sobota, 10 sierpnia 2013

Rozdział 39

WAŻNE ! PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM !


  ~Liam~

-Jazu nie wytrzymam z wami !!! - mam dość! Z nimi nie da sie normalnie, zachowują się jak dzieci. Po raz kolejny już dziś  pokręciłem głową i wszedłem do swojego pokoju. Napisałem do Dan, żeby była u nas za 15 minut i pojedziemy razem do Darii. Sprawdziłem szybko czy wziąłem potrzebne rzeczy i z niosłem walizkę na dół. To będzie najlepszy sylwester jaki można było zaplanować. Zayn i Daria na prawdę się postarali, zaplanowali wszystko sami.
-LIAM!!!!!!! - właśnie! Znów czegoś chcą.. - nie mogę domknąć walizki ! - Czemu zawsze to do mnie trzeba się zwracać z problemami. Byłem już gotowy wiec postanowiłem pomóc Hazzie, bo to właśnie on miał problem. Ruszyłem szybko schodami do jego sypialni, zastałem go klęczącego nad walizką. Kiedy uporaliśmy się z walizką szybko zwołałem reszte chłopaków.
-Jestem już!-do domu weszła moja kochana dziewczyna. I trochę się już uspokoiłem, bo od rana chodzę wkurzony. Podeszłem do niej i mocno przytuliłem! właśnie tego potrzebowałem. Wpakowaliśmy się do samochodów i ruszyliśmy do dziewczyn.
-Ciekawe czy już są gotowe? - Louis prowadził auto, a ja siedziałem obok niego. - Wiem ktoś czy między Horanem i Pauliną już OK? - obejrzałem się do tyłu, spoglądając na Dan i Hazza.
-Z tego co mi wiadomo to od kolacji się nie widzieli i nie rozmawiali. - burknął Harry. Reszte drogi przebyliśy już w ciszy.Zastanawiałem sie, może dziś sie pogodzą ? Chyba, że już nigdy nie będą razem, ale w to nie wierze...

~Paulina~

To było jak z jakiegoś filmu dla nastolatek! Ciuchy latały po całym salonie. Biegałyśmy schodami w góre i dół nie mogąc nic znaleźć. Wczoraj trochę wypiłam z El u niej i zostałam tam na noc. Wróciłam i co zastałam? Burdel ! Buty, ciuchy, kosmetyki nawet stanik Klaudii gdzieś na kanapie. Nie wiedziałam co się dzieje póki Daria nie oświeciła mojej osoby, że musimy być za chwilę gotowe do wyjścia. Tak pochłonięta pakowaniem nie zauważyłam, że reszta już jest pod naszym domem.
-Gotowa! - ryk Klaudi rozniusł się po całym domu, a zaraz zobaczyłam ją biegnącą do okna w kuchni. - pomóż mi z walizką sarbeczku!!! - Zayn pojawił się po chwili w naszych drzwiach i taszczył jej torby do samochodu.
-Louis! - Daria staneła w drzwiach wejściowych spoglądając na samochody gdzie czekała reszta prócz Malika, który pomagał Klaudii. Spojrzała na mnie - Gotowa? - przytaknełam głową. - Rusz się tu ! i nam pomóż ! Sama tych waliz nie będę targać ! - zachichotałam pod nosem. Krzyczała oczywiście do Lou. Chłopak razem z Liamem weszli do domu pomagając nam i mogliśmy już ruszyć na lotnisko. Stanęłam jeszcze w przedpokoju, przyglądając się domu. Muszę przyznać, że trochę się stresowałam, bo nasze ostatnie spotkanie z Horanem odbyło się wtedy w tej restauracji. Tak, było mi ciężko i to strasznie. Ale mam przyjaciół na których wiem że mogę zawsze liczyć. Harry nie opuścił mnie do póki nie usnęłam. I ostatnio zapoznana El która też mi pomogła. Mogę ją nazwać przyjaciółką, wiem że może to za szybko ale wczoraj mogłam jej się wygadać, nawet uronić łze a ona mnie słuchała i pocieszała. Dzięki temu może jest mi łatwiej spędzić z nim ten czas ? No bo kurcze to nie jest wcale takie proste jechać ze swoim byłym, którego bardzo kochasz. Właśnie BYŁYM. To było najgorsza myśl - on już nie jest mój - pomyślałam
- Co ? - Daria się na mnie dziwnie spojrzała
- Co co ? - spytałam zdezorientowana
- Kto już nie jest twój ?
- Aaa.. no.. ten rok nie należy do moich.. tak zdecydowanie tak - spojrzała się na mnie robiąc grymas
- Weź się opanuj, jedziemy do Nowego Jorku ! - krzyknęła - ten wyczekiwany rok będzie Twój ! A teraz masz się zabawić - podniosła brew - więc rusz się i wychodź z tego domu - ruszyła przed siebie
Jesteś gotowa, musisz już wyjść. NIE STÓJ W MIEJSCU TYLKO IDŹ - myślałam
Wyszłam ostatnia z domu, zamykając go. Wszyscy narzekali że się ociągam. Ale to chyba normalne, że jest mi ciężko. Prawda ? Ruszyłam przed siebie i przed jednym z czarnych samochodów stał Harry. Reszta siedziała już w samochodach, więc nie dane mi było nawet się z nimi przywitać. Może to dobrze. Może dobrze że go nie zobaczyłam
- Wsiadaj - Harry otworzył drzwi samochodu kiedy podeszłam do niego - już jesteśmy spóźnieni
- Przepraszam - wymamrotałam i wsiadłam
Zamarłam. Byłam w szoku. Czy oni są nienormalni ? Jak oni mogli mi to zrobić ? Czemu ? Chodzi mi o to, że gdy weszłam do samochodu z przodu siedział Liam z Dan, ale z tyłu obok okna nie kto inny jak.. Tak właśnie on.. Moje serce natychmiastowo zaczęło bić szybciej a ja nie wiedziałam co mam robić. Chorzy jacyś są. Czy oni mnie tak nienawidzą, że robią mi to pozłości ? Kurwa.. Spojrzałam piorunującym wzrokiem na Harrego, a on na mnie przepraszającym wzrokiem. Przewróciłam oczami i zamknęłam je. Siedziałam naprawdę blisko niego. Jego zapach zaatakował moje nozdrza, relaksowałam się nim. Nagle blondyn wyciągną telefon, kątem oka zauważyłam, że ma nas na tapecie. Czy on ma coś z głową ? Nie chce ze mną być, ale ma MNIE no i jego na tapecie ? To o co mu chodzi ? Znów zamknęłam oczy i relaksowałam się jego zapachem, tak bardzo chciałam sie do niego przytulić, pocałować. Już było mi łatwiej się z tym pogodzić, ale oczywiście musiałam jechać z nim teraz tym pieprzonym samochodem i musiało wszystko wrócić. Nagle na swojej ręce poczułam delikatne dotknięcie, myślałam że przez przypadek mnie dotknął, ale on następnie gładził moją dłoń. Momentalnie przeszły mnie ciarki, jestem pewna że to zauważył. Tak bardzo brakowało mi jego dotyku, tak bardzo za tym tęskniłam. Splótł nasze dłonie a ja podskoczyłam i siedziałam sztywno. Czemu to robi ? Czemu daję mi jakiekolwiek nadzieje, jeżeli jeszcze pare dni temu powiedział, że nie może ze mną być. Chciałam na niego spojrzeć ale się powstrzymałam. Nie mogłam tego zrobić, jeśli patrzyłby się na mnie i nasz wzrok by się spotkał jestem pewna że zaatakowałabym jego usta. Może pomyślicie że jestem głupia, ale szybko zabrałam dłoń. Nie będę na jego zawołanie.

****

Lot jak lot, nic ciekawego. prawie całą podróz nie odzywałam się do nikogo, wsadziłam słuchawki w uszy i byłam w swoim świecie. Zastanawiało mnie jego zachowanie w samochodzie, o co mu chodziło. Uśmiechnęłam się na myśl, że zabrałam rękę. byłam z siebie dumna. Oczywiście, że chce żeby był mój. Ale teraz niech się trochę pomęczy. Nie będzie tak jak on chce. Kocham go, ale denerwuje mnie jego zachowanie. Myśli że może wykorzystać to że mi na nim zależy i przybiegne do niego jak pies z podkulonym ogonem. Jak z resztą było ostatnio pod tą restauracją. Rozmawiałam z Daria i Harrym i stwierdzili, iż specjalnie to zrobili, bo nie mogli patrzeć na nas takich załamanych i żebyśmy się pogodzili. Jeśli serio myślą że to takie proste to bardzo się mylą.

****

Hotel piękny ! Naprawdę, byłam pod wrażeniem. Ja miałam pokój sama, Niall i Harry razem. Lou i Daria razem no i Zayn i Klaudia również razem. Weszłam do pokoju, zostawiłam walizki na środku pokoju i rzuciłam się na łóżko.

~ Klaudia ~ 

Rozpakowałam się i poszłam pod prysznic. Cieszę się na tego sylwestra, mam nadzieje że będzie udany. Mam mieszane uczucia. Nie wiem czy nadal kocham Zayna. Max jest taki wyjątkowy, słodki a jaki dobry w łóżku. Nie wiem czy to właśnie do niego czegoś nie czuję. Pewnie zastanawiacie się czemu tu z nim przyjechałam, a nie zostałam z Maxem. Otóż nie wiem co mam robić, Zayn mnie kocha nie chce go zranić.
Brałam właśnie relaksujący prysznic, krople wody spływały po moim ciele. Czułam się wspaniale. Ale oczywiście ktoś musiał przerwać mi tą chwile i zaczął walić w drzwi
- Kochanie otwórz drzwi, muszę siku - lekko się uśmiechnęłam
- Już chwila - wziełam ręcznik do rąk i okryłam się nim. Otworzyłam drzwi i stanęłam przed lustrem, a Zayn stał przy toalecie bacznie mi się przyglądając
- Czemu tak na mnie patrzysz ? - spytałam
- Jesteś moją dziewczyną, nie moge na Ciebie patrzeć ? - zapiął rozporek, podszedł do mnie, ręcę położył na moich biodrach i przyglądał  nam się w odbiciu
- Możesz - odpowiedziałam. Zaczął delikatnie muskać moją szyję, przyciągnął mnie bliżej siebie
- Chce Cię - szepnął w moje ucho i delikatnie przegryzł płatek
- Nie, nie kochanie. Mamy 15 minut, aby się wyszykować - westchnęłam - przecież się umówiliśmy
- Nie musimy iść, zrozumieją. Kolacje możemy zamówić do pokoju
- Mnie też możesz mieć później - wyślizgnęłam się z jego uścisku i wyszłam z łazienki
- Małpa z Ciebie - krzyknął za mną

****

Po 10 minutach byłam już gotowa. Zayn też i już wychodziliśmy z naszego hotelowego pokoju, na kolacje ze wszystkimi gdy nagle ktoś na nas wpadł, aż się zachwiałam. Jakieś debile biegali po całym korytarzu
- Uważaj jak chodzisz, mogło się jej coś stać - Zayn się wkurzył, podniosłam wzrok i moim oczom ukazał się Max. Serce momentalnie zaczęło bić z minuty na minute szybciej.
- Sory - spojrzał na nas - Hej Klaudia - powiedział z tym swoim zadziornym uśmieszkiem
- Hej - odpowiedziałam, nie patrząc już na niego, nie chciałam aby Zayn coś podejrzewał

****

Na dole czekali na nas już Daria z Lou, Harry i Liam z Dan. No to trzeba jeszcze czekać na nieszczęśliwie zakochanych. Jak zwykle. To już robi się nudne. Ta ich wielka nie udana miłość. Rzygać mi się chce, nie ma dnia żeby nie było ich tematu. Paulina jest moją przyjaciółką, ale jest dorosła, mam swoje problemy i nimi powinnam się zająć a nie wysłuchiwać od wszystkich jaka ona jest biedna, jak ona go kocha i jak on kocha ją. Bla Bla Bla.. Jak się kochają to niech do siebie wrócą, a nie się nad sobą użalają. Ale wszyscy oczywiście im współczują i robią wszystko żeby ich pogodzić, nawet Zayn. A ja mam to w dupie już. Takie problemy to nie problemy. Ale nie powiem co o tym wszystkim myślę, bo zaraz będą się na mnie krzywo patrzeć i wgl dlatego wole udawać też przejętą.
- To już możemy ruszać - pisnęła Dan
- Jak to ? A co z zakochańcami ? - spytał Zayn
- Paulina stwierdziła, że nie ma ochoty a Niall usnął - odpowiedział Harry

~ Niall ~ 

Wszystko do mnie dotarło tego wieczora, gdy widziałem ją ostatni raz i spotkałem Nathana. Ona mnie kocha ja kocham ją i musimy być razem, nie może być inaczej. Dlatego poprosiłem Harrego żebym mógł jechać obok niej w samochodzie. Szczerze, to niechętnie się zgodził, mówił że będzie na niego zła, ale uprosiłem. Wiem, że wszyscy chcą naszego szczęścia. Wtedy w samochodzie, widziałem jak rozkoszowała się moim dotkiem. uśmiechnąłem się pod nosem, ale nie myślałem że zabierze rękę. To mnie zaskoczyło i wiedziałem, że teraz będzie ciężej. Wiedziałem, że nie poszła na kolacje, Hazza mi powiedział abym został i wszystko naprawił. Tak też zrobiłem.

****

Wyszedłem z mojego pokoju i ruszyłem przed siebie. Moim celem był oczywiście jej pokój. Stałem przed jej drzwiami chyba z pięć minut. Bałem się zapukać. Ale w końcu się odważyłem. Zanim otworzyła minęło trochę czasu. Gdy mnie zobaczyła, zamarła.
- O myślałam, że to obsługa - palnęła
- Możemy porozmawiać ? - spytałem
- Yy.. no.. teraz jestem zajęta - powoli zamykała drzwi, ale je przytrzymałem
- Proszę - szepnąłem
- Dobrze, jak masz coś do powiedzenia mów, słucham - syknęła.
Nawet jej nie widziałem, stała za drzwiami
- Chciałbym na Ciebie patrzeć - szepnąłem. bez jakiejkolwiek odpowiedzi - Dobrze, więc chciałem Cię przeprosić za to wszystko, za moją zazdrość. Tą okrutną zazdrość - skarciłem się - Ale to wszystko z miłości do Ciebie. Kocham Cię ponad wszystko. Wiesz o tym. Rozmawiałem z Nathanem i on.. on powiedział że nie wie jak mogłem dać Ci odejść i wtedy zrozumiałem wszystko. On jest Twoim przyjacielem, tylko przyjacielem wiem o tym. Już.. Powiedział, że mnie kochasz. A ja głupi myślałem, że mnie zdradzasz. Jestem dupkiem.. Palantem. Nie zasługuje na Ciebie na Twoją miłość. Wiem.. Ale mimo wszystko nie pozwole Ci odejść, nie popełnie tego samego błędu drugi raz, bo Cię kocham. A jak się kogoś kocha to nie można pozwolić aby ta osoba cierpiała z Twojego powodu. Jeszcze ta noga.. Nie zrobiłem tego specjalnie.. Przysiegam.. Nie mógłbym.. Palant ze mnie - pojedyńcza łza spłyneła po moim policzku, a drzwi już nie były pod jej uciskiem. Postanowiłem przekroczyć próg i wtedy zobaczyłem ją całą we łzach patrzącą na mnie - Przepraszam, przepraszam za wszystko - podeszłem bliżej niej i złapałem jej ręce. Zadrżała. - Brakowało mi Ciebie, Twojego dotyku, pocalunków - patrzyłem prosto w jej oczy, ale moją uwagę przykuł naszyjnik na jej szyi, który pdarowałem jej na gwiazdkę. Lekko się uśmiechnąłem - Zrobie wszystko żebyśmy znów byli razem, żebyś znów była moja
- Zawsze byłam, jestem i będę Twoja - szepnęła przez łzy
- Kochasz mnie ? - spytałem, bałem się jej odpowiedzi. Ani na chwile nie odwracaliśmy od siebie wzoku. Nie odpowiadała tylko mi się przyglądała - Jasne że mnie kochasz, gdyby tak nie było, nie stałabyś tu, nie płakałabyś i co najważniejsze nie nosiłabyś tego naszyjnika. chodź tu - wyciągnąłem ręce w jej strone a momentalnie ona była już przy mnie. wtuliła się we mnie tak mocno jak nigdy.
- Obiecasz mi coś ? - wydukała przez łzy
- Co tylko chcesz - szepnąłem
- Obiecaj.. Obiecaj mi że już nigdy mnie nie zostawisz - popatrzyła na mnie, a ja się do niej uśmiechnąłem
- Obiecuję
- Kocham Cię - szepnęła, a ja złączyłem nasze usta w namiętny długo wyczekiwany pocałunek
- Też Cię kocham - powiedziałem gdy oderwaliśmy się od siebie, całują ją w czubek nosa i wtulając do siebie

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i wreszcie jest ! Długo się zbierałyśmy, aby go napisać. Ale jakoś się udało ;)

MAM OGROMNĄ PROŚBĘ !
MIANOWICIE, CZY KAŻDY KTO PRZECZYTAŁ ROZDZIAŁ MOŻE ZOSTAWIĆ KOMENTARZ ? CHCE TYLKO ZOBACZYĆ ILE OSÓB CZYTA. TYLKO TEN JEDEN JEDYNY RAZ ;)

BĘDZIEMY WDZIĘCZNE, JEŚLI ZROBICIE TO DLA NAS.

MY DLA WAS PISZEMY 

DO NASTĘPNEGO KOCHANEE <3

31 komentarzy:

  1. Rozdział chyba nie muszę mówić, że genialny. Czekam na następny <33

    OdpowiedzUsuń
  2. tak! taak! TAK! Pauluna i Niall są razem taak!
    a co do Klaudi nie pomyślałabym że z niej taka suka! sory za słownictwo ale mnie wkurzyła ! rozdział niesamowity już nie mogę doczekać się następnego ;* :))))) ~M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaaaa!!!! Zajebisty <3 Klaudia troche wkurwia. Niall i Paula aaaawwww *-* Troche malo o Lou i Dari ;/ Czekam na nn! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. świeeetny! nareszcie Niall i Paula razem :)))) czekam na nexta i LUDZIE KOMENTOWAĆ! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny ju nie lubię Klaudi wkurzyła mnie mamn nadzieje ze Zayn będzie szczęśliwy z kimś innym xx

    OdpowiedzUsuń
  6. świeeetny bardzo się cieszę że Niall i Paulina są znowu razem uwielbiam ich! a co do Klaudii zachowała się bardzo chamsko jeśli chodzi o jej przemyślenoa co do Pauliny jest jej przyjaciółką więc chyba powinna ją zrozunieć a jak już chce być tak bardzo szczera mogła jej to powiedzieć i ta sytuacja z Maxem jejkuuu mam jej dość, ona nie zasługuje na Zayna :c czekam na następny :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnyy! sory ale nie lubię Klaudi jak już było wspomniane w poprzednich komentarzach to jest fałszywą przyjaciółką i dziewczyną :/ czekam na nexta a i Paula i Niall awww

    OdpowiedzUsuń
  8. jakby to powiedział Leeroy PER-FECT :)) czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowny! xx czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnyświetnyświetny! uwielbiam to opowiadanie!:D

    OdpowiedzUsuń
  11. rozdział cudowny! wiesz może wyłączcie weryfikacje obrazkową to może będzie więcej komentarzy bo nie każdemu chce się wpisywać jakiś kod :)))))) to do następnego xx :*

    OdpowiedzUsuń
  12. zgadzam się z komentarzem nademną albo macie też włączony antyspam zobaczcie :)))) rozdział świetny bardzo się cieszę że Paula i Niall są razem kibicuje im :)))))) a Klaudia no cóż chyba wystarczająco wypowiedzieli.sie inni tam na górze :D

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny! i bez tej weryfikacji jest o wiele lepiej :) czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowny rozdział tak jak cała ta historia :D

    OdpowiedzUsuń
  15. czytam więc dodaję komemtarz :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. nie mam się do czego przyczepić :))) świeetny

    OdpowiedzUsuń
  17. uuuuu jaki zrot akcji nie pomyślałabym że Klaudia jest taka :D

    OdpowiedzUsuń
  18. ale się dzieje rozdział genialny!

    OdpowiedzUsuń
  19. najlepszy uwielbiam was za to że tak cudownie piszecie :*

    OdpowiedzUsuń
  20. kiedy w końcu następny?

    OdpowiedzUsuń