CZYTASZ !!!!!!!!! =KOMENTUJESZ!!!!!!!!!!!!!
~ Zayn ~
Nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim. To chyba jakiś pieprzony żart.
Stoje tak jakbym był przyklejony do podłogi. Nic nie słyszę. Nie wierze.
Nogi mam jak z waty i czuje że zaraz padnę. Nie.. Nie możesz, musisz
się trzymać - powtarzam sobie. Boję się na nią spojrzeć, boję się
spojrzeć na kogokolwiek w tym pomieszczeniu. Czemu ona mi to zrobiła ?
Czemu z nim ? Z kolesiem z którym rywalizujemy ? Dlaczego mi ? Byłem dla
niej aż taki zły ? Przecież się starałem.. Po co to wszystko ? Wzrok
mam spuszczony na swoje buty, chce spojrzeć do góry, ale nie mogę. Czuję
się jak jakiś pieprzony idiota. Czemu ona się nie odzywa ? Kurwa o co w
tym wszystkim chodzi ?!~ Zayn ~
- To my już chyba powinniśmy pójść - usłyszałem lekko zachrypiały głos Pauliny. Spojrzałem na nią i widziałem jej przepraszający wzrok. Spojrzałem na każdego po kolei nikt nie powiedział ani słowa tylko patrzył na mnie ze współczuciem. Ruszyli do wyjścia.
- Trzymaj się stary - Niall poklepał mnie po ramieniu i już ich nie było. Zostaliśmy sami. Ja i ona. Nie chce na nią patrzeć, ale wiem że to jest konieczne. Chce żeby mi to wyjaśniła. Spojrzałem na nią. Jej wzrok utkwiony był w podłogę
. - Masz mi coś do powiedzenia ?- w końcu z siebie wykrztusiłem. Cisza. - Pytam się coś Ciebie, tak trudno Ci odpowiedzieć ? - Cisza. Ona nawet nie drgnęła - Trudno jest Ci odpowiedzieć a łatwo Ci kurwa wskakiwać do cudzego łóżka ?! - krzyknąłem, aż podskoczyła. Spojrzała na mnie, jej oczy były zaszklone. Nie.. Nie weźmie mnie na litość.
- Prze... Przepraszam - wychlipała.
- Kpisz sobie kurwa ? Przepraszam ?! - podszedłem do niej tak że stałem na przeciwko niej - spójrz na mnie, gdy do Ciebie mówię!
- Posłuchaj.. Ja.. Ja nie wie... - zaczęła. Chciała złapać mnie za rękę ale szybko ją zabrałem
. - Nie dotykaj mnie kurwa. Nie chce wiedzieć dlaczego, nie chce wiedzieć nic. Zabieraj swoje rzeczy i się wynoś, rozumiesz ? - wskazałem na jej jeszcze nie rozpakowane torby - wynoś się do tego fagasa, a może to nie tylko jemy wskoczyłaś do łóżka co ?
- Proszę Cię.. - nadal stała w miejscu nawet się kurwa nie ruszyła.
- Nie rób z siebie niewiniątka. To jak ile ich było ? Fajnie tak zmieniać facetów jak rękawiczki ? W sumie mogłem się tego po Tobie spodziewać - zaśmiałem się - najpierw Harry potem ja, to taka przykrywka, co ? - Wzrok mam wklejony w nią a ona w ziemię - Wiesz co ? Ja na Twoim miejscu czułbym się jak szmata.. Taka zużyta już szmata - podszedłem do drzwi i je otworzyłem - zbieraj się stąd! Nie chce Cię już nigdy więcej widzieć! Jesteś dla mnie nikim - zabrała rzeczy i popatrzyła się na mnie mijając mnie w drzwiach - Żegnam suko Nie będę się załamywał, nie mogę. Mam ludzi którzy mnie kochają, mam fanów, rodzinę mam wszystko czego mi w życiu potrzeba. Nie mam tylko jej, ale dobrze, że to się stało teraz a nie później. A ja głupi się chciałem z nią ożenić, myślałem że to ta jedyna. Śmieszny jestem. Zamknąłem drzwi i podszedłem do kurtki, aby wyjąć paczkę papierosów. Wyszedłem na taraz, podpaliłem papierosa i mocno się zaciągnąłem. Tego mi było trzeba. Nie byłem nawet tak bardzo zły, od dawna między nami się nie układało i jakoś czułem, że się oddalamy od siebie. Ale żeby mnie kurwa zdradzała ? Jeszcze z nim ? To mnie najbardziej boli, tylko i wyłącznie to. Bo ona nie jest mnie warta po takim świństwie ? Nie chce jej znać, nie chce jej widzieć ani o niej słyszeć.
Zaczynam nowy rozdział w życiu.
~ Niall ~
Minęła noc od wczorajszego incydentu. Nie mieszam się w to i nie wnikam,
ale szkoda mi Zayna. Zostałem dzisiaj na noc u dziewczyn. Lou i Harry
wrócili do domu. Daria i Louis są pokłóceni, nie wiem o co się dąsają.
Leże w ciepłym łóżku, promienie słońca przebijają się przez zasłony
przez co ciężko mi odtworzyć oczy. Odwracam się w poszukiwani mojej
ukochanej, ale zastaje puste miejsce. Zrywam się z łóżka do pozycji
siedzącej i poszukuje jej wzrokiem. Drzwi się otworzyły i ujrzałem ją.
Piękną z promieniującym uśmiechem na twarzy ubraną w moją koszulę.- Dzień dobry kochanie - uśmiechnęła się i podeszła blisko łóżka.
- Myślałem że uciekłaś - wyciągnąłem do niej rękę.
- Gdzie ? Kochanie jesteśmy u mnie - chwyciła moja dłoń i przyciągnąłem ją mocno do siebie.
- Czyli jak byśmy byli u mnie to uciekłabyś ode mnie - delikatnie muskałem jej ucho
- Rozważałabym to - zachichotała - Niall ?
- Hmm ? - odwróciła się do mnie tak że byliśmy twarzą w twarz.
- Zrobiłeś kiedyś coś okrutnego jakieś dziewczynie ? - spytała, zaskoczyło mnie to pytanie. Nie wiem skąd ona je wszystkie bierze.
- Skąd to pytanie ? - owinąłem ją w talii i wsunąłem głowę w jej szyje.
- Ja pytam serio - lekko mnie odepchnęła.
- no pytam, bo jestem ciekawa. Zastanawiałam się nad wczorajszym incydentem i tak mi przyszło na myśl.
- Kiedyś tak - szybko odpowiedziałem, odwróciłem wzrok i położyłem się na plecach.
- Tak ?! - chyba ją trochę zaskoczyłem, spojrzałem na nią i jej mina była bezcenna. Musiałem tłumić w sobie śmiech.
- A to takie dziwne ? - parsknąłem.
- No tak.. Przecież ty.. Ty jesteś taki dobry.. Nie wierze - uśmiechnęła się w zdumieniu.
- A jednak. Za pewne chcesz wiedzieć co takiego zrobiłem co ? - przytaknęła - Więc kiedyś dyrektor szkoły groził mi nie przejściem do następnej klasy. Z powodu zachowania i ocen. Nie byłem dobrym uczniem - patrzyła na mnie z zaciekawieniem - do tej szkoły chodziła jego córka, zacząłem się z nią umawiać, oczywiście tylko po to żeby się podlizać dyrektorowi. Nie był zachwycony z tego powodu, ale z czasem dziewczyna się we mnie zakochała i strasznie na mnie naciskała - ruszyłem ramionami.
- I co dalej ? - wstała i podeszła do okna.
- Jak to co ? Wyrzucił mnie ze szkoły, a ona męczyła mnie telefonami itp - parsknełem lekko - musiałem szukać nowej szkoły, myślę że nawet teraz jakby mnie spotkała to rzuciłaby się na mnie.
- Było coś między wami ? - spytała patrząc w dal przez okno.
- Kochanie.. - podszedłem do niej i objąłem ją w pasie.
- Było ? - wyczułem stanowczy głos.
- Tak.
- Szkoda mi jej - szepnęła. Wypuściłem głośno powietrze i powoli zabierałem ręce z jej ciała, ale o dziwo je zatrzymała i ułożyła do poprzedniej pozycji tym razem kładąc swoje ręce na moje
- O czym myślisz ? - położyłem brodę na jej ramieniu.
- O tym jak mogłeś być takim dupkiem, ona Cię tak kochała a ty byłeś naprawdę bezlitosnym chujem - uśmiechnęła się - Mi też byś tak zrobił ? - odwróciła się przodem do mnie, zakładając ręce na piersi a moje dłonie nadal spoczywały na jej tali
- Nie.. Oczywiście że nie - popatrzyłem jej w oczy, a ona uniosła jedną brew - Naprawdę nie, skarbie ty jesteś co innego. Ciebie kocham i nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie, naprawdę nie byłbym sobą gdybyśmy teraz nie byli sobą, a z litości raczej nie można z nikim być.. Co z tego że ona byłaby szczęśliwa jak ja nie bardzo i bym się źle czuł ? - uśmiechnęła się
- Taka odpowiedź mnie cieszy - zarzuciła ręce na moją szyję i wplotła ręce w moje włosy. Uśmiechnąłem się i lekko przechyliłem głowę do złączenia naszych ust w namiętnym pocałunku. Uśmiechnęła się przez pocałunek, co mogłem wyczuć
- Kocham Cię - szepnęła w moje usta i dalej kontynuowała naszą poprzednią czynność.
~ Daria ~
Rozejrzałam się po pokoju i zgarnęłam
wszystkie potrzebne mi rzeczy to kopertówki. Wychodząc z pokoju przejrzałam się
jeszcze w lustrze, podziwiając efekt mojej ponad godzinnej pracy. Biała
sukienka zdobiła moje ciało, eksponując bardzo dobrze moje kształty, na nogach
miałam malinowe szpilki,a dodatkiem była również malinowa kopertówka. Ostry
makijaż zdobił moją twarz, włosy były jak zawsze w nieładzie. Ruszyłam po
schodach na dół, zatrzymałam się przy drzwiach od salonu i zwracając swoją
osobą uwagę Nialla, Pauliny oraz Hazzy.
-Gdzie idziesz? - Paulina podniosła się z
kanapy idąc w moją stronę. - jest już 21, myśleliśmy że śpisz.
-Idę do Brezz - uśmiechnęłam się
zakładając czarną ramoneskę.
-Jak to?? Z kim? - patrzyła na mnie ze zdezorientowaną
miną. Już miałam jej odpowiedzieć, ale usłyszałam trąbienie. Machnęłam więc
tylko ręką i ruszyłam przed dom. Na podjeździe stał czarny jaguar. Obejrzałam
się tylko jeszcze za czym wsiadłam do wozu i puściłam Paulinię oczko, widząc ją
w drzwiach domu.
-Witam!- Chłopak cmoknął mnie w
policzek.- Świetnie wyglądasz- zaśmiał się ruszając do klubu w samym centrum
miasta.
-Dziękuję. Ty również- uśmiechnęłam się.
Dojechaliśmy w jakieś 10 minut, Zayn przywitał się z ochroniarzem i weszliśmy
ruszając do nasze loży, gdzie czekali na nas znajomi. Jon, Aron, Lizz. Znajomi
Malika z Londynu, od razu zamówiliśmy parę drinków. Zayn zadzwonił do mnie z
przeprosinami za sytuacje przed moim domem w dzień powrotu z USA i jednocześnie
zaprosił do klubu, jednak nie chciał nikogo z naszego otoczenia codziennego. Tak właśnie znaleźliśmy się w najlepszym klubie w mieście. Moi towarzysze tańczyli
na parkiecie, jednak ja za mało wypiłam, żeby tańczyć. Wlewali więc we mnie więcej i więcej i kiedy byłam już dobrze wstawiona ożywiłam się.
-Lizz!- szturchnęłam dziewczynę, zwracając na siebie jej uwagę- idziemy tańczyć! Ta tylko pociągnęła mnie na środek. Ruszałam się jak najlepiej umiałam w tej sukience, ale szło mi to
chyba nawet nieźle. Wokół nas było pełno facetów, jednak nie dawałam żadnemu
się dotknąć. Tańczyłyśmy nie zwracając uwagi na nic, po chwili doszli do nas
Aron i Zayn z drinkami, dołączając sie do nas.
*Godzina 3.28 w nocy*
*Godzina 3.28 w nocy*
~ Louis ~
-Lou! Do kurwy nędzy zrób coś z tym
telefonem- W pokoju pojawił się Liam rzucając we mnie moim iPhonem. Przeciągnąłem się, a telefon zaczął dzwonić. Spojrzałem akurat na telefon
dzwoniła Daria. Kurwa o tej godzinie??
L:Co jest skarbie?
D:LouLou
musisz tu być- bełkotała nie miłosiernie.
L:Gdzie kochanie?- wstałem z łóżka
naciągają spodnie. Nie trudno zgadnąć, że dziewczyna jest pijana.
D:Brezz- rozłączyłem sie,wychodząc z domu
i ruszając do centrum. Chociaż nie ma korków. Podjechałem pod klub widząc z
daleka dziewczynę siedzącą na krawężniku trzymając w ręku buty. Wysiadłem i
ruszyłem w jej stronę.
- Daria!- zwróciłem jej uwagę ,próbowała
sie podnieść ale nie szło jej - Chodź kochanie- wziąłem ja na ręce wsadzając do
samochodu.
-Kocham Cię Lou!Przepraszam -bełkotała
owijając się moją bluzą.
-Wiem skarbiee. Wiem to - zaśmiałem się
ruszając do domu dziewczyn. Przez całą drogę słuchałem jej ględzenia. Zaniosłem
ją do pokoju, starając się nie obudzić Pauliny. Szybko rozebrałem ją i przebrałem a jakąś piżamę, położyłem się obok. W pokoju zapanowała cisza.
-Daria co robisz?- zapaliłem lampkę stojącą przy łóżku. Spojrzałem na dziewczynę, która trzymała rękę pod moją koszulką.
-Oj no jesteśmy dorośli!- zaśmiała się głupio. I zaczęła całować mnie wzdłuż linii szczęki.- wiesz czego chce.
-Jesteś pijana- roześmiałem się, odsuwając ją kawałek. Nie to że coś ale ona jest pijana!! Inaczej gdyby była trzeźwa. Ona jednak nie reagowała i dalej mnie całowała, jednak przeniosła sie na szyje. -Proszę cię Daria!!- podniosłem głos. Ona tylko fuknęła na mnie i odwróciła się tyłkiem w moją stronę. No nie mówicie, że ma focha?!-Skarbie? Nie dąsaj się..- chciałem mówić dalej, ale spostrzegłem że ona śpi. No kurwa...weź zrozum kobietę.
~ Paulina ~
Od dawna się tak nie wyspałam jak dziś! Jedyne co w nocy mnie obudziło, to brzdęk kluczy. Daria musiała wracać do domu, mimo to i tak dobrze mi się spało. Zeszłam do kuchni w piżamie i spostrzegłam w niej Louisa, w samych bokserkach.
-Człowieku! ubierz się. - pisnęłam, na co podskoczył.
-Też miło cię widzieć - zaśmiał się w moją stronę. - Robię ci śniadanie! Nie narzekaj!- zaśmiałam się tylko i wstawiłam wodę na herbatę.
-Co ty tu robisz?- spojrzałam na niego, kiedy nakładał na talerze jedzenie.
-Przywiozłem Darię i zostałem - westchnął. Chciał coś powiedzieć, ale w drzwi właśnie weszła jego ukochana haha. Było widać, że impreza się udała. Cała blada, rozczochrana z bólem wymalowanym na twarzy. Z dobroci mojego serca podałam jej wodę i tabletki.
-Dzięki- mruknęła w moją stronę i usiadła przy stolę.
-Spoko. Masz- podałam jej śniadanie na co tylko pokręciła głową. - Ok! więcej dla mnie!
-Siemaaaano!!!!!!- do kuchni wpadł wesolutki Zayn. -Jak mija dzień!? -uśmiechnął się. Pokazałam mu kciuka, bo jadłam. -Daria! Jak ci się podobało?
-Było bosko!- zaśmiała się. - Dzięki, że mnie zabrałeś.- uśmiechnęła się w jego stronę. Oni byli razem?? Mało co się nie oplułam.
-No no było bardzooo fajnie- przeciągnął. Spojrzałam na Louisa i stwierdziłam, że mogłam przespać wizytę Malika.
-Zabrałeś moją dziewczynę do najlepszego klubu w mieście?- Louis mruknął w stronę mulata.
-No taak! Było jeszcze 2 moich kumpli i kuzynka. - uśmiechnął sie Zayn, a Daria mu zawtórowała. Nawet nie wiedziałam, że oni byli razem w tym klub.
-Czemu nie wiedziałem nic o tym?- chłopakowi wcale nie było do śmiechu.
-Zayn nie mówiłeś nic reszcie?- Daria spojrzała na niego, a on tylko pokręcił głową. I szybko wyszedł do salonu odebrać telefon.
-Louis przestań- Daria stanowczo na niego spojrzała.- Wyszliśmy tylko na imprezę.- podeszła do niego na co wstał i przyciągnął ją do siebie. - Tylko impreza. Kocham Cię- cmoknęła go w usta.
-Ja Ciebie też kocham.- przytulił ją mocno do siebie. Rzadko ich widuje w takiej sytuacji i stwierdzam, że to słodkie!
-Dzwonił Liam, pytał czy Dan może się u was zatrzymać na parę dni, pękła jakaś rura w jej mieszkaniu- poinformował nas Zayn, który pojawił się nagle.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
WITAM!!!!!!!! NO I JEST NOWY :D CHOCIAŻ KOMENTARZY BYŁO MNIE NIŻ PRZY 40 DODAJE 42 MIMO TO. PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY I INFORMUJĘ, ŻE ZBLIŻAMY SIĘ DO KOŃCA BLOGA :DDDD TYM BARDZIEJ PROSZĘ KOMENTUJCIE <3
Rozdział jest genialny. Szkoda tylko, że Zayn nie jest już z Klaudią, ale w końcu go zdradziła. Czekam na nn.
OdpowiedzUsuńświetny Niall i Paulina awww brakowało mi ich :D
OdpowiedzUsuńcuuudowny nareszcie!
OdpowiedzUsuńwow! nareszcie tyle czekałam cudowny rozdział szkoda zayna :)))
OdpowiedzUsuńRozdział extra :)
OdpowiedzUsuńwiecie czytam takiego bloga który ma 3-6 komentarzy pod rozdziałem.ma dużo wyświetleń a dziewczyna pisze już 91 rozdział więc także nie narzekakcie na komentarze tylko mówię wiem że to mobilizuje do dalszej pracy i komentarze są bardzo ważne ale nie wszystkim ludziom się chce komentować wiem wiem że to żałosne ale napisałam to wam poprostu żeby powiedzieć że ludzie poprostu tacy są! to nie sprawiedliwe bo wy się napracujecie i tak dalej- ja to rozumiem dlatego komentuję każdy rozdział ale serio nie przejmujecie się tak komentarzami pod rozdziałami, osobiście uwielbiam.waszego bloga i tak napisałam to żebyście spojrzały na to z innej perspektywy :)))
OdpowiedzUsuńily <3 i do następnego rozdziału :))
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńMoże i tak jest ja się nie miałam okazji spotkać z takimi. Jedna czytam opowiadania nie autorki mają po 100 pare komentarzy. Jeśli pod rozdziałem pojawia się 6 komentarzy a pod poprzednimi było po 20 to oznacza że mniej osób czyta bloga, a to zmniejsza motywacje. Pisze dla osób które to czytają, ale jest trudniej kiedy widzę jak mało osób czyta, bo co raz częściej obawiam się że stracimy wszystkich czytelników ~Daria
UsuńUsuń
czytam więc skomentowałam :)
OdpowiedzUsuńRozdział jest w trakcie pisania :D pojawi się pod koniec tygodnia
OdpowiedzUsuńcuudownie nie mogę się doczekać nexta brak mi słów :D
OdpowiedzUsuńgenialny rozdział! tylko czekam na więcej Nialla u Pauli :D i niech rozdział będzie dłuuuższy pliiis :)
OdpowiedzUsuń