Od wróciłam głowę ..nawet nie wiem czemu ,przecież chciałam
tego ,ale teraz myślałam o tym co będzie.Przecież on wyjedzie.
-Niall prze..przepraszam Cię ,nie mogę –powiedziałam bojąc się
jego reakcji.
-O co chodzi ?Coś źle zrobiłem?!-spytał zaskoczony.
-Nie ,nie ty jesteś naprawdę wspaniały,ale …zcichłam na
chwilę
-Alee ?!!! –domagał się odpowiedzi.
-Niall kurcze,bądźmy realni.Nie chce ,abyś robił mi
nadzieje, a potem wyjedziesz i zapomnisz –czułam łzy na policzkach- a ja
zostanę tu sama,zakochana tobie i przepłacze kilka nocy.
-Paulina…-chciał coś powiedzieć,słyszałam w jego głosie
smutek.
-Daj mi do kończyć Niall, więc dlatego wolę trzymać Cię na
dystans ,nie zakochać się w prawdziwym Niallu.Chce myśleć ,że to piękny sen w
którym spełniaj się moje największe marzenia .po tem się obudzić i dalej
kochać do szaleństwa Nialla Horana z 1D –rozpłakałam się na dobre.
-Co ty mówisz ?!Ja nigdy o tobie nie zapomnę ,gdy Cię tylko
ujrzałem widziałem ,że jesteś piękna od tamtej pory zachowuje się inaczej.Masz
to coś co sprawia ,że mysle tylko o tobie.Nigdy się tak nie czułem przy
dziewczynie.I słodka jesteś jak mó1)isz coo naprawdę
myślisz,podziwiam Cię za to –po jego policzkach spływały łzy.Nie wiedziałam co
mam zrobić ,więc przytuliłam go najbardziej jak umiałam,pocałaowałam leciutko w policzeki szepnełamdo ucha „Zapomnij
o mnie,nie zatruwaj sobie mną głowy.Żegnaj ‘’.Widziałmna jego policzkach łzy
.Odwróciłam się i pobiegłam w strone domu.Słyszałam głos Nialla jak mnie woła,lecz nie
reagowałam.Weszłąm do domu i od razu moim celem był własny pokój,nie zważając
na nic pobiegłam do niego.Myślałam o tym wszystkim o całym dzisiejszym
dniu.Nagle usłyszałam dźwięk sms’a to Niall.
‘’A ty pamiętaj,że
nigdy Cie nie zapomnę.Jesteś dla mnie bardzo ważna.Nie wiem jak nazwać co
uczucię.Myśle o tobie słodziaku.Śpij dobrze.Dobranoc ;*’’
Nie odpisałam,tak wiem może to chamskie i wgl ,ale co miała
bym odpisać po tym wszystkim.Myślałam ciągle o tym,że ja będę tu ,a on tam w UK
, ta mysl bardzo bolała Dostałam kolejnego sms’a ,ale tym razem od
Klaudii.Napisała ,że jutro widzi się z Harrym ,bo to ich ostatni dzień w Polsce.Widać było ,że jest
bardzo szczęśliwa .Po jakimś czasie usnełam.
~Oczami Liama~
Siedzieliśmy z Zaynem i Lou w domu przed tv.Nagle otworzyły się
drzwi ,a w nich Harry z Niallem.Bardzo smutnym Niallem powiedział bym nawet,że
płakał.Harry go strasznie pocieszał .Pytałem co się stało .Czemu jest smutny ?
Ale nic ,żednej odpowiedzi.Niall nie
wytrzymał tej presji z naszej strony i poszedłdo siebie.Harry opowiedział nam
całą sytuacje.Dziewczyna, którą dopiero poznał Nialler tak zawróciłam mu w
głowie.To chyba miłość od pierwszego wejrzenia.I jeszcze była taka szczera ,ale
po na myśle przyznałbym jej racje.Bo jak on to sobie wyobraża.Chłopcu smieli się
,że Harremu się Kaludia podoba.oczywiście w dobrym sensie,to też wspaniała
dziewczyna,wcale mu się nnie dziwie.Ale ja mam Danielle którą kocham.Widać było
,żę nasz loczek jest szczęśliwy.Ale Klaudia jak i Harry nie myśleli realnie tak
jak Paulina.Nie chciałem mu psuć humoru,więc nic nie mówiłem ,cieszyłem się jego
szczęściem.
~Oczami Nialla ~
Od razu jak weszliśmy z Haroldem do domu wzrok chłopaków
skierował się wprost na mnie.Opowiedziłem Harremu wszystko w drodze powrotnej.Jest
naprawde dobrym przyjacielem,starał się mnie pocieszyć ,słuchałm mnie
uważnie.Oczywiście Louis starał się mnie rośmieszyć .Jak to on.Ale nie
wytrzymałem już ani chwili dłużej ,wieć
poszedłem do pokoju.Wiedziałem ,że Harry im wszystko opowie,nie mamy przed soba
tajemnic .Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi.A mi się nawet nie chciało znów
tego tłumaczyć,to było dla mnie ciężkie.Zrobiłem sobie szybką kąpiel,bo nie
miałem siły.Nie mogłem przestac o niej mysleć.Boże co się ze mną dzieje ??!Ona
mnie mnie przecież nie chce ,a mnie jeszcze bardziej do niej ciągnie! A ja
mysle tylko o niej !Kurcze nie wytrzymam,musze do niej napisać –pomyslałem.Czekałem
na odpowiedz wpatrując się w ekran ,ale moje czekanie poszło na marne.Czekałem
z godzine .a po tem usnełem.
~Oczmi Harrego~
Wstałem rano,moja pierwsza myśl Klaudia! Kurde czy ja się zakochałem
?!!Nie wiem ,ale wiem ,że bardzo ni na niej zależy.Jets taka słodka,kochana oj
no po prostu cudowna.Nie chce myśleć jak to będzie gdy wyjadę.Musimy dziś o tym
porozmawiać na naszej randcę.Tak to będzie nasz pierwsza randka.Zabiore ją na
obiad tak niby kolacja,bo przecież o 18 wylatujemy.Zdzedłem na dół.Wszyscy już siedzieli
przy stole, jedynie Nialla nie było.
-Co ty taki
szczęśliwy ?-spytał Zayn
-Oj wiesz,mam dzisiaj pierwszą randkę –powiedziłem unosząc
brwi do góry.
-Z Klaudią !-wszyscy krzykneli.
-Tak ,Tak,Tak, ale jestem szczęśliwy ja nigdy-krzyknełem –ale
szkoda mi Nialla.
-Już masz Klaudie, to nie zwracasz na mnie uwagii-powiedział
smutno Lou,oczywiście udawał.
-Kochanie ty zawsze w moim sercu –powiedziałem śmiejąc się i
przytuliłem go mocno.Po zjedzeniu śniadania wyszedłem z domu do Klaudi .Napisałme
jej sms’a ,że będę za 20 min.
~Oczami Klaudii~
Nie spałam już długo ,wstałam chyba o 7 ,a była już
10.Wyszykowałam się ,umyłam.Byłą już 13 .Harry napisał ,że będzie za 20
min.Muszę się spieszyć.Ubrałam czerwoną sukienkę( nie była elegancka)przed
kolano i czarne baleriny,Włosy miałam rozpuszczonę ,z lekka rozczochranę
.Wyglądałam ładnie,wiec postanowiłam ,że zostanę w tym.usłyszałam dzwonek do
drzwi,szybko poleciałam je otworzyć .To Harry .
-Wow ! Ślicznie wyglądasz –powiedział i przytulił mnie na
przywitanie,mówiąc na ucho ,,tęskniłem’’.
-Ojej dziękuję –zarumieniłam się.
-Jak śliczna pani jest ,jak się pani rumini.-uśmiechną się.Odwzajemniłam
jego uśmiech.Po chwili byliśmy już w restauracji.Było wspaniale.Nagle
uświadomiłam sobie ,że loczek dziś wujeżdża.
-Harry musimy porozmawiać –powiedziłam smutnie.
-Tak wiem,nie chce tego –spuścił głowe.
-No bo jak to będzie?! Teraz jest wszystko pięknie ,ale za
jakieś 3 godz. Wszystko się skończy.-czułam pojedyńcze łzy.
-A nie możesz lecieć ze mną ?-spytał.
-No i ciekawe gdzie będę mieszkać?!! Z tobą nie mogę za krótko Cie znam.Bede tak bardzo
tesknić.-już płakałam.
-Obiecałaś ,ze nie będziesz już płakać przez mnie.smutny
powiedział.Przytuliłamsie do niego.Przypominiałam sobie o Darii.Wyjechała rok temu
do Londynu ,dalej mamy z nia kontakt.
-Harry ja mam przyjaciółke w Londynie!-powiedziłam
ucieszona.
-Ooo to super dzwon do niej ,może was przygarnie.-ucieszył się.
-Tak ,bo na pewno polece z Pauliną .-powiedziałm stanowczo.
-Wiem..Nial się ucieszy-rzekł.
-Dobra to dzwonie.-chwyciłam za tel. I zadzwoniłam do
Darii.Opowiedziałm jej prawie wszystko po mijając 1D.Zgodziła się od razu
,mówiła że nie może się do czekać .Jest jeszcze jeden problem rodzice.Z Harrym
pojedziemy do nich i jakoś ich przekonamy.Od razu po lubili Hazze.Obiecał ,że się
mna zajmie i takie tam .Po proszeniu ich , zgodzili się .Wystarczy o wszystkim
teraz powiedzieć Paulinie i już problem z głowy.Czas na pozegnanie z Harrym.
-To żegnam Cie miśku ,będę na Ciebie czekał w Londynie i
strasznie tęsknił –po tych słowach namiętnie mnie pocałował.Odwzajemniłam
pocałunek.Łzy kapały mi na ubranie.
-Nie płacz ,widzimy się niebawem –powiedział ze smutkiem w
głosie.
-Dobrze ,do zobaczenia już tęsknie.-odpowiedziałm mu z
uśmiechem.Znikł gdzieś za rogiem.Poszłam do Pauliny.
~Oczami Pauliny~
Siedziałam cały dziń w domu.Strasznie płakałam ,nikt z
rodziny nie wiedział czemu.Powiedział im wszystko, dobrze ze ich mam.Moja mam
była luźną kobietą mam wszystko co chciałam pozwalałam mi.Mówiłą ,że jak chce
to mogę z nim lecieć.Usłyszałam pukanie do drzwi, to raczej nie Kuba on nie
puka ,może mama?!Drzwi się otworzyły a w nich ukazałm się blondas.Moja mama go
nawet nie zna ,a go wpuściła.Podszedł do mnie ,mocno mnie przytulił.
-Ja chyba nie przeżyje bez Ciebie.-powiedział smutny.
-Nic nie możemy zrobić,niby mohja mama mówi ,żeby leciał z
tobą .Ale ja sobie tego nie wyobrażam.Ni
zamieszkam z tobakrótko się znamy.-mówiłam przez łzy.
-Oj no proszę cie musisz ze mna lecieć.Chyba Cie
kocham.-powiedział ,czułam jego łzy na sobie.Nic nie powiedziłam,przytuliłam go
mocniej.Czułam się bezpieczna.
-Nie mów tego jeżeli nie jesteś pewnien-odezwałam się po
chwili.On pocałował mnie w czoło..Myślałam nad wyjazdem do Londynu.Własnie
usłyszałam dźwiek sma’a ,był od Kaludii.Napisała ,że będzie za chwile u
mnie.Wstałam z łóżka i ruszyłam do łazienki ,mówiąc w drodze Niallowi ,żę Klaudi
przyjdzie.Ogarnełam się szybko,jak wyszłam z łazienki Klaudia właśnie weszła do
pokoju.
-MAM WSPANIAŁE WIEŚCI.!!!-krzyczał szczęśliwa.
-Nie drzyj się tak ! Super ciesze się –powiedziałm
-Dobar to ja nie przeszkadzam –powiedział Niall po czym
wstał w łóżka i chciał wyjść.
-Niee ma mowy siadaj to dotyczy też ciebie! – zatrzymała go
Kaludia.
-No wiec….??-chciałam już wiedzieć o co jej chodzi.
-JEDZIEMY DO LONDYNU-krzykneła i przytuliła mnie.
-Ta jasne ,a ja jestem królową .Niby do kogo ?! –mówiłam z
sarkazmem.
-Dla mnie jesteś ! –powiedził Niall do mnie ,i zwrócił się do
naszej piszczałki.-Jak to ?
- No przecież Daria tam mieszka ! Dzwoniłam do niej i nie ma
bnic przeciwko .Moi rodzice się zgodzili.Została tylko twoja mama .
-Moja mama nie ma nic przeciwko.Sama mnie namawiałam.
-No to lecimy razem? –cieszył się Niall
-Nie ,my za 4 dni,a wy za 30 min.- odpowiedziała mu Klaudia
-Zapomniałem –wstał z łóżka przytuklił Klaudie na
pożegnanie.
-Dobra to leć ! –powiedziałam śmiejąć się z niego.
-OKI zawsze o tobie myśle,będę strasznie tęsknił –pocałował mnie
w czoło i przytulił.Powiedział ,żę też będę tęsknići wyszedł.
Byłyśmy bardzo szczęśliwe ,nie mogłam uwierzyć w
to.Gadałyśmy z Klaudia o tym wszytkim.Nie umiałam sobie wyobrazić ,że ja i
Niall oraz Klaudia i Harry razem w Londynie jeszcze z Zaynem ,Liamem i Lou ,Po
za tym chciałam zobaczyć Darię ,nie widziałyśmy się rok .Obie z Kaludia
tęskniłyśmy za nią.To nie zapomniany dzień….
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i jest 4 rozdził !! Długi , mam nadziej ,że się podoba !
W następnym rozdzile pojawi się Daria.Prosimy o komentarze ;DD
różowo tu xdd ale fajny rozdział :D zapraszam też do mnie, miło będzie jeśli zostawisz komentarz ;] http://music-is-my-life-forever.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńA no jakoś tak wyszło,że różowo ;p Dzieki za kom.
OdpowiedzUsuńOki wpadnę ;p
czytając to co sekundę kręciłam głową i mówiłam sobie że coś takiego się nigdy nie zdarza. Ale kto by nie chciał żeby tak było?? Świetne, można przy tym pomarzyć :DDD
OdpowiedzUsuń