? – spytałem
Kątem oka spostrzegłem, że Klaudia dała buziaka w usta na przywitanie Maxowi i patrzyła tak na niego jak nie powinna patrzeć
- Kurwa albo mi się wydawało albo Klaudia dała mu buzi w usta – powiedziałem
- Ee tam wydawało Ci się – powiedział Zayn
No jeżeli on tak uważa to ja się nie będę wtrącał, ale wiem co widziałem.
Jakieś 30 minut później siedzieliśmy wszyscy przy stole i już obgadaliśmy nasz sylwester. Więc odbędzie się on w Nowym Jorku. Szczerze, nie wiem czy mam ochotę tam jechać. Nie ogę patrzeć na nią, po prostu jest mi strasznie trudno widząc że siedzi obok Harrego i to Harry przez ostatnie dni jest przy niej. Nie pomyślcie, że jestem zazdrosny o Hazze, wiem, że jest moim przyjacielem i jej również i stara się jej pomóc. Jest wspaniałym chłopakiem, mam nadzięję że spotka dziewczynę na swojej drodze, która go doceni. Też jestem mu za to wdzięczny. Za to wszystko. Ale to ciężkie patrząc na nią, kiedy ona siedzi na przeciwko mnie unika mojego wzroku, i siedzi obok niego. Jeszcze teraz on szepnął jej coś na ucho a ona się uśmiechnęła, nie wytrzymałem wstałem, poprosiłem Zayna o papierosa i wyszedłem na zewnątrz. Po chwili zauważyłem postać wolno idącą w moją stronę, okazało się że to ona. Podeszła do mnie
- Palisz ? – spytała
- A nie widać ? – splunąłem
- Wyrzuć to – stanęła naprzeciw mnie – to nie zdrowe
- To co – wzruszyłem ramionami – idź do środka, jest zimno
- Nie psuj sobie zdrowia, nie szkodzi przeżyję że jest zimno
- To jeden papieros – wyrwała mi papierosa z ręki i prawie już miał go w ustach
- Co ty robisz ?
- Przecież to jeden papieros – wyrwałem go i mocno się zaciągnąłem
- Proszę Cię nie pal tego świństwa, wyrzuć to – spuściła głowę – Zrób to dla mnie – coś ukuło moje serce
- Przestań –powiedziałem, odsuwając się od niej
- Bo co ?
- Bo nie jesteśmy już razem i nie będziesz mi mówić co mam robić – nie chciałem tego powiedzieć, nie chciałem być nie miły. Nie wiem czemu to powiedziałem, tylko pogorszyłem swoja sytuacje
- Więc to prawda, nie chcesz mnie już ? Nie kochasz mnie ? – zatkało mnie, przysunęła się bliżej mnie i wtuliła się we mnie, tak bardzo tego potrzebowałem, poczuć jej dotyk, ale nie mogłem nie zasługiwałem na to.
- Proszę Cię, przestań – prosiłem, próbując się od niej oderwać
- Powiedz, że mnie nie kochasz to puszczę i odejdę – szlochała w moją klatkę
- Nie – wyrwałem się jej i podążyłem w stronę wejścia do restauracji
- Poczekaj – krzyknęła – poczekaj ! – zatarasowała mi drogę i złapała za moje dłonie – Spójrz na mnie – zażądała
Odkąd wyszła nie popatrzyłem w jej oczy, teraz ja tego unikałem, nie potrafiłem po Tym wszystkim co zrobiłem tak na nią spojrzeć, jakby nic się nie stało
- Popatrz na mnie ! – krzyknęła
- Nie – odpowiedziałem
- Proszę – wyszeptała – Tęsknie za Tobą, Kocham Cię
- Nie mogę
- Błagam Cię, nie gniewaj się na mnie błagam, ja tylko Ciebie kocham, zrozum to! – podniosła ton
- Wiem, nie gniewam się
- Więc o co chodzi ?
- O to – wskazałem na jej nogę – jestem okropnym dupkiem, nie wiem jak mogłem Ci zrobić coś takiego. Dziewczynie którą kocham ponad życie
- Przestań, to się nie liczy. Ja już zapomniałam i Ci wybaczyłam – łzy spływały po jej policzku
- Ale ja sobie nie wybaczyłem i nie zapomniałem i nie zrobię tego nigdy – wtedy popatrzyłem na nia pierwszy raz. Jej oczy były całe we łzach, moje serce pękło na milion kawałków – nie będziesz już przeze mnie płakała, nigdy więcej. Nie pozwolę na to
- Wróć do mnie – wyszeptała
- Nie, nie mogę i nie myśl że to przez Ciebie t tylko i wyłącznie przeze mnie. Zniszczyłem to i jestem idiotą, wiem to. Nie zasługuje na Ciebie. Przepraszam – lekko się przepchnąłem zostawiając ja tam gdzie staliśmy zapłakaną.
Zdenerwowany wszedłem do środka, aby odreagować poszedłem do łazienki. Kątem oka spostrzegłem, że Harry pobiegł do Pauliny i wydaję mi się że zabrał ją do domu. Ochlapałem twarz zimną wodą, oparłem ręcę o umywalkę i spojrzałem na siebie z nienawiścią do samego siebie. Nagle ktoś mnie poklepał po ramieniu, był to Nathan
- Słuchaj chłopie, nie myśl że ona i ja to coś wiesz
- Nie myślę – pogardliwie odpowiedziałem
- Ale myślałeś, słuchaj walcz o nią, naprawdę bo niedługo ktoś inny zajmie Twoje miejsce i będziesz tego żałować, a teraz jesteś szczęściarzem, serio.
- Odczep się – splunąłem
- Wiem, masz do mnie żal za to wszystko za to że dałem jej tą bransoletkę, za to kiedyś może i coś z nią chciałem spróbować, ale wiem jestem święcie przekonany że ona Cię kocha ponad wszystko. Nie zmarnuj swojej szansy. Chce Ci jeszcze powiedzieć że zerwała ze mną cały kontakt, żeby odzyskać Ciebie – powiedział to i wyszedł z łazienki.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I oto jest kolejny rozdział <3
Dziękujemy za wszystkie komentarze ;) Jesteśmy bardzo wdzięczne ♥
Kochamy was wszystkich ♥ ♥ 
Jeśli chcesz wiedzieć co się wydarzy w dalszej części opowiadania, CZYTAJ DALEJ I KOMENTUJ !
Pytaj nas na tt ;)) Przepraszam za błędy. 

Tak na rozpoczęcie wakacji : 

http://www.youtube.com/watch?v=HlLzmjDeYvc


17 komentarzy:

  1. KURWA HORAN TY IDIOTO! *przepraszam za niecenzuralne słowa* ALE MNIE WKURZYŁ serio XD rozdział cudowny ale Niall działa mi na nerwy XDDD czekam na k0olejny ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Niall jesteś pieprzonym debilem, mam nadzieję, że zrozumiesz w końcu swój błąd i wrócisz do Pauliny. Rozdział jak zawsze genialny *_*

    OdpowiedzUsuń
  3. JEZU NIALL TY CIOTO no nie mogę co ta głupek! kiedy no wreszcie zrozumie że Paulina go kocha i nie obchodzi ją ta noga i się tak stara że zerwała kontakty z Nathan'em. Rozdział cudowny czekam na nexta :))

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny rozdział czekam na nexta ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny ♥ szkoda że Niall nie zauważa jak Paula sie stara ;C to do następnego :3

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny! czekam na następny rozdział :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny! mam pytanie moźe narazie ograniczycie do 10 komentarzy a potem stopniowo będziecie zwiększać co? tylko pytsm :)))) czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowny <3 szkoda Pauli :c

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnu rozdział dziewczyny Niall mbie wkurzył i dzkoda mi Pauliny :c no cóż mam nadzieje że wszystko się ułoży :))) do następnego *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Horan !!!!!! Aaaa... ale i tak jest slodki :*

    OdpowiedzUsuń
  11. cudownyyy! mam nadzieję że się pogodzą ;))))))

    OdpowiedzUsuń
  12. djfjdudhd piszcie już nexta plisss :)) rozdział świetny xx

    OdpowiedzUsuń
  13. jest już 15 komentarzy huhuhuuu więc czekamy na kolejny! xx

    OdpowiedzUsuń
  14. szczerze chciałabym zobaczyć minę nialla jak natham mu to mówi XD oj horan, horan. czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń