sobota, 16 czerwca 2012

Rozdział 17


Tydzień później, dzień przyjazdu chłopaków…

~ Oczami Darii ~

Mam wrażenie że gdy byłyśmy u chłopców, jakoś się bardzo zbliżyłam do Lou.
Czekałam na ten dzień z niecierpliwością, wczoraj to już nawet godziny odliczałam..
Tak wiem głupia jestem, ale co zrobić jak tak bardzo za nim tęsknie ;(
No więc, chłopaki przylatują dzisiaj, o 18 już będą z nami.
Teraz mamy 11 i tak sobie myślę jakie to ja mam kurcze szczęście że trafiłam na takiego Louisa, wiem że mnie bardzo kocha i jest w stanie zrobić dla mnie wszystko.. Paulina też w sumie ma takie szczęście nie znam słodszej pary niż ona i Niall. Wiem że ona go bardzo kocha i on ją też. Jak teraz są w trasie i nie widzi go to ciągle o nim gada, aż czasem już mnie to wkurza.. Dobra koniec moich rozmyśleń trzeba wstawać, posprzątać i wyszykować się na przyjazd naszych chłopców. Poszłam do kuchni i patrze jak Paulina lata po całym dniu szukając czegoś.
- Kurcze słuchaj nie widziałaś tej mojej miętowej bluzki ?? No nie mogę jej nigdzie znaleźć – pytała zalatana w poszukiwaniach
- No witam Cię, też się cieszę że Cię widzę.. Nie, nie widziałam a po co Ci ona teraz ??
-No jak to po co ?! Zapomniałaś ??! Przecież z Niallem wyjeżdżają dzisiaj od razu po powrocie. Niall nawet do domu nie przyjeżdża bo od razu mają samolot – powiedziała Klaudia, a ja serio zapomniałam. Wyleciało mi to z głowy
- Aaaaa no tak, ojeej zapomniałam.. Wiesz widziałam ją chyba na tarasie, ale nie jestem pewna. Sprawdź – przypomniałam sobie o tej bluzce
- Maaaam !!! Dziękuję dziękuję ! nie wiem co ja bym bez was zrobiła – szczęśliwa  Paulina powiedziała.
Z Klaudią zaczęłyśmy się z niej śmiać.
- No i z czego się śmiejecie ?? – wkurzona Paulina powiedziała
- Ojj skarbie bo fajnie widzieć Ciebie taką szczęśliwą, dobra to ja Ci pomogę się pakować i tak nie mam nic do roboty – Przytulając Pauline powiedziała Klaudia
- Ok., to ty jej pomóż a ja Idę do sklepu na zakupy, mamy kompletnie pustą lodówkę, a potem pójdziemy może razem gdzieś na obiad, bo tak szczerze to nie chce mi się dziś gotować – Zaproponowałam i się rozeszłyśmy.

~ Oczami Klaudii ~

Postanowiłam pomóc Paulinie w pakowaniu się. Boże, jadą tylko na tydzień a ona chyba całą szefe pakuje.. Zazdroszcze jej tego wszystkiego tego szczęścia z Niallem że im się tak układa itp. Pamiętam te nasze wszystkie dni z Hazzą, Ale przecież nasz związek nie przetrwał, mam nadzieje że ta przyjaźń się uda ;) Zauważyłam że na strasznie jestem blisko z Zaynem. Dzwoni do mnie codziennie itd.. W sumie Zayn to fajny a na pewno przystojny chłopak, ciekawe co z tego będzie.
- Mogłabyś mi pomóc, a nie stoisz jak jakiś słup i myślisz nie wiadomo o czym ! – Paulina rzuciła we mnie jakąś bluzką,a ja się wtedy ocknęłam.
- no już, już. Zamysliłam się. Słuchaj powiedz mi szczerze co myślisz o Zaynie ?? – Spytałam jej niepewnie.
- No fajny koleś, miły, słodki, wrażliwy no i dobry przyjaciel, ale co ty mi tu o Zaynie mówisz jak ja mam Nialla ?
- No ja przecież wiem że masz Nialla, słodziaki jesteście nikt was nie chce rozdzielać głuptasie.
- No to o co chodzi , czemu pytasz o Zayna ?? – Popatrzyła na mniee ze zdziwieniem – Nie, tylko mi nie mów że ty i .. Zayn
- No nie wiem właśnie co o tym myśleć, wydaje mi się że mogłoby coś z tego wyjść
- No a co z Harrym ?
- Harry to tylko przyjaciel, nic więcej. Nie kocha mnie ja jego raczej też nie.
- No nie wiem, jak tam sobie chcesz
- A to mi  kurcze pomogłaś
- Ja nie mam teraz głowy do myślenia nad takimi rzeczami. Teraz to ja mam w głowie mojego misiaczka, nie mogę się doczekać gdy go zobaczę, ojeej tego tylko naszego tygodnia razem – rozmarzyła się chyba
- Dobra rozumiem, więc już jesteś spakowana, Chodźmy się ogarnąć i idziemy na obiad. Daria już chyba wróciła – zaproponowałam
- Ok. to umówmy się za godzinę na dole.

~ Oczami Pauliny ~

Zostało mi tylko ubranie się i jeszcze 25 minut czasu.
Więc postanowiłam ubrać się w krótką sukienkę w kwiaty bez ramiączek i kremowe baleriny.
Włosy miałam rozpuszczone. Gdy nakładałam błyszczyk na usta zadzwonił mi telefon. Dzwonił Niall oczywiście.
- Kocham Cię, wiesz ?!
- A wiesz że ja Ciebie też ?
- Tak wiem. Dzwonie żeby usłyszeć twój głos bo za 5 min wsiadamy do samolotu i będziemy za 4 godziny
- Ojej kochanie jak się cieszę, ja już spakowana, gotowa czekam na mojego skarba. A gdzie my wgl wyjeżdżamy ??
- To dobrze bo nie będziemy mieli na nic czasu na lotnisku. Nie powiem, niespodzianka ! Dobra kocie ja muszę kończyć. Kocham Cię i tęsknie
- Ja Ciebie też, doczekać się już Ciebie nie mogę. Pa
Gdy skończyłam rozmowę zeszłam na dół, czekała tam już Daria
- A nasza księżniczka gdzie ??
- Haha Klaudia !! No dawaj ile możemy czekać
- Już Idę, chwila
- chłopcy już w samolocie, będą za 4h. Niall dzwonił – powiedziałam pokazując język Darii
- Hahah jaka ty głupia jesteś, wiem Lou też dzwonił. No i gdzie wy w końcu lecicie ?
- Wiesz ?? też bym chciała wiedzieć, ten głuptas mi nie chce powiedzieć mówi że niespodzianka
- Oooo ty nie lubisz niespodzianek
- No ale już wytrzymam
- Jestem ! możemy już wychodzić no raz raz dziewczęta – klepiąc nas po tyłkach mówiła Klaudia
Dzień minął bardzo szybko, zjadłyśmy obiad. Poszłyśmy do centrum na zakupy i tak była już 17. szybko pojechałyśmy do domu po moje bagaże i na lotnisko.

~ Oczami Zayna ~

Nie wiem jak mam to powiedzieć Harremu, bo będę musiał, ale cholernie mi się podoba Klaudia. Dzwonie codziennie do niej, kurcze nawet tęsknie za nią i wiem że to jest coś więcej niż przyjaźń. Muszę z nią o tym porozmawiać.
- YEAH, już tylko 10 minut i jesteśmy na miejscu – krzyczał wygłupiając się Lou
- No nareszcie mamy czas na wszystko. Ja chce iść na Imprezę wybawić się za te wszystkie dni – oznajmił Harry
- No to idziemy dziś do clubu WSZYSCY – zaproponowałem, nie, ja powiedziałem że tak będzie i będzie.
- No przykro mi chłopcy, ale ja i Paulina nie idziemy, macie nas tydzień z głowy – szczęśliwy Niall powiedział, było widać że się kochają. Każdy to widzi nie tylko my.
- Tak wiemy wiemy zakochańcu, to dobrze już mamy dosyć tych waszych czułości, chociaż nie powiem że nie będzie mi was brakowało. Oo i ja też idee ale bez Dan bo ona dopiero przyjeżdża za  2 dni – zesmutniał nasz Liamek
Jesteśmy już na miejscu. Przywitaliśmy się z dziewczynami a zarazem pożegnaliśmy się z Pauliną i Niellem. Jedziemy do naszego domu, dziewczyny jadą z nami. My tylko się odświeżymy przebierzemy i lecimy na Imprezę.

~ Oczami Nialla ~

Szczerze to położyłbym się teraz w łóżku przytulony do mojej ukochanej, a nie siedzieć znów w tym samolocie. Ale czego się nie robi dla swojej drugiej połówki.
- Jak ja za tobą tęskniłam nawet sobie nie wyobrażasz – wtulona we mnie Paulina powiedziała
- Ja za tobą też skarbie, już jesteśmy razem i przez ten tydzień liczymy się tylko my. Pocałowałem ją w czubek nosa, a ona zrobiła taką słodką minę. I jak tu jej nie kochać.
- Kocham Cię i nie chcę Cię stracić – coraz bardziej się we mnie wtulała.
- Spójrz mi w oczy. Nigdy ale to nigdy mnie nie stracisz zawsze będę z Tobą, jesteś najważniejszą osobą w moim życiu, moim sercem ono jest tylko twoje i nikogo innego. Kocham Cię głuptasie mój – Po moich słowach spłynęła jej pojedyncza łza. – Czemu płaczesz ??
- To ze szczęście – Pocałowała mnie namiętnie
- A Możesz mi łaskawie mój kochany słodziutki misiaczku powiedzieć, gdzie ty mnie zabierasz ? – Zrobiła taką fajną prosząca minę
- Niee kochanie, nie mogę. Niespodzianka to niespodzianka zobaczysz na miejscu. I ta minka na mnie nie podziała w tym przypadku
- Oj już dobra, nie będę się prosiła, ale buziaczka dostane ?
- Oczywiście że… tak – pocałowałem moją ukochaną
Podróż była chyba długa, przespaliśmy prawie całą. Gdy już wysiedliśmy Paulina zrobiła wielkie oczy z podziwu.
- I jak podoba Ci się ??
- Czy mi się podoba ?? Ty oszalałeś ? Jest świetnie. – cmoknęła mnie w policzek.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i jeest ! Mój pierwszy rozdział ;o Jeej ale się jaram ♥ Co o nim myślicie ??
 Proszę o komentarze misiaczki ♥

1 komentarz: