~ Paulina ~
Nie chce, żeby ktoś sobie pomyślał, że ja i Nathan ze sobą
świrujemy czy coś takiego.
To miły i fajny chłopak, ale media robią aferę z niczego.
Naprawdę nic złego nie robię. Trochę denerwuje mnie, że on mnie przytula przy
kamerach. Przecież Niall może to oglądać i nie chciałabym być na jego miejscu.
- To co idziemy dalej – pośpieszyła Daria
- Pewnie – Jay objął nas obie i ruszyliśmy do przodu
Zajęliśmy miejsca i zamówiliśmy drinki. Premiera się zaczęła
i były puszczane różne filmiki nagrane podczas pracy nad płytą. Później
przyszedł czas na wypowiedź chłopaków.
- Fajnie, co ? – szepnęła Daria kiedy TW byli już na scenie
- Fajnie Fajnie – pokiwałam twierdząco głową i się
uśmiechnęłam
Trochę gadałyśmy o ich płycie, każda z nas ją dostała.
Oczywiście podpisaną.
- Jesteśmy – Siv wydarł się nam do ucha
- Czas się bawić ! – Max wyciągnął nas na parkiet.
Tańczyliśmy w grupie. Piosenka za piosenką i nic, ani trochę zmęczenia.
- Chodźcie się napić – Tom ruszył do stolika z mocnym
alkoholem. Podał każdemu po sporym kieliszku czystej wódki
- Za zabawę ! – Daria wybuchnęła śmiechem
- Przyjaźń ! – dorzucił Max
- Miłość ! – krzyknął Nathan
- No i sukcesy – dodałam z uśmiechem i wszyscy podnieśliśmy
kieliszki do góry, stuknęliśmy się. Wypiliśmy duszkiem.
- Ughh – wydobyłam z siebie, kiedy ciecz zalała moje gardło.
Bawiliśmy się świetnie. Przed czwartą w nocy a my wracamy do
hotelu. Już miałyśmy wchodzić do pokoju gdy Jay krzyknął
- Chodźcie do nas ! – ciągnął za rękę mnie i Darie
Weszliśmy do ich apartamentu i rozsiadłyśmy się wygodnie.
Siv poszedł spać, a Max razem z nim.
- Pijemy ! – darł się Nathan
Było już po czwartej i byliśmy ostro schlani.
- Śpijcie tu – odezwał się Tom, który był najtrzeźwiejszy –
Damy wam koszulki i dresy – uśmiechnął się w naszą stronę,. Byłyśmy tak pijane,
że się zgodziłyśmy – Jay polej jeszcze kolejkę ! – Polał kolejkę i następną i
jeszcze jedną. Chyba już wgl nie kontaktowałam
- Nathan – szepnęłam do niego, ponieważ siedział najbliżej
- Hmm ? – usłyszałam w odpowiedzi
- Chodź ze mną po piżamie – bełkotałam
- Daj kartę, pójdę sam. A ty tu siedź – wyszedł a ja
spoglądałam na resztę. Jay usnął na fotelu, a Daria i Tom z czegoś się śmieli.
- Paulina ! Mam ! – usłyszałam nad uchem. Nie wiem jak to
zrobiłam ale poszłam do łazienki, przebrałam się i poszłam spać. Potykałam się
o wszystko, ale jakoś dałam radę. Zajęłam łóżko Jaya. Chłopak będzie musiał spać
na kanapie.
14.12.2012
~ Louis ~
Razem z Niallem o 9.00 wsiedliśmy w samochód i ruszyliśmy do
Le Mans. W tym mieście znajdowały się nasze ukochane i TW. Zrobimy Darii i Paulinie niespodziankę.
- Gdzie ten Hotel ? – Niall rozglądał się z pęknął buzią, aż
mu wybywać zaczęło
- Jeszcze kawałek – westchnąłem – i co ? odebrała ?
- Niee ! Pewnie śpi – Daria miała wyłączony telefon a
Paulina nie odbierała
- Jest 13.15 – spojrzałem na zegarek
Dojechaliśmy do hotelu, podczas rozmowy z recepcjonistką do
hotelu weszła Paulina z Sivą.
- Niall !!! – rzuciła się na chłopaka, gdy tylko podbiegła.
Przywitałem się z mulatem, a gdy gołąbeczki już skończyli
lecieć w ślinkę podeszła do mnie Paulina.
- Hej Louis – popatrzyła na mnie z uśmiechem – za Tobą też
się stęskniłam, może jakiś całusek i przytulasek ?? – poruszyła brwiami
- Ale wytrzyj usta, przed chwilą się z nim całowałaś, nie
chce mieć na policzku jego śliny – zrobiłem grymas i zaczęliśmy się śmiać.
Przytuliłem Pauline i dałem buziaka w policzek.
- Gdzie Daria ? – Zapytałem
- Na górze. Chodźcie – Powiedział Siva. Ruszyliśmy do windy.
Chyba tylko tego Sive polubię z tej całej paczki.
- Wchodźcie – Siva otworzył drzwi od apartamentu. Nawet nie
zorientowałem się że jesteśmy na miejscu.
Weszliśmy po cichu i stanęliśmy w progu. Krzyki, wrzaski,
tamci biegali w samych dresach. Rzucali się różnymi rzeczami. Bałem się, że
czymś dostane. No gorzej niż w zoo. Wzrokiem szukałem Darii i po dłuższej
chwili znalazłem. Stała w męskiej koszulce i dresach.
- O Lou ! – Zauważyła mnie. Teraz zorientowałem się że to
nie moje ciuchy miała na sobie. Gdy tak rozmyślałem rzuciła mi się na szyje i
zaczęła całować. Uśmiechnąłem się.
- Hej kotek – powiedziałem, gdy się od siebie oderwaliśmy.
Przytuliłem ją mocno do siebie – A co ty masz na sobie ? – zapytałem
- A to ? To ciuchy Toma – uśmiechnęła się – chodź do naszego
apartamentu to się przebiorę. Ale poczekaj chwile, może byście się poznali ? –
krzyknęła i wtedy nastała Cisza – No !!?
- Taa, jestem Niall – wymusił uśmiech
- O ten szczęściarz, a ja Nathan – Nialla mina zrzędła i
myślałem że zaraz wybuchnie, ale Paulina coś mu szepnęła na ucho i się
uśmiechną, jakby nic się nie stało
- Widzę, że nie jesteście chętni się poznać, więc ja was
poznam – powiedziała Paulina – to jest Jay, Max, Siva i Tom – wskazała na
każdego osobno a oni się uśmiechnęli
- No a ja jestem Louis, możemy już iść ? – odwróciłem się i
otworzyłem drzwi.
- Byłeś nie miły – powiedziała Daria gdy tylko drzwi od ich
apartamentu się zamknęły
- Żółwik, stary – szturchnął mnie Niall, na co wybuchliśmy
śmiechem.
~ Daria ~
- Poczekasz chwile, tylko wezmę szybki prysznic ? – spytałam
Louisa, kiedy byliśmy w moim pokoju, a on siedział na moim łóżku
- A mogę też …. Razem z Tobą ?
- A nie przeginasz ?
- Niee ! No ale jak chcesz
- Szybki prysznic kochanie, za piętnaście minut jesteśmy
umówieni z Niallem i Pauliną. – podeszłam do niego– Pamiętasz ? idziemy na
miasto.
- Pamiętam.
- Oj już się nie obrażaj i daj buziaczka – złapałam go za
policzki i przyciągnęłam do swoich ust. – Poczekaj, zaraz jestem.
Gdy wyszłam z pod prysznica, lekko się pomalowałam i
ubrałam. Nie prostowałam włosów, nie miałam na to czasu.
- Gotowa ! – wyszłam z łazienki i przytuliłam się do mojego
ukochanego, gdy tylko wstał.
- Idziemy ? – złapał mnie w pasie
- Oczywiście – pokazałam język, złapałam tylko kurtkę z wieszaka, a byłam ubrana tak.
Czekaliśmy przed windą na naszych zakochańców chyba z 10
minut. Mieliśmy czas dla siebie i zaczęliśmy się całować. Brakowało mi go.
- Tęskniłam – szepnęłam mu do ucha gdy zobaczyłam
zmierzających w naszym kierunku Pauline i Nialla. Szli trzymając się za ręce i
śmiejąc się z czegoś. Paulina była ubrana w to. (ten drugi zestaw )
- No szkoda, że nie dłużej – spiorunowałam ich wzrokiem
- Nie narzekaj – Paulina ironicznie się uśmiechnęła
- Zgaduje ! – krzyknął Lou – Był szybki numerek – powiedział
szeptem. Zaczęliśmy się z niego śmiać
- Nie.. Będzie dzisiaj w nocy długi i gorący sex –
Powiedział Niall
- Co ty wgl gadasz – Paulina uderzyła go w tors
- No prawdę plus AŁAAA ! bolało – zaczął się masować
- Bo miło, nie masz wstydu czy co ? – przewróciła oczami
- Oj daj spokój, to jak rodzina. BlaBlaBla taa nie mówi się
takich rzeczy, ale czemu ? Po prostu jestem otwarty – śmialiśmy się z Lou z
niego
- Właśnie to żaden wstyd – Louis go poparł
- Ja też tak uważam – byłam takiego zdania
- Przestańcie już – zaczęła śmiać się Paulina – zmieńmy
temat, okej ?
- I tak mnie kochasz – Niall przyciągnął ja do siebie, i
pocałował w czoło
- No to co robimy ? – zapytałam gdy wyszliśmy z hotelu
- A może się rozdzielimy i spotkamy się za trzy godziny ? –
zaproponował Louis
- Świetny pomysł – wydarł się Niall – To my idziemy w tamtą
– pokazał palcem na lewą stronę i pociągnął Pauline za sobą
- A to my z Pauliną nie mamy już nic do powiedzenia ? –
byłam zła na niego.
- Kocham Cię – odwróciłam się do niego plecami – bardzo
bardzo kocham – uśmiechałam się pod nosem a on mnie objął od tyłu – strasznie
się za Tobą stęskniłem i chce spędzić trochę czasu z Tobą sam na sam. Przecież
my za cztery godziny wyjeżdżamy, a ty zostaniesz. – odwróciłam się i namiętnie
wpiłam się w jego usta.
- Ja Ciebie też – uśmiechnęłam się i popatrzyła wprost w
jego prześliczne tęczówki
- Okej to gdzie idziemy ? – Spytał
- Przed siebie – złapałam go za rękę i pociągnęłam – tylko
pamiętaj drogę powrotną, żebyśmy się nie zgubili.
Dzień mijał szybko. Chodziliśmy po mieście, jedliśmy gofry,
śmialiśmy się. Fanki podchodziły po autografy do Lou i prosiły o zdjęcia. Jedna
nawet chciała zrobić sobie zdjęcie z nami obydwojgiem. Było to naprawdę miłe.
Tak bardzo za nim tęskniłam ten dzień był czymś co będę najlepiej wspominać z
tego wyjazdu. Dawno nie mieliśmy dnia tylko dla siebie. Nawet zauważyłam że
reporterzy robią nam zdjęcia, ale jakoś mi to nie przeszkadzało w tej chwili
liczył się tylko on. Mój skarb, którego tak bardzo kocham.
~ Niall ~
- To co jedziesz z nami ? – spytałem bawiąc się jej włosami
gdy Paulina głową leżała na moich kolanach z zamkniętymi oczami. Postanowiliśmy,
że wrócimy do pokoju, bo na dworze było zimno. Przecież mamy już grudzień.
Poszliśmy tylko na gorąca czekolade.
- Mhmm – mruknęła – chyba że nie chcesz to zostanę –
uśmiechnęła się
- Żartujesz sobie ze mnie chyba – musnąłem ją delikatnie w
czoło. Nastała cisza.
- Lubię to – lekko się uśmiechnęła
- Co takiego ? – spytałem dalej bawiąc się jej włosami
- Taką cisze między nami, gdy ty bawisz się moimi włosami.
Gdy delikatnie błądzisz palcem po moim policzku. Czuje się wtedy taka
bezpieczna i mogłoby to trwać wieki – westchnęła – Wtedy mogę pomyśleć nad tym
wszystkim. Nigdy mi w tym nie przeszkadzasz. Uwielbiam ten dreszcz, który
przechodzi po całym moim ciele, gdy mnie tak delikatnie dotykasz. Uwielbiam
takie chwile z Tobą. – otworzyła oczy z delikatnym uśmiechem na ustach, który
nawet na moment nie schodził z jej twarzy.
- I ty się skarbie dziwisz czemu ja Cię kocham ? Za to
wszystko Cię kocham, za te miłe słowa, z to że kochasz mnie za Nialla zwykłego
chłopaka, a nie Nialla Horana z One Direction. – Podniosła się i spojrzała
prosto w moje oczy, nie mogłem oderwać od niej wzroku to było silniejsze, nie
wytrzymałem i pocałowałem ją. Kiedy oderwaliśmy się od siebie i położyliśmy się
wtuleni w siebie zaczęliśmy rozmawiać.
- A o co chodzi z tym Nathanem wgl ? – spytałem
- O nic, a co się dzieje ?
- No gość wie, że jestem twoim chłopakiem a on wyjeżdża do
mnie z teksem, że szczęściarz jestem. – Paulina zaczęła się śmiać
- On głupi jest, podobam mu się i tyle – westchnęła
- i tyle ? – podniósł głowę
- Tak, bo chłopak nie ma z Tobą szans – pocałowała mnie w
policzek a ja byłem z niej dumny – musze wstać i się spakować, musze przecież
zabrać jakieś ciuchy i kosmetyki – poruszyła brwiami
- No tak tak, bo za 30 minut wyruszamy – podniosłem się z
łóżka i zadzwoniłem do Louisa, żeby przyszli do nas. Nie minęło 15 minut a
Daria i Lou już u nas byli. Musieliśmy wychodzić i wyruszyć w drogę.
- Na pewno nie możesz jechać ? – Louis zadawał już setny raz
to samo pytanie Darii
- Wiesz, że jakbym mogła to bym pojechała – westchnęła gdy
staliśmy już przed samochodem
- Dobra to ja się żegnam, posuń się Lou – popchnąłem
chłopaka i przytuliłem Darie – No to widzimy się za 4 dni w Londynie, trzymaj
się ! – krzyknąłem wsiadając do samochodu
- A my jesteśmy w kontakcie i w niedziele jestem – Paulina
podążyła w moje ślady. Smutny Louis siedział już w samochodzie i nagle Daria
zapukała w szybe.
- Widzisz tylko cztery dni, ostatni buziak – pocałowali się
– Kocham Cię – dodała
- Ja Ciebie też – wyszeptał zamykając szybę.
- Już tak nie przeżywaj, przeżyjesz – odezwała się Paulina
- Musisz – dodałem
- Odezwali się kurcze – westchnął
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i mamy 29 rozdział ;) Dziękujemy za 4913 wejść, to naprawdę sużo dla nas znaczy. Jesteście świetni ! Kochamy was ♥ Ale nie wiadomo kiedy następny rozdział -.- Wy zrobicie coś dla nas, a my w zamian napiszemy rozdział. A mianowicie, chciałybyśmy zobaczyć od każdego kto czytał ten rozdział, komentarz z waszą opinią tylko tyle ;) ♥ Nie tracimy nadziei..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i mamy 29 rozdział ;) Dziękujemy za 4913 wejść, to naprawdę sużo dla nas znaczy. Jesteście świetni ! Kochamy was ♥ Ale nie wiadomo kiedy następny rozdział -.- Wy zrobicie coś dla nas, a my w zamian napiszemy rozdział. A mianowicie, chciałybyśmy zobaczyć od każdego kto czytał ten rozdział, komentarz z waszą opinią tylko tyle ;) ♥ Nie tracimy nadziei..
świetny pisz następny szybciutko ;**
OdpowiedzUsuńCudowny *.*
OdpowiedzUsuńUwielbiam czekam na nexta *.*
OdpowiedzUsuńUwielbiam twojego bloga, opowiadanie jest naprawdę cudowne i nie mogę doczekać się następnego *.* :3
OdpowiedzUsuńchciałabym Ci zakomunikować , że pojawił się u mnie nowy rozdział , mam nadzieję , że wpadniesz i skomentujesz :> http://famous-vs-friend.blogspot.com/2013/01/i-can-good.html
OdpowiedzUsuńświetny jest ! :3
OdpowiedzUsuń