~Oczami Nialla~
-Paulina?!! - odezwałem sie przekraczajac pròg mieszkania.- No witam kochanie! - pocałowała mnie czulee - a pukać nie umiesz?
- Oj kochaniee - ominełem ja i ruszyłem w strone mojej drugiej miłości LODÒWKI! Z pełnym talerzem usiadłem do stołu obok Paulinki, która zaraz zaczeła podjadać z mojego talerza.
- Ej! Aż tak nie bede sie dzielił - spojrzałem na nia z pod łba.
- Pf! - udała obrażoną na co ja wybuchnąłem śmiechem.
- A co wam tak wesoło? - do kuchni weszła Klaudia, a zaraz za nia Zayn.
- E tam, Niall jak zawsze sie objada i żałuje innym. - odpowiedziała Paulina i wystawiła mi jezyk.
- Ha! Odwieźli byście nas na lotnisko? - zapytałem Zayna.
- Sorry, ale właśnie wychodzimy nie damy rady - wydusił Zayn i wyszli.
~Oczami Liama~
Niall zadzwonił przed chwila z proźba czy odwioze go i Pauline na lotnisko, żaden problem. Siedziałem u Dan cały dzień i już sie nudziłem, wiec nawet sie nie zastanawiałem. Już po 18 byłem pod domem Darii, znaczy teraz to Pauliny i Klaudii.- Heeej! - weszłem od progu wydzierajac sie. - o ,a Larry tu czego!? - zapytałem kiedy zobaczyłem Hazze i Lou.
- Przyszliśmy sie pożegnać! - Harry zgromił mnie spojrzeniem. Upss.. Kurcze mogłem urazić Louisa, mog pomyśleć, że uważam iż zapomniał o Darii.
- Dobra zbierajmy sie! - zapoponował Niall. Hazza i Louis pożegnali nasze gołabeczki i ruszyliśmy na lotnisko. Obyło sie bez korkòw, pożegnaliśmy sie i wrociłem do domu.
- Jestem!
- W salonie - dostałem odpowiedz od Zayna.
- Co robicie? - dosiadłem sie do nich.
- Ogladamy ,,Moje super krwawe urodzinki 3"i Harry jeszcze nie ryczy - Lou zaczał sie z niego nabijać. Kiedy film sie juz kończył usnełem na kanapie.
~ Oczami Pauliny~
Rodzice Niall sa bardzo mili, spedziliśmy wczoraj cały wieczòr razem. Jego mama sie świetna ha bardzo życiowa i zwykła kobieta. Pòźno położyłam sie spać, ale za to miałam cudowny sen.- Skarbie wstawaj! Czekam na dole ze śniadaniem- obudził mnie głos Nialla. Szybko sie ogarnełam i ruszyłam do kuchni po drodze spotykajac Grega, ktòrego wczoraj nie poznałam.
- O ty pewnie jesteś wielką miłością mojego brata?!!
- Tak to chyba ja. - podałam mu reke - Paulina, miło mi Cie poznać.
- Greg! Mi Ciebie też - odwzajemnił uscisk i ruszył na dòł, a za nim. Po pysznym śniadaniu Niall zaprosił mnie na lody do parku nie daleko domu. Park był mały, ale za to śliczny. Kupiliśmy po 2 gałki lodòw i usiedliśmy na ławce.
- I jak Ci sie podoba moja rodzina? - uśmiechnał sie zalotnie.
- Polubiłam ich!
- To dobrze! W końcu musisz, jeśli masz ze mna być do końca życia musisz ich akceptować - mòwił poważnie na końcu wybuchajac śmiechem. Siedzieliśmy tak chwile gadajac o przyszłoście. Byliśmy umowieni z rodzicami Nialla na obiad, wiec ruszyliśmy do wyjścia. Jednak coś przykuło moja uwage, a mianowicie ktoś! Wysoka brunetka, chuda, ubrana w bardzo drogie ciuchy, najdroższych projektantòw, zupełnie nie do poznania, ale te ozy znałam świetnie.
- Niall! - pociagnełam chłopaka - Daria!
- Co? - zapytał zdezorientowany.
- No tam! - wskazałam brunetke w towarzystwie 2 koleżanek.- Daria!!! - wydarłam sie w jej strone. Obejrzała sie i odeszła.
- Co to miało być?! - oburzył sie Niall. Pociagnełam go za nia do wyjscia. Pozegnała sie z kolezankami i ruszyła na druga strone ulicy.
- Ile można na Ciebie czekać?! - z czarnego BMW wysiadł bardzo dobrze zbudowany meżczyzna i pocałował ja namietnie, raczej nachalnie. Po chwili odjechali.
- Musimy ja znaleść - spojrzałam na Nialla.
~Oczami Louisa~
Jedliśmy obiad, kiedy zadzwonił moj telefon. O! Niall.- Siema! Co tam u was?! - spytałem odbierajac.
- Emm...słuchaj musicie wszyscy przylecieć do Mulinger! - mowił lekko zdenerwowany.
- Po co? - roześmiałem sie. Jest tam od wczoraj, a już teskni!
- Znaleźliśmy Darie!!- Moje serce staneło! Oczy mi chyba wyszły z orbit, bo wszyscy dziwnie na mnie patrzyli.
-Co?!!- tyle zdołałem z siebie wydusić.
- No musicie przyleciec!!
- Dobra bedziemy z samego rana!- rozłaczyłem sie i zastygłem w bez ruchu.
- Kto dzwonił?! - Dan patrzyła na mnie ze strachem wymalowanym na twarzy.
- Niall! - złapałem znow za telefon i szukałem numeru Paula.
- Coś z Paulina?! - Liam wstał z krzesła.
- Znaleźli..znaleźli Darie! - nie wiezyli mi! Ale kiedy uslyszeli jakprosze Paula, aby zarezerwował nam bilety ,zaczeli sie denerwować
~ Oczami Klaudii~
Myśleliśmy, że Lou robi sobie głupie żarty, jednak kiedy powiedział, że jutro. o 7.20 mamy lot zdenerwowałam sie. Wszyscy poszli sie pakować. Wieczorem, kiedy kładłam sie do łóżka dostałam wiadomość.,,Śpij dobrze kotku! Bedziemy po Ciebie o 6.00 badz gotowa. Dobranoc <3 Zayn." Szybko odpisałam. ,,Okee! Dobranoc <3" Nawet nie wiem kiedy zasnełam. Na lotnisku poszło dość szybko, cały lot przespałam.
- Kaludia ladujemy! - obudził mnie Zayn. Zebrałam rzeczy jak reszta i ruszyliśmy do głòwnego wyjścia. Louis, kiedy tylko zobaczył Pauline i Nialla pobieg do nich.
- Mòwcie!! - wydarł sie.
- Chodzimy do kawiarnii tu obok. - Paulina ruszyła ,a my wszyscy za nia. Złożyliśmy zamòwienia i zapadła cisza.
- Dobra mòwcie co i jak?! - w końcu Harry sie odezwał.
- Wiec, wczoraj w parku zobaczyłam dziewczyne, nie byłam pewna czy to Daria, bo prawie jej nie przypominała - Paulina wzieła oddech. Kurcze musiała sie bardzo zmienić. - Ale przyjrzałam sie i to na pewno ona!
- To na co czekamy!!? - Louis był lekko poirytowany.
- Tylko to nie do końca wszysyko..- Niall patrzył na niego z wspołczuciem.
- No to mow!! - pośpieszał go Zayn.
- Ona..nie reagowała na nas, udała że nie zna. - wbił wzrok w stòł
- Ale jesteście pewni, że to ona?? - odezwała sie Daniell.
- Tak! - zabrała głos Paulina - jest jeszcze coś, ona ma tu kogoś. Widzieliśmy ja z facetem.
- Co?! Przecież mówiła, że mnie kocha! A teraz jest z innym?!! - Kiedy patrzyłam jak Lou wypowiada te słowa, a jego oczy zachodza łzami, po.moich policzkach zleciało pare łez.
- Ale ona jest z nim nie szcześliwa! Widać to po niej. - Paulina broniła jej.
- Mam to gdzieś! Wgl ja! - wstał i spojrzał na nas - bede w hotelu- i po chwili już go nie było.
~Oczami Darii~
Nie mogłam z nia rozmawiać! Jak Matt by sie dowiedział to chyba zabił by mnie. Nie moge ich narażać. Matt jest nie bezpieczny. Robi nie legalne interesy. Jestem szcześliwa! Jeżeli katorge można nazwać szcześciem.- Daria - byłam w łazience, kiedy go usłyszałam. Po chwili był już obok. - dobrze wygladasz. - objał mnie od tyłu i przytulił. Wcale nie czułam sie bezpieczna.
- Przujade dziś po Ciebie - pocałował mnie i wyszedł.
- Dobrzee! - krzyknełam i też wyszłam do pracy. Tak na prwade nie miałam najgorzej. Dostawałam czego chciałam, Matt jest świetny w łòżku i nawet opiekuńczy. Tylko czasami puszczaja mu nerwy i bije mniee. W pracy nie miałam dużo roboty, bo pracuje w firmie przyjaciela Matta i mam luz.
- O! kochana nie widziałam Cie cały dzień. - Madison pojawiła sie w moim pokoju.
- No hej! Już wychodze. - uśmiechnełam sie i ruszyłam do wyjścia.
- Też idee! - dogoniła mnie i szłyśmy razem. Otwierajac drzwi od budynku zauważyłam samochòd Matta. Pożegnałam sie z Madison i kiedy miałam już iść do auto usłyszałam swoje imie. Odwrociłam sie i zobaczyłam Klaudie, Harrego i Pauline. Po ostatniej kłótni z Mattem mam jeszcze rozcieta warge, zeby tylko nie zauważyli.
- Idzicie z tad! - zmierzyłam ich wzrokiem
-Daj nam 5 minut! - Klaudia złapała mnie z reke - Co ci sie stało?! - spojrzała na warge.
- To nic takiego! - Matt nas obserwuje, a tu taki cyrk.
- Prosimy- Harry patrzył na mnie błagalnie.
- Daria! Skarbie czekam! - usłyszałam wkurzony głos Matta.
- Ja też prosze ...- odpowiedziałam im i odeszłam.
~oczami Harrego~
Wygladała jak nie ona. A ten facet! Wysoki mieśniak. Było po niej widać, że czegoś sie boi. Kiedy doszła do jego samochodu otworzył jej drzwi i trzasnał tak mocno, że aż podskoczyła. Trzeba coś zrobić! Ale coo?!! Usiedliśmy wieczorem w salonie i rozmawialiśmy.
- Musimy coś zrobic - Liam zaczał.
- To oczywiste! - spojrzałem po kolei na każdego.
- Zostawcie ja!! - usłyszałem głos Lou - kocha go!
- Ty chyba żartujesz?! - Paulina była wściekła. - Tyle jej szukaliśmy i co mamy ja tak zostawić - Paulina podniosł głos. Szybko to przerwałem i poszliśmy spać.
~ Oczami Zayna~
Nie mogłem usnac, probowałem zrozumieć Darie. Usłyszałem wibracje telefonu. Numer nie znany.- Zayn! - to ona świetnie znam ten głos! przywołałem ja chyba myślami.
- Jejku Daria!
- Musicie mi pomuc! - dalej juz tylko słyszałem tego faceta i jakieś walenie. Rano wszystkim to opowiedziałem. Nie wiedzieliśmy co robić.
- O kogo sie tak martwicie? - mama Nialla dosiadła sie do nas.
- O Darie mamo. - Niall pokazał jej zdj. Darii.
- Jest bardzo podobna do dziewczyny Matta Jamesa.- spojrzała na Nialla - pamietasz go?
- Tak! Był najwiekszym łobuzem w szkole, każdy sie go bał. Nie umiał traktować z szacunkiem dziewczyn.
-Oj nic nie nie zminił. Ta wasza Darie trzyma obok siebie cały czas. A dom maja ogromny i strzezony. - mama Niall skonczyła mowić i dała nam adres. Od razu tam ruszyliśmy. Dom był ogrodzony, cały szklany i dookoła miał monitoring.
- To co idziemy? - Paulina wysiadła, ale zatrzymałem ja, pokazujac na brame, która właśnie sie otwierała.
~Oczami Darii~
- Matt! - wydarłam sie, a jego samochod stanał, a on wysiadł.- Wychodze z Madison daj klucze! -zbliżył sie blisko.- Pojedziesz jak wroce. - spowrotem wsiadł do auta.
- MATT! - on chyba kpi. Uchylił szybe.
- Nie podnoś na mnie głosu. Jeśli zrobisz coś co mi sie nie spodoba, wiesz co sie stanie.! - odjechał, a wròciłam do domu. Musze sprzatnac szkło z dzisiejszej kłotni. Usłyszałam pukanie, musiałam nie zamknac bramy. No nie! To oni! Nie moge ich wpuscic. Zaczym sie zorientowałam Lou otworzył z rozmachem drzwi. Na jego widok moje serce oszalało.
~Oczami Louisa~
Cackali sie z tymi drzwiami, ja je poprostu kopnołem. Dom był bardzo elegancki i gustownie urzadzony. Po dłuższych proźbacz Daria zaprosiła nas do kuchni. Nie odpowiadała na żadne pytanie, miałem dość! Złapałem ja i postawiłem przed soba.- Spujrz mi w oczy i powiedz, że jesteś szcześliwa!
- Jestem- zrobiła to bez wahania.
- Bije Cie?! -spojrzałem na nia z troska.
-Niee ..
-Kochasz go? bałem sie odpowiedzi.
-Tak - jej wzrok rozsypał sie ja korale.
- Kłamiezz! Daria ja Cie kocham i nie przestane. Wtedy do domu wszedł on.
- Ja Ciebie też - usłyszałem jej cichy szept.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Uff i w końcu dodałyśmy.. To był chyba najdłużej pisany rozdział naszego bloga -.- Jego historia była długa i nie będę nią was nudzić ;)
Jak wam się podoba ?? Prosimy o komentarzee, wciąż nie wiemy czy ktoś go czyta..
jest megaa *___* będzie następny rozdział ?? ;)
OdpowiedzUsuńtaak bedzie, jak tylko go przepisze ;) Dziękujemy ♥ Jesteśmy dumne że Ci się podoba ;* i zapraszamy na naszego nowego bloga jest dopiero prolog ;)) http://youbringmejoyxoo.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńBędzie następny jest cudowne to opowiadanie dopierio teraz dowiedziałam się o tym blogu ale uwielbiam ;**
OdpowiedzUsuń