sobota, 15 grudnia 2012

Informacja ..

Już odblokowałyśmy i każdy może skomentowac naszego bloga. Chcemy zobaczyć czy to coś zmieni ;)
Jeśli chodzi o następny rozdział to zależy jedynie od was. Czym więcej komentarzy tym szybciej go napiszemy. To naprawdę nas motywuje ;)
Zasada :
WCHODZISZ --> CZYTASZ --> ZOSTAWIASZ KOMENTARZ.
Jeśli macie jakieś pytania do nas lub pomysły związane z tym blogiem śmiało do nas piszcie na tt
@MyLoveIsNialler lub @Dariaa_1D
Pozdrawiamy xxx

piątek, 14 grudnia 2012

Rozdział 26


~ Oczami Nialla ~

Siedzieliśmy przy barze, znaczy ja i Zayn z Klaudią. Piliśmy drinki i żartowaliśmy. W pewnym momencie podszedł do nas Harry
- No i co tam ? – spytał
- Pijesz ? – zaproponowałem
- Huhu nasz Horanek pijany, no okeej piję – odpowiedział
- 3 razy to samo proszę – krzyknął Zayn w stronę barmana
- Wiecie.. Cieszę się że już jesteście – zaczął – kurcze, tęskniłem za wami – szeroko się uśmiechnął
- My za Tobą też – podniosłem kieliszek do góry – Zdrowie !
- A co tam u Lou i Darii ? – Spytał  Harry
- No chyba wszystko dobrze – zaczęła Klaudia – Poszli na randkę – poruszała brwiami
- Randkę ?! – Zapytałem z szokiem
- No tak, co Cię tak dziwi – Spytał Zayn
- Nie no nic..
- A tak wgl to gdzie jest Paulina, Niall ? – Harry chyba wyczuł o co mi chodzi
- No jak Lou i Daria na randce to ona pewnie w domu – patrzyłem na Klaudie
- Tak w domu, Nialler – odpowiedziała
- Hahahah Foran nie wie gdzie jego dziewczyna – zaczął sobie ze mnie drwić Zayn
- Daj mu spokój, wiedział gdzie jest, przecież powiedział że w domu – Klaudia stanęła w mojej obronie
- Taa, hahah
- Zamknij się – i zamknęła mu buzie pocałunkiem
- Ale czemu ona jest sama ? – spytałem
- Właśnie – Harry przyznał mi rację
- No bo tak wyszło, ja poszłam z Harrym i Zaynem a Daria z Lou. No nie wiem tak wyszło – próbowała wytłumaczyć
- Okeej, to ja już chyba pójdę – i odeszłam od baru. Ledwo się ze wszystkimi pożegnałem, bo byłem tak zalany.
- Tylko uważaj na siebie – Krzyczał w moją stronę Liam, gdy zmierzałem w strone wyjścia. Machnąłem mu tylko ręką. Idąc próbowałem dodzwonić się do Pauliny, ale nie odbierała. Pewnie jest na mnie zła, że nie spędziłem z nią dnia. A to jest nasz ostatni dzień w Londynie, bo jutro lecimy do Francji. Okazało się że nie będzie nas 2tygodnie, bo Paul ałatwił nam jakieś wywiady w Europie. Powinienem spędzić z nią ten dzień, ale myślałem, że wybiera się gdzieś z Lou i Darią. No i zawaliłem. Nie przeboleje tego. Miałem nadzieję, że nie jest zła, ale z nią różnie bywa. Postanowiłem, że pójdę do niej. Nie chce żeby była sama na noc. Klaudia z Darią śpią dzisiaj u nas, więc wychodzi na to, że musiałaby zostać sama. Gdy już doszedłem do drzwi wejściowych, a swoją drogą nie wiem jakim cudem wgl tam dotarłem. Dobijałem się do drzwi, ale nikt nie otwierał. W pewnym momencie przypomniałem sobie że Klaudia mi włożyła do kieszeni jakieś klucze.

~ Oczami Pauliny ~

Brakowało mi takiego samotnego dnia. Mogłam spokojnie pomyśleć, bo ostatnio nie miałam na to czsu. Zawsze coś się dzieję. Wiedziałam, że Niall jest z resztą, pisała mi Klaudia. Dziwiło mnie, że nawet do mnie nie zadzwonił. No ale może też potrzebował dnia beze mnie. Po rozmowie z mamą, posiedziałam trochę na facebook’u i TT. Odpisywałam fanką. Koszmar, że fanki mnie hejtują na szczęście już miną. One są naprawdę niesamowite. No ale wracając do tego co robiłam, hmm nic nie robiłam. Leżałam i oglądałam TV. W końcu przysnęłam. Była już 22 i obudziły mnie jakieś dobijanie się, trochę się wystraszyłam, więc nie otworzyłam drzwi. W końcu ktoś próbował otworzyć drzwi, ale nie wychodziło mu to zbyt dobrze. Tak jakby nie mógł trafić w dziurkę. Po jakimś czasie wszedł.
- Paulina ! Kochanie ! – usłyszałam głos Nialla. Latał po całym domu i mnie szukał. Ja udawałam, że śpię. Poszedł najpierw na góre, nie znalazł mnie. Schodząc po schodach prawie się wywrócił. Podszedł do kanapy w salonie i chciał usiąść, ale zobaczył że tam leże i ‘śpię’.
- O tu jesteś. – Zbliżył się do mnie i pocałował w policzek – Śpisz. Przepraszam, że musiałaś siedzieć sama w domu – usiadł na podłodze, opierając się o kanapę – Ja myślałem, że idziesz gdzieś z Lou i Darią. Ni chcę, abyś była na mnie zła. Kocham Cię bardzo bardzo mocno. Jestem głupi, nie myślę. Przecież ja jutro wyjeżdżam no i zawaliłem. Wiesz jak będę za Tobą tęsknił. 2tygodnie to długo, nie wiem jak wytrzyma. Przepraszam.. Jeszcze jestem pijany i gadam od rzeczy.. Ehh.. – spuścił głowę. Podniosłam się lekko i oplotłam ręcę na jego szyi.
- śmierdzisz alkoholem – wyszeptałam mu do ucha i pocałowałam w szuję.
- Miłe powitanie – uśmiechnął się – Przepraszam
- Za co ty mnie ciągle przepraszasz ?
- Za to że musiałaś być sama prze cały dzień, za to że jutro wyjeżdżam i zostawiam Cię na 2tygodnie i za to że jestem pijany. – wstał i usiadł obok mnie ze spuszczoną głową. Usiadłam mu na kolanach okrakiem, popatrzyłam na niego i muszę przyznać, że był serio bardzo zalany
- Hmm.. Po pierwsze chciałam być sama, brakowało mi tego i wcale nie jestem zła. Po drugie nie będę sama, będą ze mną dziewczyny, a my będziemy się kontaktować, prawda ? – kiwnął głową – A p trzecie głupku, nawet lubię jak jesteś pijany. Każdy piję od czasu do czasu przecież jesteśmy dorośli. – skończyłam
- Ale ja i tak przepraszam
- Przestań i daj buziaka tu – wskazałam palem na policzek – i tu – drugi policzek – i tu – szuja – a teraz myślisz, że gdzie ? – I pocałował mnie namiętnie w usta. – Kocham Cię i będę bardzo tęsknić – powiedziałam gdy oderwałam się od niego
- Ja też – chciał mnie pocałować.
- Nie kochanie, chodź na górę
Poszliśmy na górę do mojej sypialni. Gdy już leżeliśmy przytuleni do siebie Niall chciał czegoś więcej.
- Nie dzisiaj Niall – powiedziałam
- Alee…
- Proszę..
- Okej – przytulił mnie mocniej – Kocham Cię – pocałował mnie we włosy

~ Oczami Klaudii ~

Siedzieliśmy przy barze tak jakoś do 1 w nocy. Było naprawdę fajnie. Ciszę się, że mam dobre stosunki z Harrym mimo wszystko. Mogę go nazwać moim przyjacielem. Po wyjściu, Zayn stwierdził, że to ostatnia noc przed ich wyjazdem i muszę dzisiaj tą noc spędzić z nim. Zgodziłam się, nawet nie miałam kluczy do domu, bo dałam je blondasowi. Swoją drogą, to słodkie, że tak od razu do niej poleciał. Ciekawa byłam czy Daria jest w domu czy u chłopaków. Wracając do domu strasznie mi się spać zachciało, więc położyłam głowę na ramieniu Harrego, bo Zayn siedział z przodu. Liam zawoził nas do domu a potem sam miał jechać do Dan.
- Nono ja to widze – zaśmiał się Zayn patrząc na mnie i Harrego
- No i co ?? Widzisz jednak woli mnie niż Ciebie – wystawił mu język Harry
- Chciałbyś matole – Zayn krzyknął
- Właśnie Haroldzie, jestem Zayna – wtrąciłam się, a Harry zrobił udawał że płacze. Po chwili wszyscy wybuchneliśmy śmiechem.
- Dobra to jutro o 14 na lotnisku, ja już mam wszystkie rzeczy u Dan – krzyknął Liam gdy wysiadaliśmy
- Zamknij się pacanie, przecież ludzie śpią. Hahaha o okeej – Wyszeptał Harry, a Liam odjechał. Po wejściu do domu zobaczyłam w przedpokoju buty i kurtkę Darii.
- o czyli wreszcie coś było – pomyślałam. Wypiłam trochę, zresztą Zayn też więc gdy poszliśmy do pokoju poszłam do łazienki. Położyłam się na łóżku jakiejś koszulce Zayna, a potem on do mnie dołączył.
- Seksowna jesteś, wiesz ? – walnął się na łóżko i pocałował mnie w głowę
- Wiem, ale dzisiaj nie do końca twoja – musnęłam go w usta, odwróciłam się, zgasiłam lamkę – Dobranoc skarbie – uśmiechnęłam się. Wiedziałam że będzie zawiedziony, no ale nie miałam ochoty.
- Dobranoc, Kocham Cię – przysunął mnie do siebie, przytulił.
- Ja Ciebie też – szepnęłam, ale chyba już usnął. W końcu i ja już spałam.

~ Oczami Louisa ~

Wstałem rano, Daria jeszcze spała. Postanowiłem się wykazać i zrobić dla wszystkich śniadanie. Było po 11 gdy skończyłem robić jajecznicę.
- Dzień dobry kochanie – Daria podeszła do mnie i pocałowała
- Siadaj zrobiłem śniadanie, ja zaraz przyjdę.
Musiałem zadzwonić do Nialla, że musimy o 13 wyruszyć z domu i żeby przyjeżdżał. Wszystkie jego bagaże są w domu.
- Stary musisz być przed 13 w domu, bo o 13 wyruszamy. – oznajmiłem mu, gdy się tylko dodzwoniłem
- Dobra, to my zjemy śniadanie i ruszamy do was – powiedział
- Ok. tylko ruchy zakochańce – rozłączyłem się
Ruszyłem w stronę kuchni, a tam już siedział Harry razem z Darią i wcinał jajecznicę
- Spokojnie loczek, zostaw trochę dla reszty – skierowałem do niego, siadając obok Darii
- Kochanie, ja wiem co robię, nie zjem wszystkiego. Ale szkoda bo wyszła Ci bardzo dobra – i znów zaczął jeść. Po chwili przy stole zasiadli Zayn z Klaudią.
- Jak się spało ? – Spytała Daria
- Bardzo dobrze – powiedziała Klaudia całując Zayna w policzek- a wam ? – dodała z uśmiechem
- również – odpowiedziałem szczerząc się
- Pff, idę od was, bo mnie dołujecie. – wstał Harry i odłożył talerz do zlewu
- Nie skarbie, nie odchodź – podszedłem do niego i przytuliłem
- Czuję się zazdrosna – powiedziała Daria, a wszyscy bubuchli śmiechem.
- Teraz skarbię – zaczął Hazza – Wal się Louis – pokazał mi język – a tak serio to muszę się jeszcze spakować
- To jeszcze tego nie zrobiłeś ? – spytałem
- Nie
- No co za człowiek – krzyknął Zayn
- Spadaj Malik – powiedział Harry i wyszedł
Klaudia z Darią sprzątały po śniadaniu, a ja z Zaynem przyglądaliśmy się im i chichotaliśmy się obgadując je.
- Możecie przestać – krzyknęła Daria
- Ale o co wam chodzi ? – Zayn zaczął
- Ty dobrze wiesz o co, wyjdźcie stąd – powiedziała Daria. Chcieliśmy wyjść, ale do kuchni wpadli jak burza Niall z Pauliną.
- A co tu się wyprawia ? – Spytał Niall
- Dziewczyny sprzątają po śniadaniu – odpowiedziałem
- A jest coś jeszcze ? – Z uśmiechem na ustach
- Nie ma – Daria wystawiła mu język
Zaczęliśmy się śmiać z niego.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Uff już myślałam, że wszystko stracone ! Napisałam ten rozdział już tydzień temu a wczoraj go usunełam. Dobrze że miałam go na karcie pamięci. Jak ktoś czyta, a widze że tak jest to komentujcie, przekazujcie dalej tego bloga, jakbyście oczywiście mogły ;) Następny rozdział zależy od was ;)) Pozdrawiam x

środa, 12 grudnia 2012

Rozdział 25

~ Oczami Darii ~

- Szkoda, że już wyjeżdżamy - Louis głaskał mnie po głowie - Czas wstawać kochanie - pocałował mnie w czoło
- Jeszcze chwila westchnęłam - westchnęłam
- Ale mała chwila, bo trzeba się spakować i iść jeszcze na śniadanie - chwile stał przy łóżku - Chwila minęła kotku - rzucił się na mnie i zaczął mnie łaskotać. Nienawidzę tego. Prosiłam, błagałam, ale on nawet nie reagował.
- Louis... Proszę! - wydarłam się. Popatrzyłam prosto w jego cudowne oczy. Była zupełna cisza. Słuchać było tylko nasze oddechy. W końcu zaczelśmy się namiętnie całować, jego ręce błądziły po moim ciele. Tak bardzo tego potrzebuje. Jego bliskości. Całowaliśmy się bez opamiętania
- Musimy wstać - oderwał się ode mnie i wyszedł do łazienki
- Co to miało być ? - spytałam sama siebie. Wstałam wybrałam ciuchy i czekałam aż Tomlinson opuści łazienkę. Kiedy to zrobił oznajmił, że idzie do Klaudii i Zayna. Bez słowa ominęłam go i weszłam do łazienki. Nie docierało do mnie czemu tak się zachował. Wzięłam prysznic, ubrałam i pomalowałam się. Weszłam do pokoju i napiłam się soku pomarańczowego. Oczywiście musiałam się oblać, więc zdjęłam bluzkę i zostałam w samym staniku. Chciałam poszukać w walizkach jakieś nowej koszulki, ale ktoś zapukał do drzwi i wszedł
- Hejka - Do pokoju weszła Paulina, a ja nadal szukałam bluzki
- Cześć - usmiechnełam się
- Ej !Jaki ładny - wskazała na mój stanik - Tej firmy są strasznie drogie, Nono Lou ma gest - dodała podziwiając mój koronkowy i serio drogi stanik
- To nie od Louisa - wzięłam głęboki oddech - To od Matta
- Uuu kochana, to lepiej się go pozbądź - spojrzałam nią pytającym wzrokiem - No wiesz, Lou nie będzie chciał Cię z niego rozbierać
- On wgl nie chce - mruknęłam
- Jak to nie chce ?
- Nie spaliśmy ze sobą - mówiłam cichym głosem, zakładając na siebie koszulkę
Opowiedziałam jej akcje z rana. wszystko po kolei. Chciała mi coś poradzić, ale przyszedł Louis z Niallem i poszlismy do restauracji hotelowej. Zamówiliśmy i czekaliśmy na Zayna i Klaudie
- A gdzie oni wgl są ? - zapytał Horan
- Na szybkich zakupach - Zaśmiał się Louis
Przez całe 2 dni chodziliśmy po sklepach a oni nawet dzisiaj w dniu wyjazdu musieli iść na ZAKUPY ?!

~ Oczami Zayna ~

Szybko zjedliśmy i wróciliśmy się pakować. Pakowaliśmy się w strasznym popłochu
- Zayn ! - Klaudia krzyczała, ale nie zwracałem na nią uwagi - Malik - wydarła się
- Co ?! - zapiąłem swoją walizkę i podszedłem do niej
- Nie mogę zamknąć - zrobiła smutna minę i popatrzyła na mnie z nadzieją
- Było tyle nie kupować - pokazałem jej język
- Dziękuję - musnęła mnie w policzek
Wymeldowaliśmy się z hotelu i ruszyliśmy taksówką na lotnisko.

~ Oczami Pauliny ~

Gdy byliśmy w samolocie, Daria, Lou, Niall spali. Poprosiłam Zayna abyśmy się zamienili miejscami. Chłopak zgodził się i usiadłam obok Klaudii
- No co tam ? - Klaudia zdjęła słuchawki
- Myślałam że śpisz
- Nie. A co masz taką zamyślona minę ? - zaczęła mi się przyglądać. Opowiedziałam jej czego się dowiedziałam od Darii
- Dziwne - skomentowała
- No właśnie.. Kurcze a jeśli oni się przez to rozstaną ?  - Zapytałam , a Klaudia popukała się w głowę
- No co ty ? - zaśmiała się.
Zaczęłyśmy gadać o innych rzeczach. Po wylądowaniu ruszyliśmy na postój Taxi
- Dobra to ja , Daria i Klaudia jedziemy. - wskazałam na jedną z taksówek
- Kocham Cię - Podszedł do mnie Niall
- A ja już tęsknie - Musnęłam jego warki i wsiadłam do Taxi.
- W domu najlepiej - Klaudia otworzyła drzwi od domu.
Rozpakowałam się i zeszłam na dół do kuchni. 17,40 spojrzałam na zegarek. Daria leżała jakaś przybita na kanapie a Klaudia coś pichciła w kuchni
- Co robimy ? - Zapytałam
- Louis przyjedzie po mnie za chwile - krzyknęła z salonu Daria
- Ja jadę z Harrym i Zaynem do studia Tatuaży - powiedziała Daria
- Okej. To ja zadzwonię do mamy, jak wyjdziecie  usiadłam obok Darii i wgapiałam się w tv.
- Co jest ? - Zayn wparował do domu bez pukania a zaraz za nim pojawił się Harry
Pogadałam chwile ze Stylesem, mówił że Niall od kąd przyjechaliśmy śpi, a potem oni wyszli.
- Dobra to ja też już idę, bo Louis stoi pod domem
- Paa, trzymaj się - posłałam jej ciepły uśmiech. Gdy drzwi się zamknęły wzięłam telefon i zadzwoniłam do mamy
- Córciu jak ty długo nie dzwoniłaś - powiedziała mama
- Oj mamo.. - westchnęłam
Gadałyśmy chyba tak około 40 minut
- A.. Paulinko ?
- Tak mamo ?
- Przyjedzie do Ciebie niedługo Zuzka - O nie tylko nie ona !
- Co ? Jak to ? Po co ? - zaczęłam pytać
- Oj skarbię, dawno się z Tobą nie widziała, chce zwiedzić miasto itp - Mama się zaśmiała - Muszę kńczyć, pa słonko !
- Ale Mamo ! - rozłączyła się - No pa - wyszeptałam

~ Oczami Liama ~

- Jedziesz ze mną do Dan i Josha ? - Zapytałem Nialla gdy zszedł na dół
- Tylko oni będą ? - spojrzał na mnie
- Nie mam pojęcie, początkowo tak, a kto później wpadnie to nie wiem
- Jadę - zerwał się z fotela
Pojechaliśmy do pubu
- Hej Dan - Niall przywitał się z moją dziewczyną
- Cześć kochanie - pocałowałem dziewczyne. Po chwili pojawił się Josh. Zamówiliśmy coś do jedzenia i alkohol.
- Siemano - Styles dosiadł się
- Oo i wy jesteście - spojrzałem na Malika, który usiadł obok
- A gdzie Klaudia ? - Zapytała Dan
- W łazience - Harry wskazał na korytarz prowadzący do wc.

~ Oczami Louisa ~

Wiedziałem że jest zła. Myślałem, że jeszcze nie pora na bliższy kontakt. Zabrałem ją do Nados, żeby coś zjeść, a ona wcale się nie odzywała. tylko 'aha' , 'spoko' albo ' jeśli tak uważasz'. Zapłaciłem i ruszyliśmy do mojego i chłopaków domu
- Miałeś mnie odwieść - Daria patrzyła na mnie z pretenjami, kiedy zaparkowałem pod naszym domem. Nie odpowiedziałem. Weszliśmy do domu i od razu zbliżyłem się do dziewczyny
- Przepraszam - objąłem ją
- Nie masz za co.. - spuściła wzrok na ziemie - to moja wina
- Co ? Nie ! - zaprotestowałem
- Nie pociągam Cię - wymamrotała. Zatkało mnie !
- To nie tak ! - nie dała mi dokończyć
- Nie ? a jak ? - odsunęła się i ruszyła w strone mojego pokoju. Zamknałem drzwi na klucz, kiedy wszedłem za nią.
- Kocham Cię - wyszeptałem, zbliżając się do niej - Myslałem, że nie chcesz
Wbiła się w moje usta. Zatopiliśmy się w namiętnym pocałunku
- Chce - Musnęła mój policzek
Lekko położyłem ją na łóżku i zacząłem ściągać z niej ubrania. Całowałem każdy centymetr jej ciała, a ona wzdychała. Jeździła rękoma po moim torsie i sprawiała mi tym straszną przyjemność. Pieścilimy się nawzajem
- Louis - spojrzałem w jej oczy i zobaczyłem pożądanie
Wszedłem w nią, pisnęła wprost do mojego ucha. Wchodziłem coraz szybciej i mocniej. Jęczała mi do ucha podniecając mnie jeszcze bardziej

sobota, 8 grudnia 2012

WAŻNE !!


Bardzo, bardzo proszę o komentarze do bloga. Nie wiem czy dalej go pisać, czy się wam wgl podoba ;c Zmotywowało by to moją pracę, więc proszę ;)
WCHODZISZ --> CZYTASZ --> ZOSTAWIASZ KOMENTARZ !
Czyż nie proste ?
Z góry  dzięki xx