środa, 16 stycznia 2013

Rozdział 29


~ Paulina ~

Nie chce, żeby ktoś sobie pomyślał, że ja i Nathan ze sobą świrujemy czy coś takiego.
To miły i fajny chłopak, ale media robią aferę z niczego. Naprawdę nic złego nie robię. Trochę denerwuje mnie, że on mnie przytula przy kamerach. Przecież Niall może to oglądać i nie chciałabym być na jego miejscu.
- To co idziemy dalej – pośpieszyła Daria
- Pewnie – Jay objął nas obie i ruszyliśmy do przodu
Zajęliśmy miejsca i zamówiliśmy drinki. Premiera się zaczęła i były puszczane różne filmiki nagrane podczas pracy nad płytą. Później przyszedł czas na wypowiedź chłopaków.
- Fajnie, co ? – szepnęła Daria kiedy TW byli już na scenie
- Fajnie Fajnie – pokiwałam twierdząco głową i się uśmiechnęłam
Trochę gadałyśmy o ich płycie, każda z nas ją dostała. Oczywiście podpisaną.
- Jesteśmy – Siv wydarł się nam do ucha
- Czas się bawić ! – Max wyciągnął nas na parkiet. Tańczyliśmy w grupie. Piosenka za piosenką i nic, ani trochę zmęczenia.
- Chodźcie się napić – Tom ruszył do stolika z mocnym alkoholem. Podał każdemu po sporym kieliszku czystej wódki
- Za zabawę ! – Daria wybuchnęła śmiechem
- Przyjaźń ! – dorzucił Max
- Miłość ! – krzyknął Nathan
- No i sukcesy – dodałam z uśmiechem i wszyscy podnieśliśmy kieliszki do góry, stuknęliśmy się. Wypiliśmy duszkiem.
- Ughh – wydobyłam z siebie, kiedy ciecz zalała moje gardło.
Bawiliśmy się świetnie. Przed czwartą w nocy a my wracamy do hotelu. Już miałyśmy wchodzić do pokoju gdy Jay krzyknął
- Chodźcie do nas ! – ciągnął za rękę mnie i Darie
Weszliśmy do ich apartamentu i rozsiadłyśmy się wygodnie. Siv poszedł spać, a Max razem z nim.
- Pijemy ! – darł się Nathan
Było już po czwartej i byliśmy ostro schlani.
- Śpijcie tu – odezwał się Tom, który był najtrzeźwiejszy – Damy wam koszulki i dresy – uśmiechnął się w naszą stronę,. Byłyśmy tak pijane, że się zgodziłyśmy – Jay polej jeszcze kolejkę ! – Polał kolejkę i następną i jeszcze jedną. Chyba już wgl nie kontaktowałam
- Nathan – szepnęłam do niego, ponieważ siedział najbliżej
- Hmm ? – usłyszałam w odpowiedzi
- Chodź ze mną po piżamie – bełkotałam
- Daj kartę, pójdę sam. A ty tu siedź – wyszedł a ja spoglądałam na resztę. Jay usnął na fotelu, a Daria i Tom z czegoś się śmieli.
- Paulina ! Mam ! – usłyszałam nad uchem. Nie wiem jak to zrobiłam ale poszłam do łazienki, przebrałam się i poszłam spać. Potykałam się o wszystko, ale jakoś dałam radę. Zajęłam łóżko Jaya. Chłopak będzie musiał spać na kanapie.

14.12.2012

~ Louis ~

Razem z Niallem o 9.00 wsiedliśmy w samochód i ruszyliśmy do Le Mans. W tym mieście znajdowały się nasze ukochane i TW.  Zrobimy Darii i Paulinie niespodziankę.
- Gdzie ten Hotel ? – Niall rozglądał się z pęknął buzią, aż mu wybywać zaczęło
- Jeszcze kawałek – westchnąłem – i co ? odebrała ?
- Niee ! Pewnie śpi – Daria miała wyłączony telefon a Paulina nie odbierała
- Jest 13.15 – spojrzałem na zegarek
Dojechaliśmy do hotelu, podczas rozmowy z recepcjonistką do hotelu weszła Paulina z Sivą.
- Niall !!! – rzuciła się na chłopaka, gdy tylko podbiegła.
Przywitałem się z mulatem, a gdy gołąbeczki już skończyli lecieć w ślinkę podeszła do mnie Paulina.
- Hej Louis – popatrzyła na mnie z uśmiechem – za Tobą też się stęskniłam, może jakiś całusek i przytulasek ?? – poruszyła brwiami
- Ale wytrzyj usta, przed chwilą się z nim całowałaś, nie chce mieć na policzku jego śliny – zrobiłem grymas i zaczęliśmy się śmiać. Przytuliłem Pauline i dałem buziaka w policzek.
- Gdzie Daria ? – Zapytałem
- Na górze. Chodźcie – Powiedział Siva. Ruszyliśmy do windy. Chyba tylko tego Sive polubię z tej całej paczki.
- Wchodźcie – Siva otworzył drzwi od apartamentu. Nawet nie zorientowałem się że jesteśmy na miejscu.
Weszliśmy po cichu i stanęliśmy w progu. Krzyki, wrzaski, tamci biegali w samych dresach. Rzucali się różnymi rzeczami. Bałem się, że czymś dostane. No gorzej niż w zoo. Wzrokiem szukałem Darii i po dłuższej chwili znalazłem. Stała w męskiej koszulce i dresach.
- O Lou ! – Zauważyła mnie. Teraz zorientowałem się że to nie moje ciuchy miała na sobie. Gdy tak rozmyślałem rzuciła mi się na szyje i zaczęła całować. Uśmiechnąłem się.
- Hej kotek – powiedziałem, gdy się od siebie oderwaliśmy. Przytuliłem ją mocno do siebie – A co ty masz na sobie ? – zapytałem
- A to ? To ciuchy Toma – uśmiechnęła się – chodź do naszego apartamentu to się przebiorę. Ale poczekaj chwile, może byście się poznali ? – krzyknęła i wtedy nastała Cisza – No !!?
- Taa, jestem Niall – wymusił uśmiech
- O ten szczęściarz, a ja Nathan – Nialla mina zrzędła i myślałem że zaraz wybuchnie, ale Paulina coś mu szepnęła na ucho i się uśmiechną, jakby nic się nie stało
- Widzę, że nie jesteście chętni się poznać, więc ja was poznam – powiedziała Paulina – to jest Jay, Max, Siva i Tom – wskazała na każdego osobno a oni się uśmiechnęli
- No a ja jestem Louis, możemy już iść ? – odwróciłem się i otworzyłem drzwi.
- Byłeś nie miły – powiedziała Daria gdy tylko drzwi od ich apartamentu się zamknęły
- Żółwik, stary – szturchnął mnie Niall, na co wybuchliśmy śmiechem.

~ Daria ~

- Poczekasz chwile, tylko wezmę szybki prysznic ? – spytałam Louisa, kiedy byliśmy w moim pokoju, a on siedział na moim łóżku
- A mogę też …. Razem z Tobą ?
- A nie przeginasz ?
- Niee ! No ale jak chcesz
- Szybki prysznic kochanie, za piętnaście minut jesteśmy umówieni z Niallem i Pauliną. – podeszłam do niego– Pamiętasz ? idziemy na miasto.
- Pamiętam.
- Oj już się nie obrażaj i daj buziaczka – złapałam go za policzki i przyciągnęłam do swoich ust. – Poczekaj, zaraz jestem.
Gdy wyszłam z pod prysznica, lekko się pomalowałam i ubrałam. Nie prostowałam włosów, nie miałam na to czasu.
- Gotowa ! – wyszłam z łazienki i przytuliłam się do mojego ukochanego, gdy tylko wstał.
- Idziemy ? – złapał mnie w pasie
- Oczywiście – pokazałam język, złapałam tylko kurtkę z wieszaka, a byłam ubrana tak.
Czekaliśmy przed windą na naszych zakochańców chyba z 10 minut. Mieliśmy czas dla siebie i zaczęliśmy się całować. Brakowało mi go.
- Tęskniłam – szepnęłam mu do ucha gdy zobaczyłam zmierzających w naszym kierunku Pauline i Nialla. Szli trzymając się za ręce i śmiejąc się z czegoś. Paulina była ubrana w to. (ten drugi zestaw )
- No szkoda, że nie dłużej – spiorunowałam ich wzrokiem
- Nie narzekaj – Paulina ironicznie się uśmiechnęła
- Zgaduje ! – krzyknął Lou – Był szybki numerek – powiedział szeptem. Zaczęliśmy się z niego śmiać
- Nie.. Będzie dzisiaj w nocy długi i gorący sex – Powiedział Niall
- Co ty wgl gadasz – Paulina uderzyła go w tors
- No prawdę plus AŁAAA ! bolało – zaczął się masować
- Bo miło, nie masz wstydu czy co ? – przewróciła oczami
- Oj daj spokój, to jak rodzina. BlaBlaBla taa nie mówi się takich rzeczy, ale czemu ? Po prostu jestem otwarty – śmialiśmy się z Lou z niego
- Właśnie to żaden wstyd – Louis go poparł
- Ja też tak uważam – byłam takiego zdania
- Przestańcie już – zaczęła śmiać się Paulina – zmieńmy temat, okej ?
- I tak mnie kochasz – Niall przyciągnął ja do siebie, i pocałował w czoło
- No to co robimy ? – zapytałam gdy wyszliśmy z hotelu
- A może się rozdzielimy i spotkamy się za trzy godziny ? – zaproponował Louis
- Świetny pomysł – wydarł się Niall – To my idziemy w tamtą – pokazał palcem na lewą stronę i pociągnął Pauline za sobą
- A to my z Pauliną nie mamy już nic do powiedzenia ? – byłam zła na niego.
- Kocham Cię – odwróciłam się do niego plecami – bardzo bardzo kocham – uśmiechałam się pod nosem a on mnie objął od tyłu – strasznie się za Tobą stęskniłem i chce spędzić trochę czasu z Tobą sam na sam. Przecież my za cztery godziny wyjeżdżamy, a ty zostaniesz. – odwróciłam się i namiętnie wpiłam się w jego usta.
- Ja Ciebie też – uśmiechnęłam się i popatrzyła wprost w jego prześliczne tęczówki
- Okej to gdzie idziemy ? – Spytał
- Przed siebie – złapałam go za rękę i pociągnęłam – tylko pamiętaj drogę powrotną, żebyśmy się nie zgubili.
Dzień mijał szybko. Chodziliśmy po mieście, jedliśmy gofry, śmialiśmy się. Fanki podchodziły po autografy do Lou i prosiły o zdjęcia. Jedna nawet chciała zrobić sobie zdjęcie z nami obydwojgiem. Było to naprawdę miłe. Tak bardzo za nim tęskniłam ten dzień był czymś co będę najlepiej wspominać z tego wyjazdu. Dawno nie mieliśmy dnia tylko dla siebie. Nawet zauważyłam że reporterzy robią nam zdjęcia, ale jakoś mi to nie przeszkadzało w tej chwili liczył się tylko on. Mój skarb, którego tak bardzo kocham.

~ Niall ~

- To co jedziesz z nami ? – spytałem bawiąc się jej włosami gdy Paulina głową leżała na moich kolanach z zamkniętymi oczami. Postanowiliśmy, że wrócimy do pokoju, bo na dworze było zimno. Przecież mamy już grudzień. Poszliśmy tylko na gorąca czekolade.
- Mhmm – mruknęła – chyba że nie chcesz to zostanę – uśmiechnęła się
- Żartujesz sobie ze mnie chyba – musnąłem ją delikatnie w czoło. Nastała cisza.
- Lubię to – lekko się uśmiechnęła
- Co takiego ? – spytałem dalej bawiąc się jej włosami
- Taką cisze między nami, gdy ty bawisz się moimi włosami. Gdy delikatnie błądzisz palcem po moim policzku. Czuje się wtedy taka bezpieczna i mogłoby to trwać wieki – westchnęła – Wtedy mogę pomyśleć nad tym wszystkim. Nigdy mi w tym nie przeszkadzasz. Uwielbiam ten dreszcz, który przechodzi po całym moim ciele, gdy mnie tak delikatnie dotykasz. Uwielbiam takie chwile z Tobą. – otworzyła oczy z delikatnym uśmiechem na ustach, który nawet na moment nie schodził z jej twarzy.
- I ty się skarbie dziwisz czemu ja Cię kocham ? Za to wszystko Cię kocham, za te miłe słowa, z to że kochasz mnie za Nialla zwykłego chłopaka, a nie Nialla Horana z One Direction. – Podniosła się i spojrzała prosto w moje oczy, nie mogłem oderwać od niej wzroku to było silniejsze, nie wytrzymałem i pocałowałem ją. Kiedy oderwaliśmy się od siebie i położyliśmy się wtuleni w siebie zaczęliśmy rozmawiać.
- A o co chodzi z tym Nathanem wgl ? – spytałem
- O nic, a co się dzieje ?
- No gość wie, że jestem twoim chłopakiem a on wyjeżdża do mnie z teksem, że szczęściarz jestem. – Paulina zaczęła się śmiać
- On głupi jest, podobam mu się i tyle – westchnęła
- i tyle ? – podniósł głowę
- Tak, bo chłopak nie ma z Tobą szans – pocałowała mnie w policzek a ja byłem z niej dumny – musze wstać i się spakować, musze przecież zabrać jakieś ciuchy i kosmetyki – poruszyła brwiami
- No tak tak, bo za 30 minut wyruszamy – podniosłem się z łóżka i zadzwoniłem do Louisa, żeby przyszli do nas. Nie minęło 15 minut a Daria i Lou już u nas byli. Musieliśmy wychodzić i wyruszyć w drogę.
- Na pewno nie możesz jechać ? – Louis zadawał już setny raz to samo pytanie Darii
- Wiesz, że jakbym mogła to bym pojechała – westchnęła gdy staliśmy już przed samochodem
- Dobra to ja się żegnam, posuń się Lou – popchnąłem chłopaka i przytuliłem Darie – No to widzimy się za 4 dni w Londynie, trzymaj się ! – krzyknąłem wsiadając do samochodu
- A my jesteśmy w kontakcie i w niedziele jestem – Paulina podążyła w moje ślady. Smutny Louis siedział już w samochodzie i nagle Daria zapukała w szybe.
- Widzisz tylko cztery dni, ostatni buziak – pocałowali się – Kocham Cię – dodała
- Ja Ciebie też – wyszeptał zamykając szybę.
- Już tak nie przeżywaj, przeżyjesz – odezwała się Paulina
- Musisz – dodałem
- Odezwali się kurcze – westchnął

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i mamy 29 rozdział ;) Dziękujemy za 4913 wejść, to naprawdę sużo dla nas znaczy. Jesteście świetni ! Kochamy was ♥ Ale nie wiadomo kiedy następny rozdział -.- Wy zrobicie coś dla nas, a my w zamian napiszemy rozdział. A mianowicie, chciałybyśmy zobaczyć od każdego kto czytał ten rozdział, komentarz z waszą opinią  tylko tyle ;) ♥ Nie tracimy nadziei.. 

6 komentarzy:

  1. świetny pisz następny szybciutko ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam czekam na nexta *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam twojego bloga, opowiadanie jest naprawdę cudowne i nie mogę doczekać się następnego *.* :3

    OdpowiedzUsuń
  4. chciałabym Ci zakomunikować , że pojawił się u mnie nowy rozdział , mam nadzieję , że wpadniesz i skomentujesz :> http://famous-vs-friend.blogspot.com/2013/01/i-can-good.html

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny jest ! :3

    OdpowiedzUsuń