niedziela, 31 marca 2013

Rozdział 34

CZYTASZ!! = KOMENTUJESZ!!
~Daria~
-Lou przestań! - podniosłam głos na chłopaka, który łaskotał mnie lekko. - dobrze wiesz jak nie lubie łaskotek.- przypomniałam mu. Od razu przestał i usiadł na mnie okrakiem.- jesteś ciężki- wyszeptałam cicho. On nawet nie zwrócił uwagi na moje słowa, bo był wpatrzony w moje oczy.
-Kocham Cię! - uśmiechnął się wesoło.- ciesze się, że jesteś teraz moja, w tym łóżku i jesteśmy SAMI- poruszył zabawnie brwiami. Podniosłam się na łokciach i cmoknęłam go w usta dla zachęty. Louis zdecydowanie wpił się w moje usta jednak nie pogłębił pocałunku dopiero, kiedy przejechałam swoim językiem po jego dolnej wardze pocałunki stały się bardzo namiętne, a wręcz gorące. Nie zauważyłam jak jego ręce znalazły się pod moim sweterkiem i zmierzały co raz wyżej. Nie chciałam być dłużna, więc na oślep ściągałam jego spodnie. Takie cudne chwile jak tą potrafi popsuć tylko Horan.
-Słuchajcie potrzebna mi poduszka, bo...o kurwa!- kiedy zobaczył nas w takiej scenie od razu sie odwrócił - przepraszam! Nic nie widziałem serio!!
-Niall spokojnie- wstałam z łóżka poprawiając się przy tym - do niczego nie doszło!- podeszłam do szafy i wyjęłam poduszkę, którą wręczyłam blondynowi. Chłopak wyszedł przepraszając, Louis lekko się wkurzył i poszedł od razu naburmuszony spać nawet mną się nie przejmując. No cóż egoista..
*****RANO*****
Wyspać to może się nie wyspałam, ale cóż na przymus nie usnę. Podniosłam się z łóżka, gdzie już nie było Tomilsona i ruszyłam do łazienki. Weszłam do łazienki i szybko się ogarnęłam po czym zeszłam na dół.
-Zrobiłem śniadanie skarbie- zastałam mojego chłopaka w kuchni. Podeszłam i bez słowa pocałowałam go w usta.
-Dziękuje. Jestem strasznie głodna.- wymruczałam mu do uch, na co aż się wzdrygnął.- Zakochańcą  nic nie zostawiamy- zaśmiałam się i usiadłam do stołu.
-Ej! a my to co?? - oburzył się Lou- przecież też się kochamy!- Usiadł obok na krześle. Nie odpowiedziałam mu nawet byłam zajęta jedzeniem. Dawno nie byłam taka głodna.
~Niall~

Przez całą noc śniła mi się sytuacja w, której zastałem wczoraj Darie i Louisa. Jest mi wstyd, że nie zapukałem! Słyszałem, że są na dole, bo było słychać ich rozmowy, co prawda nie wyraźnie i nie można było nic zrozumieć, ale było słychać. Z rozmyśleń o tej parze wyrwałam mnie Paulina, która zaczęła się budzić. Dobrze, że między nami już wszystko okej i jest tak jak było. Nie mogę się z nią kłócić, bo bardzo mnie to boli i jestem przekonany, że ją też.
-Nie śpisz? - obróciła się w moją stronę z uśmiechem na ustach. Pokiwałem jedynie głową zaprzeczając i pocałowałem ją w czoło. Dziewczyna przymknęła lekko oczy, pewnie próbując dalej spać, lecz ja zacząłem muskać ustami jej szyje.
-Nialller!?- odezwała się, nie otwierając oczu.
-Hmm?- wymruczałem do jej ucha przygryzając jego płatek.
-Sądze, że albo chce ci się jeść, albo chce ci się..- nie dałem jej dokończyć, bo jak dla mnie to było oczywiste, lecz chyba się z nią trochę podroczę.
-No właśnie skarbie - obróciła się tak, że siedziała na mnie - bardzo..ale to bardzo chce mi się..jeść! - zaśmiałem się i pocałowałem ją.
-Nie bawmy się w gierki- mruknęła mi do ucha między pocałunkami. Zaciągnąłem moją koszulkę, kiedy Paulina robiła to samo se swoją. Obróciłem ją i teraz to ja górowałem, składałem pocałunki na każdym skrawku jej ciała - mieliśmy nie bawić się w gierki - upomniała mnie. Zciągnełem jej dół od piżamy i wróciłem do jej ust.
-Uwielbiam cię!- zciagnełem jej majtki- Kocham cie! - całowałem jej uda od wewnętrznej strony, na co ona reagowała co chwile westchnięciem. Kiedy moje bokserki wylądowały na podłodze szybko weszłem dziewczynę, a z jej gardła wydobył się dość głośny jęk! Poruszałem się szybko, ale starałem się być delikatny. W tym czasie Pauliny ręce błądziły po moim gołym torsie. Doszedłem, chwilę po niej i opadłem na łóżko.
-Niall?- odezwała się po chwili- uwielbiam się z tobą kochać- zaśmiała się!
~Klaudia~
Po śniadaniu umówiliśmy się w centrum handlowym na świąteczne zakupy.  Wszyscy razem  chłopcy razem z Danielle i nasza trójką. Sklepy były już udekorowane świątecznymi dekoracjami co dawało świetny klimat. Ustaliliśmy, że chłopcy kupią każdej z nas jeden prezent jako od całej 5 i my zrobimy to samo. Oczywiście nie obyłoby sie bez prezentów ''par'' czyli np: ja daje Zaynowi i ona mi prócz wcześniejszego. Hahah no trochę było ustaleń i szukania, ale musieliśmy wyrobić się do 17.20 tak jak się umówiliśmy. Udało nam się z dziewczynami przed końcem czasu, wiec poszłyśmy na kawe.
- Nogi mi odpadają- Daria zaczęła narzekać, wszystkie pokiwałyśmy głowami zgadzając się z nią. Taka wędrówka po tylu sklepach z siatami i w butach zimowych na obcasie to mordęga!
-Pierwsze nasze święta w takim gronie - uśmiechnęła się Paulina. Ona i Daria chyba najbardziej kochają święta, dekorują wszystko w domu co się da i gotują na wigilię. - No Dan mam nadzieje, że ty też będziesz na naszej wigili ? - zwróciła się do dziewczyny.
-Hah oczywiście!- zaśmiałyśmy się, - a urodziny Lou?? co z nimi?
-No wiesz umówiliśmy się, że będzie impreza w 23 przed wigilią - Daria od razu rozpromieniała. Była z siebie dumna! Całą imprezę zorganizowała sama, każdy szczegół był dopięty już na ostatni guzik! Gadałyśmy strasznie długo, aż Liam zadzwonił wkurzony, że czekają już 20 min. Zebrałyśmy się i szybko do nich pobiegłyśmy. Dan jest nawet fajna, gadałyśmy o jej związku z Liamem jak też o  Darii i Lou.  Ten dzień był bardzo udany, wróciliśmy każdy do siebie.
-Co robimy? - spojrzałam na dziewczyny, które siedziały w salonie przed tv.
-No wiesz oglądamy? - rzuciła ironicznie Daria.- hahah serio to chyba tyle- zaśmiałam się tylko i ruszyłam się ogarnąć. Szybko zadzwoniłam do Zayna, żeby się umówić. Pojechałam do niego szybko, był sam w domu weszłam bez pukania i poszłam do jego sypialni.
-Jestem- uśmiechnęłam sie i usiadłam obok.- chłopcy gdzie??
-Wyszli.- burknął. Yhym! Coś go ugryzło i teraz bedzie naburmuszony pół dnia.
-Miś! -zaczęłam go ciągnąć do jego sypialni. Uśmiechnął się zadowolony i szybko przeszliśmy do rzeczy ! Brutalnie rozerwał mi koszulkę, na co tylko jęknęłam. Niestety miałam miesiączkę i nie było mowy o seksie, ale Zayn będzie miał przyjemność. Pchnęłam go na łóżko, by usiadł i klęknęłam przed nim. Dopiero zwróciłam uwagę na to, że chłopak jest w samych bokserkach. Jeszcze dziwniejsze było to, że jego ''przyjaciel'' lekko się unosił, prawie wcale! Nie pociągam go?! Szybko ścisnęłam jego krocze przez materiał bokserek na co jęknął. Po mału pociągnęłam kawałek materiału w dół co spowodowało iż chłopak siedział całkiem nagi. Złapałam jego ''przyjaciela'' w dłoń i zaczęłam jeździć ręką w dół i górę! Zayn był zadowolony, cicho mruczał i jęczał. Chciałam sprawić mu wielką przyjemność więc, wsadziłam go do ust! Zrobiłam to pierwszy raz w życiu, zawsze jak się kochamy obciągam mu ręką..Malik był zachwycony. Złapał lekko moje włosy w garść i ścisnął. Poczułam drżenie co oznaczało, że dochodzi. Szybko wyjęłam jego członka z ust i chwile po tym chłopak wytrysnął na mój biust.
-To było..- ciężko sapał- chodz się kąpać - pociągnął mnie do łazienki.
******23.12*****
~Lou~
Co prawda urodziny mam jutro, ale moja kochana dziewczyna organizuje impreze dziś! Od samego rana gada przez tel i załatwia ostatnie formalności. Byłęm trochę zły, bo nie miała dla mnie czasu. Cóż jakoś dam sobie rade! Impreza jest o 20.00, a dopiero jest 17.43.  Liam jest u Danielle, Niall i Zayn pojechali po Klaudie do pracy, bo im się nudziło. O! Właśnie Klaudia ma nową prace od wczoraj mianowicie pomaga w domu dziecka, Hazza lata za Darią i o czymś dyskutują!
-Lou?- o właśnie Paulina musiała wrócić z marketu. - może przystroimy dom ? Wiesz świątecznymi ozdobami i wgl.- Przytaknąłem tylko i poszliśmy na strych po ozdoby. Zaczęliśmy od drzwi wejściowych oraz schodów. Później parter i góra. Wieszaliśmy mnóstwo lampek na oknach, schodach, kominku. Stawialiśmy na szafkach bałwanki i aniołki, obowiązkowo w wejściu do salonu powiesiliśmy jemiołę. Cały czas się przy tym śmieliśmy i wygłupialiśmy. Pierwszy raz tak świetnie sam na sam bawiłem się z Pauliną. Już wiem czemu Horan tak bardzo ją kocha, to świetna dziewczyna. Można z nią porozmawiać, wygłupiać jest bardzo radosna i otwarta. Tak jakby nie zwracała uwagi na to, że świat nie jest idealny.
-WOW! Ślicznie ! - wszyscy zebrali się na dole i podziwiali naszą prace. Nie zauważyłem nawet, że już przyjechał Li i Dan, a Zayn, Niall i Klaudia razem z nimi.
-Postaraliście sie - Daria cmoknęła mnie w usta - Ok! już 18. 12 - spojrzałam na zegarek- więc każdy idzie się szykować do siebie i pod klubem o 20.00 Hazza wie gdzie! Jechaliśmy w ciszy, każdy zamyślony. Jutro wigilia, trochę się denerwuję Daria pozna moją mame. Oby się polubiły, no to dla mnie ważne. Wziąłem prysznic, lekko postawiłem włosy i ubrałem się z małą pomocą Danielle. 
-No stary! - objął mnie Hazza, kiedy zeszłam na dół. - Świętujemy do rana! - roześmialiśmy się wszyscy i ruszyliśmy do auta. Całą drogę do klubu śmieliśmy się i wygłupialiśmy, trochę po 20.00 zatrzymaliśmy się pod klubem. Na wielkiej sali byli moi najlepsi przyjaciele z branży muzycznej oraz ci z Doncaster, byłem pod wrażeniem  organizacji tych urodzin. Wszyscy mi śpiewali sto lat, kiedy wielki marchewkowy tort wjechał na sale. Później składali życzenia i dawali różne prezenty, ostatnia w długiej kolejce była moja ukochana!
-Przepraszam, że tak zaniedbałam  cię dziś, ale byłam zajęta dopinaniem tego co się tu dzieje - wywróciła oczami. - Wszystkiego najlepszego kochanie. - wpiła się w moję usta i podarowała spory pakunek - zobacz w domu! - zaśmiała się głośno. Zabawa zaczęła się rozkręcać, wszyscy tańczyli wygłupiali się i pili. Cały czas trzymałem blisko siebie Darie, chce być przy niej tego dnia, bawić sie i pić do upadłości.
~Paulina~
Jeszcze nie widziałam tak pijanego Nialla jak dziś! Daria była trzeźwa chyba nic nie wypiła, jak i Liam nie powiem wstawiliśmy się. Ale reszta to już wgl Danielle ledwo stał na nogach, a Klaudia ciągle chichotała. Zebraliśmy ich i ruszyliśmy do domu, niestety pod klubem spotkałyśmy 2 fanki i chłopcy mimo takiego stanu nie chcieli sobie odpuścić rozmowy.
-fajnie was spotkać! - świergotała niska brunetka - możemy zdj ?- chłopcy oczywiście nie odmówili, bo po co?! Nie ważne, ze są pijani i trochę nie kontaktują, Liam jedyny szybko ustawił się do zdjęcia i zmył się z Danielle zostawiając mnie i Darię same na pastwę bełkoczącej 5. Wsadziłam klaudie do auta, a Daria w tym czasie próbowała zakończyć rozmowę z fankami.
-Dariaa.. luzuj to sa nasze fanki - bełkotał Hazza. Wkurzyłam się troche, Louis ledwo stał na nogach i było widać, że chce do domu! Ale nasz Styles się uparł i nie ma mocnych, on se musi pogadać. Niall wgl jak by nie miał zdania, odpowiadał na pytania dziewczyn, ledwo co to robił, no ale próbował. Zayn poszedł do samochodu, po tym jak zaliczył glebę i nie mógł wstać. Oczywiście musiałam mu pomóc.
-zapamiętam tą chwilę na zawsze - cieszyła się ruda dziewczyna. Do tej pory prawie się nie odzywała.
-Ooo! mam pomysł !- wydarł się Harry - potrójny buziak. - ucieszył się jak małe dziecko i zaczął sie całować z tymi laskami. Dwoma naraz! Jeszcze żeby to był buziak! tak to ja sie nawet z Niallem nie całuje.
-Kurwa Styles nie odpierdala! - nareście Daria wybuchła. Odciągnęła chłopaka i na siłe wpakowała go do samochodu to samo zrobiła z Lou i Niallem. - oj ja wam jutro dam !! - darła się na nich całą drogę do domu . Wyciągnęłam Klaudie z samochodu i jednocześnie ciągnęłam za sobą Stylesa. Byłyśmy u chłopaków w domu, bo tu odbędzie się wigilia. Zataszczyła ich do łóżek i ruszyłam na dół sprawdzić co z resztą. Malik leżał na schodach, a raczej spał, usłyszałam głosy z salonu więc tam poszłam.
-Misiu..pysiu!- Tomilson ciągnął Darie za nogę - twojemu niedźwiadkowi chce się do groty - mruczał - twojej małej grotki. - moja przyjaciółka wybuchła niepochamowanym śmiechem.  Ja natomiast myśłama że posikam się w majtki. Louis zaczał coś tam gadać, ale usnął po chwili na ziemi obok fotela gdzie siedział Daria.
- ide spac..- rzucił Nialler i poszedł na góre co zajeło mu trochę, bo nie mógł złapać równowagi. Za chwile i my poszłyśmy w jego ślady.
-Zostawisz go tak na podłodze- zapytałam, kiedy już stałam przed drzwiami sypialni Horana - no wiesz Louisa - zaśmiała sie widząc jej minę. Mruknęła tylko że sam przyjdzię jak za chwilę się ocknie. Szybko się ogarnęłam i poszłam spać, chyba nic tak nie męczy jak doprowadzenie ich
pijanych do domu.










~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
WITAM! 
BARDZO DZIĘKUJEMY ZA KOMENTARZE <3 CIESZY NAS TO BARDZO ŻE CZYTACIE I KOMENTUJECIE. NIE MAMY POJĘCIA KIEDY POJAWI SIE NOWY ROZDZIAŁ TO ZALEŻY OD WAS !  NASZE TT LUB FB MOŻECIE ZNALEŹĆ Z PRAWEJ STRONY ! OBSERWUJCIE NAS <3
P.S PRZEPRASZAM ZA BŁĘDY ;C

wtorek, 19 marca 2013

Rozdział 33


! CZYTASZ = KOMENTUJESZ !

~ Daria ~

Wieczór minął wspaniale, strasznie śmiesznie. Ale teraz już jest kolejny dzień i trzeba wstać.
Podniosłam się z łóżka, z zamiarem zrobienia sobie pysznej porannej kawy. Ale jeszcze wstąpiłam do łazienki, zrobiłam poranna toaletę, umyłam ręcę, buzię i spojrzałam w lustro.
Ooo boże, Daria ! Jak ty wyglądasz – pomyślałam. Ziewnęłam i podążyłam do pokojowej kuchni. Podeszłam do blatu i wstawiłam czajnik z wodą na kawę.
- Już Ci zrobiłam – wystraszyłam się
- O Co ty tu robisz ? Nie śpisz ? – przy stole siedziała Paulina a w ręku miała kubek z herbatą
- Jak widać – westchnęła
- Co jest ? – przysiadłam się i siedziałam naprzeciwko niej z kubkiem kawy
- Nic, nie ważne – spuściła wzrok – Dobra kawa ?
- Pyszna – oblizałam usta – widzę, że coś się dzieję, więc ?
- Nathan mnie wczoraj pocałował – spojrzałam na nią – no nie myśl sobie, przecież go odepchnęłam
Opowiedziała mi o wczorajszej sytuacji z Niallem jak i z Nathanem. Po śniadaniu zaczęliśmy się pakować. Nie wiedziałam co gdzie mam i zajęło mi to mnóstwo czasu. Dziewczyny to miały dobrze bo dopiero co wróciły i już jedziemy, więc tak naprawdę nie musiały się ani rozpakowywać ani pakować. Chciały mi pomóc, więc zgodziłam się.  Po spakowaniu się razem z chłopakami znieśliśmy bagaże na dół do auta, które najpierw zawiezie nas na koncert a potem na lotnisko. Zadzwoniłam jeszcze do Lou.
- Hej kochanie, wyspany ?
- Właśnie mnie obudziłaś – usłyszałam głos Louisa
- No to śpij, później zadzwonie
- Po prostu wiesz wróciliśmy około 4 nad ranem i muszę odespać
- Rozumiem, przecież to zdzwonimy się później, tak ?
- Poczekaj, powiedz co robisz i o której będziecie ?
- Właśnie się spakowałam i planujemy iść na miasto, dzisiaj w nocy bo o 21 maja ostatni koncert i potem od razu do samolotu i do domku
- Okeej, to ja idę spać. Kocham Cię 
- Ja Ciebie też – rozłączyłam się
 Była dopiero 14, wiec postanowiliśmy iść przejść się ostatni raz w swoim gronie po Francji.
Praktycznie to szłam sama z chłopakami, bo Klaudia szła za nami rozmawiając z Zaynem a Paulina przed nami rozmawiając z Tatą. Ale się ucieszyła gdy zobaczyła na ekranie jego numer od raz od nas odbiegła.
- Kurcze ja nigdy nie zapomnę tego wyjazdu – Odezwał się Jay
- Racja, ja też nie.. Niby tylko tydzień a ja mam wrażenie że znam dziewczyny całą wieczność – z uśmiechem na twarzy rzekł Siva
- Jak moglibyśmy zapomnieć, poznaliśmy najpiękniejsze dziewczyny na ziemi – Nathan cwaniacko poruszył brwiami
- Dobry żart, debilu – popchnęłam go – ale to miłe, my też oczywiście tego nie zapomnimy – uśmiechnęłam się. Usłyszałam dźwięk szybko jadącego samochodu, spojrzałam na niego, potem na Pauline. Patrzę a ten samochód jedzie wprost na nią.
- PAULINA !!!!! – krzyknęłam
Wszyscy skupili wzrok na nią, ona się odwróciła w naszą stronę machnęła ręką, chciała zrobić krok w przód ale odskoczyła od jezdni i upadła na ziemie. Podbiegliśmy szybko do niej, patrzyła na nas z przerażeniem.
- Paulina ! Wstawaj.. O mały włos a już by Cię nie było na tym świecie – potrząsnęłam nią a ona patrzyła na nas w wszystkich z przerażeniem

~ Klaudia ~

- O ja Cię – krzyknęłam
- Co się dzieje ? – w telefonie usłyszałam głos Malika
- Skarbie muszę kończyć – szybko rzekłam
- Ale co się stało ?
- Przed chwilą prawie potrącił Pauline samochód, a teraz Daria ją przytula, kurcze wszyscy ja przytulaja a ona patrzy jakby nie wiedziała co się dzieje – powiedziałam jednym tchem
- Coś się jej stało ?
- Nie wiem, muszę tam podejść, paa – rozłączyłam się
Podbiegłam do przyjaciół nie wiedziałam co mam zrobić, podeszłam i przytuliłam Pauline, która stała już normalnie.
- Na pewno nic Ci nie jest ? Jedziemy do lekarza ! – Oznajmił zdenerwowany Nathan
- Jest dobrze, do żadnego lekarza – zwróciła się do niego Paulina – To zabawne trochę, całe życie minęło mi przed oczmi
- Ty głupia jesteś ? Zabawne ? Myślałam że Cię już potrąci. Przestraszyłam się, wszyscy się wystraszyliśmy – ciągnęła Daria – widziałam to wszystko w zwolnionym tępie
- Dokładnie napędziłaś nam stracha – odezwał się Max
- Przepraszam nie chciałam, uratowałaś mi życie, dzięki temu że mnie zawołałaś – mówiła Paulina kierując te słowa do Darii
- Oj najważniejsze, że jesteś cała – uśmiechnęła się
Do Pauliny zaczął dzwonić telefon
- Przepraszam Cię tato, ale coś mi się z telefonem stało. Nie martw się. Dobrze to pa – powiedziała i się rozłączyła. Potem również zaczął dzwonić po raz drugi jej telefon, ale tylko wyjęła go spojrzała kto dzwoni i wyciszyła dźwięk nie odbierając. Dziwne. Wstąpiliśmy na obiad do jakieś restauracji, ciągnęło nam się to bardzo długo, iż do chłopaków ciągle podchodzili fani. I nawet ze trzy czy cztery razy podeszły do nas jakieś dziewczyny i chciały zdj z nami dziewczynami, ze względu że chłopaki z 1D są naszymi chłopakami. Nie chciałyśmy tego, bo my nie jesteśmy sławne, ale w końcu nas namówiły. Szkoda nam się ich zrobiło gdy odchodziły smutne.
Była godzina około osiemnastej, więc zaczęliśmy się zbierać. Rozdzieliliśmy się na dwójki bo chcieliśmy jeszcze trochę pozwiedzać. Więc ja poszłam z Maxem, Daria z Jayem i Tomem, a Paulina z Nathanem i Siva. Nie wiem czemu tak że tylko my we dwójkę, no ale.. Nie będę wybrzydzać. Więc poszliśmy swoja drogą, było fajnie. Ten chłopak ciagle gada jakieś głupoty z których nie mogłam się przestać śmiać.
- Może zjemy gofry ? – zaproponował
- A gdzie tu teraz gofry znajdziemy ?
- Tam są  - wskazał palcem przed siebie i wtedy zobaczyłam narysowanego wielkiego gofra
- Jeżeli lubisz się kompromitować i serio chcesz je zmówić, nie znając francuskiego to okej – uśmiechnęłam się i pobiegłam pod budkę z goframi. Zanim się obejrzałam Max był już za mną. Najpierw zapytał jej czy umie mówić po angielsku, ale odpowiedziała że nie, to zaczął się z nią porozumiewać na migi. Jaki to był zabawny widok. Gdy rozmawialiśmy między sobą ta babeczka zaczęła coś mówić, nie zwracałam zbytnio na to uwagi, ale ogarnęłam się, że mówi do mnie po polsku. Popatrzyłam na nią badawczo i ze zdziwieniem. Ale w końcu zaczęłam z nią rozmawiać i to ja zamówiłam gofry takie jakie chcieliśmy. Max patrzył na nas dziwnie marszcząc czoło. Zupełnie nas nie rozumiał.
- To dziwne, że nie potrafi mówić po angielsku  po polsku tak – oznajmił gdy odeszliśmy już z pod budki.
- Ona była Polką z pochodzenia – pokazałam mu język wzięłam trochę bitej śmietany z gofra i posmarowałam mu usta. Następnie zaczęłam uciekać, przy tym upadł mi gofr, ale nadal biegłam przed siebie. Momentalnie zrobiło mi się strasznie gorąco, a jest zima i grubo się ubrałam.
- Stój ! – biegł za mną
- Nie nie nie, zostaw mnie – śmiałam się – nie chciałam, przepraszam – nie miałam więcej siły aby biec, więc się zatrzymałam i mówiłam błagającym głosem. Podszedł do mnie złapał w pasie i przyciągnął do sibie.
- Ej ej co ty robisz ?
- Proszę abyś teraz zdjęła tą bitą śmietanę z moich ust – podniosłam dłoń na wysokość jego ust i już chciałam  wytrzeć – nie tak – oznajmił
Nie wiem co mnie podkusiło, ale zbliżyłam się do niego bliżej, stanęłam na palcach i przejechałam językiem po jego ustach. Zanim się obejrzałam a już się namiętnie całowaliśmy. Po dłuższej chwili odsunęłam się od niego.
- Chyba powinniśmy już wracać – spuściłam wzrok i kierowałam się w stronę powrotną. Umówiliśmy się z resztą o 20 pod tylnym wejściem na sale gdzie chłopcy mieli dać koncert. Mielismy jeszcze co prawda pół godziny, ale nie mogłam jakoś już dłużej. Nie wiem czemu to zrobiłam, coś mnie podkusiło. To nie byłam ja. Całą drogę się nie odzywaliśmy, a gdy dotarliśmy na miejsce jeszcze nikogo nie było.

~ Harry ~

Dzień nudny, strasznie nudny. Około 16 wyszedłem z Tommo do milkshike, pogadaliśmy z fanami, zdjęcia i te sprawy i wracaliśmy już do domu. Wszedłem do domu, rozebrałem się i wygodnie usiadłem na kanapie chwytając w ręce pilota i miałem zamiar włączyć TV.
- Louis ! Gdzie są wszyscy ? – krzyknąłem do przyjaciela, który był w łazience
- Nie wiem, a co nie ma nikogo – chłopak usiadł obok mnie
- Ja jestem – do salonu wszedł Nialler momentalnie dosiad się do nas bez sił
- Co tam ? – spytałem
- Wie któryś z was o której będą dziewczyny ? – Spytał bez entuzjastycznie
- A co ty nie wiesz ? – skomentował Lou
- Chyba jakbym wiedział, to bym się was nie pytał – podniósł ton
- Stary ! Już się tak nie denerwuj, będą jakoś w nocy, dzisiaj w nocy. – odpowiedział Tomlinson
- Dzięki, Harry mam proźbę
- Wszystko czego tylko chcesz Niallerku
- Zadzwonisz do Pauliny i spytasz się co tam u niej ? – pokiwałem głową, wiedziałem że się pokłócili i o co się pokłócili – bo ode mnie nie odbiera, a podobno dzisiaj prawie potrącił ją samochód. Kurcze martwię się – dodał
- O kurwa jak to ? Jasne zadzwonie – wyciągnąłem z kieszeni telefon wystukałem numer i zadzwoniłem – No hej żyjesz ?
- Żyje, strasznie się wystraszyłam tego ale już jest dobrze – musiała krzyczeć, bo była już chyba na koncercie, było strasznie głośno.
- Bo Niall się martwi, a ja dopiero się dowiedziałem w szoku jestem
- Nie martwcie się, wszystko jest ok
- A jak to się stało ?
- Rozmawiałam przez telefon i nie zauważyłam samochodu, całe szczęście że Daria mnie zawołała, bo bym na pewno leżała teraz w szpitalu
- A ty to niezdara jesteś, dobra to baw się tam dobrze i wracajcie szybko
- Okej, trzymajcie się, pozdrów tam wszystkich, pozdrów Nialla – rozłączyła się
- No i co ? – dopytywali obydwaj na raz
- Wszystko jest dobrze, pozdrawia was i Ciebie Niall też – widziałem zdziwienie na twarzy chłopaka
- Uff, kamień spadł mi z serca – powiedział
- Niall ! Zayn już jest u dziewczyn w domu, ja tez tam jadę, to może i ty też ? – zaproponował Louis
- Nie, ona mnie nie chce widzieć – spuścił wzrok
- Oj głupoty gadasz – odezwałem się – gdy Cię tylko zobaczy od razu jej przejdzie
- Tak ten chłopak wie co mówi – Lou poruszył brwiami
- Dobra, czemu nie – lekko się uśmiechnął wstał i poszedł chyba do swojego pokoju
- A ty sam zostaniesz ? Może też z nami pojedziesz ? – Spytał Tomlinson
- Jestem dużym chłopcem, nie potrzebuje opiekunki. Poza tym Liam zaraz powinien być, mówił że jedzie do Dan na jakieś dwie godziny. – oznajmiłem

~ Paulina ~

Świetny koncert, wspaniale się bawiłam. Jesteśmy już w samolocie jest godzina pierwsza w nocy wszyscy śpią i teraz mam czas na pomyślenie nad wszystkim. Ten wypadek dał mi w sumie dużo do myślenia. Cieszę się, że wszyscy się o mnie martwią, to miłe. Że wtedy gdy leżałam zszokowana na ziemi podbiegli do mnie i zaczęli mnie tulić. No na początku Daria mnie wyszarpała. Wariatka. Ale brakowało mi jednej osoby, wtedy gdy całe życie przeminęło mi przed oczami w sekundę widziałam te najwspanialsze chwile mojego życia, które spędziłam z nim. Bardzo mi go brakuję. Chciałam żeby to właśnie Niall mnie wtedy przytulił tak mocno, żebym poczuła jego bicie serca. Daria mówiła, że Zayn i Lou będą u nas w domu czekać na nas. Chociaż jestem tak strasznie na niego zła, może bardziej jest mi przykro ? Chciałabym żeby też tam był. Ale nie wiem.
Usnęłam, bo gdy mieliśmy wysiadać z samolotu, Klaudia zaczęła mnie budzić. Było ciemno, zimno. Chciałam do domu spać pod cieplutką kołdrą. W taxi też trochę się zdrzemnęłam.
No i nadszedł ten czas, czas wejścia do domu.
- Jesteśmy w domu ! Łapać się za walizki – Daria krzyknęła gdy tylko otworzyła drzwi. Wzięłam swoje dwie walizki postawiłam w przedpokoju. Przywitałam się z Lou i Zaynem szukałam wzrokiem Nialla, ale nie wiziałam go nigdzie. Oni wszyscy byli tacy szczęśliwi. Rzucili się na siebie jakby nie widzieli się z rok. Popatrzyłam na nich lekko uśmiechnęłam i podążyłam schodami do swojego pokoju. Czułam się tak dziwnie widząc je szczęśliwe a ja z łzą w oku szłam na górę i nawet tego nikt nie zauważył. To bolało. Weszłam do pokoju nie zwracając na nic uwagi poszłam od razu do łazienki, zmyć makijaż, umyć się, spiąć włosy i przebrać w czystą piżamę. No i teraz mogę iść spać – powiedziałam sama do siebie
Podeszłam do łóżka zapaliłam lampkę i szukałam w szufladzie chusteczki
- Jesteś  - podskoczyłam z przerażenia. Odwróciłam się i zobaczyłam, że w łóżku leży Niall. Wymamrotał tylko to słowo i dalej poszedł spać przy czym złapał mnie za rękę.
- Nie ma to jak tak entuzjastyczne powitanie – stałam przy łóżku wpatrując się w niego z delikatnym uśmiechem pod nosem, ciągle trzymał moją dłoń. Nachyliłam się i musnęłam jego usta, po czym on się wpił w moje. Przyciągnął mnie do siebie i klatkę piersiową miałam na jego torsie.
- Myślałem że to sen – oznajmił gdy odkleiliśmy się od siebie. Nic nie odpowiedziałam tylko się uśmiechnęłam – przepraszam za tamto, ja nie chciałem
- Nie psuj tej chwili, ja już zapomniałam – musnęłam jego policzek, uśmiechnął się a ja położyłam głowę na jego torsie. Czułam jak jego serce bije, czułam że bije dla mnie. To piękna chwila. Odwróciłam się i zgasiłam lampkę, wracając na poprzednie miejsce – Niall ?
- Hmm ? – mruknął
- Przytul mnie, ale tak mocno – wyjęknęłam, zrobił to o co go prosiłam
- Kocham Cię, wiesz jak się o Ciebie bałem dzisiaj a ty jeszcze nie odbierasz ode mnie telefonów – powiedział szeptem
- Wiem, przepraszam – wtuliłam się w niego i usnęłam.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Witam witaam ♥ No więc teraz będzie się trochę działo ;D
Mamy już zaplanowany całe opowiadanie. Liczymy na komentarze ;p
DZIĘKUJEMY ZA WSZYSTKIE DO TEJ PORY ! LOFF ♥

! CZYTASZ = KOMENTUJESZ !

niedziela, 3 marca 2013

Rozdział 32


! CZYTASZ = KOMENTUJESZ !

~ Klaudia ~

- Co chcial Harry od Ciebie ? - Spytalam, dziewczyne, ktora siedziala blisko mnie. Jechałyśmy, samochodem z kierowca, ktorego przyslala nam Daria. Jechalysmy już 40 minut w kompletnej ciszy
- Czemu pytasz ?
- No wiesz, przybiegl nie wiadomo skad, taki zdyszany, żeby tylko z Toba porozmawiac ? - zadalam kolejne pytanie - jestescie że soba tak blisko ?
- Musial mi cos waznego powiedziec - uzyskalam bez entuzjastyczna odpowiedz - jestesmy przyjaciolmi, a ostatnio bardziej czuje że mogę na niego liczyc
- Aha - westchnelam i spojrzalam przez szybe
- A co zazdrosna jestes ? - to pytanie mnie zatkalo, myslalam że się przeslyszalam
- Slucham ? - lekko odwrocilam glowe w jej strone, ale ona nawet na mnie nie patrzyla
- Slyszalas - powiedziala usmiechajac się pod nosem
- Nie wiem o co Ci chodzi, od rana jestes jakas nie swoja.. - wybuchlam - Co ja Ci zrobilam, że jestes dla mnie taka nie mila ? Nie, nie jestem zazdrosna o Harrego  - nadal patrzyla w dal - no i nawet na mnie nie patrzysz – odwróciła sie w moja stronę zawahała sie i zaśmiała
- Ja się boje Tobie spojrzeć w twarz ? - krzyknęła - to Tobie powinno być wstyd.  Nie no nie jesteś ja wiem, ale to ja pewnie dzisiaj go tak nachalnie całowałam, wiedząc, że to mój były a zarazem kumpel mojego chłopaka, masz racje.. Sorry - patrzyła na mnie. Zamarłam. Harry jej powiedział ? Nie wiedziałam co mam zrobić.
- To nie było tak - próbowałam sie bronić
- Nie kłam, widziałam - Jak to możliweona to widziała? Świetnie. - no powiedz cos ! - krzyknęła
- Działałam pod wpływem impulsu. Proszę Cie nie mów nic nikomu - musiałam sie jakoś wytłumaczyć
- Kochasz Zayna ? - spytała
- Kocham - odpowiedziałam, czułam pojedyncza łzę, która spłynęła po moim policzku
- Powiedzmy, ze Ci wierze, nie powiem nikomu - odwróciła sie
- Dziękuję - szepnęłam
No właśnie, to była druga strona Pauliny z jednej strony mila, pomocna I przyjacielska, a z drugiej, gdy wie ze ma racje, gdy wałczyła o cos dla niej ważnego, albo po prostu żeby postawić Cie do pionu, potrafiła być wredna, chamska I nie mila. Potrafi mocno ochrzanić człowieka, serio.. Tyle razy juz mnie ochrzaniała, jest wtedy taka bezlitosna. Dobra, ale mniejsza...
Gdy dojechałyśmy na miejsce, była godzina 17. Wysiadłyśmy z taxi I weszłyśmy do hotelu. Najpierw weszłyśmy do pokoju chłopaków, abym sie z nimi poznała. Wydaja sie naprawdę mili. Potem weszłyśmy do pokoju w sumie naszego. Tak mogę tak powiedzieć. W salonie nikogo nie było, ale gdy weszłyśmy do kuchni, która sie znajdowała w hotelowym pokoju zaskoczył nas widok, który tam zobaczyłyśmy. Mianowicie Daria siedziała na blacie koszuli I w spodenkach, ledwie zakrywające pupę. A przy niej jakiś chłopak o ciemnej karnacji w samych spodniach bez koszulki. Wyglądało to tak jakby sie całowali ? Przytulali ? No cos w tym stylu.
- Przeszkadzamy ? - Odezwał sie Paulina
- Ooo dziewczyny! - krzyknęła Daria - chodzicie tu bliżej, pomożecie nam - spojarzalysmy z Paulina na siebie, Pokiwałyśmy głowami I podeszłyśmy bliżej. Pozycja tamtych wgl sie nie zmieniała
- Możecie nam pomoc? - westchną chłopak, który jeszcze nas nie widział iz nie bardzo mógł sie odwrócić
- Ale co sie stało ? - spytałam
- No mieliśmy razem cos ugotować na obiad z racji tego, ze jest niedziela - zaczęła Daria
- Ale zaczęliśmy sie wygłupiać I jakoś wpadłem na Darie złapałem ja I wisiorki z naszych łańcuszków sie zapltaly - dodał chłopak
- Okej - Paulina podeszła blisko nich I zaczęła rozplątywać wisiorki - ale jak to sie stało ze Daria siedzi na blacie ?
- Posadziłem ja tam, plecy mi juz odpadały od tego ciągłego pochylenia
- Gotowe ! - Krzyknęła Paulina I wtedy chłopak spojrzał na mnie - to może sie poznacie ? - Spytała
- Klaudia - wyciągnęłam rękę w przód
- Max - złapał moja rękę, pocałował mnie w nia I ciągle sie na mnie patrzył. Musze przyznać jest bardzo przystojny. Ahh.. Nie byłam wcale dłużna I również patrzyłam w prost w jego oczy. Głęboko w oczy uśmiechając sie
- Zajęta Klaudia - weszła miedzy nas, przy czym rozdzieliła wciąż trzymające sie nasze ręce. Spojrzała na mnie a ja szybko wróciłam do rzeczywistości
- Ojej, każda z was musi być zajęta - jęknął - no w sumie nie dziwie sie - na co spojrzałam na niego I sie uśmiechnęłam
Resztę dnia spędziliśmy w pokoju, nudząc sie. Siedzieliśmy ja, dziewczyny, Jay I Nathan, reszta chłopaków poszła na zakupy. Bo jutro po ich koncercie, który odjedzie sie o 21 lecimy prosto do Londynu wiec nie mieli by czasu kupić żadnych upominków. Zauwaylam ze, oni sa naprawdę sympatyczni. Strasznie mi sie podoba ten Jay, straszenie. Ale nie mogę tak myśleć, KLAUDIA MASZ CHLOPAKA! - myślałam. Właśnie, mam chłopaka, który mnie bardzo kocha. A Paulina sie chyba najbardziej zakolegowała z tym Nathanem. Naprawdę to tez da sie zauważyć, ale mimo wszystko żaden z naszych chłopaków nie ma podstaw twierdzić, ze cos tu sie niestosownego dzieje. Teraz juz to wiem. Wiem jak tu jest. Wspaniale.

~ Niall ~

Dolecieliśmy juz na miejsce. Jest tu naprawdę pięknie. Za dwie godziny mamy koncert, a teraz mamy trochę czasu dla siebie. Jutro z rana wylatujemy do Londynu. Za 3 dni wydanie płyty 'Take Me Home'  Potem miesiąc przerwy I tour po świecie. To będzie niesamowita, ale długa trasa. Postanowiłem ze zadzwonię do Pauliny. Usiadłem wygodnie na łóżku, wyjąłem telefon, wybrałem 'BaBy <3!' Przyłożyłem telefon do ucha, usłyszałem pierwszy sygnał.. Drugi... Trzeci.. No kurcze, co jest - pomyślałem
- No witam Cie kochanie - usłyszałem w słuchawce ten glos. Moj ulubiony glos
- Nawet nie zadzwonilas, że dojechalas czy cos
- Bo widzialam, że jestes w samolocie i wiedzialam że ty to zrobisz - zasmialem się - a co tam slychac ?
- Tesknie - szepnelem
- Oj, jak slodko, ja też tesknie. A wyobraz sobie, co bedzie jak wyjedziesz na swiatowe, tour
- Nie chcę. Teraz wyobrazam sobie, że jestes tutaj i przytulasz się do mnie, a ja caluje cie w czolko - wydalem dzwiek calusa
- A ja Cie delikatnie w szyje - zamilkla - i szepcze do ucha KOCHAM CIE - szepnela
- Wow kochanie poczulem to, poczulem takie przyplywajace cieplo i chyba motyle - zaczela się smiac
- Chodz tu i mnie przytul, bo zimno - powiedziala smutnym glosem
- Chcialbym. Czemu Ci zimno ? Ubierz się - stanowczo powiedzialem
- Bo w lazience jestem, a tu zimniej
- Czemu rozmawiasz że mna w lazience ? - Zadziwilo mnie to
- Bo w pokoju oni siedza, a nie chcialam żeby nam przeszkadzali
- Kto siedzi ? - już powoli się zaczynalem denerwowac
- Nie denerwuj się, skarbie
- Kto ?
- Daria, Klaudia, Jay i...
- i ?
- No i Nathan
- Aha, czemu nie chcialas mi od razu powiedziec, nie denerwuje się wcale
- Bo wiem jaki jestes o niego zazdrosny
- Pff, in nie dorasta mi do piet
- Przestan
- Taka prawda, czy nie ?
- Oj uspokoj się, jak zwykle nasza rozmowa schodzi na jego temat, prosze Cie
- Czemu ty tak bardzo za nin obstajesz ? - krzyknalem
- Nie krzycz, wcale nie obstaje.
- No nie wgl. Moze jak tak bardzo go lubisz, to idz niech on Cie przytuli, rozgrzeje nie bedzie Ci już zomno
- Jestes bezczelnym chamem, wiesz.. Jak mozesz tak mowic, dobrze wiesz że tego nie chcę
- No nie wiem wlasnie, pocaluje Cie tak napmietnie
- Wiesz co ? Nie dzwon do mnie.. - rozlalczyla się. Wstalem i kopnalem torbe stojaco przy szafce nocnej. Jak zwykle musialem to zrobic, ale nie wiem gdy zaczynamy ten temat, to mnie wszystko drazni, wkrecam się coraz bardziej i nie jestem soba. Jak zwykle musze ja przeprosic. Grrr

~ Daria ~

Na lozko oklapla Paulina, byla strasznie wkurzona. I strasznie się trzesla. Wszyscy na nia popatrzylismy.
- No i co się tak patrzycie ? - warknela
- Co się stalo ? - spytalam
- A jak myslisz - ironicznie westchnela
- Poklocilas się z Niallem. Znow o.. - przerwala mi
- Tak znow o to, już mam dosc tego, chcę wrocic do Londynu - lzy naplywaly jej do oczu
- Nie placz, wszystko bedzie dobrze - Nathan przytulil ja do siebie - wstawaj, idz się przebiez i wychodzimy - zlapal ja za reke i popchnal do pokoju, nie miala wyboru. Chciala zaprzeczyc ale jej nie pozwala.
- Co ty robisz ? - zapytala go Klaudia
- Niech się wyluzuje, zabiore ja do kina - odpowiedzial
- Nie wiem czy to jest dobry pomysl - szepnelam
- No sprobuje ja chociaż pocieszyc - jeknal
- Niech Ci bedzie już - usmiechnelam sie
Minelo 10 minut a Paulina wyszla z pokoju
- Zostawilam telefon, wiec jak cos dzwoncie do Nathana - powiedziala
- Dobra, bawcie się dobrze - krzyknal Jay gdy znikali za drzwiami
Akurat do pokoju weszli chlopaki, znaczy Tom, Max i Siva
- No na co czekacie ? - krzyknal Tom
- Przebierac się i idziemy do jakuzzi - dodal Max
Wstalismy z kanapy i ruszylismy z Klaudia się przebrac, chlopaki wyszli z naszego pokoju i umowilismy się za 15 minut w ich pokoju, poniewaz to w ich pokoju jest jakuzzi. Minelo 10 minut i zostalo mi jeszcze 5 minut, za pol godziny Lou zaczynal koncert, zlapalam telefon i wystukalam ' Wszystko jest w porzadku, idziemy wlasnie da basen. Wiem zaraz masz koncert, wiec teraz pewnie patrzysz z ukrycia na fanki jak zbieraja się na koncert. Hahah Kochaaam Ciee gluptasiee ! <3'
Klaudia przebrana wyszla z pokoju i ruszylysmy do chlopakow.
- Wow! Drogie panie jak wy slicznie wygladacie - krzyknal Max, gdy wchodzilysmy do wody
- Zamknij twarz Jay, bo slina Ci leci i nie zapominaj że ona jest zajeta - wskazalam glowa na Klaudie. Patrzy się na nia jak na swiety obrazek. Rozumiem, jest ladna, ale zajeta. On chyba nie bardzo to rozumie.. Przysunal się do niej i szepnal jej cos do ucha, a ona się usmiechnela. Zignortowalam to.
- Tylko nie chlapmy - powiedzial Tom
- No jasne, że nie - krzyknal Max i zaczal chlapac
- Ale ty zlosliwy jestes - krzyknela

~ Paulina ~

Siedzimy z Nathanem w kinie, nie wiem czy dobrze zrobilam przychodzac z nim tu, ale juz za pozno, aby sie nad tym zastanawiac. On mnie ciagle rozsmiesza, co nie o znacza ze nie mysle o Niallu, mysle.. Strasznie mi jest przykro. Zamyslilam sie nad tym wszystkim, I patrzylam w jeden punkt
- Ogladasz ? - szturchnal mnie
- Taaa - ocknelam sie
- Nie mysl tyle, bo zgupiejesz. Chociaz nie to juz Ci nie grozi - spojrzal na mnie
- Ha Ha smieszne - rzucilam w niego popcornem
Po wyjsciu z kina, szlismy rozmawiajac, smiejac sie I jedzac popcorn.
- Aj ty zakochancu, kochasz go, co ? - zadal mi pytanie
- Bardzo - spojrzalam na niego, potem na popcorn. Moja reka sama sie ruszyla I wysypalam na niego ten popcorn
- A ty malpo - krzyczal gdy przed nim uciekalam - zlapie Cie
- Sprobuj szczescia - smialam sie I dalej uciekalam. Nagle mnie dorwal, mocno mnie zlapal. Bylam odwrocona w jego strone. A nasze twarze dzielily milimetrzy. MILIMETRY!! Stalam jak wryta. Sparalizowana.
- Co ty robisz ? - odepchnelam go od siebie - nastepnym razem Ci przyloze, obiecuje ! - krzyczalam - Co myslales ze sie poklocilam ze swoim chlopakiem, to juz mozesz mnie calowac ? Wykorzystales to Nathan! Zawiodles mnie ! - odeszlam
- Poczekaj ! - krzyczal za mna, podbiegl do mnie I zlapal moja reke
- Pusc mnie ! - szarpalam sie
- Daj mi 5 minut, I Cie puszcze obiecuje
- Nie!
- Prosze - mowil blagajacym tonem
- 5 minut
- Chcialem sie przekonac, przekonac ze go naprawde kochasz! Rozumiesz ? I teraz wiem, ze tak jest, ze on jest dla Ciebie bardzo wazny. Ale prosze wybacz mi. I bardzo Cie prosze zostanmy przyjaciolmi - puscil moja dlon, a ja wahalam sie. Ale przytulilam go do siebie I szepnelam :
- Dobrze bedziemy przyjaciolmi, ale nigdy wiecej tego nie rob
- Zalatwione - usmiechnal sie I ruszylismy w strone hotelu.
Dotarlismy na miejsce. Nathan namawial mnie zebym z nim poszla do reszty, ale nie mialam ochoty. Bylam zmeczona tym calym dniem. Weszlam do pokoju, rozejrzalam sie w okolo. Podeszlam do lozka na ktorym lezala torba I wyjelam piersza lepsza koszulke. Przez przypadek musialam spakowac koszulke Nialla. Wzielam ja do rak, przylozylam do nosa I mocno wciagnelam jej zapach. Uznalam ze to nie byla czysta koszulka, bo czulam jego perfumy. Przytulilam koszulke I wyszeptalam sama do siebie
- Oj Niall, Niall.. Dlaczego ostatnio sie tak klocimy ? Ehh.. - westchnelam
Wstalam poszlam do lazienki, wzielam szybki prysznic przebralam w koszulke I polozylam do lozka. Zlapalam za telefon, a tam '13 nieodebranych polalczen' oraz '5 nieprzeczytanych wiadomosci' wszystko od Nilla. Nie! Nie wybacze mu dzisiaj, niech sie pomeczy.. W wiadomosciach bylo ze mnie przeprasza, kocha I tym podobne. Ale zranil mnie. Urazil, urazil jak nigdy wczesniej.. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Na wstępie strasznie przepraszam za błędy, ale pisałam go na telefonie i nie mam tam 'ą,ę,ó' itp.. Rozdział w sumie jakoś wydaje mi się że nie jest najgorszy ;)) Piszcie w komentarzach, co uważacie, poważnie te komentarze są dla nas bardzo motywujące. 
Mam nadzieję, że nie będę musiała znów pisać wiadomości ;D Bo dodam rozdział dopiero jak będzie 7 komentarzy i nie ugnę się -,- 
Jak macie jakieś pytania to pytajcie nas na tt : @19Paulaa96 oraz @Dariaa_1D

CZYTASZ = KOMENTUJESZ

sobota, 23 lutego 2013

Wiadomosc

Kurcze, wydaje nam sie ze ten blog nie ma sensu.. Jest bardzo malo komentarzy.. Widzimy ze jest duzo wejsc co oznacza ze czytacie, wiec mamy pytanie... W CZYM POLEGA PPROBLEM ?? CZEMU NIE PISZECIE KOMENTARZY ?? To jest strasznie dziwne.. Ehh


Pozdrawiam x


poniedziałek, 4 lutego 2013

Rozdział 31


~ Niall ~

- Stało się coś ? - spytałem Pauline, kiedy weszła do pokoju
- Nie, nic - usiadła na brzegu łóżka patrząc się w głąb okna - chyba coś mi się przewidziało - dodała
- Co takiego ? - dopytywałem. Zbliżyłem się do niej i delikatnie musnąłem jej ramię
- Oj tam mniejsza - odwróciła się w moją stronę i usiadła po turecku naprzeciwko mnie
- To co robimy ? - spytałem łapiąc ją za rękę
- Hmm.. - udała zamyśloną - chodź, zmieniałam zdanie - ciągnęła mnie za rękę
- Ale gdzie ?
- Do nich na łyżwy - uśmiechnęła się, złapała moje policzki i pocałowała głęboko w usta
- O boże - westchnąłem
- Nie marudź - wysłała mi buziaka - no proszę Cię, śmiesznie będzie. To nasz ostatni dzień marudo
- Okej, wygrałaś - przeciągnąłem ją do siebie - i nie jestem marudą, kochanie - chciałem ją pocałować, ale
się uwinęła i wyszła do łazienki, mówiąc że za 10 minut mam byc gotowy. Co za.. Ughh.. Ale i tak ją kocham - pomyślałem
Gdy już byliśmy gotowi, wyszliśmy z hotelu kierując się na łyżwy. Gdy dotarliśmy na miejsce chwile pojeździłem.
Przyznam. Nie jestem w tym najlepszy, ale jakoś dawałem radę. To było nawet romantyczne tak jeźdźić w kółko trzymając
się za ręcę z moją ukochaną. Gdyby nie te błazny, to wszystko było by idealne.
- Mnie już bolą nogi - oznajmiłem wszystkim
- To idź odpocząć - Paulina klepnęła mój pośladek
- A buziaka dostane ? - zawróciłem i dostałem to czego chciałem. Czuję się fajny. Oczywiście żartuje haha.
Zszedłem z lodu i usiadłem na ławeczkę, zdałem sobie sprawę tak na nich patrząc, że tylko Liam i Paulina umieją
jeździć. Zayn co chwila się wywracał Lou tak samo. Chyba stwierdził, że nie opłaca mu się już wstawać z tego lodu,
bo i tak zaraz na nim znów wyląduje i siedział tak jak jakiś pajac.
- Koniec tego, schodzę ! - krzyczał Louis
- Nie !! Zwariowałeś ?! Musimy się nauczyć - wydarł się na niego Zayn trzymający się bandy
Paulina i Liam usłyszeli ich krzyki i od razu wzięli się do roboty. A mianowicie Paulina złapała Tommo pod rękę,
a Liam tą drugą pokrakę. Próbowali ich uczyć, ale skończyło się tak że cała czwórka co chwila leżała
na lodzie. Zaczęli się śmiać a ja razem z nimi bo było to naprawdę przezabawne.
Zaczął dzwonić jakiś telefon, po chwili zorientowałem się że to telefon mojej dziewczny. Wziąłem telefon do ręki
na wyświetlaczu a na ekranie widniało "Sassy <3". A skoro jestem jej chłopakiem, to mogę odebrać jej telefon,
prawda ?
- No hej mała, za ile mniej więcej wracacie ? - w słuchawce usłyszałem głos Darii
- Ja też się cieszę, że Cię słyszę, Daria - uśmiechnąłem się
- O Niall, czemu odebrałeś za nią ? Co tam słychać ?
- A co nie mogę ? No właśnie jesteśmy na łyżwach i twój chłopak to straszna łamaga - zacząłem się śmiać -
kompletnie nie umie jeździć
- Oj Louis Louis - westchnęła - a kiedy dziewczyny wracają ?
- O 15 wyruszają
- Okej - usłyszałem, że ktoś krzyczy do niej żeby przekazała Paulinie, że wieczorem w jakimś basenie.
- dobra muszę kończyć, paa - rozłączyła się
W jakim basenie do jasnej cholery, denerwuje mnie to wszystko coraz bardziej. Ale muszę być twardy. Ufam jej.


~ Klaudia ~

Po zdarzeniu z rana Harry oburzyl się i wyszedl. No i o co tu się obrazac ? Hmm, mialam chwile slabosci. Nawet podobal mi się ten pocalunek. Przyznam. Jeśli mozna to nazwac pocalunkiem, bo ja go calowalam, a on mnie odpychal, smieszne co ? Przestan Klaudia nie mozesz tak myslec ! Masz chlopalka, co się z toba do cholery dzieje - myslalam Sama nie wiem co we mnie wstapilo. Z racji tego że Harry wyszedl trzaskajac drzwiami zostalam sama jak palec w hotelowym pokoju. Spokojnie się spakowalam, a mialam duza walizke, bo do Polski spakowalam niemal wszystko. Po spakowaniu się usiadlam na lozko i wlalczylam laptopa. Chcialam przeczytac troche o The Wanted. Bylam ciekawa, bo w koncu mialam z nimi spedzic 2 dni. Nagle uslyszalam huk, szybko zamknelam laptopa i podarzylam w trone drzwi wejsciowych. W korytarzu stali wszyscy, tylko brakowalo Harrego. Byli rozbawieni, ciagle się z czegos smiali.
- Twój chlopak nie umie jezdzic na lyzwach - Niall mowiac to oparl się o moje ramie
- Nie opieraj się o nia, to nie stojak - Paulina wtracila się i odciagnela Nialla ode mnie
- Oj tam, glupie lyzwy - Zayn zlapapl mnie za biodra tym przyciagajac mnie do siebie i dajac delikatnego calusa
- I tak Cie kocham, nawet jak nie umiwsz jezdzic na lyzwach - wytknelam jezyk i wtulilam się w chlopaka
- No tak, bo teraz tak się nazywa milosc - Paulina mruknela pod nosem, pociagnela Nialla za reke i weszli do salonu
- O co jej chodzi ? - spytal Zayn
- Nie mam pojecia - odpowiedzialam z usmiechem
- Co za pieprzone sznurowki - klnal Louis, ktory siedzial na podlodze i probowal rozwiazac buty.
- Trzeba się nauczyc wiazac - z salonu dobiegal glos Liama
- Oj zamknij się tam - westchnal Louis
- Slyszalem ! - krzyknal Li, na co wybuchlismy wszyscy smiechem
- Klaudia gdzie jest Harry ? - glosno spytala dziewczyna
- Nie wiem - odpowiedzialam, gdy weszlismy do salonu
- A to dziwne - odpowiedziala. Serio nie mialam pojecia o co jej chodzi. Jakas dziwna jest dzisiaj.
- Dzwonil do mnie - odezwal się Lou - i prosil mnie zebym spakowal jego rzeczy i że spotkamy się na lotnisku - dodal
- Dobra ide się spakowac - oznajmila i zniknela za drzwiami.


~ Paulina ~

Łyżwy nam się udału, było śmiesznie. Cieszę się, że jednak poszliśmy. Miałam chwilę czasu, aby pomyśleć.
Nie wiem, nie wiem co mam sądzić o tej całej sytuacji z rana. To było strasznie dziwne. Widziałam jak Harry ją
od siebie odpychał, a ona nadal nalegała. Ona przecież ma chopaka, którego rzekomo  kocha.. Nie wiem,
mam mieszane myśli. Powiedzieć to Zaynowi ? Czy nie mówić ? Męczyły mnie najbardziej te dwa pytania. Nie wiem
co mam robić..
Wlasnie pakowalam swoje rzeczy, gdy do pokoju wszedl Niall
- A co ty taka jakas dziwna jestes ? - spytal
- Czemu dziwna ?
- Nie odpowiada się pytaniem na pytanie - oznajmil wyciagajac swoja torbe z szfy i chowajac do niej ubrania itp. - no wiec ?
- Nie rozumiem Cie - westchnelam - znaczy nie rozumiem pytania
- No bo tak dziwnie mnie odciagnelas od Klaudii i jakas nie mila dla niej jestes
- Wydaje Ci się - usmiechnelam sie
- Nie wcale nie - podszedl do mnie - wiesz jeśli jestes zazdrosna to fajnie, lubie jak jestes zazdrosna - zadziornie się usmiechnal i pocalowal mnie w czubek nosa.
- Chcialbys - odepchnelam go, smiejac się - moze kiedys Ci powiem
- Ja chcę teraz - popatzyl na mnie
- idź się pakować, bo nie zdążysz kochanie - musnęłam jego usta.
- Rano też mi nie chcialas powidziec, co Ci się przewidzialo -  odeszdł obrażony I nie odzywał się do mnie przez jakieś 30 minut.
- Wychodzimy ! - krzyknął Louis
Złapałam Niallera za rękę, ale on nie ścisnął mojej reki, spojrzałam na niego a on momentalnie odwrócił się w inna stronę
- No okej - puściłam jego dłoń, złapałam za walizki, zrobiłam krok w przód nie zwracając na niego uwagi I wyszłam z pokoju. Wyszliśmy juz wszyscy. Wszyscy staliśmy przed hotelem. Żegnaliśmy się. Najpierw pożegnałam się z Zanem, bo potem nie chce przeszkadzać jemu I Klaudii. Potem z Lou, Liamem. Nie podeszłam do Nialla, jeśli jest obrażony to niech sobie będzie. Nie będę go przepraszała, nie mam, za co. Stal jakieś 6 metrów ode mnie patrząc się na mnie. Nagle dostałam smsa, wyjęłam telefon spojrzałam na ekran 'Harooold <3' przeczytałam " Proszę Cię poczekaj na mnie, zaraz powinienem być. BIEGNE! " Zaśmiałam się do ekranu. Zapatrzyłam się w telefon I miałam głowę w dol. Poczułam jak ktoś łapię mnie za rękę. Podniosłam głowę do góry I ujarzałam blondyna. Uśmiechał się. Schowałam telefon do kieszeni I spojrzałam na niego.
- No panie Horan, mogę pana przytulić - spytałam, a on wybuchł śmiechem I przytulił mnie do siebie. Po chwili podniosłam głowę do góry, aby zobaczyć jego twarz. Spojrzałam na jego oczy, potem na usta I chłopak wpił się w moje usta.
- Bądź tam grzeczna - powiedział całując mnie w czoło
- Zawsze jestem, głupku - gładziłam jego policzek palcem - I to tez się tyczy Ciebie


~ Harry ~

Musiałem do niej napisać tego smsa. Musiała na mnie poczekać. Źle się z tym wszystkim czułem. A ze Paulina to widziała to mogłem z nią porozmawiać. Siedziałem w parku, myśląc jak ona mogła mnie pocałować. To jest chore, całować swojego byłego będąc z jego najlepszym przyjacielem. Czułem się strasznie podle. Winny. Zayn nie może się o tym dowiedzieć, nie chce się z nim kłócić. Ale musze z kimś o tym porozmawiać, jest mi jakoś ciężko. Nie chce na nią patrzeć, przynajmniej nie teraz. Nie mieści mi się w głowie, co ona zrobiła. Ale będę skazany na spotkanie się z nią, bo biegnę teraz z całych sił pod hotel gdzie wszyscy są. Nie zwracałem uwagi na nic. Biegłem. Musze się jak najszybciej znaleźć pod hotelem, oni czekają - tylko tyle myślałem
Zobaczyłem nagle hotel, potem ich stojących. Zwolniłem. Zdyszany juz szedłem. Liam stoi z Lou śmiejąc się z czegoś. Niall z Paulina, która akurat go popchnęła z uśmiechem na ustach. I Klaudie, z Zaynem, przytulających się. Uhh co za piękny widok. Żebyś tylko Zayn wiedział, jaka ona jest naprawdę, to nie chciałbyś jej palcem ruszyć. Oj ty biedaku - myślałem
- Harry jesteś - krzyknął Louis, gdy juz byłem blisko nich - spakowałem Cię I wszystkie twoje rzeczy są juz w samochodzie - dodał
- okej dzięki - machnąłem ręką. Podszedłem do Pauliny - mogę Cię prosić na bok ? - Spytałem
- Zgupiałeś, za nic Ci jej nie oddam ! - Niall miał rękę owiniętą o Pauliny szyje. Spojrzała na niego a on ja wypuścił - no juz okej, ale uważaj na nią - uśmiechnął się sie
- Masz to jak w banku - poklepałem go po ramieniu I odeszliśmy kawałek dalej - no wiec - nie wiedziałem jak mam zacząć
- Nie przejmuj sie. Wiem, o co Ci chodzi. - Wręczyła mi butelkę wody - Napij się, chyba szybko biegles, bo zdyszany jestes strasznie - usmiechnela się - Wiem ze wiesz ze to widziałam - spuściła wzrok
- No właśnie, ja nie wiem jak ona mogła. Ja ją odpychałem - napiłem się cieczy i strałem sie wybronić
- Wiem, naprwdę widziałam to
- Strasznie sie z tym czuje, nie będę umiał teraz spojrzeć na Zayna.
- No widzisz, jakie to jest niesprawiedliwe ? Ty sie tym tak przejmujesz a ona udaje wielce zakochana I ma to w dupie - widziałem w jej oczach ciepło. Chciała mnie pocieszyć.
- Teraz nawet jakby stanęła na przeciw mnie nago, bo juz mnie nie pociąga nawet trochę, po prostu nie potrafiłbym. Umiem uszanować to ze jest z moim kumplem
- Harry, naprawdę nie musisz mi sie tłumaczyć - powiedziała
- Wiem, ale musiałem sie wygadać - uśmiechnąłem sie - fajnie ze jesteś, umiesz słuchać, pomoc
- Oj tam bez przesady - walnęła mnie w ramie
- Serio mówie, no a teraz chodź przytulić sie - spojrzała na mnie a potem na Horana - Tak po przyjacielsku - krzyknąłem wyciągając ręce do przytulenia jej
- No a jak niby inaczej ? - Krzyknął Niall, a Paulina mnie przytuliła.
- Nie martw się, nie powiem nic Zaynowi, nikomu nie powiem, no może Darii – wyszeptała mi do ucha
 - Dobra juz starczy, pogadaliście? Przytuliliście sie na pożegnanie ? To fajnie, a teraz ona znowu jest moja - podszedł pociągnął ja za rękę, ona odwracając sie do mnie posłała mi ciepły uśmiech a ja puściłem jej oczko. O wiele lepiej sie teraz czuje. Fajnie mieć taka przyjaciółkę. Gdy chciałem iść do chłopaków, na drodze stanęła mi Klaudia
- Może ze mną byś sie pożegnał ? - Wyciągnęła ręce do uścisku
- Juz sie chyba pożegnaliśmy, nie sadzisz ? - Wyminąłem ja I podszedłem do chłopaków. Wszyscy zapakowaliśmy sie w samochody I ruszyliśmy. My w nasza stronę, a dziewczyny w swoja.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam za wszystkie błędy -.- No i tym właśnie sposobem mamy rozdział 31 ♥ 
Woo Hoo i prawie 5500 wyświetleń !! Jesteście niesamowici *.*  
Jak chcecie to potraficie, jestem strasznie dumna ^^

Następny rozdział oczywiście też zależy od was misiaki ;)

Macie może jakieś propozycje do dalszej części opowiadania, bo jestem ciekawa ?

CZYTASZ = KOMENTUJESZ ! 
Minimum 8 komentarzy  ;D

poniedziałek, 28 stycznia 2013

INFORMATION !

Okej, więc chciałabym aby pod rozdziałem 30 było najmniej siedem komentarzy ;D Wiem, że czytacie, niech każy zostawi komentarz i już ;)  Mam nadzieję, że to nie problem dla was ♥ Więc bardzo was proszę.. Wiem, że dacie radę ;D Wy decydujecie kiedy następny rozdział ♥

Liczę na was, pozdrawiam xoxo

piątek, 25 stycznia 2013

Rozdział 30

~ Paulina ~

- O tu jesteś - Klaudia podeszła do mnie gdy zamknęłam drzwi od apartamentu. Swoją droga sama nie wiem czemu spotkałyśmy się przed apartamentem w holu, a nie w przedpokoju.. No ale już mniejsza.
- Jestem, jestem. Przepraszam, że musiałaś czekać, ale Nialler się przebudził i powiedziałam mu gdzie idę - usmiechnełam się. Stałyśmy już przy windzie.
- Nie wierzę, że zachowujemy się tak - zaczęła się śmiać - po cichu się wymykamy, żeby poplotkować
- Oj tam - machnęłam ręką, wsiadłyśmy do windy
- To gdzie idziemy  - spytała towarzyszka
- Przejsć się, tam gdzie nas nogi poniosą - spojrzałam na nia - ale opowiadaj co tam w Polsce słychać - szturchnęłam ją
- Ale zimno - założyła rękawiczki gdy stałyśmy już przed hotelem  i potarła rękę o rękę, aby było jej cieplej - w Polsce jak w Polsce - westchnęła - Wszyscy się pytali czemu Cię ze mną nie ma, że tęsknią, kiedy będziesz i takie tam - lekko się uśmiechnęła
- O jak miło, szczerze mówiąc to ja też się strasznie stęskniłam
- Dopytywali jaki jest Niall dla Ciebie, czy Ci z nim dobrze - spojrzałam na nią - oczywiście mówiłam że jesteście nierozłączni
- Oj bez przesady - wystawiłam język
- Byłam u Twojej mamy i mówiła, że będzie na święta u nas
- Wiem Wiem
- No i wgl fajnie znów tam być. Pospędzać czas ze starymi znajomymi, ale strasznie się za wami stęskniłam - na jej twarzy pojawił się promienny uśmiech
Klaudia opowiadała mi swoje przygody tam. Też chciałabym choć na 3 dni tam pojechać. Musze nad tym pomyśleć.
- O słuchaj, nie powiedziałam Ci najlepszego - entuzjastycznie powiedziała gdy wchodziłyśmy do kawiarni.
- Poczekaj, zaraz mi powiesz - oznajmiłam - chcesz kawe czy coś ? - Spytałam
- Kawę z mlekiem - uśmiechnęła się
Zrobiłyśmy z siebie idiotki, bo nie znamy ani jednego słowa po francusku. Nie wiedziałam jak zamówić napoje, ale jakoś poruzumiewałam się na migi. I udało nam się. Wszyscy się na nas patrzyli. Chciałyśmy jak najszybciej stamtąd wyjść.
- Wiesz kto był w Londynie ? - spojrzała na mnie, kiedy już byłyśmy daleko od tej koszmarnej kawiarni
- Nie wiem, to ? - spytałam zaciekawiona
- Victoria - krzyknęła
- Co ? Jaka Victoria ? - na początku nie wiedziałam o kogo jej chodzi - NIE NIE ! Nawet mi nie mów że to Victoria
- Tak we własnej osobie, twoja znienawidzona przez Ciebie siostra cioteczna
- Nie wierze - wybuchłam śmiechem - Po co ? Skąd to wiesz ? - dopytywałam
- Na koncercie Ed'a, wiesz jak ona go lubi - Co prawda to prawda, straznie lubiła jego muzykę. - i podobno Hazza tam wystąpił razem z nim
- Harry ? - Nie mogłam sobie przypomnieć takiej sytuacji, żeby Harry wystąpił z Ed'em. A przynajmniej małpa mi się nie chwaliła <chodzi o Hazze> - Ale skąd to wiesz ? - już wracałyśmy i byłyśmy prawie pod hotelem
- Wiesz jaka ona jest, wszystkim się chwali. A powiedziała mi to Elka
- Jestem w szoku - nie wierzyłam - ona ma tu na święta do nas przyjechać z moja mamą - skrzywiłam się
- Witamy was dziewczęta - wpadło na nas dwóch kolesi. Nie spostrzegłam się kto to był, bo stali tyłem do nas. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Harrego i Liama schlanych jak nigdy. Zaczęłam z Klaudią się z nich śmiać, bo bełkotali coś pod nosem. Harry bredził, że już prawie jedna laska chciała iść z nim do hotelu. On oczywiście nie przepuściłby takiej okazji i zabrał by ją, ale Daddy się wtrącił i powiedział, że nie ma opcji. No to chłopak nie miał wyjścia i musiał się go posłuchać. Zaczęli nas przytulać i wygłupiać. A to całe zdarzenie miało miejsce w hotelowej recepcji
- A ja nawet nie zauważyłam, że was nie ma - złapałam Liama pod ramię, a Klaudia złapała Harolda
- Bo byłaś zajeta Niallerem - krzyknął Haz
- Nie drzyj si proszę Cię, bo jesteśmy w hotelu, a tu jest pełno dziennikarzy i zaraz będzie jakiś skandal - zwróciła uwagę Klaudia, na co Harry odwrócił się w strone fanek stał tak przez jakieś 10s.
- Kocham was wszystkie Directioners, wszystkie jesteście piękne - pomachał im i szedł już w strone windy - Która chce iść ze mną do pokoju ? - Znow się odwrócił i skierował się w ich strone, na co Klaudia pociągnęła go mocniej i już byliśmy wszyscy w windzie
- Chodźcie zaprowadzimy was do pokoju i pójdziecie spać - oznajmiłam
- co wy wgl robiłyście o dziewiatej rano na mieście ? - Bełkotał Liam
- Byłyśmy się przejść, wy lepiej powiedzcie co wy robiliście do tej pory - Klaudia zaśmiała się głośno
- Wracamy z imprezy - wydzierał się Styles

~ Louis ~

Ocknaem się jakoś po 12 z WIELKIM KACEM jakiego nie miałem od bardzo dawna
- Boli. Głowa. Auu - szepnałem idąc w stronę głównego pokoju w apartamencie gdzie byli wszyscy prócz Liama i Hazzy.
- No witam witam Panie Tomlinson - Klaudia podała mi aspirynę. Nie odezwałem się, bo szczerze nie miałem na to siły
- Jakie masz plany na dziś - Zayn się do mnie zwrócił
- Nie wiem.. Nie mam.. Umieram - położyłem głowę na blacie stołu
- My wychodzimy - rzuciła wesoło Paulina - na obiad o 16 - usmiechnęła się - na wieżę eiffla, idziesz z nami ?
- Nie sądzę
- WODY LUDZIE ! - do kuchni wpadł Hazza - Styles potrzebuje wody - rzuiłem w niego butelką wody, zeby się zamknął. Dziewczyny poszły do sklepu po jakieś słodycze, bo Horan nie dawał spokoju. Paul o 14.35 zawołał nas na spotkanie. Nawet go nie słuchałem, myslałem o Darii. Dzwonie od rana i pisze a ona mi odpisała, że jest zajęta. Powinniśmy pogadać o wczorajszej rozmowie, powiedziałem parę słów za dużo. Ona nawet nie daje mi wyjaśnić. Ughh..
- Louis - Niall mnie szturchnął
- hmm ? - rozejrzałem się po wszystkich
- Jutro o 17.25 macie wywiad w Holandii - Paul powiedział i podał mi kawę - Obudź się w końcu ! Mówie Ci to już trzeci raz i więcej nie powtórzę - zaśmiał się i wyszedł z naszego hotelowego pokoju
- Zayn chodź się szykować - rzucił Niall i poszli do swoich pokoi. Usiadłem z Liamem i Stylesem przed tv i po chwili wróciły dziewczyny
- Co tak długo ? - Spytałem kierujac pytanie w strone dziewczyn
- Aa musiałam sobie kupić buty - wyjęła je z pudełka i pokazała nam - ładne ?
- śliczne - odparł Harry, zgadzałem się z nim więc wraz z Liamem pokiwaliśmy głowami
- Cieszę się - uśmiechnęła się i poszła w stronę pokoju Nialla
- Paulina ? - Krzyknałem
- Tak ? - usmiechnęła się po chwili stojąc przede mną
- Odzywała się do Ciebie Daria ?
- Gadałam z nią przez krótką chwilę, ale zajęta - westchnęła
Pokiwałem tylko głową na tak i zawołałem Hazze, żebyśmy poszli do centrum albo gdzieś na miasto. 16.00 równo wyszliśmy razem z zakochańcami i nawet Liam poszedł z nami
- Dokąd wgl idziemy ? - spytał gdy już dość długo szliśmy
- Może kręgle, albo nie wiem - trwale się zastanawialiśmy i wyszło na to że idziemy na kręgle

~ Niall ~

Szliśmy spacerem w strone wieży eiffla. Klaudia i Paulina się wystroiły, bo w końcu to romantyczna kolacja miała być. Wjechalismy na sam szczyt do eleganckiej restauracji. Zayn z Klaudią podążyli na jeden koniec sali, natomiast ja z Pauliną na drugi.
- No skarbie postarałeś się - Paulina pocałowała mnie w policzek. Zamówilismy przystawki, które kelner szybko nam podał
- Szkoda że jesteśmy tu zima - westchnąłem
- Oj tam i tak jest cudnie - moja dziewczyna ciepło się do mnie uśmiechnęła, łapiac mnie przy tym za rękę i patrząc się w moje oczy <moja - hmm lubie to powtarzac>
- Juz nie mogę się doczekać świąt - przerwała cisze między nami, kiedy kelner podał główne danie - To będą wspaniałe święta. Nasze pierwsze święta razem
Rozmawialiśmy o urodzinach Lou i o Wigilii
- Chcesz wyjść na taras ? - Spytałem, bo zorientowałem się, że zapatrzyła się w tamtą stronę
- Zimno jest - zasmuciła się
- Chodź -wstałem podając jej rękę - załóż moją marynarkę i wyjdziemy tylko na chwilę
- Tobie będzie zimno
- Zakładaj - okryłem ją szczelnie marynarką  i wyszliśmy na taras - Ale tu ładnie - wyszeptałem jej do ucha , kiedy opierała się o barierkę, a ja przytuliłem ja od tyłu
- Mhmm.. Widać cały Paryż - uśmiechnęła się delikatnie
- Kochanie ? - odwróciłem ja tak żeby była twarzą do mnie
- Zimno Ci skarbie ? To chodź do środka - złapała mnie za rękę i ruszyła w przód
- Nie, poczekaj - pociągnąłem ja w swoja stronę tak że nasze twrze dzieliły milimetry
- Kocham Cie - popatrzyłem jej w oczy potem na usta aż w końcu lekko je musnąłem - tak bardzo Cię kocham, zrobię dla Ciebie wszystko, jesteś dla mnie wszystkim - patrzyłem jej w oczy a z oczu uroniła jej się łza. Pocałowałem ją czule. To był najlepszy pocałunek jaki kiedykolwiek przeżyłem. oderwaliśmy się od siebie i mocno mnie przytuliła
- Ja Ciebie też bardzo kocham, Niall - odezwała się, przerywając ciszę - Najbardziej jak to tylko możliwe - stanęła na palcach i musnęła mój policzek. Staliśmy tak jeszcze chwile, póki Zayn napisał że czekają na nas na dole. Wrócilismy do hotelu w czwórkę w cudownych nastrojach.
- Która godzina ? - Klaudia zwróciła się do mnie
- Hmm 19 - odpowiedziałem
weszlismy do windy śmiejąc się z głupich żartów Malika.
- Co wam tak wesoło ? - Harry rzucił nam podejrzane spojrzenie. Machnąłem tylko ręką i poszedłem się przebrać.

~ Liam ~

- Daj to !! - Paulina darła się na Stylesa od dobrych paru minut
- Co za cudowny koronkowy staniczek ! Pożyczę go - śmiał się z jej stanika z którym latał teraz po całym pokoju. Louis turlał się razem z Niallem po podłodze
- No oddawaj ! - krzyczała - Niall no ! Powiedz coś ! - Stanęła i tupnęła nogą. Loczek biegł nie patrząc na nic i kiedy Klaudia wychodząc z drugiego pokoju podłożyła mu noge. Upadł na twarz
- Masz za swoje ! - Paulina zabrała swoją własność i poszła do łazienki
- Już 20.15 zaczyna się film - Wydarł się blondyn . Usiedlismy przed tv, tylko ja jakos nie miałem ochoty ogladać. Wszedłem na różne portale plotkarskie. Moją uwagę przyciągnął artykuł z dzisiejszego dnia
- Cholera, Lou ! - szturchnąłem przyjaciela
- No ? - dosiadł się bliżej mnie. podsunąłem mu laptopa, tak by mógł przeczytać artykuł. Był lekko zdezorientowany, potem wściekły aż w końcu mocno wkurwiony.
- No kurwa nie wierzę ! - wydusił. wszyscy od razu rzucili się do ekranu laptopa
- To nie prawda - wyszeptała Paulina
Artykuł przedstawiał Jay'a i Tom'a z TW a oprócz tego Darii.
Były też zdj na których chodzą po centrum i robia zakupy. Znajdowały się także zdj na których Daria była bardzo blisko Tom'a. Jednak najgorsze było ostatnie w kawiarni. Daria patrzyła w oczy Parkera, a on sie do niej szczerzył. Jay był zapatrzony w telefon.
Zdjęcie było z dopiskiem " Czy Daria dziewczyna Louisa Tomlinsona  nie pasuje bardziej do Toma Parkera ? " Lou był strasznie zdenerwowany
- Głupie domysły.. - skomentowała Paulina
Ale tylko ona wierzyła, że to kłamstwa.. raczej tylko ona.

~ Daria ~

- Daria telefon Ci dzwoni - obudził mnie Nathan i wyszedł z pokoju
Spojrzałam na wyświetlacz " LouLou<3" Byłam na niego jeszcze zła, ale postanowiłam odebrać.
- Hallo ?
- Taka zajeta jesteś, kurwa ?
- O co Ci znowu chodzi ? - próbowałam być spokojna
- O to że nie masz czasu gadać ze swoim chłopakiem, ale na zakupy to sobie z Tomem zapierdalasz ?
- Uspokój się Lou..
- Nie, kurwa. Robisz ze mnie debila. Po necie lataja wasze fotki. Masz mnie za frajera ? Trochę szacunku mi się chyba kurwa należy. Czy to tak dużo ? A nie pierdolisz że mnie kochasz. Ty chyba sama nie wiesz co ty mówisz - wydarł się i rozłączył. Szybko złapałam za laptopa i sprawdziłam te bzdury. O nie kurwa ! Nie zostawie tak tego. Ogarnęłam się i wybiegłam szybko wsiadajac do auta.
Nie pozwolę Louisowi, zeby obrażał mnie w ten sposób. Jest moim chłopakiem, a ma mnie za jakąś dziwkę ?! Dzięki GPS dojechałam po drugiej nad ranem do hotelu gdzie mieszkają moi przyjaciele. Co on sobie myśli, że jestem szmata ? Nawet mnie nie wysłuchał. NO TO TERAZ POSŁUCHA! Zapukałam mocno do ich apartamentu, otworzył mi pół goły Harry. Oni pewnie pewnie myślą, że go zdradzam. Ominęłam loczka i otwierałam każde drzwi po kolei. Za drugim razem trafiłam.
- Daria ? - Obudziłam Zayna. Podeszłam do łóżka Lou i nim szturchnęłam
- Wstawaj Louis ! - szarpnęłam ciało chłopaka
- Co ty tu.. ? - nawet nie dałam mu dokończyć
- Zamilcz ! Teraz ja mówię ! Dzwonisz posądzasz mnie o zdradę i nawet nie dajesz mi dojść do słowa ?! A nie pomyślałeś, że nie odbieram wcześniej, bo byłam nadal zła ? Miałam dobry dzień, ale to są tylko moi koledzy! Lubię ich.. Nic więcej, Niech dotrze do Ciebie że naprawdę Cię kocham ! Nie spalam z żadnym dla twojej wiadomości - westchnęłam a po policzkach spływały mi łzy - nie jestem taką puszczalska szmatą za jaką mnie masz.. - wyszłam z ich pokoju.
- O Daria ! Co ty tu robisz ? - spotkalam Klaudie
- Niś - zauważyła moje łzy i mnie przytuliła
- Nie płacz - westchnęła - zostajesz ?
- O nie ! Muszę wracać - ruszyłam do auta
- Daria ! Czekaj ! - słuszałam Lou jak krzyczał za mną, ale szłam twardo przed siebie - No proszę Cię - dobiegł do mnie - Nie myślę, że jesteś puszczalska. po prostu ten artykuł i moja zazdrosć..
- Przyjechałam tu tylko po to żeby Ci to wyjaśnić - rozpłakałam się
- Wiem, ale.. - Co ja robię ? On nie ma do mnie wgl zaufania ! Nie chciałam go słuchać, więc zatkałam jego usta pocałunkiem, który odwzajemnił.
- Już nic nie mów - szepnęłam odrywajac się od niego - nie lubię się z Tobą kłócić
- Ja z Toba tak samo. Bardzo Cie kocham i jestem strasznie zazdrosny - objął mnie mocno
- Kochanie wracaj do hotelu, stoisz tu w piżamie, a mamy zime - zaśmiałam się
- yhyym - pocałowałam go i wsiadłam do auta

~ Harry ~

- Nie idę na żadne łyżwy - rozsiadłem się na kanapie - jest mi zimno, a do tego jest dziesiąta rano, oszaleliście !
- Popieram ja tez nie idę - Klaudia usiadła obok mnie
- To siedźcie sobie sami - Parsknął Liam
Ubrali się najcieplej jak mogli, wygladali nawrawdę zabawnie
- Idziemy. Paa - Wydarł się donośnie Lou. Dziwnie się dziś czułem przy śniadaniu. Rozmawialismy o tej całej akcji z Darią w nocy. To było dzikie z jej strony. Ogladaliśmy z Klaudią nudny film, nawet sie nie skupiałem. Myślałem jak pomóc Lou i Darii.
- Harry - Klaudia lekko mnie szturchnęła - podaj koc - podałej jej go a ona nas przykryła
- Trochę głupio mi było z nia tak siedzieć. Poczułem jej rekę na moim udzie. O NIE ! PROSZĘ TYLKO NIECH ONA PRZESTANIE !
- Ymm Klaudia - odwróciłem twarz, żeby móc na nią pojrzeć. A ona rzuciła się na mnie wpijając się w moje usta. Na początku odwzajemniłem pocałunek, ale szybko zdałem sobie sprawę, że to jest przecież Klaudia. Nie chce jej całować !  Zacząłem ją szybko odpychać od siebie. Z tyłu zobaczyłem Pauline.  No cudownie, wyjdzie na to, że przystawiam się do dziewczyny przyjaciela. Odepchęłem Klaudie na drugi koniec kanapy. Pauliny już nie było.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i jak ?? Powiem szczerzę, że strasznie nie chciało mi się go przepisywać.Strasznie męczące.. Przepraszam za błędy, ale nie chce mi się już poprawiać Ughh.. Pamiętajcie o zasadzie CZYTASZ = KOMENTUJESZ !

środa, 16 stycznia 2013

Rozdział 29


~ Paulina ~

Nie chce, żeby ktoś sobie pomyślał, że ja i Nathan ze sobą świrujemy czy coś takiego.
To miły i fajny chłopak, ale media robią aferę z niczego. Naprawdę nic złego nie robię. Trochę denerwuje mnie, że on mnie przytula przy kamerach. Przecież Niall może to oglądać i nie chciałabym być na jego miejscu.
- To co idziemy dalej – pośpieszyła Daria
- Pewnie – Jay objął nas obie i ruszyliśmy do przodu
Zajęliśmy miejsca i zamówiliśmy drinki. Premiera się zaczęła i były puszczane różne filmiki nagrane podczas pracy nad płytą. Później przyszedł czas na wypowiedź chłopaków.
- Fajnie, co ? – szepnęła Daria kiedy TW byli już na scenie
- Fajnie Fajnie – pokiwałam twierdząco głową i się uśmiechnęłam
Trochę gadałyśmy o ich płycie, każda z nas ją dostała. Oczywiście podpisaną.
- Jesteśmy – Siv wydarł się nam do ucha
- Czas się bawić ! – Max wyciągnął nas na parkiet. Tańczyliśmy w grupie. Piosenka za piosenką i nic, ani trochę zmęczenia.
- Chodźcie się napić – Tom ruszył do stolika z mocnym alkoholem. Podał każdemu po sporym kieliszku czystej wódki
- Za zabawę ! – Daria wybuchnęła śmiechem
- Przyjaźń ! – dorzucił Max
- Miłość ! – krzyknął Nathan
- No i sukcesy – dodałam z uśmiechem i wszyscy podnieśliśmy kieliszki do góry, stuknęliśmy się. Wypiliśmy duszkiem.
- Ughh – wydobyłam z siebie, kiedy ciecz zalała moje gardło.
Bawiliśmy się świetnie. Przed czwartą w nocy a my wracamy do hotelu. Już miałyśmy wchodzić do pokoju gdy Jay krzyknął
- Chodźcie do nas ! – ciągnął za rękę mnie i Darie
Weszliśmy do ich apartamentu i rozsiadłyśmy się wygodnie. Siv poszedł spać, a Max razem z nim.
- Pijemy ! – darł się Nathan
Było już po czwartej i byliśmy ostro schlani.
- Śpijcie tu – odezwał się Tom, który był najtrzeźwiejszy – Damy wam koszulki i dresy – uśmiechnął się w naszą stronę,. Byłyśmy tak pijane, że się zgodziłyśmy – Jay polej jeszcze kolejkę ! – Polał kolejkę i następną i jeszcze jedną. Chyba już wgl nie kontaktowałam
- Nathan – szepnęłam do niego, ponieważ siedział najbliżej
- Hmm ? – usłyszałam w odpowiedzi
- Chodź ze mną po piżamie – bełkotałam
- Daj kartę, pójdę sam. A ty tu siedź – wyszedł a ja spoglądałam na resztę. Jay usnął na fotelu, a Daria i Tom z czegoś się śmieli.
- Paulina ! Mam ! – usłyszałam nad uchem. Nie wiem jak to zrobiłam ale poszłam do łazienki, przebrałam się i poszłam spać. Potykałam się o wszystko, ale jakoś dałam radę. Zajęłam łóżko Jaya. Chłopak będzie musiał spać na kanapie.

14.12.2012

~ Louis ~

Razem z Niallem o 9.00 wsiedliśmy w samochód i ruszyliśmy do Le Mans. W tym mieście znajdowały się nasze ukochane i TW.  Zrobimy Darii i Paulinie niespodziankę.
- Gdzie ten Hotel ? – Niall rozglądał się z pęknął buzią, aż mu wybywać zaczęło
- Jeszcze kawałek – westchnąłem – i co ? odebrała ?
- Niee ! Pewnie śpi – Daria miała wyłączony telefon a Paulina nie odbierała
- Jest 13.15 – spojrzałem na zegarek
Dojechaliśmy do hotelu, podczas rozmowy z recepcjonistką do hotelu weszła Paulina z Sivą.
- Niall !!! – rzuciła się na chłopaka, gdy tylko podbiegła.
Przywitałem się z mulatem, a gdy gołąbeczki już skończyli lecieć w ślinkę podeszła do mnie Paulina.
- Hej Louis – popatrzyła na mnie z uśmiechem – za Tobą też się stęskniłam, może jakiś całusek i przytulasek ?? – poruszyła brwiami
- Ale wytrzyj usta, przed chwilą się z nim całowałaś, nie chce mieć na policzku jego śliny – zrobiłem grymas i zaczęliśmy się śmiać. Przytuliłem Pauline i dałem buziaka w policzek.
- Gdzie Daria ? – Zapytałem
- Na górze. Chodźcie – Powiedział Siva. Ruszyliśmy do windy. Chyba tylko tego Sive polubię z tej całej paczki.
- Wchodźcie – Siva otworzył drzwi od apartamentu. Nawet nie zorientowałem się że jesteśmy na miejscu.
Weszliśmy po cichu i stanęliśmy w progu. Krzyki, wrzaski, tamci biegali w samych dresach. Rzucali się różnymi rzeczami. Bałem się, że czymś dostane. No gorzej niż w zoo. Wzrokiem szukałem Darii i po dłuższej chwili znalazłem. Stała w męskiej koszulce i dresach.
- O Lou ! – Zauważyła mnie. Teraz zorientowałem się że to nie moje ciuchy miała na sobie. Gdy tak rozmyślałem rzuciła mi się na szyje i zaczęła całować. Uśmiechnąłem się.
- Hej kotek – powiedziałem, gdy się od siebie oderwaliśmy. Przytuliłem ją mocno do siebie – A co ty masz na sobie ? – zapytałem
- A to ? To ciuchy Toma – uśmiechnęła się – chodź do naszego apartamentu to się przebiorę. Ale poczekaj chwile, może byście się poznali ? – krzyknęła i wtedy nastała Cisza – No !!?
- Taa, jestem Niall – wymusił uśmiech
- O ten szczęściarz, a ja Nathan – Nialla mina zrzędła i myślałem że zaraz wybuchnie, ale Paulina coś mu szepnęła na ucho i się uśmiechną, jakby nic się nie stało
- Widzę, że nie jesteście chętni się poznać, więc ja was poznam – powiedziała Paulina – to jest Jay, Max, Siva i Tom – wskazała na każdego osobno a oni się uśmiechnęli
- No a ja jestem Louis, możemy już iść ? – odwróciłem się i otworzyłem drzwi.
- Byłeś nie miły – powiedziała Daria gdy tylko drzwi od ich apartamentu się zamknęły
- Żółwik, stary – szturchnął mnie Niall, na co wybuchliśmy śmiechem.

~ Daria ~

- Poczekasz chwile, tylko wezmę szybki prysznic ? – spytałam Louisa, kiedy byliśmy w moim pokoju, a on siedział na moim łóżku
- A mogę też …. Razem z Tobą ?
- A nie przeginasz ?
- Niee ! No ale jak chcesz
- Szybki prysznic kochanie, za piętnaście minut jesteśmy umówieni z Niallem i Pauliną. – podeszłam do niego– Pamiętasz ? idziemy na miasto.
- Pamiętam.
- Oj już się nie obrażaj i daj buziaczka – złapałam go za policzki i przyciągnęłam do swoich ust. – Poczekaj, zaraz jestem.
Gdy wyszłam z pod prysznica, lekko się pomalowałam i ubrałam. Nie prostowałam włosów, nie miałam na to czasu.
- Gotowa ! – wyszłam z łazienki i przytuliłam się do mojego ukochanego, gdy tylko wstał.
- Idziemy ? – złapał mnie w pasie
- Oczywiście – pokazałam język, złapałam tylko kurtkę z wieszaka, a byłam ubrana tak.
Czekaliśmy przed windą na naszych zakochańców chyba z 10 minut. Mieliśmy czas dla siebie i zaczęliśmy się całować. Brakowało mi go.
- Tęskniłam – szepnęłam mu do ucha gdy zobaczyłam zmierzających w naszym kierunku Pauline i Nialla. Szli trzymając się za ręce i śmiejąc się z czegoś. Paulina była ubrana w to. (ten drugi zestaw )
- No szkoda, że nie dłużej – spiorunowałam ich wzrokiem
- Nie narzekaj – Paulina ironicznie się uśmiechnęła
- Zgaduje ! – krzyknął Lou – Był szybki numerek – powiedział szeptem. Zaczęliśmy się z niego śmiać
- Nie.. Będzie dzisiaj w nocy długi i gorący sex – Powiedział Niall
- Co ty wgl gadasz – Paulina uderzyła go w tors
- No prawdę plus AŁAAA ! bolało – zaczął się masować
- Bo miło, nie masz wstydu czy co ? – przewróciła oczami
- Oj daj spokój, to jak rodzina. BlaBlaBla taa nie mówi się takich rzeczy, ale czemu ? Po prostu jestem otwarty – śmialiśmy się z Lou z niego
- Właśnie to żaden wstyd – Louis go poparł
- Ja też tak uważam – byłam takiego zdania
- Przestańcie już – zaczęła śmiać się Paulina – zmieńmy temat, okej ?
- I tak mnie kochasz – Niall przyciągnął ja do siebie, i pocałował w czoło
- No to co robimy ? – zapytałam gdy wyszliśmy z hotelu
- A może się rozdzielimy i spotkamy się za trzy godziny ? – zaproponował Louis
- Świetny pomysł – wydarł się Niall – To my idziemy w tamtą – pokazał palcem na lewą stronę i pociągnął Pauline za sobą
- A to my z Pauliną nie mamy już nic do powiedzenia ? – byłam zła na niego.
- Kocham Cię – odwróciłam się do niego plecami – bardzo bardzo kocham – uśmiechałam się pod nosem a on mnie objął od tyłu – strasznie się za Tobą stęskniłem i chce spędzić trochę czasu z Tobą sam na sam. Przecież my za cztery godziny wyjeżdżamy, a ty zostaniesz. – odwróciłam się i namiętnie wpiłam się w jego usta.
- Ja Ciebie też – uśmiechnęłam się i popatrzyła wprost w jego prześliczne tęczówki
- Okej to gdzie idziemy ? – Spytał
- Przed siebie – złapałam go za rękę i pociągnęłam – tylko pamiętaj drogę powrotną, żebyśmy się nie zgubili.
Dzień mijał szybko. Chodziliśmy po mieście, jedliśmy gofry, śmialiśmy się. Fanki podchodziły po autografy do Lou i prosiły o zdjęcia. Jedna nawet chciała zrobić sobie zdjęcie z nami obydwojgiem. Było to naprawdę miłe. Tak bardzo za nim tęskniłam ten dzień był czymś co będę najlepiej wspominać z tego wyjazdu. Dawno nie mieliśmy dnia tylko dla siebie. Nawet zauważyłam że reporterzy robią nam zdjęcia, ale jakoś mi to nie przeszkadzało w tej chwili liczył się tylko on. Mój skarb, którego tak bardzo kocham.

~ Niall ~

- To co jedziesz z nami ? – spytałem bawiąc się jej włosami gdy Paulina głową leżała na moich kolanach z zamkniętymi oczami. Postanowiliśmy, że wrócimy do pokoju, bo na dworze było zimno. Przecież mamy już grudzień. Poszliśmy tylko na gorąca czekolade.
- Mhmm – mruknęła – chyba że nie chcesz to zostanę – uśmiechnęła się
- Żartujesz sobie ze mnie chyba – musnąłem ją delikatnie w czoło. Nastała cisza.
- Lubię to – lekko się uśmiechnęła
- Co takiego ? – spytałem dalej bawiąc się jej włosami
- Taką cisze między nami, gdy ty bawisz się moimi włosami. Gdy delikatnie błądzisz palcem po moim policzku. Czuje się wtedy taka bezpieczna i mogłoby to trwać wieki – westchnęła – Wtedy mogę pomyśleć nad tym wszystkim. Nigdy mi w tym nie przeszkadzasz. Uwielbiam ten dreszcz, który przechodzi po całym moim ciele, gdy mnie tak delikatnie dotykasz. Uwielbiam takie chwile z Tobą. – otworzyła oczy z delikatnym uśmiechem na ustach, który nawet na moment nie schodził z jej twarzy.
- I ty się skarbie dziwisz czemu ja Cię kocham ? Za to wszystko Cię kocham, za te miłe słowa, z to że kochasz mnie za Nialla zwykłego chłopaka, a nie Nialla Horana z One Direction. – Podniosła się i spojrzała prosto w moje oczy, nie mogłem oderwać od niej wzroku to było silniejsze, nie wytrzymałem i pocałowałem ją. Kiedy oderwaliśmy się od siebie i położyliśmy się wtuleni w siebie zaczęliśmy rozmawiać.
- A o co chodzi z tym Nathanem wgl ? – spytałem
- O nic, a co się dzieje ?
- No gość wie, że jestem twoim chłopakiem a on wyjeżdża do mnie z teksem, że szczęściarz jestem. – Paulina zaczęła się śmiać
- On głupi jest, podobam mu się i tyle – westchnęła
- i tyle ? – podniósł głowę
- Tak, bo chłopak nie ma z Tobą szans – pocałowała mnie w policzek a ja byłem z niej dumny – musze wstać i się spakować, musze przecież zabrać jakieś ciuchy i kosmetyki – poruszyła brwiami
- No tak tak, bo za 30 minut wyruszamy – podniosłem się z łóżka i zadzwoniłem do Louisa, żeby przyszli do nas. Nie minęło 15 minut a Daria i Lou już u nas byli. Musieliśmy wychodzić i wyruszyć w drogę.
- Na pewno nie możesz jechać ? – Louis zadawał już setny raz to samo pytanie Darii
- Wiesz, że jakbym mogła to bym pojechała – westchnęła gdy staliśmy już przed samochodem
- Dobra to ja się żegnam, posuń się Lou – popchnąłem chłopaka i przytuliłem Darie – No to widzimy się za 4 dni w Londynie, trzymaj się ! – krzyknąłem wsiadając do samochodu
- A my jesteśmy w kontakcie i w niedziele jestem – Paulina podążyła w moje ślady. Smutny Louis siedział już w samochodzie i nagle Daria zapukała w szybe.
- Widzisz tylko cztery dni, ostatni buziak – pocałowali się – Kocham Cię – dodała
- Ja Ciebie też – wyszeptał zamykając szybę.
- Już tak nie przeżywaj, przeżyjesz – odezwała się Paulina
- Musisz – dodałem
- Odezwali się kurcze – westchnął

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i mamy 29 rozdział ;) Dziękujemy za 4913 wejść, to naprawdę sużo dla nas znaczy. Jesteście świetni ! Kochamy was ♥ Ale nie wiadomo kiedy następny rozdział -.- Wy zrobicie coś dla nas, a my w zamian napiszemy rozdział. A mianowicie, chciałybyśmy zobaczyć od każdego kto czytał ten rozdział, komentarz z waszą opinią  tylko tyle ;) ♥ Nie tracimy nadziei.. 

czwartek, 10 stycznia 2013

Rozdział 28


13.12.2012

~ Paulina ~
- Ale wiesz że chłopcy będą źli ? – wyszeptałam do Darii po polsku. Gdy byłyśmy same to zawsze rozmawiałyśmy po naszym ojczystym języku no i oczywiście gdy chciałyśmy coś powiedzieć ale żeby chłopaki nie zrozumieli.
- Daj spokój – machnęła ręką – to jest moja praca, czy chcą czy nie. Muszą się z tym pogodzić i już – uśmiechnęła się
- Alee .. – nie dała mi dokończyć
- Wyluzuj mała, nie martw się teraz o to. – wzięła odtwarzacz muzyczny do rąk i zaczęła rozplątywać słuchawki – Wiesz, za bardzo się tym przejmujesz – po chwili dodała
- Zayn ich nienawidzi – popatrzyłam na nią, a ona nawet nie reagowała – to The Wanted, Daria ! – podniosłam ton
- Co my ? Co my ? – spytał chłopak o ciemnych włosach, nie pamiętam dokładnie jak on się nazywa chyba Siva czy jakoś tak.
- Nic – uśmiechnęłam się do chłopaka, a ten zrobił smutna minę i usiadł na swoim miejscu. Kątem oka spostrzegłam, że patrzy na mnie Nathan, jego akurat zapamiętałam. Olałam to. Popatrzyłam na Darie, która miała słuchawki w uszach oraz zamknięte oczy. Postanowiłam wziąć z niej przykład. Też włączyłam odtwarzacz i zatopiłam się w melodii. Akurat włączyła mi się jedna z moich ulubionych piosenek JLS „ She makes me wanna” uwielbiam ich, a dzięki Niallowi miałam okazje ich poznać, świetni chłopacy. Ciekawe jak chłopcy zareagują, gdy dowiedzą się, że jesteśmy z TW. Zayn będzie się przy najmniej cieszył, że nie ma z nami Klaudii. Nie mogą mieć do nas pretensji, przecież to nie nasza wina. Daria ma taką pracę no i już, serio powinni zrozumieć. A swoją drogą to chłopaki z TW są naprawdę śmieszni, polubiłam ich. Oczywiście nie zamieniłabym mojego Nialla za żadnego z nich, co ja gadam za nikogo bym go nie zamieniła. NIGDY ! Ocknęłam się gdy już mieliśmy wysiadać. Cieszę się , że jesteśmy we Francji. Niall obiecał, że się spotkamy a strasznie za nim tęsknie.
- Co taka smutna ? – z rozmyśleń wyrwał mnie Nathan, gdy podszedł do mnie kiedy wychodziliśmy z lotniska.
- Nie – uśmiechnęłam się – wydaje Ci się – dodałam
- Od razu lepiej. No ja na Twoim miejscu byłbym bardzo szczęśliwy – tak śmiesznie poruszył brwiami
- Czemu ? – spytałam rozbawiona
- Bo masz okazję poznać mnie, a ja Ciebie – uśmiechną się – Nono a jesteś strasznie słodką osóbką – objął mnie ramieniem
- Nie znasz mnie – cwaniacko się uśmiechnęłam – i bardzo Cię proszę zabierz rękę – zdjęłam jego rękę z mojego ramienia
- Hmm Niedostępna – szepnął pod nosem
- Zajęta – ironicznie się uśmiechnęłam
- Uu a kto jest tym szczęściarzem ?
- Mój chłopak, którego bardzo kocham zwie się Niall – przewróciłam oczami
- Z tym Niallem ? – spytał zdziwiony
- Jakiś problem, przepraszam ? – zapytałam stanowczym głosem i popatrzyłam się na chłopaka
- Nie, nie spokojnie. Wiedziałem że skądś Cię znam. To ze zdjęć, które latają po internecie. – udawał zamyślonego – A myślałam, że kojarze Cię ze snu – walnął się w czoło, a ja się zaśmiałam -  w sumie to słyszałem dobre rzeczy o Tobie, Niall jest z
Tobą podobno strasznie szczęśliwy. – dodał
- No chyba tak jest, jakby nie był to nie było by „ nas”
- No musze powiedzieć, że mu zazdroszczę – szturchnęłam go i zaczęliśmy się śmiać. Akurat podjechała Taxi i wsiadłam do niej sama z Darią
- Co podoba Ci się ? – spytała Daria
- Kto niby ? – spytałam zdziwiona
- No nie udawaj głupiej – zaśmiała się – Nathan, głupku
- Hmm, no nie jest brzydki, ale nie – wystawiłam jezyk
- No tak ty zakochana w Horanie – powiedziała ironicznym tonem
- A coś nie tak ? Przeszkadza Ci coś w tym ?
- Dobra już, traktuje go jak brata – przewróciłam oczami i odwróciłam głowę w stronę okna. Trochę się zdenerwowałam, czy ona nie chce żebym była z Niallem ? Nie rozumiem.. Dobra mniejsza o to..  Po krajobrazach stwierdziłam, że Francja jest nawet ładna.

~ Liam ~

Ciągle jesteśmy w biegu. Jak nie mamy prób to koncerty albo wywiady. Nie mam czasu nawet dobrze pogadać z Dan. No za to Hazza jest w stanie wyjść do klubu po koncercie, wrócić z panienką i o 9.00 iść na wywiad. Podejrzewam, że on jedzie na jakiś prochach.. Nie, nie tylko żartuje. Piątek mamy wolny i wtedy odwiedzi nas Paulina. Niall bardzo za nią tęskni, ciągle o niej gada jak to mu jej brakuje. Wreszcie znalazł swoją druga połówkę. Nie mogę się doczekać, w końcu pogadam z kimś z nie branży. Szkoda, że Daria nie wpadnie. Ją też pochłonęła praca, po to tu jest. Fajny zbieg okoliczności. Lou niestety tego nie rozumie, trochę się kurza choć ciągle uważa że to nie prawda.
- Paul możemy wcześniej wyjść ? – Harry od 10 min chodzi za managerem i prosi o wolne popołudnie
- Daj spokój już – Styles zrobił słodkie oczka – Dobra ! Znikajcie ..
Zrobiliśmy szybko swoje rzeczy i pojechaliśmy do hotelu. Zayn jak to on od razu poszedł spać, Lou i Niall zalegli przed TV, Haz wyszedł po coś do jedzenia, a ja wziąłem swojego laptopa i wszedłem na TT.
- Louis ? – Trochę się speszyłem
- No ? – usiadł obok mnie
-  Daria jest we Francji w prawach służbowych ? – przytaknął – A kto jest jej pracodawcą ?
- Hmm.. Nawet nie wiem. Zadzwoni dzisiaj to pewnie powie, a co ty się tak wypytujesz ? – uśmiechnął się. Podsunąłem mu laptopa.
- Czytaj – nakazałem. Zaczął czyta na głos
- Dziewczyny Louisa i Nialla z One Direction świetnie się bawią z The Wanted. Podobno Daria <dziewczyna Lou> z nimi współpracuje, a Pauline zabrała towarzysząca. Szczegółów jeszcze nie znamy. Co oni na to ? Dziewczyny świetnie się dogadują z chłopakami z TW ( widać to na zdj. które zrobili nasi reporterzy. )
- To znaczy, że jest tu z TW ? – wydukał Niall – Są Obie ??!  - podniósł się i chyba wyszedł zadzwonić do Pauliny. Nie było go około 5 min, przyznam że wrócił wkurzony.
- Kochanie, jesteśmy na wywiadzie, nie mogę teraz. Obiecuje, że zadzwonię wieczorem. Kocham Cie. – udawał jej głos, gdy mówił do nas – BlaBlaBla kurcze..
- Nie róbcie dramatu – zaśmiałem się – przecież to tylko praca – ale oni mnie chyba nawet nie słuchali.

~ Daria ~

- Tom przestań – śmiałam się całą drogę do hotelu
- Hahahaha no okej – polubiłam ich, Paulina też. Cały czas nas rozśmieszali.
- Wysiadka! – krzyknął Max
- Madam – Tom wysiadł i podał mi rękę
- Oh dziękuję – udawałam poważną, ale wybuchłam głośnym śmiechem
- Daria ? – Max zaczepił mnie kiedy szłam do windy – Wieczorem jest premiera, pamiętasz ?
- Tak ! – przytaknęłam – o 21.20 przy windzie, powiedz reszcie
- Ok. – zaśmiał się wesoło – Ahh premiera płyty
Akurat doszła Paulina, więc już nie kontynuowaliśmy tej rozmowy
- Co mam założyć ? – zaczęłam przebierać w szafie kiedy tylko weszłam do pokoju
- Zaraz Ci pomogę – Paulina krzyczała z łazienki – Czemu tak późno ta premiera ?
- Bo to premiera nie dla fanów tylko dla celebrytów.
- Aaa – wyszła z łazienki – i jak ? – była ubrana w to : 
                       


- Nono powiem Ci, że świetnie. Jestem zazdrosna  - udałam smutną
- Hhaaha, dla Ciebie też coś zaraz wybierzemy. – podeszła do mojej szafy i zaczęła przebierać ubrania. – To jest świetne, masz się w to ubrać.  – rozkazała
- Tak jest proszę Pani ! – zaczęłyśmy się śmiać. Ubrałam się w to : 
- Idę zadzwonić do Nialla – wyszła

~ Niall ~

- Jest po 20 ile oni mogą udzielać wywiadu ? Nawet my tyle czasu nie udzielamy – Zadawałem po raz 100 te samo pytanie
- Daj spokój. Lepiej m… mów co u was ? – zmieniła temat
- Wszystko dobrze – westchnąłem – W necie huczy że jesteście we Francji z tymi z TW – zaśmiałem
- Oj ktoś tu jest chyba zazdrosny. To praca Darii, dobrze wiesz, że mam gdzieś plotki – gadaliśmy z godzinę o różnych rzeczach.
- Skarbie kończę – westchnęła – zaraz idziemy na premierę, muszę jeszcze iść zobaczyć jak tam Daria
- Aha, to paa – odpowiedziałem obojętnie.
- Kochanie ?
- hmm ?
- Kocham Cie najmocniej na świecie, pamiętaj o tym. Naprawdę nie musisz być zazdrosny skarbie
- taa, ja Ciebie też, ale jestem – rozłąłczyłem się, nie udawałem, że nie jestem zły, bo jestem BARDZO ZŁY !
Ale napisałem do niej smsa, żeby oczyścić atmosfere. " Jutro liczę na rozmowę w innym temacie kochanie <3 Przepraszam ze się tak rozłączyłem, ale ta zazdrość jest silniejasz -.- a w piątek spełnimy każde słowo tej rozmowy " Paulina będzie wiedziała bardzo dobrze o co chodzi.
- Chodź Horan, obejrzymy coś - usłyszałem Zayna, wiec poszedłem do jego pokoju. Zaraz zjawiła się tam reszta zespołu I cala piątką usiedliśmy przed telewizorem. W tv leciała jakaś gala czy cos takiego, bo było dużo reporterów I piszczących fanek na zewnątrz.
- Własnie przyjechał slawny zespół The Wanted - odezwał się gość stojący przed wejściem na sale, który gadał z gwiazdami. Przodem szedł Siva, Max a za nimi Nathan, Paulina I Jay a na samym koncu Daria I Tom. Żaden z nas się nie odezwał
- Witam chłopcy - odezwał się prowadzący - Milo was gościć we Francji. Powiedzcie nam co to za piękne panie ? - zapytał
- ZAJĘTE - wydarł się Louis
- Wspólpracujemy razem - odpowiedział z uśmiechem Jay
- Ale tez spędzamy milo czas - Nathan objął lekko Pauline I uśmiechnął się. Myślałem ze wyciągne go przez ten telewizor
- Kurwa... Zabieraj te łapy - krzyknąłem do telewizora
-spokojnie Lou - Harry próbował mnie uspokoic
- Tez bylbys taki spokojny ? - spytałem nie odrywając wzroku od show
- Hmm.. Jasnee, nie zdecydowanie nie - Paulina własnie zdjęła reke Nathana ze swojego ranienia I lekko się uśmiechnęła. Kamień spadł mi z serca. Uff ! Oddetchnąłem
- no widzisz - zaczął Zayn - WIERNA - I zrobił mine w stylu ' miałem racje, przepraszaj " Na co wszyscy wybuchlismy śmiechem.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
WitamWitam kolejny rozdział. Podoba mi się ;) a wam ??