sobota, 14 lipca 2012

Rozdział 20


~ Oczami Liama ~

To wszystko działo się tak szybko. Nawet nie zauważyłem jak ten czas zleciał. Postanowiłem że powinienem w końcu poważnie porozmawiać z Daniell, przeprosić ją. Bo gdy jej wszystko powiedziałem ze łzami w oczach, nic nie powiedziała tylko wyszła . Rozumiem ją , czemu nie chce mnie znać, bardzo ją zraniłem. Postanowiłem że dzisiaj pojadę do niej, prosić po raz kolejny o wybaczenie. Ja już powoli bez niej nie wytrzymuje, strasznie mi jej barkuje. Ogarnąłem się i tak jak powiedziałem, tak zrobiłem. Stoje przed jej drzwiami z wielkim bukietem róż. Co mam powiedzieć ?! Dobra muszę to zrobić, od tego zależy całe moje życie.
Zapukałem i otworzyła mi Dan.
- Czy ty musisz mi to robić ?? – zapytała
- Przepraszam – spuściłem głowę w dół
- Liam nie przepraszaj, tylko nie przychodź już tu. Nie moge patrzeć na Ciebie z myślą, że zrobiłeś mi coś takiego – widziałem jak ma łzy w oczach
- Daniell ale ja już dłużej nie mogę bez Ciebie. Tamta sytuacja była chwilą i pomyłką. Wiem że nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, ale proszę wybacz mi. – mówiąc to czułem łze spływającą po moim policzku
- Ty nie rozumiesz Liam, za bardzo mnie zraniłeś.
- Proszę Cię, kocham Cię najbardziej na świecie, jesteś jedyną osoba w moim życiu na której kiedykolwiek mi tak bardzo zależało. Tęsknie za naszymi wspólnymi chwilami, za twoim dotykiem, Boże tęsknie za Tobą. I jeżeli mi teraz nie wybaczysz to nie wiem co będzie dalej ze mną- rozpłakałem się jak dziecko ona też płakała.
- To jest szantaż. Ja też Cię kocham, tęsknie, ale już Ci nie ufam, a nie ma związku bez zaufania.
- Wiem ale mogłabyś spróbować. Ja przysięgam ze już nigdy Cię nie zranię. Kocham Cię z całego serca i nie mogę dalej funkcjonować bez Ciebie.
W tym momencie Dan rzuciła się na mnie . pragnąłem tego od tylu dni, tak bardzo mi jej brakowało.
- Przepraszam, Kocham Cię – powiedziałem całując moją kochaną w czoło.
- Cii, nie psuj tego.
Byłem z Daniell do wieczora, bardzo się cieszę że się wszystko ułożyło.
Nie wierzę w to do tej pory. Jaka ona jest kochana, teraz jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Odzyskałem moje jedyne źródło szczęścia, nie licząc oczywiście muzyki, którą zawsze będę miał w sercu. Wróciłem do domu, na kanapie siedział Niall a na kanapie naprzeciwko jego Paulina.
- Oooo czyż by to nasze słodziaki się pokłocili ?? – spytałem smiejąc się, siadając obok Nialla
- Mój kochany skarb obraził się na mnie, bo rozmawiałem na skype z Demi – Niall wstał, usiadł obok Pauliny i próbował ją przytulić.
- Idź sobie do Debi, jak tak bardzo lubisz z nią rozmawiać i patrzeć na nia tak długo. – odsunęła się od niego. Zazdrośnica ;)
- oj kochanie przecież wiesz że kocham tylko Ciebie, a rozmawiałem z nią jak z koleżanką
- Dobra ja to nię będę już wam przeszkadzał, pogódźcie się. Ejj pani zazdrosna, ja wiem że Niall kocha Ciebie najbardziej na świecie. Nie masz czym się martwić. Aaa i chciałbym wam się pochwalić że jestem z Dan.
- Ooo to gratuluję, to fajnie. Ojeej jak się cieszę, polubiłam ją – było widac że Paulina serio się cieszyła.
- Nono to gratulacje stary
- Dzięki też się cieszę, a gdzie jest reszta ?? – spytałem rozglądając się po domu
- Harry, Klaudia i Zayn jeżdżą po szpitalach itp. Szukając Dari, a my siedzimy i pilnujemy Lou. Wgl nie wychodzi z pokoju – Powiedział Niall
- Kurcze to nie dobrze, pójde z nim pogadać. Straszna jest ta sytuacja
- No racja, może mu to pomoże. To my będziemy w mojej sypialni jak coś,
- Okk – krzyknąłem wchodząc na góre po schodach. Poszedłem do Louisa, pukałem lekko do drzwi, ale nikt się nie odzywał, więc zapukałem mocniej. Aż w końcu usłyszałem ‘ proszę ‘

~ Oczami Louisa ~

- Mogę ? – spytał Liam wychylając głoweprzez drzwi
- taaa
-Lou wszystko się ułoży, odnajdziemy ją. Ja wiem że to po części moja wina. Przepraszam Cie za to. Zrobimy wszystko co w naszej mocy
- Liam, my musimy ją znaleźć. Musimy rozumiesz ??! Ja nie poradzę sobie dalej, żyć ze świadomością że to przeze mnie. Nie wiemy co się z nią dzieje, no nic nie wiemy. Jestem tak strasznie załamany, ja o niczym innym nie mysle tylko o niej. I już dawno zapomniałem o tym wszystkim co między wami zaszło.
- Rozumiem, nie powiem Ci że będzie dobrze, bo tak naprawdę nikt tego nie wie. Ja Ci ze wszystkim zawsze pomogę. Możesz na mnie liczyć.
- Dzięki stary a jak tam z Dan ?
- No jesteśmy razem, dziś mi wybaczyła. Sam w to nadal nie wierze
- No to się ciesze twoim szczęściem
- ty też będziesz miał swoje szczęście, jak już się odnajdzie będziesz szczęśliwszy niż kiedykolwiek
- Czy ty poważnie myslisz że ona się znajdzie ?
- tak, wierzę w to całym sercem
- Ale ona waśnie spełania moje życzenie, odeszła. A tak naprawde powiedziałem to wszystko z nerwów, nie myślałem co mówię. To był impuls. A teraz tego żałuje. Teraz moim życzeniem ona wróciła.
Nasza rozmowa trwała jeszcze długo. Mogłem mu się wygadać, wydusić wszystko z siebie, jak za starych dobrych czasów. Żartowaliśmy nawet. Fajnie że jest z Dan. A ja musze się wziąć w końcu za siebie i rozpocząć poszukiwania mojej kochanej.
Tak bardzo za nią tęsknie. Chce ją przytulić, pocałować pragne jej z całych sił.
Ale koniec rozczulania się nad sobą, jutro zaczynam swoją misje.

~ Oczami Klaudii ~

Nie wiem czy powinnam, ale to jest silniejsze ode mnie. Odkąd Daria zniknęła, nie mam na nic siły. Bardzo pomaga mi Zayn, jest ze mną cały czas. Nawet śpi ze mną, bo ja się boję sama, ponieważ od zniknięcia Darii śnią mi się same koszmary. Nie wytrzymuje już tego wszystkiego. Gdy tak siedze i myśle to wiem że zakochałam się z Zaynie. Nie wiem jak mam mu to powiedzieć, ale jakoś muszę. To jest coś innego niż z Harrym z Harrym wydaje mi się że to było zauroczenie. A z Zaynem to jest to coś, czuje to. Po całym dzisiejszym ciężkim dniu. Szukaliśmy Darii wszędzie dzwoniliśmy do szpitali itp. Na terenie całej wielkiej Brytanii. Ale to wszystko na nic. Wreszcie mogę się położyć. Przyszedł Zayn i położyła się obok, musiałam to zrobić, nie wytrzymałam.
- Zayn, Dziękuję – patrzyłam się na chłopaka
- Ale za co ?
- Za to że przez te wszystkie najtrudniejsze dni jesteś ze mną, że się mną opiekujesz. Dziękuję Ci z całego serca. Wiesz jakie to jest dla mnie trudne. – nagle się rozkleiłam.
- Nie płacz, proszę Cię. Nie ma sprawy. Chodź przytul się – mówiąc, chłopak przytulił mnie czule. – lepiej ??
- Troszeczkę, musze Ci coś powiedzieć, nie wytrzymam już dłużej
- Ja też Ci muszę coś powiedzieć
- No to zaczynaj – miałam nadzieję że chce mi powiedzieć to co ja jemu
- No więc.. hmm
- No Zayn, odważnie – przerwałam mu
- Ale obiecaj że jaak to Ci się nie spodoba to dalej będzie wszystko tak jak jest – pokiwałam głową – Wydaję mi się że przez ten cały czas razem, zbliżyliśmy się bardzo do siebie. Ja już chyba nie potrafiłbym tak bez Ciebie.
- Też Cię kocham – popatrzyłam Zaynowi w te piękne brązowe oczy
- Słucham ? – spytał ze zdziwieniem
- Ojej przepraszam, nie o to Ci chodziło ? Bo ja myślałam...
- To dobrze myślałaś, zakochałem się w tobie. Tylko nie liczyłem że ty we mnie też.
- Oczywiście że tak, Kocham Cię bardzo, właśnie to chciałam Ci powiedzieć – przytulając się do Zayna powiedziałam a ten pocałował mnie namiętnie.
Leżeliśmy tak w ciszy. Byłam bardzo szczęśliwa a za razem załamana tą sytuacją z Darią. Nie wiedziałam co mam dalej robić. Szczerze to już wątpiłam że są szanse na odnalezienie jej. Może nie potrzebnie to wszystko robimy. Może ona chce żyć bez nas. Właśnie czy ona jeszcze żyje ?? Co  teraz robi ? O czym myśli ? Gdzie jest ? Te pytania ciagle mieszały mi w glowie.

~Oczami Pauliny ~

Nie dość że mamy problem z Darią, nie wiemy co się z nią dzieje. To jeszcze włączyła mi się zazdrość. Niby z Niellem już wszystko wyjaśnione, ale jak by tak to przemyśleć to przecież czego ja oczekuje ? Ona jest wielką gwiazdą, ma wszystko, jest piękna, ludzie to przecież Demi Lovato. A ja ? a ja jestem nikim, nie mam nic i przy niej to jestem jak brzydkie kaczątko. Może to wszystko nie ma sensu ?! Może muszę się poważnie zastanowić nad tym wszystkim, ale jak ja mam to zrobić jeśli ja go tak bardzo kocham. Wszystko bym dla niego zrobiła. Może byłby szczęśliwszy jakby miał dziewczyne na swoim poziomie. Leżałam tak w łóżku odwrócona do Nialla plecami. Popłakując po cichu, ale on to chyba usłyszał. Bo gdy przytulił mnie czule powiedział abym się do niego odwróciła, spojrzał w moje zapłakane oczy, pytając co się stało. Opowiedziałam mu wszystko co na ten temat myślę, co czuje.
- Wariatko moja, właśnie za to Cię kocham, że tak się przejmujesz mną, że ciągle o mnie myslisz, a ja wiem że z nikim mi nie będzie tak dobrze jak z tobą. Dla mnie jesteś najważniejsza tylko ty się liczysz, jesteś moją księżniczką a księżniczki nie wyglądają jak brzydkie kaczątka tylko są piękne tak jak ty. Kochanie Demi nie dorasta Ci do pięt, dla mnie jesteś we wszystkim najlepsza i zawsze będziesz. – Wszystko to mówił patrząc mi się prosto w oczy, miałam wrażenie że te jego oczy jakoś mnie hipnotyzują.
- Jezu Niall jak ja Cię bardzo kocham, nie opuszczaj mnie nigdy, bo nie dam rady.
- Nigdy przenigdy ! Na zawsze w moim sercu tylko ty kochanie. Kocham Cię – Niall wycierał moje łzy, które lały się strasznie.- Nie płacz kochanie, bo ja też zaczne płakać.
- Już skończyłam, to także łzy szczęścia. – Pocałowałam mojego Niallerka i wtuliłam się w niego. I tak właśnie usnełam.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No dobra to na początku chciałyśmy podziękować za te 4 komentarze za poprzedni rozdział ♥
Dodajemy następny mimo wszystko, bo chcemy skończyć jakoś tego bloga -.- No a jest już 20 ! ;))
tylko szkoda że tak mało komentarzy, BARDZO PROSIMY O KOMENTARZE, JEŚLI CZYTACIE TO ZOSTAWCIE PO SOBIE ŚLAD MISIAAKI ! ♥
Aaa i oczywiście dziękujemy za 2000 wyświetleń ♥ ♥
Jakoś mi nie bardzo się podoba, wszystko miało wyglądać troche inaczej ;/
A wam podoba się ??? 

2 komentarze:

  1. ho, 4 komentarze, komentarzy będzie więcej, bo ja naprzykład seryjnie się wkręciłam i zazdroszczę talentu w pisaniu :D czekam na next,proszę powiadamiajcie mnie u mnie na blogu, na którego również serdecznie zapraszam :D
    www.next-to-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki na prawdę nam miło ;> Wpadniemy na 100 % ;]

    OdpowiedzUsuń