31.11.2012 ~Oczami Hazzy~
Staliśmy na lotnisku, żegnaliśmy się z dziewczynami. Rozejrzałem się , Daria i Lou nic nie mówili, tylko się przytulali. Niall już po raz 100 mówił Paulinie jak bardzo ją kocha, a Klaudia strasznie płakała.-Musimy iść.- poganiał nas Liam.
-Oki! Trzeba już ruszać!-przytaknąłem. Pożegnaliśmy się ostatni raz grupowym uściskiem i ruszyliśmy na odprawę.
-Czemu nie było Dan?- zwróciłem się do Liama.
-Nie lubi pożegnań.-odpowiedział z grymasem- zawsze płaczę, wiec pożegnaliśmy się wczoraj.-uśmiechnął się. 3 tygodnie to dla pary strasznie długo, ale mają telefony! Dadzą jakoś radę. Usiadłem w samolocie z Lou, Zayn z Niallem, a nasz Daddy z Paulem.
-Jak z Darią?-zapytałem przyjaciela. Od kiedy wrócili jeszcze z nim nie gadałem.
-Dobrze!- uśmiechnął się cwaniacko.
-UU! Był sex!-krzyknąłem.-Tomilson przeleciał Darie!!- wydzierałem się!
-Zamknij się!- Louis zatykał mi usta.- Powinieneś se kogoś znaleźć, może trochę byś się ogarnął.
~Oczami Klaudii~
-To, kiedy masz ten lot do Polski?- Paulina wywołała mnie z zamyśleń.-Ymm..za jakieś 2 dni- uśmiechnęłam się na myśl o spotkaniu z rodziną!
-To fajnie-uśmiechnęła się- a ty Daria?
-Co ja? -oderwała się od laptopa.
-Co będziesz robić?!- spytała Paulina.
-Pracować! - zaśmiała się. Po chwili usłyszałam mój telefon. Znalazłam go w kuchni na blacie i od razu sprawdziłam kto dzwoni!? Był to Zayn <3
-Hej skarbie!!- odebrałam.
-No cześć! Co porabiasz - usłyszałam cichy spokojny głos Zayna.
-Siedzę w domu haha, a co u was?
-Dojeżdżamy pod hotel!
-O! Już jesteście w Paryżu?!
-Yhym! Kocie murze kończyć. Kocham Cię!
-Rozumiem, ja Ciebie też! Pa
-Nono papa- rozłączył się.
Tydzień później
~Oczami Darii~
Klaudia jest już w Polsce, a ja wróciłam do pracy! Właśnie wyszłam ze spotkania z szefem. Wyjęłam mój telefon, który pod czas tego spotkania nie dawał mi spokoju. 5 nieodebranych od LOULOU<3 haha tak go sobie zapisałam, a co?!''Skarbie nie mogłam rozmawiać ;c Zadzwonię wieczorem! Mam wieści xd ;D Pozdrów chłopców!! Kocham Cię <3''
Napisałam do niego sms'a i ruszyłam na parking do mojego samochodu.
-Ej!!- usłyszałam za sobą. Stanęłam i odwróciłam się do tyłu.
-Tak? - zwróciłam się do chłopaka, który stał przede mną.
-Ty jesteś Daria??- zbliżył się jeszcze bliżej.
-Yhym!- przytaknęłam.
-Pan Iwens prosi Cię do siebie.- Pan Iwens to mój szef. Ruszyłam za chłopakiem do gabinetu szefa. Ciekawe o co chodzi?? Chłopak całą drogę się nie odezwał i ja tak samo. Szliśmy w ciszy.
-Tak szefie? - zapytałam po przekroczeniu progu.
-Oo Daria! Dobrze, że Josh Cię dogonił! Mam zlecenie!!- oznajmił wesoło.
-Już?! Tak szybko??- zaczęłam zadawać pytania. Spodziewałam się tego za parę dni.
-Emma zrezygnowała!- powiedział z grymasem.- siadaj powiem Ci o szczegółach.- Kurczeee miałam powiedzieć wieczorem Lou, że mogę go odwiedzić w Paryżu..teraz too nie możliwe.
~Oczami Pauliny~
Czemu ten dzień się tak ciągniee!!? Dopiero 17.00! Pogadała bym se z Niallem, ale maja próbę. Klaudia na pobyt w Polsce wyłączyła tel. i tylko z Zaynem się kontaktuję.-Daria to ty? - usłyszałam, że ktoś otwiera drzwi wejściowe.
-Yhym.- weszła do salonu obładowana torbami.- Chodź do kuchni, kupiłam po drodze chińskie.- ruszyła do kuchni.-Mam niespodziankę!!- uśmiechnęła się wesoło, kiedy siedziałyśmy przy stole.
-No to mów!!-popędzałam ją.
-Proszę- podała mi bilet lotniczy, pierwszą klasą do Francji!-Muszę lecieć służbowo, więc zabieram Ciebie.- dodała.
-WOW!- rzuciłam się na nią.-Bardzo, bardzo dziękuję!! A z kim jedziemy?- cieszyłam się jak małe dziecko.
-Niespodzianka!- Daria uśmiechnęła się cwaniacko.
-Boże Kocham Cię!!-uściskałam ją- nie będę się nudzić!- chłopcy są w Paryżu, a my lecimy do Orleanu.
-Wylatujemy o 12.25, więc musisz być gotowa na 11.-uśmiechnęła się pogodnie i poszła do siebie. Jejku to taka ogromna atrakcja!! Muszę się spakować i pogadać z Horanem.
'Mam niespodziankę!! Zadzwoń po próbie ;* '
Szybko wystukałam na klawiaturze sms'a i nawet długo nie czekałam na odpowiedź, dostałam ją po chwili.
'Dobrze! Zaraz już kończymy <3'
Pobiegłam do swojego pokoju. Zaczęłam się pakować, muszę wszystko upchnąć! Trzeba być gotowym na wszystko, więc wezmę po trochu wszystkiego. moje rozmyślenia przerwał telefon, który zaczął dzwonić. Na wyświetlaczu widniała wiadomość od Nialler'a . Napisał, że gadają z Darią przez Skype. Szybko poleciałam do jej pokoju i weszłam do niego.
-No siadaj!- dziewczyna poklepała miejsce obok siebie, kiedy tylko mnie zobaczyła.
~Oczami Darii~
-No i co się tak naburmuszyłeś?!!- spojrzałam na Lou. Rozmowa przez ekran to nie to samo,ale zawsze jest.-Bo mi nie chcesz powiedzieć z kim jedziesz!- mruknął pod nosem, ale tak by było słychać.
-Nie zachowuj się jak dziecko!- podniosłam ton! Paulina od razu wyszła, kiedy zobaczyła moją minę. Chłopcy za to twardo siedzieli wszyscy obok Louis'a.
-Ty się tak zachowujesz!- uniósł się- Co to wgl za tajemnice?! Jestem twoim chłopakiem!- teraz juz krzyczał.
-Żadne tajemnice.- nie chciałam się kłócić przy reszcie zespołu.
-Wyjdźcie!!!- Louis to chyba zauważył i zwrócił się do przyjaciół. Oni szybko wyszli zostawiając nas samych.- Czemu nie chcesz mi powiedzieć?!- mówił bardzo zdenerwowany.
-Przyznaj się, że mi do cholery nie ufasz! Nie łatwiej będzie tak?! Myślałam, że raczej się ucieszysz- chciał mi przerwać- nie przerywaj do jasnej cholery!!- czułam już łzy na moich policzkach.- Tak kurwa popełniłam błąd! Zrobiłam ci krzywdę. Ale wybaczyłeś mi!!- zawahałam się- Ty mi już po prostu nie ufasz. To strasznie boli Louis!-rozpłakałam się i zamknęłam laptopa. Zalałam się łzami, nawet nie wiem , kiedy usnęłam. Obudziłam się po północy. Spojrzałam na telefon 8 nieodebranych i 4 wiadomości od Tomilsona.
'Skarbie odbierz!'
'No proszę, pogadajmy!'
'Przepraszam!!Kochanie ufam Ci! odbierz proszę, kocham Cię!'
'Odezwij się, błagam!!!'
Szkoda mi się go zrobiło. Może ja przesadzam nie wiem?!Postanowiłam zadzwonić. 1 sygnał, 2,3,kurcze 4 ..
-Halo?- odebrał,pogłosie od razu stwierdziłam, że go obudziłam.
-Lou..- nie wiedziałam co powiedzieć.
-Daria słońce!!- dopiero teraz ogarnął, że to ja - nie kłóćmy się.
-Dobrze skarbie, przepraszam- przytaknęłam.
-Też przepraszam, kocham cię!!-mówił bardzo czule.
-Ja ciebie te kocham! Idzi spać, zadzwonię jutro- nakazałam z uwagi na pore.
-Dobranoc kochanie-szepnął i się rozłączył. Teraz mogłam spokojnie zasnąć.
~Oczami Pauliny~
Pół nocy gadałam z Niallem o głupotach. I się nie wyspałam, musiałam wstać równo o 9. Leniwie wstałam z łóżka i ruszyła do łazienki. Trochę mi zajęło doprowadzenie się do stanu użytku. Dopakowałam się do końca i zeszłam na dół. W jadalni zastałam Darię.-Hej- dosiadłam się do niej.
-No cześć! - uśmiechnęła się wesoło- za 40 min będzie taxi- wstała i zniknęła w kuchni. Po chwili wróciła z kawą i talerzem kanapek.- jedz - postawiła mi jedzenie na stole i poszła do siebie. Zjadłam jak mówiła i posprzątałam po sobie.
-Paulina!!?-usłyszałam krzyk Darii.
-No?- powoli ruszyła po schodach na górę.
-Znoś walizki!- dobiegł do mnie jej głos. Poszłam do siebie i zaczęłam znosić walizki przed dom,Daria już tam była. Zapakowaliśmy bagaże i ruszyłyśmy na lotnisko.
-A ten ktoś co ma z nami być to gdzie jest?-zapytałam.
-Już czeka na lotnisku- uśmiechnęła się miło. Nie jechaliśmy długo i byliśmy akurat przed odprawą, zapłaciliśmy za taksówkę i ruszyliśmy. Daria wskazywała mi droge, gdzie mam podążać, bo szłam przed nią. Po męczarniach dotarliśmy.
-Paulina poznaj to..- nie dałam jej dokończyć.
-O fuck serioo!?...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No cześć hah .Po 1 na górze pojawiła się data, więc ta data oznacza jaki dzień mają bohaterowie opowiadania w trakcie, kiedy zaczyna się rozdział. Po 2 Dziękujemy bardzo za kom.<3<3
Po 3 CZYTACZ-----KOMENTUJESZ
Uuuu fajne to twoje opowiadanie zaciekawiłaś mnie ;) Super się zaczyna, jestem ciekawa dalszego rozwoju wydarzeń ;D
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie:
http://letmeloveyou1.blogspot.com/
WOW !Lubie takie opowiadania C; mam nadzieje, że już niedługo nowy :P
OdpowiedzUsuń