środa, 16 października 2013

Rozdział 41

~Paulina~
Z okna samoloty był świetny widok na całe miasto przy lądowaniu. Lubiłam ten moment lotu, kiedy wszystko się widoczne, a jednocześnie takie małe. W momencie, kiedy koła dotknęły podłoża ziemi zrobił się lekki harmider, wszyscy zaczęli zbierać swoje rzeczy, aby jak najprędzej wyjść z pokładu. Powieki same mi opadały i marzyłam o tym, żeby iść spać w swoim łóżku. Byłam wdzięczna, że nikt nie próbuję nawiązać jakieś rozmowy ze mną właśnie w tym momencie. Na parkingu lotniska czekały na nas dwa samochody, walizki zostały schowane w bagażnikach i ruszyliśmy do domu. Siedziałam całą drogę wtulona w Nialla, który jedyny jako chłopak jechał z nami samochodem. Daria cały czas stukała palcami w deskę rozdzielczą co mnie dekoncentrowało, ale nie zwróciłam jej uwagi,. Zdążyliśmy zaparkować, a Daria wystrzeliła z samochodu prosto do domu nawet nie przejmując się walizkami. Po tym jak się pożegnaliśmy z bandem ruszyłam z Klaudią do domu z bagażami.
- Daria!! Chodź i pomóż nie dam racy z moimi i twoimi walizkami - na krzyk Klaudii poczułam ogromny ból głowy, ale nic nie powiedziałam. Nawet nie miałam siły mówić jej nic o zamknięciu tej jej gęby. Po dłuższej chwili balkon od pokoju Klaudii został otwarty i pokazała się Daria.
-Nie ma potrzeby, abyś się męczyła ze swoimi walizkami skoro zaraz się wynosisz.- Spojrzałam zdezorientowana na obie dziewczyny, ale nic mi to nie dało.
-Co ty gadasz??- zapytałam w końcu, bo obie milczały już dość długo. Jednak nie dostałam żadnej odpowiedzi, zamiast tego Daria znów zniknęła w pokoju. Ruszyłam do drzwi, bo nie mam zamiaru brać udziału w jakieś durnej kłótni. Drzwi były zamknięte, co trochę mnie wkurzyło,ale przypomniałam sobie żem mam w torebce drugie. 
- Zbieraj szmato to chyba twoje!- usłyszałam donośny głos Darii. I szczerze jeśli przed chwilą byłam zdziwiona jej zachowaniem to teraz nie mam pojęcia co ona wyprawia. Równo z jej zdaniem z balkonu od pokoju Klaudii zaczęły lecieć jej ciuchy.
-Pojebało cię?! To moje ubrania!- Klaudia zaczęła je zbierać. Znalazłam szybko klucze i weszłam do domu.
-Paulina!! Nie wpuszczaj tej puszczalskiej rury do mojego domu!- Boże! Ona darła się tak, że cała ulica to słyszała, jednak mówiła to w naszym ojczystym języku nie po angielsku. Zatrzasnęłam iła z powrotem zostając na podjeździe. Daria zaczęła rzucać wszystkim, dosłownie! Leciały ubrania, kosmetyki, książki, biżuteria i inne rzeczy. Darła się przy tym niemiłosiernie jaka to Klaudia jest fałszywa i wredna, obrażała ją i nie dawała dojść do słowa. Dostała furii! Zadzwoniłam do Louisa mówiąc mu że potrzebuje pomocy. Nie tłumaczyłam mu nic, bo szczerze nie wiedziałam co powiedzieć. 
-Czemu to robisz?? Zostaw proszę...niszczysz moje rzeczy- Klaudia płakała dalej zbierając swoją własność. - Przecież nic nie zrobiłam! Czemu jesteś taka okrutna?
-Nie będę pod swoim dachem trzymała dziewczyny która jest dziwką!- Te słowa trafiły do mnie jak i do niej najwyraźniej, bo zatrzymała się w miejscu i patrzyła dłużej na Darię. 
-Powiedziałaś, że będziesz milczeć..- usłyszałam cichy głos dziewczyny i śmiech Di. 
-Jakbyś zrobiła ten błąd jeden raz to tak milczałabym - przerwała i spojrzała na mnie.- ale ty zdradzałaś Zayna cały czas! Na początku Hazze, a teraz Zayna! - tego sie nie spodziewałam! To zdzira. Miałam ochotę powyciągać ją za te kłaki. Huk! Dość głośny, wybudził mnie z rozmyśleń. Laptop! Daria właśnie rzuciła jej laptopem i zaczęła wyrzucać resztę rzeczy. W tym czasie właśnie podjechał samochód chłopaków. 
-Kurwa! Co się dzieje? - Niall stanął koło mnie. Co miałam powiedzieć? Prawdę? Milczałam. Zayn znalazł się szybko przy Klaudii pocieszając ją widząc dobrze, że to jej rzeczy leża porozwalane i zniszczone przed domem. Słyszałam z wnętrza domu krzyk Lou, ale nic nie rozumiałam. Jednak wiem, że nie dostał się on do pokoju,bo Daria dalej stała na balkonie. 
-Daria oszalałaś? - Zayn darł sie tak jakby to były jego rzeczy. Gdyby tylko wiedział..
-No może mu teraz powiemy?- Daria mówiła do Klaudii po polsku.- nie jesteś zadowolona z tego pomysłu? Powiedz mu ile razy go zdradzałaś i puszczałaś się z innymi- dławiła się śmiechem. Klaudia zaczęła płakać na jej słowa jeszcze bardziej.
~Hazza~
 Domyślałem sie o co może chodzić, ale milczałem tak jak Paulina. To szalone co właśnie Daria robi z tymi wszystkimi rzeczami, ale Klaudia zasłużyła sobie na to wszystko. Daria mówiła w ich języku, który nie był dla nas zrozumiały. 
- Co ona mówi??- Niall zwrócił się do Pauliny.
-Obraża ją i każe się wynosić.- dziewczyna nawet nie spojrzała na nas, dalej obserwowała Darię. 
-Jesteś okropna Daria! Co ty robisz wgl? - Niall zaczął krzyczeć za co Paulina skarciła go spojrzeniem. Louis wyszedł wściekły z domu i zaczął pomagać Malikowi zbierać rzeczy Klaudii, która już dawno siedziała w samochodzie. Daria stała na balkonie i obserwowała wszystko z góry, czekałem na moment w którym powie czemu to robi. Ona jednak nie miała zamiaru tego zrobić. Niall siedział w samochodzie pocieszając Klaudię, wydaje mi sie że był zły za postawę Pauliny. Louis spojrzał w stronę swojej dziewczyny i widziałem żal w jego oczach do niej za to co zrobiła. 
-Dziewczyno co ty wyprawiasz? - mówił dużo spokojniej. - O co chodzi? Pogadaj ze mną? - milczała. -Skarbię..jesteś nienormalna- przerwała mu.
-Pomagasz tej szmacie?- ostre słowa szybko wzbudziły napięcie. - idź do diabła razem z tą kurwą.- splunęła i wróciła do pokoju zamykając balkon. Paulina weszła do domu, nie spoglądając w stronę samochodu. Louis dalej patrzył w okno, a Zayn kipiał ze złość. Ruszyłem do domu za Pauliną, a oni po chwili odjechali.
~Daria~
Siedzieliśmy we trójkę w salonie. Ja, Paulina i Hazza. Każdy z nas milczał. Zastanawiałam się nad wszystkim co się wydarzyło od momentu kiedy Klaudia zjawiła sie pod moim dachem.
-Dobrze zrobiłaś..- Paulina spojrzała na mnie. Czyta mi w myślach, bo to właśnie do tego pytania sprowadza sie to moje rozmyślanie. Zdążyłam jej już powiedzieć całą historię, a ona poparła mnie bez zająknięcia. Harry też był po mojej stronie, jednak reszta nie znała prawdy, bo nie dali mi szansy wypowiedzenia. Krzyczeli i założyli z góry, że to ja robie źle. Słowa Lou o tym, że jestem nienormalna zabolały mnie bardzo, potrzebowałam jego zaufania w takiej chwili tego żeby chciał być po mojej stronie, ale on tego nie okazał. 
-Co dalej?- spojrzałam na nich- nie wiem co z tym dalej.
-Może powiedzmy im i tyle- Hazza odezwał się jako pierwszy po chwili ciszy.
-Wolałabym zrobić to w moim stylu - zachichotałam, a oni razem ze mną. Siedzieliśmy dość długo aż wpadliśmy na odpowiedni pomysł. Mianowicie zadzwoniłam do Maxa i przeprowadziłam z  nim rozmowę, Potwierdził wszystko co wcześniej mówił Tom i byłam pewna dzięki temu, że zrobiłam dobrze. Właśnie podjechaliśmy pod wille chłopaków i czekaliśmy na Toma i Maxa. Zobaczymy co biedna Klaudusia zrobi teraz. Zobaczyłam w oddali srebrne volvo, samochód Toma. Zabarkował tuż przed nami i wysiedli zatrzaskują dość mocno drzwi co zwróciło uwagę Pauliny, która była pół przytomna. 
-To co według planu?- spojrzałam na wszystkich obecnych porozumiewawczo, kiedy staliśmy już pod drzwiami wejściowymi. Przytaknęli zgodnie, a ja pociągnęłam za klamkę wchodząc bez pukania. Harry mnie wyminął i szedł pierwszy w stronę salony, ja zaraz za nim z Pauliną, a na końcu Tom i Max. Weszliśmy po ciuchu to pomieszczenia gdzie toczyła się cicha rozmowa na MÓJ temat, Jak miło.
-No dobry wieczór widzę, że macie kółko dyskusyjne na mój temat - zwróciłam ich uwagę na siebie i uśmiechnęłam się sztucznie. 
-Eeee co tu robisz?- Liam spojrzał na mnie. Pewnie już wszystko mu opowiedzieli, bo nie było go pod domem, kiedy pozbywałam sie Klaudii.
-Ja ją zaprosiłem- Harry usiadł w wolnym fotelu nic sobie nie robiąc ze spojrzeń chłopaków, które mu posyłali. 
-Mam taką niespodziankę trochę - zachichotałam.
-Klaudia się ucieszy- Paulina odezwała się i zawołała gestem ręki Maxa i Toma. Miny  ich wszystkich były bezcenne. 
-To może tak Max? - zwróciłam sie do chłopaka/
-Okej - ruszył bliżej Zayna- Słuchaj ja, no pieprzyłem twoja laskę, bo powiedziała, że nic was już nie łączy od dawna. Ostatnio w sylwestra.
-A ja to potwierdzam - Tom też się odezwał i wyszli.
-No, a ja i Daria przyłapaliśmy ich ostatnio- Hazza zmieszał się trochę, ale powiedział co ustalaliśmy.
-No to tyle. Żegnam - wyszłam razem z Pauliną i ruszyłyśmy do domu. Teraz chce już tylko długiego snu.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
NO I JEST!!!!!!!!! HAHA PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY I WGL ŻE TAK DŁUGOO NIE BYŁO ;C
DZIĘKI ZA KOMENTARZE <3 I PROSZĘ JEŚLI WAM SIĘ PODOBA KOMENTUJCIE DALEJ :D 42 DODAMY JAK BĘDZIE 2O KOMENTARZY :D PRZEPRASZAM ZA SZANTAŻ

11 komentarzy:

  1. OMG dawajcie szybko następny!

    OdpowiedzUsuń
  2. o jej nareszcie wchodzę a tu rozdział cudooowny dziewczyny :))))) w sumie to się cieszę że Zayn o wszystkim się dowiedział tak ja okrutna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybko piszcie kolejny, bo umrę z niecierpliwości, a tak w ogóle jak zawsze genialny :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny <3 Daria dobrze zrobiła ;) Chce nn ;//

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepszy na świecie, dodawajcie jak najszybciej NN :))

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny też się zgadzam z tym że Daria zrobiła dobrze :D dawać szybko nn :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. nareszciee! ej tylko żeby między Paulą a Niallem było dobrze chcę ich więceej! mam niedosyt po rozstaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam tylko czy następny mógłby być dłuuższy? xx

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny! jestem ciekwa reakcji innych w szczegulnosci Zayna i czekam na więcej Pauli i Nialla <3

    OdpowiedzUsuń
  10. omomomm kiedy next? świetny!

    OdpowiedzUsuń