sobota, 15 grudnia 2012

Informacja ..

Już odblokowałyśmy i każdy może skomentowac naszego bloga. Chcemy zobaczyć czy to coś zmieni ;)
Jeśli chodzi o następny rozdział to zależy jedynie od was. Czym więcej komentarzy tym szybciej go napiszemy. To naprawdę nas motywuje ;)
Zasada :
WCHODZISZ --> CZYTASZ --> ZOSTAWIASZ KOMENTARZ.
Jeśli macie jakieś pytania do nas lub pomysły związane z tym blogiem śmiało do nas piszcie na tt
@MyLoveIsNialler lub @Dariaa_1D
Pozdrawiamy xxx

piątek, 14 grudnia 2012

Rozdział 26


~ Oczami Nialla ~

Siedzieliśmy przy barze, znaczy ja i Zayn z Klaudią. Piliśmy drinki i żartowaliśmy. W pewnym momencie podszedł do nas Harry
- No i co tam ? – spytał
- Pijesz ? – zaproponowałem
- Huhu nasz Horanek pijany, no okeej piję – odpowiedział
- 3 razy to samo proszę – krzyknął Zayn w stronę barmana
- Wiecie.. Cieszę się że już jesteście – zaczął – kurcze, tęskniłem za wami – szeroko się uśmiechnął
- My za Tobą też – podniosłem kieliszek do góry – Zdrowie !
- A co tam u Lou i Darii ? – Spytał  Harry
- No chyba wszystko dobrze – zaczęła Klaudia – Poszli na randkę – poruszała brwiami
- Randkę ?! – Zapytałem z szokiem
- No tak, co Cię tak dziwi – Spytał Zayn
- Nie no nic..
- A tak wgl to gdzie jest Paulina, Niall ? – Harry chyba wyczuł o co mi chodzi
- No jak Lou i Daria na randce to ona pewnie w domu – patrzyłem na Klaudie
- Tak w domu, Nialler – odpowiedziała
- Hahahah Foran nie wie gdzie jego dziewczyna – zaczął sobie ze mnie drwić Zayn
- Daj mu spokój, wiedział gdzie jest, przecież powiedział że w domu – Klaudia stanęła w mojej obronie
- Taa, hahah
- Zamknij się – i zamknęła mu buzie pocałunkiem
- Ale czemu ona jest sama ? – spytałem
- Właśnie – Harry przyznał mi rację
- No bo tak wyszło, ja poszłam z Harrym i Zaynem a Daria z Lou. No nie wiem tak wyszło – próbowała wytłumaczyć
- Okeej, to ja już chyba pójdę – i odeszłam od baru. Ledwo się ze wszystkimi pożegnałem, bo byłem tak zalany.
- Tylko uważaj na siebie – Krzyczał w moją stronę Liam, gdy zmierzałem w strone wyjścia. Machnąłem mu tylko ręką. Idąc próbowałem dodzwonić się do Pauliny, ale nie odbierała. Pewnie jest na mnie zła, że nie spędziłem z nią dnia. A to jest nasz ostatni dzień w Londynie, bo jutro lecimy do Francji. Okazało się że nie będzie nas 2tygodnie, bo Paul ałatwił nam jakieś wywiady w Europie. Powinienem spędzić z nią ten dzień, ale myślałem, że wybiera się gdzieś z Lou i Darią. No i zawaliłem. Nie przeboleje tego. Miałem nadzieję, że nie jest zła, ale z nią różnie bywa. Postanowiłem, że pójdę do niej. Nie chce żeby była sama na noc. Klaudia z Darią śpią dzisiaj u nas, więc wychodzi na to, że musiałaby zostać sama. Gdy już doszedłem do drzwi wejściowych, a swoją drogą nie wiem jakim cudem wgl tam dotarłem. Dobijałem się do drzwi, ale nikt nie otwierał. W pewnym momencie przypomniałem sobie że Klaudia mi włożyła do kieszeni jakieś klucze.

~ Oczami Pauliny ~

Brakowało mi takiego samotnego dnia. Mogłam spokojnie pomyśleć, bo ostatnio nie miałam na to czsu. Zawsze coś się dzieję. Wiedziałam, że Niall jest z resztą, pisała mi Klaudia. Dziwiło mnie, że nawet do mnie nie zadzwonił. No ale może też potrzebował dnia beze mnie. Po rozmowie z mamą, posiedziałam trochę na facebook’u i TT. Odpisywałam fanką. Koszmar, że fanki mnie hejtują na szczęście już miną. One są naprawdę niesamowite. No ale wracając do tego co robiłam, hmm nic nie robiłam. Leżałam i oglądałam TV. W końcu przysnęłam. Była już 22 i obudziły mnie jakieś dobijanie się, trochę się wystraszyłam, więc nie otworzyłam drzwi. W końcu ktoś próbował otworzyć drzwi, ale nie wychodziło mu to zbyt dobrze. Tak jakby nie mógł trafić w dziurkę. Po jakimś czasie wszedł.
- Paulina ! Kochanie ! – usłyszałam głos Nialla. Latał po całym domu i mnie szukał. Ja udawałam, że śpię. Poszedł najpierw na góre, nie znalazł mnie. Schodząc po schodach prawie się wywrócił. Podszedł do kanapy w salonie i chciał usiąść, ale zobaczył że tam leże i ‘śpię’.
- O tu jesteś. – Zbliżył się do mnie i pocałował w policzek – Śpisz. Przepraszam, że musiałaś siedzieć sama w domu – usiadł na podłodze, opierając się o kanapę – Ja myślałem, że idziesz gdzieś z Lou i Darią. Ni chcę, abyś była na mnie zła. Kocham Cię bardzo bardzo mocno. Jestem głupi, nie myślę. Przecież ja jutro wyjeżdżam no i zawaliłem. Wiesz jak będę za Tobą tęsknił. 2tygodnie to długo, nie wiem jak wytrzyma. Przepraszam.. Jeszcze jestem pijany i gadam od rzeczy.. Ehh.. – spuścił głowę. Podniosłam się lekko i oplotłam ręcę na jego szyi.
- śmierdzisz alkoholem – wyszeptałam mu do ucha i pocałowałam w szuję.
- Miłe powitanie – uśmiechnął się – Przepraszam
- Za co ty mnie ciągle przepraszasz ?
- Za to że musiałaś być sama prze cały dzień, za to że jutro wyjeżdżam i zostawiam Cię na 2tygodnie i za to że jestem pijany. – wstał i usiadł obok mnie ze spuszczoną głową. Usiadłam mu na kolanach okrakiem, popatrzyłam na niego i muszę przyznać, że był serio bardzo zalany
- Hmm.. Po pierwsze chciałam być sama, brakowało mi tego i wcale nie jestem zła. Po drugie nie będę sama, będą ze mną dziewczyny, a my będziemy się kontaktować, prawda ? – kiwnął głową – A p trzecie głupku, nawet lubię jak jesteś pijany. Każdy piję od czasu do czasu przecież jesteśmy dorośli. – skończyłam
- Ale ja i tak przepraszam
- Przestań i daj buziaka tu – wskazałam palem na policzek – i tu – drugi policzek – i tu – szuja – a teraz myślisz, że gdzie ? – I pocałował mnie namiętnie w usta. – Kocham Cię i będę bardzo tęsknić – powiedziałam gdy oderwałam się od niego
- Ja też – chciał mnie pocałować.
- Nie kochanie, chodź na górę
Poszliśmy na górę do mojej sypialni. Gdy już leżeliśmy przytuleni do siebie Niall chciał czegoś więcej.
- Nie dzisiaj Niall – powiedziałam
- Alee…
- Proszę..
- Okej – przytulił mnie mocniej – Kocham Cię – pocałował mnie we włosy

~ Oczami Klaudii ~

Siedzieliśmy przy barze tak jakoś do 1 w nocy. Było naprawdę fajnie. Ciszę się, że mam dobre stosunki z Harrym mimo wszystko. Mogę go nazwać moim przyjacielem. Po wyjściu, Zayn stwierdził, że to ostatnia noc przed ich wyjazdem i muszę dzisiaj tą noc spędzić z nim. Zgodziłam się, nawet nie miałam kluczy do domu, bo dałam je blondasowi. Swoją drogą, to słodkie, że tak od razu do niej poleciał. Ciekawa byłam czy Daria jest w domu czy u chłopaków. Wracając do domu strasznie mi się spać zachciało, więc położyłam głowę na ramieniu Harrego, bo Zayn siedział z przodu. Liam zawoził nas do domu a potem sam miał jechać do Dan.
- Nono ja to widze – zaśmiał się Zayn patrząc na mnie i Harrego
- No i co ?? Widzisz jednak woli mnie niż Ciebie – wystawił mu język Harry
- Chciałbyś matole – Zayn krzyknął
- Właśnie Haroldzie, jestem Zayna – wtrąciłam się, a Harry zrobił udawał że płacze. Po chwili wszyscy wybuchneliśmy śmiechem.
- Dobra to jutro o 14 na lotnisku, ja już mam wszystkie rzeczy u Dan – krzyknął Liam gdy wysiadaliśmy
- Zamknij się pacanie, przecież ludzie śpią. Hahaha o okeej – Wyszeptał Harry, a Liam odjechał. Po wejściu do domu zobaczyłam w przedpokoju buty i kurtkę Darii.
- o czyli wreszcie coś było – pomyślałam. Wypiłam trochę, zresztą Zayn też więc gdy poszliśmy do pokoju poszłam do łazienki. Położyłam się na łóżku jakiejś koszulce Zayna, a potem on do mnie dołączył.
- Seksowna jesteś, wiesz ? – walnął się na łóżko i pocałował mnie w głowę
- Wiem, ale dzisiaj nie do końca twoja – musnęłam go w usta, odwróciłam się, zgasiłam lamkę – Dobranoc skarbie – uśmiechnęłam się. Wiedziałam że będzie zawiedziony, no ale nie miałam ochoty.
- Dobranoc, Kocham Cię – przysunął mnie do siebie, przytulił.
- Ja Ciebie też – szepnęłam, ale chyba już usnął. W końcu i ja już spałam.

~ Oczami Louisa ~

Wstałem rano, Daria jeszcze spała. Postanowiłem się wykazać i zrobić dla wszystkich śniadanie. Było po 11 gdy skończyłem robić jajecznicę.
- Dzień dobry kochanie – Daria podeszła do mnie i pocałowała
- Siadaj zrobiłem śniadanie, ja zaraz przyjdę.
Musiałem zadzwonić do Nialla, że musimy o 13 wyruszyć z domu i żeby przyjeżdżał. Wszystkie jego bagaże są w domu.
- Stary musisz być przed 13 w domu, bo o 13 wyruszamy. – oznajmiłem mu, gdy się tylko dodzwoniłem
- Dobra, to my zjemy śniadanie i ruszamy do was – powiedział
- Ok. tylko ruchy zakochańce – rozłączyłem się
Ruszyłem w stronę kuchni, a tam już siedział Harry razem z Darią i wcinał jajecznicę
- Spokojnie loczek, zostaw trochę dla reszty – skierowałem do niego, siadając obok Darii
- Kochanie, ja wiem co robię, nie zjem wszystkiego. Ale szkoda bo wyszła Ci bardzo dobra – i znów zaczął jeść. Po chwili przy stole zasiadli Zayn z Klaudią.
- Jak się spało ? – Spytała Daria
- Bardzo dobrze – powiedziała Klaudia całując Zayna w policzek- a wam ? – dodała z uśmiechem
- również – odpowiedziałem szczerząc się
- Pff, idę od was, bo mnie dołujecie. – wstał Harry i odłożył talerz do zlewu
- Nie skarbie, nie odchodź – podszedłem do niego i przytuliłem
- Czuję się zazdrosna – powiedziała Daria, a wszyscy bubuchli śmiechem.
- Teraz skarbię – zaczął Hazza – Wal się Louis – pokazał mi język – a tak serio to muszę się jeszcze spakować
- To jeszcze tego nie zrobiłeś ? – spytałem
- Nie
- No co za człowiek – krzyknął Zayn
- Spadaj Malik – powiedział Harry i wyszedł
Klaudia z Darią sprzątały po śniadaniu, a ja z Zaynem przyglądaliśmy się im i chichotaliśmy się obgadując je.
- Możecie przestać – krzyknęła Daria
- Ale o co wam chodzi ? – Zayn zaczął
- Ty dobrze wiesz o co, wyjdźcie stąd – powiedziała Daria. Chcieliśmy wyjść, ale do kuchni wpadli jak burza Niall z Pauliną.
- A co tu się wyprawia ? – Spytał Niall
- Dziewczyny sprzątają po śniadaniu – odpowiedziałem
- A jest coś jeszcze ? – Z uśmiechem na ustach
- Nie ma – Daria wystawiła mu język
Zaczęliśmy się śmiać z niego.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Uff już myślałam, że wszystko stracone ! Napisałam ten rozdział już tydzień temu a wczoraj go usunełam. Dobrze że miałam go na karcie pamięci. Jak ktoś czyta, a widze że tak jest to komentujcie, przekazujcie dalej tego bloga, jakbyście oczywiście mogły ;) Następny rozdział zależy od was ;)) Pozdrawiam x

środa, 12 grudnia 2012

Rozdział 25

~ Oczami Darii ~

- Szkoda, że już wyjeżdżamy - Louis głaskał mnie po głowie - Czas wstawać kochanie - pocałował mnie w czoło
- Jeszcze chwila westchnęłam - westchnęłam
- Ale mała chwila, bo trzeba się spakować i iść jeszcze na śniadanie - chwile stał przy łóżku - Chwila minęła kotku - rzucił się na mnie i zaczął mnie łaskotać. Nienawidzę tego. Prosiłam, błagałam, ale on nawet nie reagował.
- Louis... Proszę! - wydarłam się. Popatrzyłam prosto w jego cudowne oczy. Była zupełna cisza. Słuchać było tylko nasze oddechy. W końcu zaczelśmy się namiętnie całować, jego ręce błądziły po moim ciele. Tak bardzo tego potrzebuje. Jego bliskości. Całowaliśmy się bez opamiętania
- Musimy wstać - oderwał się ode mnie i wyszedł do łazienki
- Co to miało być ? - spytałam sama siebie. Wstałam wybrałam ciuchy i czekałam aż Tomlinson opuści łazienkę. Kiedy to zrobił oznajmił, że idzie do Klaudii i Zayna. Bez słowa ominęłam go i weszłam do łazienki. Nie docierało do mnie czemu tak się zachował. Wzięłam prysznic, ubrałam i pomalowałam się. Weszłam do pokoju i napiłam się soku pomarańczowego. Oczywiście musiałam się oblać, więc zdjęłam bluzkę i zostałam w samym staniku. Chciałam poszukać w walizkach jakieś nowej koszulki, ale ktoś zapukał do drzwi i wszedł
- Hejka - Do pokoju weszła Paulina, a ja nadal szukałam bluzki
- Cześć - usmiechnełam się
- Ej !Jaki ładny - wskazała na mój stanik - Tej firmy są strasznie drogie, Nono Lou ma gest - dodała podziwiając mój koronkowy i serio drogi stanik
- To nie od Louisa - wzięłam głęboki oddech - To od Matta
- Uuu kochana, to lepiej się go pozbądź - spojrzałam nią pytającym wzrokiem - No wiesz, Lou nie będzie chciał Cię z niego rozbierać
- On wgl nie chce - mruknęłam
- Jak to nie chce ?
- Nie spaliśmy ze sobą - mówiłam cichym głosem, zakładając na siebie koszulkę
Opowiedziałam jej akcje z rana. wszystko po kolei. Chciała mi coś poradzić, ale przyszedł Louis z Niallem i poszlismy do restauracji hotelowej. Zamówiliśmy i czekaliśmy na Zayna i Klaudie
- A gdzie oni wgl są ? - zapytał Horan
- Na szybkich zakupach - Zaśmiał się Louis
Przez całe 2 dni chodziliśmy po sklepach a oni nawet dzisiaj w dniu wyjazdu musieli iść na ZAKUPY ?!

~ Oczami Zayna ~

Szybko zjedliśmy i wróciliśmy się pakować. Pakowaliśmy się w strasznym popłochu
- Zayn ! - Klaudia krzyczała, ale nie zwracałem na nią uwagi - Malik - wydarła się
- Co ?! - zapiąłem swoją walizkę i podszedłem do niej
- Nie mogę zamknąć - zrobiła smutna minę i popatrzyła na mnie z nadzieją
- Było tyle nie kupować - pokazałem jej język
- Dziękuję - musnęła mnie w policzek
Wymeldowaliśmy się z hotelu i ruszyliśmy taksówką na lotnisko.

~ Oczami Pauliny ~

Gdy byliśmy w samolocie, Daria, Lou, Niall spali. Poprosiłam Zayna abyśmy się zamienili miejscami. Chłopak zgodził się i usiadłam obok Klaudii
- No co tam ? - Klaudia zdjęła słuchawki
- Myślałam że śpisz
- Nie. A co masz taką zamyślona minę ? - zaczęła mi się przyglądać. Opowiedziałam jej czego się dowiedziałam od Darii
- Dziwne - skomentowała
- No właśnie.. Kurcze a jeśli oni się przez to rozstaną ?  - Zapytałam , a Klaudia popukała się w głowę
- No co ty ? - zaśmiała się.
Zaczęłyśmy gadać o innych rzeczach. Po wylądowaniu ruszyliśmy na postój Taxi
- Dobra to ja , Daria i Klaudia jedziemy. - wskazałam na jedną z taksówek
- Kocham Cię - Podszedł do mnie Niall
- A ja już tęsknie - Musnęłam jego warki i wsiadłam do Taxi.
- W domu najlepiej - Klaudia otworzyła drzwi od domu.
Rozpakowałam się i zeszłam na dół do kuchni. 17,40 spojrzałam na zegarek. Daria leżała jakaś przybita na kanapie a Klaudia coś pichciła w kuchni
- Co robimy ? - Zapytałam
- Louis przyjedzie po mnie za chwile - krzyknęła z salonu Daria
- Ja jadę z Harrym i Zaynem do studia Tatuaży - powiedziała Daria
- Okej. To ja zadzwonię do mamy, jak wyjdziecie  usiadłam obok Darii i wgapiałam się w tv.
- Co jest ? - Zayn wparował do domu bez pukania a zaraz za nim pojawił się Harry
Pogadałam chwile ze Stylesem, mówił że Niall od kąd przyjechaliśmy śpi, a potem oni wyszli.
- Dobra to ja też już idę, bo Louis stoi pod domem
- Paa, trzymaj się - posłałam jej ciepły uśmiech. Gdy drzwi się zamknęły wzięłam telefon i zadzwoniłam do mamy
- Córciu jak ty długo nie dzwoniłaś - powiedziała mama
- Oj mamo.. - westchnęłam
Gadałyśmy chyba tak około 40 minut
- A.. Paulinko ?
- Tak mamo ?
- Przyjedzie do Ciebie niedługo Zuzka - O nie tylko nie ona !
- Co ? Jak to ? Po co ? - zaczęłam pytać
- Oj skarbię, dawno się z Tobą nie widziała, chce zwiedzić miasto itp - Mama się zaśmiała - Muszę kńczyć, pa słonko !
- Ale Mamo ! - rozłączyła się - No pa - wyszeptałam

~ Oczami Liama ~

- Jedziesz ze mną do Dan i Josha ? - Zapytałem Nialla gdy zszedł na dół
- Tylko oni będą ? - spojrzał na mnie
- Nie mam pojęcie, początkowo tak, a kto później wpadnie to nie wiem
- Jadę - zerwał się z fotela
Pojechaliśmy do pubu
- Hej Dan - Niall przywitał się z moją dziewczyną
- Cześć kochanie - pocałowałem dziewczyne. Po chwili pojawił się Josh. Zamówiliśmy coś do jedzenia i alkohol.
- Siemano - Styles dosiadł się
- Oo i wy jesteście - spojrzałem na Malika, który usiadł obok
- A gdzie Klaudia ? - Zapytała Dan
- W łazience - Harry wskazał na korytarz prowadzący do wc.

~ Oczami Louisa ~

Wiedziałem że jest zła. Myślałem, że jeszcze nie pora na bliższy kontakt. Zabrałem ją do Nados, żeby coś zjeść, a ona wcale się nie odzywała. tylko 'aha' , 'spoko' albo ' jeśli tak uważasz'. Zapłaciłem i ruszyliśmy do mojego i chłopaków domu
- Miałeś mnie odwieść - Daria patrzyła na mnie z pretenjami, kiedy zaparkowałem pod naszym domem. Nie odpowiedziałem. Weszliśmy do domu i od razu zbliżyłem się do dziewczyny
- Przepraszam - objąłem ją
- Nie masz za co.. - spuściła wzrok na ziemie - to moja wina
- Co ? Nie ! - zaprotestowałem
- Nie pociągam Cię - wymamrotała. Zatkało mnie !
- To nie tak ! - nie dała mi dokończyć
- Nie ? a jak ? - odsunęła się i ruszyła w strone mojego pokoju. Zamknałem drzwi na klucz, kiedy wszedłem za nią.
- Kocham Cię - wyszeptałem, zbliżając się do niej - Myslałem, że nie chcesz
Wbiła się w moje usta. Zatopiliśmy się w namiętnym pocałunku
- Chce - Musnęła mój policzek
Lekko położyłem ją na łóżku i zacząłem ściągać z niej ubrania. Całowałem każdy centymetr jej ciała, a ona wzdychała. Jeździła rękoma po moim torsie i sprawiała mi tym straszną przyjemność. Pieścilimy się nawzajem
- Louis - spojrzałem w jej oczy i zobaczyłem pożądanie
Wszedłem w nią, pisnęła wprost do mojego ucha. Wchodziłem coraz szybciej i mocniej. Jęczała mi do ucha podniecając mnie jeszcze bardziej

sobota, 8 grudnia 2012

WAŻNE !!


Bardzo, bardzo proszę o komentarze do bloga. Nie wiem czy dalej go pisać, czy się wam wgl podoba ;c Zmotywowało by to moją pracę, więc proszę ;)
WCHODZISZ --> CZYTASZ --> ZOSTAWIASZ KOMENTARZ !
Czyż nie proste ?
Z góry  dzięki xx 

piątek, 23 listopada 2012

Rozdział 24

~ Oczami Zayna ~

Po zameldowaniu się w hotelu i rozpakowaniu się zaczęliśmy szykować się na kolacje. Wziąłem prysznic i ubrałem świeże ciuchy.
- Zayn ! No ile można ??! No wyjdź już z tej łazienki ! - Klaudia zaczęła dobijać się do drzwi
- Chwila skarbie. Już wychodzę. - Postawiłem jeszcze włosy i opuściłem łazienkę
- Nooo.. Nareszcie.. Mmmm przystojny jesteś - Klaudia stanęła przede mną
- Wiem - pokazałem język - Ale cały twój - musnąłem jej usta
- Hoho i jaki skromny, ale teraz przejdź mi z drogi, bo muszę do łazienki - popchnęła mnie w bok i weszła do pomieszczenia
- Ahaaa ! - powiedziałem, a ona tylko puściła mi buziaka w powietrzu i zamknęła mi drzwi przed nosem.
Wyszedłem z mojego pokoju kierując się do pokoju Lou i Darii
- Mogę - lekko zapukałem i wszedłem bo drzwi były uchylone
- Jasne - odpowiedziała Daria, szukając czegoś w torebce
- Gdzie Lou ? - zapytałem rozglądając się po pokoju
- W łazience, umówmy się przy windzie
- Ok, to za 20 minut - opuściłem ich i poszedłem do Pauliny i Nialla
- Hej..- Tam drzwi były otwarte. Bożee.. Ubrania walały się po podłodze. Niall zapinał na guziki jakąś koszule
- Hej, przepraszam Cię za bałagan, ale Niall oczywiście musiał założyć tą koszulę. Miał ją na samym spodzie torby - Paulina mierzyła buty na obcasie a przy tym spiorunowała go wzrokim
- Haha no okej, w sumie jak zwykle. No ale za 20 minut przy windzie - oznajmiłem i wyszedłem
- Gdzie byłeś ?  - Gdy wszedłem do swojego pokoju Klaudia była już gotowa
- U reszty na chwile - usiadłem w fotelu, złapałem Klaudię za rękę i pociągnąłem, tak aby usiadła na moich kolanach
- Kocham Cię, wiesz ? - wyszeptałem jej do ucha, muskając ją przy tym ustami
- A wiesz że ja Ciebie też ?- Pocałowała mnie tak namiętnie, że aż żałowałem, że musimy już wychodzić.
Pociągnęła mnie do windy, gdzie czekała już cała reszta.

~ Oczami Louisa ~

Poszliśmy do restauracji nie daleko hotelu. Zamówiliśmy dużo wina i wspaniałego włoskiego jedzenia. Co chwile spoglądałem na Darie
- Co mi się tak przyglądasz ? - Szepnęła
- Nie nic - westchnąłem - Jeszcze trzy dni temu byłem wrakiem człowieka a teraz.. - Pocałowałem ją - .. A teraz jestem chyba najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi - wesoło się uśmiechnąłem
- Wspaniały wieczór, hmmm jak by to powiedzieć. Taki spokojny - Zauważyła Paulina
- Oj tak - objąłem Darie
Zapłaciliśmy i wróciliśmy do hotelu.
- Dobranoc, żeby tam cicho było w nocy - pokiwałem palcem, a wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem. Pożegnaliśmy się i rozeszliśmy do swoich pokoi. Ogarnąłem się do snu i położyłem się na łóżku. Chwile potem dołączyła do mnie Daria, a ja zacząłem ja całować po barku
- Louis ?
- Tak ?
- Ymmm.. Nie to że nie chce.. Ale
- Nie będę naciskał, rozumiem - uśmiechnęła się ciepło. Pocałowałem ją w czoło i po chwili usnęła

~ Oczami Pauliny ~ 

Ostatnio często się zdarza, że się wysypiam. Dziś gdy tak leżałam z zamkniętymi oczami czułam, że ktoś bawi się moimi włosami. Oczywiście wiedziałam, że to mój blondasek. otworzyłam oczy i zobaczyłam z jakim uśmiechem na mnie patrzy
- Kocha mnie - pomyślałam. Uśmiechnęłam się do niego, mocno wtuliłam, a on pocałował mnie we włosy.
- Hmmm, jak miło - powiedziałam
- Chcę mieć Cię dzisiaj tylko dla siebie - Zaczął Niall
- Codziennie masz mnie tylko dla siebie głuptasie - zachichotałam
- Ale dzisiaj chce być tylko z Tobą, nie chce nigdzie iść, na żadną wycieczkę. Chce dzisiaj leżeć tu cały dzień z Tobą. - oznajmił
- No dobrze kochanie, więc jestem zmuszona się zgodzić. Słuchaj a... - Zaczęłam mówić, ale nie skończyłam bo do naszego pokoju weszła Klaudia z Darią
- Uupssss.. Przeszkadzamy ? - spytała zakłopotana Klaudia
- Niee.. Co ty.. Wchodźcie - Powiedział Niall
- Bo chłopaki poszli do sklepu, a nam sie nudzi i chciałyśmy tak pogadać
- To ja was zostawię, a wy sobie pogadajcie - Nialler uśmiechnął się, musnął mnie w usta i poszedł do łazienki.
- Hoho widzę że gołąbeczki nadal zakochane w sobie na zabój - zażartowała Daria
- Nono nic się nie zmieniło i miejmy nadzieję, że nie zmieni. A ja widzę, że powolutku wraca stara Daria.
- Powolutku - pokazała mi język. Poklepałam na łóżko, aby usiadły
- No wiesz wy tu różne rzeczy robicie - zachichotała Klaudia
- Haha śmieszne. To że ty z Zaynem nie robisz 'różnych rzecz' to już nie moja wina.
- Wredna jesteś - powiedziała Klaudia
- Wiem - poruszyłam brwiami - ale czy wy możecie już usiąść ? - Usiadły obok mnie
- Ale ja to słyszę czasem w nocy, spać nie mogę - zauważyła Klaudia
- Ale co ? głupek. To sobie stopery kup - powiedziałam
- Wasz seks odbywa się prawie codziennie - stwierdziła
- No oczywiście, robimy to wszędzie, wiesz ? I to trzy razy dziennie to mało - cwaniacko powiedziałam
- Serioo ? - wytrzeszczyła oczy Daria - To co wy jesteście nie wyżyci seksualnie ? - z szokiem spytała, a ja zaczęłam się śmiać
- Żartuje przecież, ale nie narzekam na rzadki seks
- Uuuuu - dziewczyny naraz się zaśmiały
- No co ? Przecież jesteśmy dorośli. Wiecie co ?
- Nie wiemy, ale zaraz się pewnie dowiemy - Odezwała się Klaudia
- Oj cicho siedź. Czasem czuję się jakbym była z Harrym, haha bo wy tacy nie wyżyci byliście, pamiętasz ? - skierowałam pytanie do Klaudii. Starałam się tak mówić, aby Niall mnie nie usłyszał
-Tak, hahah to były dobre czasy, ale teraz kocham Zayna - Skomentowała Klaudia. Nagle nastała cisza.
- Co tak nagle ucichłyście ? - spytałam a dziewczyny patrzyły raz na mnie a raz na drzwi od łazienki, które znajdowały się za mną - Stoi tam, tak ? - dodałam, a przyjaciółki pokiwały twierdząco głową
- No to może ty coś z Harrym, co ? - Spytał Niall - Może on byłby lepszy, możesz porównać
- Oj to my już sobie chyba pójdziemy - Wstała Daria i wyszły
- Przestań. Głupi jesteś, wiesz ? To było porównanie - wstałam i podeszłam do niego
- Taa, okej - odwrócił się i wszedł z powrotem do łazienki
- Przecież dobrze wiesz, że jesteś dla mnie najlepszy we wszystkim, to Ciebie kocham i to bez Ciebie moję życie nie miałoby sensu - Zrobiłam krok w jego stronę, on się odwrócił a ja wpiłam się w jego usta.

~ Oczami Harrego ~ 

Wróciliśmy z Liamem do Londynu. Ciągle się nudzę. Li często jest u Dan a ja postanowiłem, że dzisiaj się wyrwę i pójdę na koncert do Eda. Rozpoczynał się on o 20, więc miałem jeszcze 5h. Trochę się przespałem, potem przygotowałem coś do jedzenia. Boże jaki ten dom jest pusty bez nich. Tak cicho nie mam nawet do kogo gęby otworzyć. Muszę przyznać, że mi ich serio brakuje. Kurcze, tęsknię za nimi.
Jeszcze kilka dni i będą. Zadzwoniłem do Eda i umówiłem się z nim za godzinę. Postanowiłem, że pójdę pieszo. Idąc myślałem, że muszę sobie kogoś znaleźć. Gdy jestem sam czuję się taki pusty. Wcale mi się to nie podoba. Gdy już koncert się zaczął, stałem za kulisami i świetnie się bawiłem. W pewnym momencie Ed zaprosił mnie na scenę, abym z nim zaśpiewał jego piosenkę. Gdy wszedłem na scene, pisk dziewczyn był tak głośny,  myślałem że już po moim słuchu. Dawno nie występowałem, super było znów poczuć te uczucia stojąc na scenie. Zauważyłem w tłumie śliczną dziewczyn, stała patrząc się tylko na mnie. Tak jakbym ją zaczarował.Od tej chwili też dość często na nią patrzyłem. Po koncercie wyszedłem na zewnątrz, oczywiście w czapce i w okularach. Miałem nadzieję, że fanki mnie nie rozpoznają. Chciałem znaleźć tę dziewcznynę, ale nigdzie jej nie było. W końcu fani mnie rozpoznali i moje szanse były stracone na odszukanie dziewczyny.. Ehh..

~ Oczami Darii ~

Naprawdę czuję się coraz lepiej. Zdałam sobie sprawę jak bardzo za nimi wszystkimi tęskniłam i jaka głupia byłam zostawiając ich. Jeszcze nie do końca jestem sobą, ale potrzeba mi trochę czasu. Z czasem będzie jak dawniej. A jak na razie próbuje za nimi nadążyć. Niall i Paulina zostają dzisiaj w hotelu. Wcale się nie dziwie dzisiejsza sytuacja, nie była dla Nialla miła, ale chyba się pogodzili. My idziemy na miasto i obiad.  Zwiedzaliśmy całe te piękne miasto. Na dłuższą chwile zatrzymaliśmy się pod balkonem Julii, gdzie dziewczyny z całego świata zostawiają listy. Ja i Klaudia też napisałyśmy krótkie listy i pozostawiłyśmy je w murze.
"Droga Julio !
Mam do Ciebie prośbę, pomódl się czasem za mnie, abym już 
nigdy nie żałowała swojej decyzji i aby mi i Lou się udało"
Chłopaki śmiali się z nas, żebyśmy w to nie wierzyły, ale ja wierzę i mam nadzieję, że stanie się tak jakbym chciała. Potem poszliśmy na obiad. Atmosfera była niesamowita. Zachowywali się tak jakby nic się nie stało. Wiem, że chcą mi pomóc i jestem im naprawdę za wszystko wdzięczna. Postanowiłam, że nie będę już taka cicha i postaram się bardziej o tym zapomnieć. Louis jest najważniejszą osobą w moim życiu, dlatego nie chce go stracić. Udowodnił mi, że mnie kocha, teraz kolej na mnie...

~ Oczami Pauliny ~

Zostaliśmy z Niallem sami, więc postanowiłam, że zrobię coś do jedzenia. Na szczęście jest kuchnia w hotelowym apartamencie. Lubie gotować, więc byłam z tego powodu dumna. Zaprałam się do roboty. Zrobię makaron ze szpinakiem, śmietaną i kurczakiem, Niall to lubi. Przez okno przebijało się słońce.
Wilgotne usta, które zaczęły całować moją szyję i czyjeś ręce na mojej tali lekko mnie wystraszyły. Domyśliłam się że to mój Irlandczyk 
- Kochanie robię Ci śniadanie, a jak nie przestaniesz to będzie nie dobre - próbowałam przywołać go do porządku 
- Mhmmm - dalej wykonywał swoją poprzednią czynność - Ja zjem wszystko co jest zrobione przez Ciebie, bo Cię bardzo, bardzo kocham - szepnął mi do ucha, a ja poczułam jak dreszcze przechodzą po moim ciele
- Niall, proszę - przegryzłam wargę. On odwrócił mnie w swoją stronę
- Skarbie stoisz tu w koszuli, która ledwo zakrywa Ci pupe!
- Później , obiecuję - Odwróciłam się do kuchenki . Wiedziałam że i tak nie wygram, więc wyłączyłam kuchnkę, aby nic się nie spaliło
- Jak później ? Kiedy później ? - Znów odwrócił mnie w swoją stronę - Wiesz jak mnie podniecasz - poruszyłam brwiami - Bez gadania, miałaś być dzisiaj moja - wziął mnie na ręce i posadził na blacie.
- Oh wybacz, tylko twoja kochanie - udałam lekko skruszaną i wpiłam się w jego usta, które jak zwykle były miękkie i odwzajemniały moje pocałunki. Nasze pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne i gorące.
Chłopak zdjął ze mnie koszule i jeździł ręką po moim ciele. W końcu zdją ze mnie bieliznę, a ja nie zostałam mu dłużna i też ściągnęłam z niego bokserki. W końcu we mnie wszedł nie ostrzegając, aż jęknęłam.
Co chwila przyspieszał tępo. Doszliśmy prawie w tym samym czasie. Wziął mnie na ręce, oplotłam nogi na jego plecach i mocno się w niego wtuliłam. Ruszyliśmy w stronę sypialni. Gdy znaleźliśmy się już w sypialni powtórzyliśmy naszą poprzednią czynność, było naprawdę świetnie. Uwielbiam gdy mój blondyn jest taki męski. Gdy Niall przejął kontrolę leżałam plecami do łóżka, a Niall się nade mną pochylał całując mnie wszędzie gdzie się dało. Otworzyły się drzwi, szybko się zerwaliśmy, a Zayn stał jak wryty i gapił się na nas
- Stary puka się - Powiedział nerwowo Niall, a ja zrobiłam się cała czerwona
- Ooo kurwa ! Naprawdę was przepraszam - mówił jednym them - ale jest wczesny wieczór i nie wiedziałem że wy..
- Dobra idź już sobie - Warknął Nialler
- Już, Już sorry ! - wyszedł - O kurwa ! - Słyszeliśmy jak wydarł się na korytarzu, odchodząc od naszego pokoju
- Więc na czym skończyliśmy ? - Nachylił się nade mną i nasze twarze dzieliły tylko kilka centymetrów
- Chyba na tym - wpiłam się w jego usta

~ Oczami Klaudii ~

Dzień zdecydowanie udany. Siedziałam przed lustrem, zmywając makijaż. Zayn poszedł do naszych gołąbków zobaczyć czy żyją. Usłyszałam na korytarzu jakiś krzyk, ale olałam to. Czekałam na Zayna gdy nagle wszedł
- I co żyją ? - spytałam 
- Oj tak i to jak - podszedł  do mnie
- Co to znaczy ?
- Przyłapałem ich
- Przecież są dorośli
- No wiem, wiem, ale i tak szok
- Mhmm
Wstałam popatrzyłam się w jego cudowne oczy
-Oj już nie przeżywaj tak - Splotłam splotłam ręce na jego szyi 
- wiesz ? - Zaczął szeptać mi do ucha 
- hmm ? - zamruczałam
- Chcę Cię tu i teraz ! - Poczułam motylki w brzuchu

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i wreszcie, tak mi się nie chciało tego przepisywać, że nawet sobie tego nie wyobrażacie. No ale jest już 24 rozdział. Jak wam się podoba ?? ;) ZOSTAW KOMENTARZ !



środa, 7 listopada 2012

Rozdział 23


~ Oczami Pauliny ~

Kiedy drzwi od domu się otworzyły było wiadome, że to Matt.
Ja byłam przerażona, to co miałam powiedzieć o stanie Darii.
Nie miałam pojęcia co się może wydarzyć. Chciałam opuścić ten dom, ale bez Darii nie wyjdę.
- Kochanie ! Nie wziąłem portfela – jego głos był coraz bliżej – Haha nie wiedziałem, że będą goście – uśmiechnął się i czule pocałował Darie, było widać że dziewczyna z niechęcią  odwzajemnia pocałunek. Louis zrobił się czerwony.
- Ymm tak ja też nie wiedziałam – wydusiła
Była przerażona. Widziałam jak bazo się go boi, gdy patrzyłam na nią miałam ochotą mu przyłożyć. A to się często nie zdarza.
- Nie chce być nie miły czy nie wychowany, ale zabieram ukochaną ze sobą, więc jestem zmuszony was wyprosić – powiedział ze skwarzoną miną, trzymał Darie przy sobie i jednocześnie wskazywał na drzwi. Wszyscy na nią popatrzyliśmy.
- Zobaczymy się kiedy indziej – spuściła wzrok
A my ruszyliśmy do drwi.
- Taaa.. Na Twoim pogrzebie jak tak dalej pójdzie – wymamrotał Harry tak aby Matt nie usłyszał.
- Ejj ty tam tem w loczkach hah.. Mówiłeś coś ?! – A jednak usłyszał. Zmierzył go ostrym wzrokiem, Hazza nie miałby szans z tym gorylem, więc popchnęłam go naprzód zanim się odezwał. No i ciekawe co teraz…

~ Oczami Louisa ~
Nie ruszę się bez niej ! Nie ma takiej opcji ! Nie ! Nie ! Będę czekał w tym zasranym samochodzie, na tym głupim chodniku, ale przysięgam bez niej się nie ruszam – biłem się z myślami.

~ Oczami Darii ~

Kiedy wyszli, natychmiast zesztywniałam. Matt zamknął drzwi główne na klucz i wrócił do kuchni.
- Co oni tu robili ?!! – wydarł się – Poskarżyłaś się im ! Zapomniałaś, że pomogłem Ci jak nie miałaś nic ! Masz wszystko.. Pieniądze, dom no i mnie !! – Bałam się na niego spojrzeć – Zostaniesz moja żoną  i matką moich dzieci ! Bo Cię kocham i już Krwa !!
Nastała cisza, łzy napłynęły mi do oczu
- A ty mnie kochasz ? – zapytał ciszej
- Tak – ze strachu odpowiedziałam bez wahania
- No i dobrze. Będziemy szczęśliwi ! Z tym całym Lou byś tego nie miała – Mam zostać jego żoną ?? no nie ma mowy NIGDY !!
- Matt… Nie chce na razie wychodzić za mąż
- Myślisz że będziesz z Louisem ? Nie ma mowy ! Będziesz moją żoną, jesteś mi to winna ! – Zaczął krzyczeć i wszystkim rzucać co miał pod ręką. Wystraszyłam się, więc patrzyłam w stronę schodów na góre.
- Patrz na mnie i słuchaj jak do Ciebie mówię ! – złapał mnie za rękę i obrócił w swoją stronę  - Rozumiesz ??!
- Nie możesz.. – nie dał mi nawet dokończyć
- Ja mogę wszystko ! Mogę Ci mówić co masz robić – pokręciłam przecząco głową – Hahah Tego też nie mogę ? – uderzył mnie w twarz.

~ Oczami Liama ~

Było go słychać na zewnątrz, darł się przeraźliwie. Nialler dobijał się do drzwi, ale to na darmo. Słychać cały czas trzaski. A my wszyscy stoimy przed tym domem bez radni, kompletnie nie wiemy co mamy robić.
- Do jasnej cholery zróbmy coś ! – usłyszałem Klaudie
- Serio ??! No co ty nie powiesz ? – Niall był trochę zły
- Nie miej mu za złe, że jest nie miły to wszystko przez nerwy – wtrącił się Harry, gdy Klaudia zrobiła smutną minę
- Rozumiem, ale nie musi się na mnie wyżywać.. Też to wszystko przeżywam. – dodała
Louis stanął  przy wielkiej szklanej szybie i wpatrywał się z nadzieją że zaraz ją zobaczy.
- Uderzył ją ! wydobył z siebie i wbiegł w tą szklaną ścianę, a my za  nim.
DARIA IDZIEMY PO CIEBIE !!

~ Oczami Louisa ~

Ta szyba to zły pomysł, wszystko mnie boli.. Trochę zajęło mi otrzepanie z tego szkła, na szczęście nie mam żadnych obrażeń. Niall jaki waleczny. Kiedy ja zbierałem się z ziemi on i reszta już dawno kopali Matta. Dziewczyny z tego co słyszałem zbierały rzeczy Darii. Rozejrzałem się i w końcu ją zobaczyłem. Stała tyłem cała roztrzęsiona ze strachu.
- Daria ! – wzruszyłem jej uwagę. Powoli odwróciła się w moja stronę
- Louis ! – wpadła mi w ręce. Objąłem ją z całej siły i wyniosłem z tego domu. Oplotła nogi na moich plecach, a ręce na szyi.
- Już dobrze mała – szeptałem jej do ucha

~ Oczami Pauliny ~

Siedzieliśmy w salonie czekając na Lou.
- Usnęła – opadł na fotel
- To było okropne – skomentowałam, przytulając się do Nialla
- Co ty mówisz ? Louis wlatujący w szybę. Hahah to było dosyć zabawne – zaśmiał się Zayn i dostał od Klaudii w łeb
- Kiedy ja uderzył, nie myślałem. Chciałem ją tylko zabrać z tego koszmaru, aby była bezpieczna. Boże ja ją tak strasznie kocham – wstał i wyszedł. Nikt z nas nie skomentował tego co powiedział Louis. Rozeszliśmy się do pokoi, aby po ciężkim dniu iść wreszcie spać.
- Nialler ? – leżeliśmy w łóżku, przytuliłam się do niego.
- Co ?
- Hmm, no dobra już nic – odwróciłam się od niego tyłem
- Oj nie obrażaj się, kochanie – zaczął całować mnie we włosy
- Wiesz co ? Czy ty musisz dla każdego dzisiaj być taki nie miły. – skierowałam w jego stronę
- Źle to odebrałaś.. Kocham Cię – Zrobił minę szczeniaczka
- Ja Ciebie też, ale chwilowo bardzo nie lubię. – pokazałam mu język
- Jak bardzo- zaczął mnie łaskotać
- Przestań ! A tak poważnie to ty beż też się zachował tak jak Lou – spytałam
- Oczywiście ! A za Ciebie to bym zabił chyba, ale żadnej dziewczyny nie można tak traktować – puścił mi buziaka w powietrzu.
- Ja chce prawdziwego ! A swoją drogą hmm wiesz jak mnie podniecasz kiedy jesteś taki waleczny – zachichotałam
- Tak ? – zmarszczył czoło – więc ! – rzucił się na mnie i zaczął całować mnie po szyi.
- Zapowiada się miła noc – pomyślałam i uśmiechnęłam się sama do siebie

~ Oczami Harrego ~

Dziś się wyspałe, pierwszy raz od kiedy tu jesteśmy. Darii oczywiście już nic nie grozi, a my już nie mamy się o co martwić. Tak sobie leżałem w łóżku, kiedy usłyszałem jakieś hałasy na dole. Założyłem byle co i zszedłem szybko na dół. Po wejściu do salonu spostrzegłem całujących się Klaudię i Zayna
- Ymm.. Musicie lecieć w ślimaka od rana ? – spytałem zakłopotany
- Ooo nasz książę już wstał, witamy witamy – usłyszałem głos Klaudii w odpowiedzi
- Hazza śniadanie ! – głos Pauliny po chwili dało się usłyszeć. Poszedłem więc do kuchni i już byliśmy w komplecie.
- Jakie plany ? – Niall mówił z pełną buzią
- Nie ćlam matole – Liam zaczął go pouczać
- Będę jadł jak chce i sam jesteś matołem – wydarł się Nialler, a jedzenie z jego buzi wylądowało na bluzce Zayna, który właśnie się do nas dosiadł. Wszyscy wybuchliśmy śmiechem, tylko Daria siedziała cicho.
- Ja, Daria, Zayn i Klaudia mamy lot do Wenecji za 5h – Odezwał się Lou
- Co ?! – Osłupiałem. - O niczym nie wiem
- Nie wiesz bo spałeś – wyjaśnił Lou
- My tez chcemy lecieć – Paulina włączyła się do rozmowy – Prawda kochanie ? No chyba że wy nas nie chcecie.
- Nono ChcemyChcemy – pocałował Pauline w policzek
- No jasne że was chcemy – Zayn powiedział – Chyba są jeszcze bilety.
Paulina poszła je rezerwować. Czyli oni lecą, a ja i Liam wracamy do Londynu.

~ Oczami Nialla ~

Dobrze że Paulina wpadła na pomysł żeby z nimi lecieć. Wczoraj postanowiliśmy wznowić trase i już za tydzień lecimy na trzy dni do Francji
- Skarbie pakuj się, a nie tylko siedzisz i jesz – Paulina lekko mnie popchnęła.
Pomogłem jej się pakować i zabrałem się za swoje rzeczy.
- My jedziemy ! – Liam krzyczał z przedpokoju. Wszyscy się pożegnaliśmy i Haz z Li wyszli.

~ Oczmi Louisa ~

- Śpisz ? – wyszeptałem do ucha Darii. Lecimy już 1h
- Nie – odwróciła się w moja stronę i obdarzyła ciepłym uśmiechem
- Jesteś taka cicha, zmieniłaś się – głaskałem ją po głowie
- Przepraszam.. – wyszeptała
- Nie masz za co. Cieszysz się że lecimy do Wenecji ?
- Zawsze chciałam tam lecieć, ale nigdy nie było czasu. Louis ?
- Tak ?
- Kocham Cię
- Ja Ciebie też. BARDZO. – czule złączyłem nasze usta
- No nie wytrzymam tu zaraz. Przesuń się ! Nie wiem czy zauważyłeś ale nie jesteś tu sam – Paulina krzyknęła na Nialla, który chyba się rozpychał.

------------------------------------------------------------------------------------
No i jest następny, jak się podoba ?? ^^ Aaa jaram się strasznie Zaynem i Lou ' KOCHAMY WAS' ! ♥

poniedziałek, 15 października 2012

Rozdział 22

~Oczami Nialla~

-Paulina?!! - odezwałem sie przekraczajac pròg mieszkania.
- No witam kochanie! - pocałowała mnie czulee - a pukać nie umiesz? 
- Oj kochaniee - ominełem ja i ruszyłem w strone mojej drugiej miłości LODÒWKI! Z pełnym talerzem usiadłem do stołu obok Paulinki, która zaraz zaczeła podjadać z mojego talerza.
- Ej! Aż tak nie bede sie dzielił - spojrzałem na nia z pod łba. 
- Pf! - udała obrażoną na co ja wybuchnąłem śmiechem.
- A co wam tak wesoło? - do kuchni weszła Klaudia, a zaraz za nia Zayn.
- E tam, Niall jak zawsze sie objada i żałuje innym. - odpowiedziała Paulina i wystawiła mi jezyk.
- Ha! Odwieźli byście nas na lotnisko? - zapytałem Zayna.
- Sorry, ale właśnie wychodzimy nie damy rady - wydusił Zayn i wyszli.


~Oczami Liama~

Niall zadzwonił przed chwila z proźba czy odwioze go i Pauline na lotnisko, żaden problem. Siedziałem u Dan cały dzień i już sie nudziłem, wiec nawet sie nie zastanawiałem. Już po 18 byłem pod domem Darii, znaczy teraz to Pauliny i Klaudii.
- Heeej! - weszłem od progu wydzierajac sie. - o ,a Larry tu czego!? - zapytałem kiedy zobaczyłem Hazze i Lou.
- Przyszliśmy sie pożegnać! - Harry zgromił mnie spojrzeniem. Upss.. Kurcze mogłem urazić Louisa, mog pomyśleć, że uważam iż zapomniał o Darii. 
- Dobra zbierajmy sie! - zapoponował Niall. Hazza i Louis pożegnali nasze gołabeczki i ruszyliśmy na lotnisko. Obyło sie bez korkòw, pożegnaliśmy sie i wrociłem do domu. 
- Jestem!
- W salonie - dostałem odpowiedz od Zayna.
- Co robicie? - dosiadłem sie do nich.
- Ogladamy ,,Moje super krwawe urodzinki 3"i Harry jeszcze nie ryczy - Lou zaczał sie z niego nabijać. Kiedy film sie juz kończył usnełem na kanapie.


~ Oczami Pauliny~

Rodzice Niall sa bardzo mili, spedziliśmy wczoraj cały wieczòr razem. Jego mama sie świetna ha bardzo życiowa i zwykła kobieta. Pòźno położyłam sie spać, ale za to miałam cudowny sen.
- Skarbie wstawaj! Czekam na dole ze śniadaniem- obudził mnie głos Nialla. Szybko sie ogarnełam i ruszyłam do kuchni po drodze spotykajac Grega, ktòrego wczoraj nie poznałam.
- O ty pewnie jesteś wielką miłością mojego brata?!!
- Tak to chyba ja. - podałam mu reke - Paulina, miło mi Cie poznać.
- Greg! Mi Ciebie też - odwzajemnił uscisk i ruszył na dòł, a za nim. Po pysznym śniadaniu Niall zaprosił mnie na lody do parku nie daleko domu. Park był mały, ale za to śliczny. Kupiliśmy po 2 gałki lodòw i usiedliśmy na ławce.
- I jak Ci sie podoba moja rodzina? - uśmiechnał sie zalotnie. 
- Polubiłam ich! 
- To dobrze! W końcu musisz, jeśli masz ze mna być do końca życia musisz ich akceptować - mòwił poważnie na końcu wybuchajac śmiechem. Siedzieliśmy tak chwile gadajac o przyszłoście. Byliśmy umowieni z rodzicami Nialla na obiad, wiec ruszyliśmy do wyjścia. Jednak coś przykuło moja uwage, a mianowicie ktoś! Wysoka brunetka, chuda, ubrana w bardzo drogie ciuchy, najdroższych projektantòw, zupełnie nie do poznania, ale te ozy znałam świetnie.
- Niall! - pociagnełam chłopaka - Daria!
- Co? - zapytał zdezorientowany.
- No tam! - wskazałam brunetke w towarzystwie 2 koleżanek.- Daria!!! - wydarłam sie w jej strone. Obejrzała sie i odeszła.
- Co to miało być?! - oburzył sie Niall. Pociagnełam go za nia do wyjscia. Pozegnała sie z kolezankami i ruszyła na druga strone ulicy.
- Ile można na Ciebie czekać?! - z czarnego BMW wysiadł bardzo dobrze zbudowany meżczyzna i pocałował ja namietnie, raczej nachalnie. Po chwili odjechali. 
- Musimy ja znaleść - spojrzałam na Nialla.


~Oczami Louisa~

Jedliśmy obiad, kiedy zadzwonił moj telefon. O! Niall.
- Siema! Co tam u was?! - spytałem odbierajac.
- Emm...słuchaj musicie wszyscy przylecieć do Mulinger! - mowił lekko zdenerwowany.
- Po co? - roześmiałem sie. Jest tam od wczoraj, a już teskni!
- Znaleźliśmy Darie!!- Moje serce staneło! Oczy mi chyba wyszły z orbit, bo wszyscy dziwnie na mnie patrzyli.
-Co?!!- tyle zdołałem z siebie wydusić.
- No musicie przyleciec!!
- Dobra bedziemy z samego rana!- rozłaczyłem sie i zastygłem w bez ruchu.
- Kto dzwonił?! - Dan patrzyła na mnie ze strachem wymalowanym na twarzy.
- Niall! - złapałem znow za telefon i szukałem numeru Paula.
- Coś z Paulina?! - Liam wstał z krzesła.
- Znaleźli..znaleźli Darie! - nie wiezyli mi! Ale kiedy uslyszeli jakprosze Paula, aby zarezerwował nam bilety ,zaczeli sie denerwować


~ Oczami Klaudii~

Myśleliśmy, że Lou robi sobie głupie żarty, jednak kiedy powiedział, że jutro. o 7.20 mamy lot zdenerwowałam sie. Wszyscy poszli sie pakować. Wieczorem, kiedy kładłam sie do łóżka dostałam wiadomość.
,,Śpij dobrze kotku! Bedziemy po Ciebie o 6.00 badz gotowa. Dobranoc <3 Zayn." Szybko odpisałam. ,,Okee! Dobranoc <3" Nawet nie wiem kiedy zasnełam. Na lotnisku poszło dość szybko, cały lot przespałam.
- Kaludia ladujemy! - obudził mnie Zayn. Zebrałam rzeczy jak reszta i ruszyliśmy do głòwnego wyjścia. Louis, kiedy tylko zobaczył Pauline i Nialla pobieg do nich.
- Mòwcie!! - wydarł sie.
- Chodzimy do kawiarnii tu obok. - Paulina ruszyła ,a my wszyscy za nia. Złożyliśmy zamòwienia i zapadła cisza.
- Dobra mòwcie co i jak?! - w końcu Harry sie odezwał.
- Wiec, wczoraj w parku zobaczyłam dziewczyne, nie byłam pewna czy to Daria, bo prawie jej nie przypominała - Paulina wzieła oddech. Kurcze musiała sie bardzo zmienić. - Ale przyjrzałam sie i to na pewno ona!
- To na co czekamy!!? - Louis był lekko poirytowany.
- Tylko to nie do końca wszysyko..- Niall patrzył na niego z wspołczuciem.
- No to mow!! - pośpieszał go Zayn.
- Ona..nie reagowała na nas, udała że nie zna. - wbił wzrok w stòł
- Ale jesteście pewni, że to ona?? - odezwała sie Daniell.
- Tak! - zabrała głos Paulina - jest jeszcze coś, ona ma tu kogoś. Widzieliśmy ja z facetem.
- Co?! Przecież mówiła, że mnie kocha! A teraz jest z innym?!! - Kiedy patrzyłam jak Lou wypowiada te słowa, a jego oczy zachodza łzami, po.moich policzkach zleciało pare łez.
- Ale ona jest z nim nie szcześliwa! Widać to po niej. - Paulina broniła jej.
- Mam to gdzieś! Wgl ja! - wstał i spojrzał na nas - bede w hotelu- i po chwili już go nie było.


~Oczami Darii~ 

Nie mogłam z nia rozmawiać! Jak Matt by sie dowiedział to chyba zabił by mnie. Nie moge ich narażać. Matt jest nie bezpieczny. Robi nie legalne interesy. Jestem szcześliwa! Jeżeli katorge można nazwać szcześciem.
- Daria - byłam w łazience, kiedy go usłyszałam. Po chwili był już obok. - dobrze wygladasz. - objał mnie od tyłu i przytulił. Wcale nie czułam sie bezpieczna.
- Przujade dziś po Ciebie - pocałował mnie i wyszedł.
- Dobrzee! - krzyknełam i też wyszłam do pracy. Tak na prwade nie miałam najgorzej. Dostawałam czego chciałam, Matt jest świetny w łòżku i nawet opiekuńczy. Tylko czasami puszczaja mu nerwy i bije mniee. W pracy nie miałam dużo roboty, bo pracuje w firmie przyjaciela Matta i mam luz.
- O! kochana nie widziałam Cie cały dzień. - Madison pojawiła sie w moim pokoju.
- No hej! Już wychodze. - uśmiechnełam sie i ruszyłam do wyjścia.
- Też idee! - dogoniła mnie i szłyśmy razem. Otwierajac drzwi od budynku zauważyłam samochòd Matta. Pożegnałam sie z Madison i kiedy miałam już iść do auto usłyszałam swoje imie. Odwrociłam sie i zobaczyłam Klaudie, Harrego i Pauline. Po ostatniej kłótni z Mattem mam jeszcze rozcieta warge, zeby tylko nie zauważyli.
- Idzicie z tad! - zmierzyłam ich wzrokiem 
-Daj nam 5 minut! - Klaudia złapała mnie z reke - Co ci sie stało?! - spojrzała na warge.
- To nic takiego! - Matt nas obserwuje, a tu taki cyrk.
- Prosimy- Harry patrzył na mnie błagalnie.
- Daria! Skarbie czekam! - usłyszałam wkurzony głos Matta.
- Ja też prosze ...- odpowiedziałam im i odeszłam.
~oczami Harrego~
Wygladała jak nie ona. A ten facet! Wysoki mieśniak. Było po niej widać, że czegoś sie boi. Kiedy doszła do jego samochodu otworzył jej drzwi i trzasnał tak mocno, że aż podskoczyła. Trzeba coś zrobić! Ale coo?!! Usiedliśmy wieczorem w salonie i rozmawialiśmy.
- Musimy coś zrobic - Liam zaczał.
- To oczywiste! - spojrzałem po kolei na każdego.
- Zostawcie ja!! - usłyszałem głos Lou - kocha go!
- Ty chyba żartujesz?! - Paulina była wściekła. - Tyle jej szukaliśmy i co mamy ja tak zostawić - Paulina podniosł głos. Szybko to przerwałem i poszliśmy spać.


~ Oczami Zayna~ 

Nie mogłem usnac, probowałem zrozumieć Darie. Usłyszałem wibracje telefonu. Numer nie znany.
- Zayn! - to ona świetnie znam ten głos! przywołałem ja chyba myślami.
- Jejku Daria! 
- Musicie mi pomuc! - dalej juz tylko słyszałem tego faceta i jakieś walenie. Rano wszystkim to opowiedziałem. Nie wiedzieliśmy co robić.
- O kogo sie tak martwicie? - mama Nialla dosiadła sie do nas.
- O Darie mamo. - Niall pokazał jej zdj. Darii.
- Jest bardzo podobna do dziewczyny Matta Jamesa.- spojrzała na Nialla - pamietasz go?
- Tak! Był najwiekszym łobuzem w szkole, każdy sie go bał. Nie umiał traktować z szacunkiem dziewczyn.
-Oj nic nie nie zminił. Ta wasza Darie trzyma obok siebie cały czas. A dom maja ogromny i strzezony. - mama Niall skonczyła mowić i dała nam adres. Od razu tam ruszyliśmy. Dom był ogrodzony, cały szklany i dookoła miał monitoring.
- To co idziemy? - Paulina wysiadła, ale zatrzymałem ja, pokazujac na brame, która właśnie sie otwierała.


~Oczami Darii~

- Matt! - wydarłam sie, a jego samochod stanał, a on wysiadł.- Wychodze z Madison daj klucze! -zbliżył sie blisko.
- Pojedziesz jak wroce. - spowrotem wsiadł do auta.
- MATT! - on chyba kpi. Uchylił szybe.
- Nie podnoś na mnie głosu. Jeśli zrobisz coś co mi sie nie spodoba, wiesz co sie stanie.! - odjechał, a wròciłam do domu. Musze sprzatnac szkło z dzisiejszej kłotni. Usłyszałam pukanie, musiałam nie zamknac bramy. No nie! To oni! Nie moge ich wpuscic. Zaczym sie zorientowałam Lou otworzył z rozmachem drzwi. Na jego widok moje serce oszalało.



~Oczami Louisa~

Cackali sie z tymi drzwiami, ja je poprostu kopnołem. Dom był bardzo elegancki i gustownie urzadzony. Po dłuższych proźbacz Daria zaprosiła nas do kuchni. Nie odpowiadała na żadne pytanie, miałem dość! Złapałem ja i postawiłem przed soba.
- Spujrz mi w oczy i powiedz, że jesteś szcześliwa! 
- Jestem- zrobiła to bez wahania.
- Bije Cie?! -spojrzałem na nia z troska.
-Niee ..
-Kochasz go? bałem sie odpowiedzi.
-Tak - jej wzrok rozsypał sie ja korale.
- Kłamiezz! Daria ja Cie kocham i nie przestane. Wtedy do domu wszedł on. 
- Ja Ciebie też - usłyszałem jej cichy szept.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Uff i w końcu dodałyśmy.. To był chyba najdłużej pisany rozdział naszego bloga -.- Jego historia była długa i nie będę nią was nudzić ;)
Jak wam się podoba ?? Prosimy o komentarzee, wciąż nie wiemy czy ktoś go czyta.. 

wtorek, 31 lipca 2012

Rozdział 21

2 MIESIĄCE PÓŹNIEJ..

~ Oczmi Harrego ~

Mineło już 2 miesiące, były to dla nas bardzo trudne miesiące.. Daria się nie znalazła można powiedzieć że się poddaliśmy, no ale co my możemy zrobić ?! Nikt nie wie gdzie ona jest. No po prostu nikt ! Gdzie ona mogła uciec na tak długo ??! Jesteśmy wszyscy wyczerpani, oczywiście poinformowaliśmy też władze o zaginieniu ale też dupa, nic to nie wskórało..
Współczuje Louisowi, jest załamany my wszyscy co prawda zaczynamy już normalnie funkcjonować. Ale wiemy wszyscy że on nie daje już rady, jest jeszcze bardziej wyczerpany niż my. Ja już nie mam żadnej nadziei ;( Wydaje mi się że nikt już jej z nas nie ma. Zayn jest z Klaudią, nie powiem była to dla mnie dziwna sytuacja. Nie wiedziałem czy mam się cieszyć czy nie. Jak widziałem ich razem szczęśliwych przytulających się itp. Nie wiedziałem co mam robić, na początku czułem zazdrość, no bo powiedzmy sobie szczerze każda dziewczyna która była  w moim życiu choć na moment jest dla mnie ważna. Laim i Dan są razem już szczęśliwi bez żadnych kłótń, a tak naprawdę to nie wiem dużo na ich temat, bo Liam ciągle przesiaduje właśnie u niej. Niall i Paulina kłócą się bardzo rzadko, no ja nie znałem jeszcze tak kochających się osób. Życze im jak najlepiej i już sobie nawet nie wyobrażam sobie ich bez siebie. No a co u mnie pewnie chcecie wiedzieć ? Hmm.. Miałem dziewczyne, ale to nie było to, chodze na imprezy coraz częściej. Brakuje mi kogoś bliskiego, kogoś do kogo mógłbym się przytulić, osoba która wspierała by mnie i była zawsze ze mną. Mam nadzieje że w końcu na mojej drodze pojawi się taki ktoś. Aha bym zapomniał a to najważniejsze, postanowiliśmy że na jakiś czas zawiesimy One Direction, nie bylibyśmy w stanie koncertować, a Lou to już na pewno.

~ Oczmi Nialla ~

Obudziłem się dzisiaj cały w Skowronach, strasznie dobry humor miałem.
Moja królewna leżała obok mnie, chyba coś śniło się jej przyjemnego, bo tak słodko się uśmiechała przez sen. Pomyślałem że nie chce jej już nigdy stracić, ona jest moja i tylko moja nigdy jej nikomu nie oddam. Będę o nią walczył jak LEW ! A tak serio to myślałem już jakiś czas nad poznaniem jej z moimi rodzicami. Ale nie jestem pewien, ona będzie pierwszą dziewczyną którą bym im przedstawił. Znaczy jestem pewien że ją kocham i zawsze będę kochał z całego serca mimo wszystko, ale czy ona chciałaby tego ?? Czy to nie za wcześnie ??! Muszę z kimś na ten temat porozmawiać. Myśle że Klaudia będzie odpowiednią osobą, jest dla niej jak siostra, teraz jak już nie ma Darii to mają tylko siebie no i oczywiście nas, ale jednak siostry to siostry. Taak i zrobie to jeszcze dziś. Jest godzina 11.00 a Paulina jeszcze śpi, rozumiem ją, może dziś się w końcu wyśpi. Prawie całe noce nie spała zastanawiała się ciągle co się dzieje z Darią. No więc puściłem esa do Klaudi czy możemy porozmawiać. Oczywiście się zgodziła, napisała że jest sama w kuchni robi śniadanie bo wszyscy śpią i że możemy teraz porozmawiać. Pocałowałem Pauline w czółko i szybko zleciałem na dół. Klaudia smażyła jajecznice.

- Dzień dobry  - rzuciłem uśmiechniety
- No hej, Nono więc o czym chciałeś rozmawiać ?
- No więc.. hmm
- No Niall szybko bo przecież wszyscy zaraz wstaną
- No tak, masz racje. Więc co myslisz, żebym przedstawił Pauline moim rodzicom ?
- Ojeej, to świetny pomysł, myślałam ostatnio kiedy to się stanie
- No ale nie uważasz że to za wcześnie ?
- niee, jeżeli się kochacie a każdy wie że tak jest, to powinienes ją przedstawić. Myśle że będzie zachwycona.
- No to dobrze, zaproponuje jej to dziesia. Może Ci jakoś pomoge ?
- No ok., to smaruj bułki masłem.
-  Mmmm. Oki.

~ Oczmi Pauliny ~

Obudziłam się późno, bo o jakiejś 11.30 i o dziwo nie było obok mnie Nialla. To było bardzo dziwne obudzić się i go nie wiedzieć. No to przecież ja zawsze wcześniej wstawałam. No ale przecież nie będę dramatyzować. Wstałam, poszłam się ogarnąć znaczy włosy spiełam w koka i się szybko wykąpałam. Postanowiłam zejść na dół i poszukać mojego zaginionego skarba. Oczywiście go słyszałam już na schodach rozmawiał z Klaudią. Nie byłam zazdrosna czy coś ale chciałam wiedzieć o czym oni mogą rozmawiać.
- No ale nie uważasz że to za wcześnie ?
- niee, jeżeli się kochacie a każdy wie że tak jest, to powinienes ją przedstawić. Myśle że będzie zachwycona.
- No to dobrze, zaproponuje jej to dziesia. Może Ci jakoś pomoge ?
- No ok., to smaruj bułki masłem.
Hmm siedziałam na schodach jeszcze z 5 minut, zastanawiałam się o co mogło chodzić. Co ten mój głupek znów kombinuje ??! Ciągle siedziało mi to w głowie. No ale w końcu weszłam do kuchni. Podeszłam do Nialla i przytuliłam go czule znienacka od tyłu.
- Tęskniłam
- Oj przepraszam kochanie, ale myślałem że śpisz jeszcze i chciałem Ci przynieść śniadanie.
- Kocham Cię – Pocałowałam go namiętnie
- Helom, helom ! ja też tu jestem ! taak bo ja to już się nie liczę – przerwała nam Klaudia
- Oj przecież wiem czubku, nie gniewaj się. Ciebie też kocham – przytuliłyśmy się
-No dobra dobra niech już będzie
- a o czym to wy tu tak rozmawialiście ?
- No oo.. – widziałam że Niall nie wie co powiedzieć
Nagle wpadli do kuchni Harry i Zayn niczym jakieś zwierzęta z zoo a za nimi smutny jak już od 2 miesięcy Lou. Szkoda mi go było co prawda też bym to chyba tak przeżyła na jego miejscu. Dziękuję Bogu że mam Niallera obok siebie. A Liam jak zwykle u Daniell już chyba nawet zapomniałam jak wygląda, widziałam go ostatni raz z półtora miesiąca temu.
Nie wiem, może są teraz jeszcze bardziej szczęśliwi, no nie mam pojęcia czemu nas nie odwiedza.

~ Oczami Zayna ~

W trakcie śniadania uzgadnialiśmy co dzisiaj robimy, wszyscy chciali robić coś innego. No Ci ludzie są nienormalni nie można się z nimi dogadać.
- Ja zostaje w domu – oznajmił od razu Lou
- Louis miśku nie możesz siedzieć w domu bez przerwy, musisz w końcu gdzieś wyjść – Powiedziała Paulina myslę że z tym miśkiem to powiedziała to żeby mu się milej zrobiło
- aha, jaki miśku, przepraszam bardzo ?! – udał obrażonego Niall
- No przestań, przecież widzisz jaki on jest smutny, trzeba go jakoś pocieszyć.
- No dobraa już, kocham Cię, jesteś moja i niech oni o tym, wiedzą – Blondasem pokazał nam język i pocałował Pauline
- Tak, ta wiemy o tym ! To ja też zostaje w domu, porobimy coś razem z Lou jak za dawnych starych czsów.- Dodał Harry a Louis tylko wzruszył ramionami
- No a my kochanie , może do wesołego miasteczka pójdziemy ? – spytałem Klaudii podnosząc brwi do góry
- Mi to wszystko jedno, zrobimy jak chcesz. – pocałowała mnie namiętnie
- No a my idziemy na obiad ! SAMI ! musimy porozmawiać misiu – Blondas zwrócił się do Pauliny
- aż się boję, ale ok.
Wyszliśmy z Klaudią do wesołego misteczka, było super. Ona jest taka cudowna. Bała się tam prawie wszystkiego, ale dla mnie mimo tego że się bała i tak to wszystko robiła.
Kocham ją bardzo, żadnej dziewczyny tak nie kochałem jak jej. Nie chce jej stracić. Cieszę się że znów żyjemy. Tak naprawde było to pierwszy normalny dzień od 2 miesięcy. Potem poszliśmy na obiad. No i do domu. Była taka padnięta że od razu poszła spać a ja przyglądałem się jej jak słodko spała nie wierzyłem że jest moja i tylko moja. Mam nadzieje że mnie naprawdę kocha i nie będzie to tak, jak z Harrym.

~ Pauliny ~

Gdy byliśmy już w restauracji, bałam się tej rozmowy, nie wiedziałam o czym Niall chce ze mną rozmawiać. A jak chce mi powiedzieć że to koniec ? Ja chyba nie przeżyje. Myślałam o czym mógł rozmawiać z Klaudią, ale nie miałam zielonego pojęcia.
- Niall, bo już nie wytrzymuje, możesz mi powiedzieć o czym chciałeś rozmawiać ?
- Tak, czy pojedziesz ze mną do Irlandii, aby poznać moich rodziców ?
- O boże, ty serio chcesz mnie przedstawić rodzicom ?
- No tak ! kocham Cię jesteś dla mnie najważniejsza, więc musisz ich poznać.
- A jak mnie nie polubią ?
- No na pewno kochanie Cie nie polubią
- aha, miło
-Bo oni Cię pokochają, kotek jak ja cię kocham to oni nie mają innego wyjścia
- Niall ??
- Też Cię Kocham
- Skąd wiedziałeś że chce to powiedzieć ?
- Bo znam Cię już wystarczająco długo i widze na twoim policzku łzy szczęścia. A teraz chodź się przytul
- Tak, kocham Cię z całego serca
- Wiem, bo ja Ciebie też.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Długo czekałam na wstawienie tego rozdziału, pamietam że pisałam go z nudów ;p
Mam nadzieje że wam się spodoba ♥ Następny rozdział jak nasza kochana Klaudiaa raczy go napisać -.-
Zostawcie komentarz ;d 

sobota, 14 lipca 2012

Rozdział 20


~ Oczami Liama ~

To wszystko działo się tak szybko. Nawet nie zauważyłem jak ten czas zleciał. Postanowiłem że powinienem w końcu poważnie porozmawiać z Daniell, przeprosić ją. Bo gdy jej wszystko powiedziałem ze łzami w oczach, nic nie powiedziała tylko wyszła . Rozumiem ją , czemu nie chce mnie znać, bardzo ją zraniłem. Postanowiłem że dzisiaj pojadę do niej, prosić po raz kolejny o wybaczenie. Ja już powoli bez niej nie wytrzymuje, strasznie mi jej barkuje. Ogarnąłem się i tak jak powiedziałem, tak zrobiłem. Stoje przed jej drzwiami z wielkim bukietem róż. Co mam powiedzieć ?! Dobra muszę to zrobić, od tego zależy całe moje życie.
Zapukałem i otworzyła mi Dan.
- Czy ty musisz mi to robić ?? – zapytała
- Przepraszam – spuściłem głowę w dół
- Liam nie przepraszaj, tylko nie przychodź już tu. Nie moge patrzeć na Ciebie z myślą, że zrobiłeś mi coś takiego – widziałem jak ma łzy w oczach
- Daniell ale ja już dłużej nie mogę bez Ciebie. Tamta sytuacja była chwilą i pomyłką. Wiem że nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, ale proszę wybacz mi. – mówiąc to czułem łze spływającą po moim policzku
- Ty nie rozumiesz Liam, za bardzo mnie zraniłeś.
- Proszę Cię, kocham Cię najbardziej na świecie, jesteś jedyną osoba w moim życiu na której kiedykolwiek mi tak bardzo zależało. Tęsknie za naszymi wspólnymi chwilami, za twoim dotykiem, Boże tęsknie za Tobą. I jeżeli mi teraz nie wybaczysz to nie wiem co będzie dalej ze mną- rozpłakałem się jak dziecko ona też płakała.
- To jest szantaż. Ja też Cię kocham, tęsknie, ale już Ci nie ufam, a nie ma związku bez zaufania.
- Wiem ale mogłabyś spróbować. Ja przysięgam ze już nigdy Cię nie zranię. Kocham Cię z całego serca i nie mogę dalej funkcjonować bez Ciebie.
W tym momencie Dan rzuciła się na mnie . pragnąłem tego od tylu dni, tak bardzo mi jej brakowało.
- Przepraszam, Kocham Cię – powiedziałem całując moją kochaną w czoło.
- Cii, nie psuj tego.
Byłem z Daniell do wieczora, bardzo się cieszę że się wszystko ułożyło.
Nie wierzę w to do tej pory. Jaka ona jest kochana, teraz jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Odzyskałem moje jedyne źródło szczęścia, nie licząc oczywiście muzyki, którą zawsze będę miał w sercu. Wróciłem do domu, na kanapie siedział Niall a na kanapie naprzeciwko jego Paulina.
- Oooo czyż by to nasze słodziaki się pokłocili ?? – spytałem smiejąc się, siadając obok Nialla
- Mój kochany skarb obraził się na mnie, bo rozmawiałem na skype z Demi – Niall wstał, usiadł obok Pauliny i próbował ją przytulić.
- Idź sobie do Debi, jak tak bardzo lubisz z nią rozmawiać i patrzeć na nia tak długo. – odsunęła się od niego. Zazdrośnica ;)
- oj kochanie przecież wiesz że kocham tylko Ciebie, a rozmawiałem z nią jak z koleżanką
- Dobra ja to nię będę już wam przeszkadzał, pogódźcie się. Ejj pani zazdrosna, ja wiem że Niall kocha Ciebie najbardziej na świecie. Nie masz czym się martwić. Aaa i chciałbym wam się pochwalić że jestem z Dan.
- Ooo to gratuluję, to fajnie. Ojeej jak się cieszę, polubiłam ją – było widac że Paulina serio się cieszyła.
- Nono to gratulacje stary
- Dzięki też się cieszę, a gdzie jest reszta ?? – spytałem rozglądając się po domu
- Harry, Klaudia i Zayn jeżdżą po szpitalach itp. Szukając Dari, a my siedzimy i pilnujemy Lou. Wgl nie wychodzi z pokoju – Powiedział Niall
- Kurcze to nie dobrze, pójde z nim pogadać. Straszna jest ta sytuacja
- No racja, może mu to pomoże. To my będziemy w mojej sypialni jak coś,
- Okk – krzyknąłem wchodząc na góre po schodach. Poszedłem do Louisa, pukałem lekko do drzwi, ale nikt się nie odzywał, więc zapukałem mocniej. Aż w końcu usłyszałem ‘ proszę ‘

~ Oczami Louisa ~

- Mogę ? – spytał Liam wychylając głoweprzez drzwi
- taaa
-Lou wszystko się ułoży, odnajdziemy ją. Ja wiem że to po części moja wina. Przepraszam Cie za to. Zrobimy wszystko co w naszej mocy
- Liam, my musimy ją znaleźć. Musimy rozumiesz ??! Ja nie poradzę sobie dalej, żyć ze świadomością że to przeze mnie. Nie wiemy co się z nią dzieje, no nic nie wiemy. Jestem tak strasznie załamany, ja o niczym innym nie mysle tylko o niej. I już dawno zapomniałem o tym wszystkim co między wami zaszło.
- Rozumiem, nie powiem Ci że będzie dobrze, bo tak naprawdę nikt tego nie wie. Ja Ci ze wszystkim zawsze pomogę. Możesz na mnie liczyć.
- Dzięki stary a jak tam z Dan ?
- No jesteśmy razem, dziś mi wybaczyła. Sam w to nadal nie wierze
- No to się ciesze twoim szczęściem
- ty też będziesz miał swoje szczęście, jak już się odnajdzie będziesz szczęśliwszy niż kiedykolwiek
- Czy ty poważnie myslisz że ona się znajdzie ?
- tak, wierzę w to całym sercem
- Ale ona waśnie spełania moje życzenie, odeszła. A tak naprawde powiedziałem to wszystko z nerwów, nie myślałem co mówię. To był impuls. A teraz tego żałuje. Teraz moim życzeniem ona wróciła.
Nasza rozmowa trwała jeszcze długo. Mogłem mu się wygadać, wydusić wszystko z siebie, jak za starych dobrych czasów. Żartowaliśmy nawet. Fajnie że jest z Dan. A ja musze się wziąć w końcu za siebie i rozpocząć poszukiwania mojej kochanej.
Tak bardzo za nią tęsknie. Chce ją przytulić, pocałować pragne jej z całych sił.
Ale koniec rozczulania się nad sobą, jutro zaczynam swoją misje.

~ Oczami Klaudii ~

Nie wiem czy powinnam, ale to jest silniejsze ode mnie. Odkąd Daria zniknęła, nie mam na nic siły. Bardzo pomaga mi Zayn, jest ze mną cały czas. Nawet śpi ze mną, bo ja się boję sama, ponieważ od zniknięcia Darii śnią mi się same koszmary. Nie wytrzymuje już tego wszystkiego. Gdy tak siedze i myśle to wiem że zakochałam się z Zaynie. Nie wiem jak mam mu to powiedzieć, ale jakoś muszę. To jest coś innego niż z Harrym z Harrym wydaje mi się że to było zauroczenie. A z Zaynem to jest to coś, czuje to. Po całym dzisiejszym ciężkim dniu. Szukaliśmy Darii wszędzie dzwoniliśmy do szpitali itp. Na terenie całej wielkiej Brytanii. Ale to wszystko na nic. Wreszcie mogę się położyć. Przyszedł Zayn i położyła się obok, musiałam to zrobić, nie wytrzymałam.
- Zayn, Dziękuję – patrzyłam się na chłopaka
- Ale za co ?
- Za to że przez te wszystkie najtrudniejsze dni jesteś ze mną, że się mną opiekujesz. Dziękuję Ci z całego serca. Wiesz jakie to jest dla mnie trudne. – nagle się rozkleiłam.
- Nie płacz, proszę Cię. Nie ma sprawy. Chodź przytul się – mówiąc, chłopak przytulił mnie czule. – lepiej ??
- Troszeczkę, musze Ci coś powiedzieć, nie wytrzymam już dłużej
- Ja też Ci muszę coś powiedzieć
- No to zaczynaj – miałam nadzieję że chce mi powiedzieć to co ja jemu
- No więc.. hmm
- No Zayn, odważnie – przerwałam mu
- Ale obiecaj że jaak to Ci się nie spodoba to dalej będzie wszystko tak jak jest – pokiwałam głową – Wydaję mi się że przez ten cały czas razem, zbliżyliśmy się bardzo do siebie. Ja już chyba nie potrafiłbym tak bez Ciebie.
- Też Cię kocham – popatrzyłam Zaynowi w te piękne brązowe oczy
- Słucham ? – spytał ze zdziwieniem
- Ojej przepraszam, nie o to Ci chodziło ? Bo ja myślałam...
- To dobrze myślałaś, zakochałem się w tobie. Tylko nie liczyłem że ty we mnie też.
- Oczywiście że tak, Kocham Cię bardzo, właśnie to chciałam Ci powiedzieć – przytulając się do Zayna powiedziałam a ten pocałował mnie namiętnie.
Leżeliśmy tak w ciszy. Byłam bardzo szczęśliwa a za razem załamana tą sytuacją z Darią. Nie wiedziałam co mam dalej robić. Szczerze to już wątpiłam że są szanse na odnalezienie jej. Może nie potrzebnie to wszystko robimy. Może ona chce żyć bez nas. Właśnie czy ona jeszcze żyje ?? Co  teraz robi ? O czym myśli ? Gdzie jest ? Te pytania ciagle mieszały mi w glowie.

~Oczami Pauliny ~

Nie dość że mamy problem z Darią, nie wiemy co się z nią dzieje. To jeszcze włączyła mi się zazdrość. Niby z Niellem już wszystko wyjaśnione, ale jak by tak to przemyśleć to przecież czego ja oczekuje ? Ona jest wielką gwiazdą, ma wszystko, jest piękna, ludzie to przecież Demi Lovato. A ja ? a ja jestem nikim, nie mam nic i przy niej to jestem jak brzydkie kaczątko. Może to wszystko nie ma sensu ?! Może muszę się poważnie zastanowić nad tym wszystkim, ale jak ja mam to zrobić jeśli ja go tak bardzo kocham. Wszystko bym dla niego zrobiła. Może byłby szczęśliwszy jakby miał dziewczyne na swoim poziomie. Leżałam tak w łóżku odwrócona do Nialla plecami. Popłakując po cichu, ale on to chyba usłyszał. Bo gdy przytulił mnie czule powiedział abym się do niego odwróciła, spojrzał w moje zapłakane oczy, pytając co się stało. Opowiedziałam mu wszystko co na ten temat myślę, co czuje.
- Wariatko moja, właśnie za to Cię kocham, że tak się przejmujesz mną, że ciągle o mnie myslisz, a ja wiem że z nikim mi nie będzie tak dobrze jak z tobą. Dla mnie jesteś najważniejsza tylko ty się liczysz, jesteś moją księżniczką a księżniczki nie wyglądają jak brzydkie kaczątka tylko są piękne tak jak ty. Kochanie Demi nie dorasta Ci do pięt, dla mnie jesteś we wszystkim najlepsza i zawsze będziesz. – Wszystko to mówił patrząc mi się prosto w oczy, miałam wrażenie że te jego oczy jakoś mnie hipnotyzują.
- Jezu Niall jak ja Cię bardzo kocham, nie opuszczaj mnie nigdy, bo nie dam rady.
- Nigdy przenigdy ! Na zawsze w moim sercu tylko ty kochanie. Kocham Cię – Niall wycierał moje łzy, które lały się strasznie.- Nie płacz kochanie, bo ja też zaczne płakać.
- Już skończyłam, to także łzy szczęścia. – Pocałowałam mojego Niallerka i wtuliłam się w niego. I tak właśnie usnełam.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No dobra to na początku chciałyśmy podziękować za te 4 komentarze za poprzedni rozdział ♥
Dodajemy następny mimo wszystko, bo chcemy skończyć jakoś tego bloga -.- No a jest już 20 ! ;))
tylko szkoda że tak mało komentarzy, BARDZO PROSIMY O KOMENTARZE, JEŚLI CZYTACIE TO ZOSTAWCIE PO SOBIE ŚLAD MISIAAKI ! ♥
Aaa i oczywiście dziękujemy za 2000 wyświetleń ♥ ♥
Jakoś mi nie bardzo się podoba, wszystko miało wyglądać troche inaczej ;/
A wam podoba się ???